Recenzja Transformers: Fall of Cybertron

Solidne wejście do serii Cybertron

Plusy

  • Ogólnie silna kampania fabularna ze zróżnicowaną rozgrywką
  • Zorientowany na zespół tryb eskalacji
  • Ścisła kontrola w segmentach strzeleckich

Cons

  • Rozciągnięta sekcja Dinobotów w kampanii.
  • Sporadyczne błotniste tekstury i pop-in
  • Kooperacja w kampanii została porzucona

Plusy

  • +

    Ogólnie silna kampania fabularna ze zróżnicowaną rozgrywką





  • +

    Zorientowany na zespół tryb eskalacji

  • +

    Ścisła kontrola w segmentach strzeleckich

Cons

  • -

    Rozciągnięta sekcja Dinobotów w kampanii.



  • -

    Sporadyczne błotniste tekstury i pop-in

  • -

    Kooperacja w kampanii została porzucona

NAJLEPSZE OFERTY NA DZIŚ Sprawdź Amazon

Relacja High Moon Studio o ucieczce Transformersów z ich umierającej planety Cybertron pozostała niedokończona w 2010 roku Transformers: War for Cybertron. W swojej kontynuacji Transformers: Fall of Cybertron kontynuuje historię wojny domowej Autobot/Decepticon, przywraca znane postacie z kreskówek i zapewnia pełną akcji rozgrywkę z oryginału – z kilkoma zmianami.



Akcja Fall of Cybertron ma miejsce bezpośrednio po wydarzeniach z poprzedniej gry, a Optimus i Autoboty przygotowują swój statek kosmiczny, znany jako Arka, do ewakuacji z mechanicznej planety. Kampania ma inną strukturę niż poprzedni tytuł. Zamiast dwóch oddzielnych kampanii – Autobot i Decepticon – jak widać w poprzedniej grze, Fall of Cybertron prowadzi cię przez pojedynczą fabułę, która zmienia się między dwiema stronami. Na przykład w jednej misji będziesz grał jako Optimus Prime, próbując zabezpieczyć zasoby Energonu do ewakuacji Arki. W następnym przejmiesz kontrolę nad Decepticonem, Vortexem, który sabotuje transport Autobotów przewożący ten sam zapas Energonu. Zobaczysz obie strony konfliktu z pierwszej ręki, co jest świetne dla tych, którym podobała się podwójna perspektywa pierwszej gry. Ale to nie wszystko się zmieniło.

Fall of Cybertron rezygnuje z trzyosobowej kooperacji z poprzedniego tytułu, co z kolei neguje możliwość wyboru postaci, którą grasz na każdym poziomie. Nie masz już dwóch towarzyszących Ci postaci, które za Tobą podążają. Zamiast tego postacie takie jak Jazz będą poruszać się w tle, prowadzić cię przez poziomy i przekomarzać się, gdy potajemnie infiltrujesz bazę Decepticonów jako wyznaczony przez misję Autobot, Cliffjumper. Każdy poziom został stworzony z myślą o możliwościach transformatora. W niektórych misjach będziesz grał jako Optimus, kładąc duży nacisk na strzelanie, lub wykonasz platformówkę jako akrobatyczny Jazz, podczas gdy inne pozwolą ci wznieść się w przestworza jako Starscream na niesamowitych hybrydowych poziomach powietrze/ziemia.



Każdy rodzaj poziomu jest zabawny sam w sobie. Sekcje strzeleckie są solidne, misje skradankowe przebiegają bez zarzutu, a ataki powietrzne są świetne. Jednak skoncentrowana na walce wręcz część kampanii Dinobotów nie jest przyjemna. Zamiast wbiegać w płonące działa bojowe, wystrzeliwać wyrzutnie rakiet i błyskawicznie przekształcać się w bombardowanie materiałów wybuchowych na linie wroga, jesteś zmuszony do ciągłego wciskania przycisku walki wręcz i oglądania w kółko tej samej animacji kombinacji , jak zawodzisz na Insecticons. Cała sekcja była zupełnie nie na miejscu i ciągnie się zbyt długo. Nawet natychmiastowa zdolność do transformacji jest odbierana w zamian za wskaźnik wściekłości, który (po napełnieniu) pozwala aktywować twoją formę T-Rexa.

