Recenzja Warcraft: Początek

Nasz werdykt

Po latach rozwoju problemy z inscenizacją Warcrafta stają się jasne. Pomijając epickie budowanie świata, ambitna, ale nieporęczna rozgrywka Jonesa wymaga więcej podziwu, dowcipu i emocji.





Werdykt GamesRadar+

Po latach rozwoju problemy z inscenizacją Warcrafta stają się jasne. Pomijając epickie budowanie świata, ambitna, ale nieporęczna rozgrywka Jonesa wymaga więcej podziwu, dowcipu i emocji.

NAJLEPSZE OFERTY NA DZIŚ 39,43 zł w Amazon

Zamiast skakać prosto z fenomenalnego debiutu na szczyty gryfów w locie studyjnego masztu namiotowego, Duncan Jones wybrał szaloną, przypominającą Chrisa Nolana trasę podążania za swoim minimalistycznym Moonem z przyprawiającą o zawrót głowy gałęzią Source Code.

Ale ta powolna ścieżka niekoniecznie przygotowała kogokolwiek na wyzwania związane z adaptacją RTS/gry wideo. Zadaniem Jonesa jest wynegocjowanie pokoju między emocjami na miarę wydarzenia, wiedzą o grach a fantastyką high fantasy, Jones obejmuje świat Warcrafta z godnym pochwały zaangażowaniem: ale jeśli chodzi o naładowanie go życiem, zwykła masa wygrywa z nim.



Droga do Azeroth zaczyna się dość wyraźnie, gdy armia FX Jonesa i Billa Westenhofera tworzy złożoną społeczność orków. Tam, gdzie hordy Śródziemia po prostu ślinią się, wielki wojownik Durotan (Toby Kebbell, oczy poruszają się w CGI) pogrywa przed snem ze swoją ciężarną żoną. Te potężne i serdecznie scharakteryzowane orki, które potrafią wychwytywać wydajność, stoją wysoko wśród wielu potężnych i niezwykle szczegółowych osiągnięć CG, szczególnie w przypadku Durotana i Gul'dana (Daniel Wu), czarnoksiężnika używającego wysysającej dusze magii, aby otworzyć portal do człowieka. świat Azeroth.

Ale problemy z fabułą pojawiają się wcześnie, ponieważ powody orków do inwazji na Azeroth (ich własny świat umiera) są pomijane, a ich ludzcy odpowiednicy zmagają się, aby zrobić wrażenie wielkości orków. Pomimo powściągliwego migotania Travisa Fimmela, rycerski Lothar jest trochę Aragorn-lite; W międzyczasie Ben Foster odrzuca wszelkie ograniczenia, jako mag bawiący się w ciemnej szynce. Paula Patton imponuje jako pół-człowiek, pół-ork Garona, choć jej kły panto sieją spustoszenie w gadających fragmentach, a jej historia pozostaje frustrująco nieprzejrzysta.



Wszyscy trzej przynajmniej starają się nasycić postacią znane fantazyjne zaklęcia i mowy (o lojalności, honorze, rodzinie), ale potrzeba budowania świata Warcrafta tłumi pewne istotne elementy: napęd, lekkość, inwestycje w publiczność. Podczas gdy wzmocniony wynik Ramina Djawadiego i ujęcia rojów bitewnych oczu gryfa Jonesa poruszają krew, same brutalne walki są kończone i odkurzane dość szybko, czasem skutecznie (jeden słyszalny punkt wypatroszenia), czasem z zapierającą dech w piersiach zwięzłością. Młotek, głowa, koniec gry.

Niektóre zgony szokujące pokazują śmiałość narracyjną, ale trudno jest się w to zaangażować, gdy dwugodzinny czas działania jest zbyt napięty, aby wpuścić emocjonalne powietrze. Brak luksusów w dłuższej formie Gra o tron , Warcraft od czasu do czasu czuje się pospieszny oraz nudne, imponująco zainscenizowane i niezaangażowane. To prawda, kilka żartów w otchłani pomaga złagodzić niezdarny kawałek. Ale nie ma wystarczająco dużo wpływów zakwasowych, poza ujmująco skołowanym czarodziejem stażysty Bena Schnetzera, kilkoma przyjemnymi dla fanów jajkami wielkanocnymi i sprytnym, warczącym zakończeniem do kontynuacji.

Jeśli prawdopodobieństwo, że Warcraft zdobędzie zyski w drugiej walce, jest dyskusyjne, bardziej pewne jest to, że sam w sobie wydaje się niekompletny. Pomimo niezłomnych wysiłków Jonesa, jest to film, który ma wiele „początku” bez prawdziwego startu.



NAJLEPSZE OFERTY NA DZIŚ 39,43 zł w Amazon Werdykt 3

3 z 5

Warcraft: Początek

Po latach rozwoju problemy z inscenizacją Warcrafta stają się jasne. Pomijając epickie budowanie świata, ambitna, ale nieporęczna rozgrywka Jonesa wymaga więcej podziwu, dowcipu i emocji.

Więcej informacji

dyrektorDuncan Jones
W roli głównejTravis Fimmel, Paula Patton, Ben Foster, Dominic Cooper, Toby Kebbell, Ben Schnetzer, Rob Kazinsky
Premiera kinowa30 maja 2016 r.
Dostępne platformyFilm
Mniej