211service.com
Recenzja Tom Clancy's The Division
Plusy
- Cudownie głęboka personalizacja
- Wygląda pięknie
- Pełen rzeczy do zrobienia
Cons
- Nudna historia i postacie
- Niesatysfakcjonująca gra końcowa
- Walka i profity są ograniczone
Plusy
- + Cudownie głęboka personalizacja
- + Wygląda pięknie
- + Pełen rzeczy do zrobienia
Cons
- - Nudna historia i postacie
- - Niesatysfakcjonująca gra końcowa
- - Walka i profity są ograniczone
The Division to zimna, zimna gra. Tak, jest dosłownie osadzona w wersji Nowego Jorku ogarniętej zimowymi zamieciami śnieżnymi i pozostałościami zabójczego wirusa – jak mówią, to wystarczająco mrożące krew w żyłach. Mówię jednak również o wyrachowanym i raczej statystycznym sposobie prowadzenia biznesu przez grę. Nie ma prawdziwego ciepła w żadnym z systemów ani historii The Division, a to jedna z niewielu wad tej skądinąd doskonałej strzelanki sieciowej.
Pod względem fabuły sprawy są dość proste. Zainfekowane banknoty dolarowe rozprzestrzeniają wirusa, a ty dołączasz do akcji jako agent tajnej dywizji, aktywowany, aby zachować pozory prawa i porządku w mieście spustoszonym przez śmierć i przestępczość. W rzeczywistości jesteś częścią „drugiej fali” agentów Division, po tym, jak pierwsza zawiodła… z powodów, które stają się jasne, gdy przebijasz 40-50 godzin fabuły/misji pobocznych w grze. Podczas gdy wiele innych gier Clancy kontekstualizuje swoje nadmilitarne narracje i dodaje trochę konspiracyjnych intryg, tak naprawdę w The Division nie ma zbyt wiele tej pikanterii. W związku z tym nie ma poczucia postępu poza zdobywaniem kolejnych poziomów i grą o więcej sprzętu.
Co więcej, jest jednak poczucie, że świat The Division nie jest tym, w którym chcesz istnieć przez długie połacie czasu. Jednym z kluczowych celów każdej wytrwałej gry jest stworzenie środowiska, które gracze będą cieszyć się, odkrywać lub przynajmniej tolerować przez miesiące, a nawet lata swojego grania. Bo jeśli nie lubisz przebywać w tym wirtualnym świecie, nawet pokusa nieco lepszego łupu prawdopodobnie nie przeszkodzi ci w zalogowaniu się. Nowy Jork The Division to ponure (jeśli graficznie zrealizowane) miejsce do egzystencji, szczegóły sprawiają, że niektóre obszary wydają się nieco inne, większość z nich wygląda mniej więcej tak samo. Jedna ulica z porzuconymi samochodami i spiętrzonymi śmieciami wygląda prawie tak samo jak druga. W związku z tym nie odczuwam takiej samej chęci odkrywania lub powrotu do określonych obszarów, jak w przypadku innych gier z otwartym światem i strzelanek MMO. Krótko mówiąc, świat The Division jest trochę zbyt przygnębiający.

Jednak – podobnie jak same systemy strzelania i RPG – jest technicznie znakomity. Projekt poziomów jest na najwyższym poziomie, a obszary akcji są profesjonalnie zaprojektowane, aby idealnie pasowały do solidnej mechaniki okładki gry. To wymyślny sposób na powiedzenie, że miejsca, w których strzelasz do wszystkich kolesi, są naprawdę starannie ułożone. Często zauważysz, że osłona jest starannie umieszczona, aby dać ci szansę na ryzykowny bieg w celu uzyskania lepszego kąta na grupę złych facetów. Co więcej, obszary misji doskonale nadają się do sprytnej taktyki zespołowej – możesz planować zasadzki i reagować w locie na ruchy wroga, a wszystko to przy zachowaniu tych wszystkich ważnych linii widzenia wrogów. Większość moich misji rozgrywała się z losowymi, cichymi sojusznikami podczas mojego pobytu w The Division i wszyscy instynktownie wiedzieli, jak najlepiej wykorzystać osłonę, jak koordynować ataki na wrogów i jak rozprzestrzeniać ataki podczas walk z bossami. Światowy projekt jest że dobry.
