Recenzja We’re The Millers

Zagrajmy w rodziny!

Otwarcie z montażem wirusowych klipów internetowych (podwójny tęczowy facet, zaskoczona kotka, napastnik, który wpada na szklane drzwi…), Jesteśmy Millerami nadaje ton wcześnie. Tak samo zabawna, niezapomniana i głupia, jak oglądanie nagiego idioty, który sam się powalił, komedia Rawsona Marshalla Thurbera ma zdobyć więcej hitów niż polubień.

Nie żeby było w tym coś złego. W rzeczywistości zaczyna się od dobrego założenia. Nisko czynszowy handlarz trawą traci swoje zapasy i musi przerzucić tonę marihuany przez meksykańską granicę, aby udobruchać swojego szefa.

Uważając, że amerykańska rodzina z białym chlebem w kamperze może się przemknąć o wiele łatwiej niż ćpuna w skradzionym samochodzie, rekrutuje starzejącą się striptizerkę, bezdomną uciekinierkę i porzuconego nastolatka, by udawał jego żonę i dzieci.

Największym problemem jest casting. Zmyty handlarz narkotyków? Szanowany Jason Sudeikis. Wychudzona striptizerka? Jennifer Aniston. Dzieciaki ASBO? Will Poulter i Emma Roberts. Oglądanie schludnych ludzi udających ulicznych twardzieli udających schludnych ludzi po prostu nie jest tak zabójcze, jak mogłoby być.

Może film o ciemniejszych krawędziach, w którym Mickey Rourke (lub podobno oryginalny główny bohater filmu, Steve Buscemi) gra „tatę”, istnieje w alternatywnym kinowym zwrotku, ale zamiast tego mamy piękne A-listy, oznakowane ustawienia i wielkie, szerokie śmiechy .

Każdy wykonuje przyzwoitą pracę, ale prawdziwymi gwiazdami są drugoplanowi gracze: Ed Helms jako władca przestępczości i Nick Offerman z Kathryn Hahn jako „prawdziwa” rodzina dobroczyńców.

Szablon YouTube powraca do punktów zwrotnych: moszny ugryzionej przez pająka, zawstydzającego karaoke i Aniston kręcącego się w bieliźnie na potrzeby zwiastuna (jeśli nie fabuły).

Każde zanurzenie się w ciemności jest szybko zakrywane szmalcem, ale żarty wciąż przychodzą, coraz gęstsze. Podążaj za linkiem, oglądaj, śmiej się głośno i ruszaj dalej.





Werdykt:

Jest przewidywalny, politycznie niepoprawny i zbyt długi – ale kilka naprawdę wielkich chichotów usprawiedliwia większość wykrętów. Gdzieś jest tu dużo ostrzejszy film, ale ten na pewno się nada.

Kup bilety teraz z ODEON - ODEON fanatyk filmu



Zarezerwuj bilety na ODEON UK

Zarezerwuj bilety na ODEON Irlandia

Więcej informacji

Dostępne platformyFilm
Mniej