211service.com
Recenzja The Walking Dead sezonu 8: „Przeciągnięta i nieistotna”
Nasz werdykt
The Walking Dead sezon 8 nigdy nie zdoła odkupić się od długich, meandrujących fabuł, pomimo kilku momentów rzeczywistego potencjału.
Werdykt GamesRadar+
The Walking Dead sezon 8 nigdy nie zdoła odkupić się od długich, meandrujących fabuł, pomimo kilku momentów rzeczywistego potencjału.
NAJLEPSZE OFERTY NA DZIŚ Sprawdź AmazonMyślałem, że to się nigdy nie stanie, ale Sezon The Walking Dead 8 faktycznie zakończyło się całą wojną. Może to być ta sama wojna, którą obiecano nam przez dwa sezony, ale jest to mile widziana ulga. Do rzeczy. Chociaż miały miejsce różne plany i zasadzki, a ostateczne starcie między Saviors a załogą Ricka faktycznie miało miejsce, nigdy nie było to wystarczająco satysfakcjonujące. Wszystkie potyczki między początkiem sezonu The Walking Dead 7 i przez cały sezon 8, pozbawiły finału całą energię.
Przyznam, że nie widziałem nadchodzącej zdrady Eugene'a wobec Zbawicieli, ale dziewczęta z Oceanside pojawiły się, tak jak przewidziałem w zeszłym tygodniu, rzucając Mołotowami w Zbawicieli i udawało się nie spalić Wzgórza na ziemię. (Cel ekspercki tam.) Nadal nie jestem pewien, co czuję do Eugene'a, zwłaszcza po incydencie z wymiotami i, wiecie, prawie dwóch sezonach zdrady, ale cieszę się, że Rosita dała mu jednego za to wszystko.

Ale pojedynek Rick vs Negan był znacznie bardziej drapieżnikiem. Odkąd Negan grał w eenie-meenie-miney-mo z życiem Abrahama i Glenna, istniała obietnica, że Rick w końcu zabije Negana – lub przynajmniej poniesie porażkę w próbie. Ale to, co dzieje się w finale 8 sezonu, było o wiele bardziej nieprzyjemne. Pomimo przecięcia gardła kawałkiem szkła i utraty dużej ilości krwi, Rick rozkazuje Siddiqowi, by go uratował, ku obrzydzeniu Maggie. Zamiast tego plan Ricka polega na tym, aby Negan spędził resztę życia w celi, obserwując, jak reszta z nich buduje razem spokojne życie. Chociaż ściśle przypomina to, co dzieje się w komiksach The Walking Dead, sposób, w jaki rozgrywa się „śmierć” Negana, jest nieco rozczarowany. Podobnie jak nagła zmiana serca, jaką przeżywa każdy ocalały Zbawiciel. Czy Negan naprawdę był jedynym powodem, dla którego wszyscy ci ludzie byli na ścieżce wojny, w tym Laura, która do tej pory była równie głodna krwi aleksandryjskiej jak Walkers?
Wielkie pytania 
8 pytań, które mam po obejrzeniu sezonu The Walking Dead 8
Dzięki temu finał sezonu 8 – i do pewnego stopnia przedłużyć sezon jako całość – bardziej przypomina przygotowanie do sezonu 9 niż rozwiązanie historii. Sezon 8 pozostawia nas z Maggie, Jesusem i Darylem knującym, aby Rick i Michonne zapłacili za niezabicie Negana, więc wygląda na to, że mamy do czynienia z wojną domową. Czy Maggie poważnie stanie się w tym wszystkim czarnym charakterem? Jej motywacje są zrozumiałe, ale z wizją rzeczywistej przyszłości na horyzoncie dla grupy i jej nienarodzonego dziecka, wydaje się to strasznie samolubnym i ryzykownym posunięciem. Jednak zobaczenie, jak Lauren Cohen otrzymuje fabułę, w której może zatopić swój niesamowity talent aktorski, jest zdecydowanie czymś, na co jestem gotowy.

Mamy też zagrożenie ze strony największego do tej pory stada Walkerów, które również może zawierać możliwość czegoś znacznie gorszego niż Negan (według komiksów) – Szeptaczy. Fakt, że najciekawsze elementy finału sezonu 8 są tak naprawdę żartem na sezon 9, tylko podkreśla fakt, że cały sezon był trochę stratą czasu.
Pomyśleć, że sezon zaczął się od ataku na Sanktuarium, gdzie Negan i ojciec Gabriel znaleźli się w tym zwiastunie, wydaje się, jakby to było dawno i żmudnie. Od tego czasu niewiele się wydarzyło: Shiva zmarł broniąc Ezekiela, Siddiq został uratowany, Gregory i Eugene nadal zdradzali dobrych ludzi, działania Ricka sprawiły, że zastanawiałeś się, czy w ogóle był dobrym człowiekiem, Carl został ugryziony, a helikopter drażnił coś zupełnie innego . Tak duża część sezonu była przelaniem początkowego ataku na Zbawicieli, że kilka wydarzeń, które miały miejsce, wydaje się przeciągnięte i nieistotne.
Wprowadzenie nowych postaci, takich jak te oferujące cały wątek fabularny The Knowledge, Jadis i Scavengers oraz śmierć Carla, dodały atmosfery nieprzewidywalności przynajmniej do drugiej połowy sezonu 8, ale to nie wystarczyło. Potencjał wyrwania się z ograniczeń komiksu był odważnym posunięciem dla AMC, ale oczywiście takim, do którego nie mógł się przyczepić, zwłaszcza gdy przyjrzy się, jak bardzo los Negana pasuje do komiksów.

Wszystko trwało tak długo, że każda intryga, którą mógł dostarczyć sezon 8, była spowita mgłą harówki i nieuchronności. W tym sezonie było tak dużo rozmów, tak mało akcji, tak wiele sytuacji, w których mogło się nie udać, i tak mało dramatycznych momentów, że wydaje się, że naprawdę nie wydarzyło się nic wartego uwagi. Pojawiamy się pod koniec sezonu jako widzowie, niezadowoleni z ostatnich 16 odcinków. Finał The Walking Dead 8 sezonu mógł zamknąć wszystkie historie, które miał, schludną, małą kokardką, ale to nie powstrzymuje go przed rozczarowującym antyklimakiem. W końcu były to historie, które bulgotały od końca sezonu 6, zaledwie dwa lata temu. Tak naprawdę!
O ile premiera The Walking Dead sezonu 9 nie ma więcej fabuły i rozmachu niż cały sezon 8 i 7 łącznie, ja – wraz z hordami wściekłych widzów wciąż trzymających się nadziei na odkupienie serialu – sprawdzam się z klubu The Walking Dead na zawsze .
NAJLEPSZE OFERTY NA DZIŚ Sprawdź Amazon Werdykt dwa2 z 5
Program telewizyjny „Żywe trupy”The Walking Dead sezon 8 nigdy nie zdoła odkupić się od długich, meandrujących fabuł, pomimo kilku momentów rzeczywistego potencjału.
Więcej informacji
| Dostępne platformy | telewizja |