Ogólnie rzecz biorąc, rozgrywka jest bardziej zwarta i bardziej skoncentrowana. Jednak niemożność grania lub interakcji z większą liczbą postaci jest rozczarowująca. Zobaczysz wiele znanych postaci, takich jak Ironhide i Shockwave, ale z większością z nich nie będziesz w stanie wchodzić w interakcje poza krótką wymianą dialogową. Jest to również stracona okazja, że ​​bardziej znane postacie nie grają ról bossów, aby wypełnić ogólny brak bitew z bossami. Zamiast tego utknąłeś w walce z ogólnymi, większymi niż zwykle transformatorami, ponieważ pojawiają się jako swego rodzaju mini-bossowie, którzy zastępują ogromne spotkania z bossami z pierwszej gry.



W trakcie naszej rozgrywki zauważyliśmy znaczną ilość wyskakujących elementów graficznych i zabłoconych tekstur. Ściany są rozmyte przez sekundę lub dwie po wczytaniu, a czasami po kilku sekundach pojawiają się tekstury postaci podczas manipulowania opcjami zbroi w menu gry wieloosobowej. Zmniejsza się to, gdy zainstalowaliśmy grę na Xbox 360, więc przygotuj się na utratę ośmiu gigabajtów miejsca na dysku twardym.

Po zakończeniu kampanii tryby multiplayer i Escalation to doskonały powód do powrotu do Fall of Cybertron. Niewiele zmieniło się od trybu wieloosobowego War for Cybertron, ale angażowanie gigantycznych robotów w walkę z bronią jest tak samo zabawne jak wcześniej. Udane zabójstwa i przechwycone cele zdobywają punkty doświadczenia, aby odblokować więcej broni i ulepszeń, a także możesz dostosować swojego Autobota i Decepticony za pomocą części zbroi, aby wyróżnić się z tłumu.

Eskalacja – wersja Transformers trybu Horde – jest szczególnie uzależniająca. Gracze mierzą się z kolejnymi falami wrogich transformatorów. Do wyboru masz cztery klasy postaci, z których każda ma unikalne zdolności wsparcia, w tym pochłaniającą pociski tarczę przeciwlotniczą, promień leczniczy, automatyczny wartownik bojowy lub ultramocny rdzeń uzupełniający amunicję. Zabijając zabójstwo w trybie Eskalacja, zarabiasz pieniądze, które możesz wykorzystać na zakup broni, aktywowanie pułapek i otwieranie drzwi, aby uzyskać dostęp do nowych części mapy. Wrogowie pojawiają się tłumnie, więc trzymanie się drużyny i opracowywanie skutecznej strategii bitewnej to jedyny sposób na przetrwanie.

Transformers: Fall of Cybertron to solidne doświadczenie akcji z kilkoma problemami, które powstrzymują go przed świetnością. Kampania fabularna jest zabawna, a tryby wieloosobowe zachęcają do powrotu po pojawieniu się napisów, ale nie na miejscu segmenty walki wręcz, polskie problemy i porzucone funkcje z pierwszej gry sprawiają, że jest ona niewystarczająca. Jeśli jesteś superfanem Transformers, szukającym większej akcji gigantycznych robotów lub po prostu szukasz zabawnej strzelanki, Transformers: Fall of Cybertron nie zawiedzie.

Ta gra została zrecenzowana na Xbox 360.

NAJLEPSZE OFERTY NA DZIŚ Sprawdź Amazon

Więcej informacji

Gatunek muzycznyStrzelec
OpisAutoboty i Decepticony walczą na ich umierającym ojczystym świecie Cybertron. Przedstawia powrót ulubieńców fanów, Dinobotów, w tym Grimlocka (jego króla).
Nazwa franczyzyTransformatory
Nazwa franczyzy w Wielkiej BrytaniiTransformatory
Platforma„Xbox 360”, „PS3”
Ocena cenzury w USA„Nastolatek”
Ocena cenzora w Wielkiej Brytanii'',''
Data wydania1 stycznia 1970 (USA), 1 stycznia 1970 (Wielka Brytania)
Mniej