Sama walka jest przyzwoita i doskonale współgra z otoczeniem. The Division polega na tworzeniu kątów – wejdź we właściwe miejsce i możesz z łatwością zaatakować wroga, ale jeśli się zakopie i rozpoczniesz prostą, opartą na osłonie strzelaninę, sprawy stają się znacznie trudniejsze. Nawigacja między punktami osłonowymi również jest przyjemnością, dzięki łatwemu systemowi „zobacz i idź”. Bronie? Tak, wydają odpowiednie dźwięki i wydają się (w sumie) całkiem zrównoważone. Akcja ma jednak kilka wad. Po pierwsze, wrogowie typu bullet-sponge nie wszystkim odpowiadają, a wrogowie The Division są BARDZO gąbczaści. Chociaż jestem całkiem zadowolony z lewania amunicji w zwykłych wrogów, jest coś męczącego w niekończącym się rzucaniu na bossów i elitarnych wrogów. Ta gra jest najlepsza, gdy ciągle się poruszasz i zabijasz, taktycznie wymijając wrogów, aby wygrać każde starcie. Ale bitwy z bossami i elitami przypominają bardziej wojnę na wyczerpanie, gdy chowasz się za osłoną i powoli zmniejszasz ich zdrowie do zera, zanim będą mogli zrobić to samo z tobą. To prawdziwy problem, kiedy gra końcowa jest cały czas elitarna.

Drugim prawdziwym problemem związanym z walką w The Division jest to, co nazywam „brakem magii”. I to tutaj będę strasznie przewidywalny i wspomnę Destiny (wiedziałeś, że to nadchodzi, więc nie bądź tak zszokowany). Wszystko w tej grze wydaje się zarówno dosłownie, jak i w przenośni. Twoje ruchy są, całkiem słusznie, ograniczone do wszystkiego, co mogą zrobić prawdziwi ludzie – kucasz za samochodami, wychylasz się, może przeskakujesz przez przeszkodę lub dwie… ale to wszystko. W Destiny (i grach takich jak Titanfall i Black Ops 3) masz super moc i możesz ślizgać się po otoczeniu zarówno w pionie, jak iw poziomie. Możesz zatrzymać się w powietrzu i strzelać, biegać po ścianach wokół wrogów lub wykonać podwójny skok jako desperacki unik, by się ukryć. Obok tych gier The Division czuje się bardzo statycznie, bardzo waniliowo.
Mało tego, nie możesz wystrzeliwać piorunów z rąk. Tak, tak – to bardzo redukcyjny sposób na powiedzenie, że zalety The Division są niesamowicie powściągliwe w porównaniu ze specjalnymi umiejętnościami, które można znaleźć w innych wytrwałych strzelankach. I wiem, że w tej grze chodzi o stopnie realizmu, ale wydaje mi się, że The Division desperacko szuka jakiejś brutalnej magii, ale jest w stanie wkraść się tylko trochę wiarygodnymi środkami. Mam na przykład broń, która trochę mnie leczy, gdy zabijam wrogów. To jest rodzaj frustracji, o której mówię, ponieważ jest to zasadniczo „magia kosmiczna”, ale subtelnie wślizgnęła się do gry pod przykrywką „może futurystyczna technologia”. Ta gra nie może mieć dziwacznych korzyści i to jest jeden z powodów, dla których czuje się powściągliwa i trochę nudna w porównaniu z konkurentami, mimo że wszystkie techniczne rzeczy są wyjątkowo dobre.

Skoro już o tym mowa, elementy sieciowe The Division są – kontynuując temat – technicznie doskonałe, ale ostatecznie chłodne. Pomijając drobne błędy związane z wykonywaniem misji, jest to wyjątkowo dobrze przygotowane doświadczenie online. Matchmaking jest prosty (jeśli jest słabo wyjaśniony) i skuteczny, szybko rzuca cię z innymi agentami i zapewnia w dużej mierze wolne od opóźnień środowisko, w którym można rozbić baddos. Niestety, nie ma prawdziwego poczucia wspólnoty ani wspólnego wysiłku. Każdy zespół, który utworzyłem, rozpadał się po zakończeniu misji, tworząc prawdziwe poczucie anty-punktu kulminacyjnego. I to nie tak, że winię moich tymczasowych sojuszników za to, że nie zostały w pobliżu, ponieważ w twojej standardowej misji nie ma zbyt wiele do związania. Hej kolego - pamiętasz ten czas, kiedy umarłeś, a ja cię uzdrowiłem? Tak, szalone dni.
Znowu wraca do braku magii lub iskry. The Division nie chce opcji dostosowywania ani rzeczywistych rzeczy do zrobienia – możesz godzinami majstrować przy swoim wyposażeniu lub szlifować nieco lepszy sprzęt przez miesiące – ale niewiele ma znaczenia w tym, jak gra faktycznie gra. Zasadniczo nadążasz za rosnącymi wymaganiami dotyczącymi obrażeń ze strony wrogów typu bullet-sponge i ilością, w jakiej się pojawiają.

Jest jeden element The Division, który jest naprawdę doskonały, który naprawdę wyróżnia grę: Strefa Mroku. Unikając tradycyjnego trybu wieloosobowego na rzecz czegoś bardziej taktycznego, ta gra wykorzystuje czystą ludzką naturę, aby stworzyć doświadczenie PvPvE, które jest cudownie napięte i całkowicie irytujące (w dobrym sensie) jednocześnie. W Strefie Mroku to ty i niespokojni sojusznicy przeciwko grupie coraz trudniejszych wrogów, którzy dają lepsze łupy niż większość wrogów w zwykłej grze. Problem polega na tym, że sprzęt jest zanieczyszczony, więc musisz wezwać helikopter, aby go wydobyć... co czyni cię głównym celem dla wszystkich w okolicy. To zawsze tworzy unikalny rodzaj patów między tobą a innymi graczami. Jasne, musisz współpracować, aby odeprzeć napastników, ale co wtedy? Czy pomagasz swojemu kumplowi wyciągnąć jego sprzęt, a następnie załadować swój? A może strzelasz im w plecy i bierzesz to WSZYSTKO? Nie obchodzi mnie, jak miły jesteś, jak solidna jest twoja przyjaźń… zawsze będziesz czuł potrzebę wzięcia tego wszystkiego, albo tę pełzającą paranoję, że twój przyjaciel knuje twoją śmierć. To wspaniały, genialny system i najmądrzejsza, najprzyjemniejsza funkcja w The Division.
To jeden z niewielu znaczących przebłysków ciepła, ludzkości, w skądinąd zimnej grze. Nie ma wątpliwości, że The Division rozumie, jak być wytrwałą strzelanką MMO, ale być może brakuje jej zrozumienia, dlaczego gracze nadal logują się do swoich konkurentów miesiące i lata po rozpoczęciu gry. Nawet grze końcowej, która jest technicznie rozsądna, brakuje różnorodności lub treści, aby zapewnić rozrywkę na dłuższą metę. Być może wprowadzenie Incursions zmieni wszystko, ale biorąc pod uwagę ograniczoną elastyczność gry zarówno pod względem funkcjonalności, jak i motywów, bardziej prawdopodobne wydaje się, że te misje będą po prostu dłuższymi, trudniejszymi wersjami tego, co już jest w ofercie. W trosce o uczciwość z pewnością powrócę do tej recenzji za kilka miesięcy, kiedy miałem okazję przetestować kilka Incursions. Do tego czasu zimne fakty są takie, że The Division to kompetentna strzelanka, znakomita gra RPG, ale ostatecznie ograniczone doświadczenie, które prawdopodobnie nie pozostanie twoją obsesją na punkcie gier na dłużej niż kilka miesięcy.
Ubisoft Tom Clancy's The... Oferty na komputery PC 880 opinii klientów Amazon 1 oferty dostępne
Walmart 59,99 USD 37,49 $ Pogląd Codziennie sprawdzamy ponad 250 milionów produktów w najlepszych cenach wspieranych przez
Więcej informacji
| Gatunek muzyczny | Strzelec |
| Opis | Online, multiplayer, strzelanka z perspektywy trzeciej osoby i RPG. |
| Platforma | „Xbox One”, „PS4”, „iPad”, „Android”, „iPhone” |
| Ocena cenzury w USA | „Ocena w toku”, „Ocena w toku”, „Ocena w toku”, „Ocena w toku”, „Ocena w toku” |
| Ocena cenzora w Wielkiej Brytanii | '','','','','' |