211service.com
Recenzja Wiedźmina 3: Serca z Kamienia
Nasz werdykt
Hearts of Stone może nie wprowadzać żadnych znaczących ulepszeń w podstawowej rozgrywce Wiedźmina 3, ale w dużej mierze udaje się to dzięki jakości wciągającej narracji.
Plusy
- Doskonała historia poboczna wypełniona mnóstwem wspaniałych chwil
- Organicznie dodaje nowe lokalizacje i wrogów do kontynentu Velen
- Runecrafting dodaje kolejną warstwę do personalizacji
Cons
- Walki z bossami to ćwiczenia z frustracji
- Nie dodaje żadnych znaczących treści do reszty świata
- Złodziejstwo generała w grze Wiedźmin 3 pozostaje
Werdykt GamesRadar+
Hearts of Stone może nie wprowadzać żadnych znaczących ulepszeń w podstawowej rozgrywce Wiedźmina 3, ale w dużej mierze udaje się to dzięki jakości wciągającej narracji.
Plusy
- + Doskonała historia poboczna wypełniona mnóstwem wspaniałych chwil
- + Organicznie dodaje nowe lokalizacje i wrogów do kontynentu Velen
- + Runecrafting dodaje kolejną warstwę do personalizacji
Cons
- - Walki z bossami to ćwiczenia z frustracji
- - Nie dodaje żadnych znaczących treści do reszty świata
- - Złodziejstwo generała w grze Wiedźmin 3 pozostaje
Wiedźmin 3 działa najlepiej, gdy działa jako generator opowiadań dla swojego bohatera-slash-ronina, Geralta z Rivii. Wędruje od miasta do miasta, wykonując dorywcze prace za pieniądze, często napotykając więcej kłopotów, niż się spodziewał. To właśnie w tych momentach, kiedy Wiedźmin bada każdego z mieszkańców świata i ich wzajemne interakcje, gra naprawdę błyszczy. Tym właśnie jest dodatek Hearts of Stone: szansą na powrót do butów zmęczonego światem pogromcy potworów, aby doświadczyć jednej z najlepszych winiet, jakie do tej pory opowiedziała seria.
Hearts of Stone zaczyna się jak wiele innych zadań pobocznych w Wiedźminie: od pozornie rutynowego kontraktu na potwora, który można znaleźć na jednej z wielu tablic ogłoszeniowych Velena. Oczywiście sprawy nie są do końca takie, na jakie wyglądają, a ukończenie tego questu wysyła cię w podróż w jedną stronę do pętli kata. Stajesz twarzą w twarz z tajemniczo potężnym Gaunterem O'Dimmem – człowiekiem, którego możesz rozpoznać po jego krótkim pojawieniu się na początku głównej kampanii – i w zamian za ratunek musisz wykonać trzy niemożliwe zadania dla Olgierda von Evereca, nieśmiertelnego kapitana bandytów, który również zawarł pakt z enigmatycznym O'Dimmem. Historia ma dość przewidywalny przebieg, przechodząc przez trzy próby, a następnie ostateczną konfrontację, ale postacie są, w typowo wiedźmińskim stylu, dobrze rozwinięte, a ich motywacje rzadko są tak czarno-białe, jak myślisz.

Chociaż ścieżka, którą prowadzi historia, jest nieco banalna, poszczególne momenty, które składają się na tę historię, są niczym innym, a każde z trzech zadań Olgierda stanowi podstawę niektórych z najciekawszych historii, jakie kiedykolwiek opowiedział seria. Jedna taka prośba zmusza cię do odnalezienia ducha zmarłego brata Olgierda i zabrania go na ostatnią noc w mieście – co wiąże się z uczestnictwem w weselu z jedną ze starych dziewczyn Geralta, podczas gdy on cię opęta. Po spędzeniu godzin na graniu jako wieczny kij w błocie, ta scena daje Geraltowi szansę na wypięcie klatki piersiowej, uwolnienie i wreszcie trochę zabawy. Kolejne zadanie wymaga dokonania napadu na uczciwość wobec Boga, wraz z Jedenaście Oceanu -styl rekrutacji i sekwencje planowania. Jeszcze inny wrzuca cię w świat impresjonistycznego obrazu, w którym wszystkie kolory rozmywają się razem, podobnie jak w „Gwiaździstej nocy” Van Gogha. Ciągle byłem zaskoczony i zdumiony miejscami, do których zaprowadziła mnie dziesięciogodzinna historia Hearts of Stone. Opowieść z dodatku nie ma takiej samej wagi ani wpływu na świat, jak narracja Dzikiego Gonu, ale jest tak interesująca i dobrze napisana, że nadal wydaje się absolutnie niezbędna, nawet jako opowieść poboczna.
Oprócz bardzo zabawnego zadania głównego, Hearts of Stone bezproblemowo dodaje kilka nowych lokacji, zadań pobocznych i zawiłości rozgrywki do głównej gry, które są warte poznania. Północna część kontynentu Velen otrzymuje zupełnie nową przestrzeń wypełnioną miastami, jaskiniami i lasami, które są dodawane tak organicznie, że można przysiąc, że były tam przez cały czas. Szkoda, że lodowate wyspy Skellige nie były traktowane tak samo. Do walki jest też kilku nowych wrogów (głównie w postaci gigantycznych dzików i pająków), które są obficie posypywane przez cały dodatek.

Natkniesz się również na kilku obywateli z odległej krainy Ofir, którzy zaoferują ci swoje usługi w zakresie tworzenia run, gdy wykonasz dla nich kilka zadań. Runecrafting zastępuje szczelinowe glify broni lub fragmentu zbroi szeregiem trwałych efektów - takich jak zwiększenie przywracania witalności z jedzenia o 100%, ale sprawianie, że wszystko, co jesz, smakuje jak pierogi (muszę uwierzyć na słowo Geralta). Nie zmienia to zasadniczo sposobu gry, ale zapewnia kolejną interesującą opcję, jeśli zmęczysz się typowym zestawem ulepszeń w grze.
W rzeczywistości należy powiedzieć, że rozszerzenie nie zmienia znacząco podstawowego doświadczenia z Wiedźminem 3, a raczej decyduje się na dodanie większej ilości treści do bazy, która już tam jest. Walka jest nadal trochę niezdarna i niezręczna, a walki z bossami w Hearts of Stone są niskim punktem skądinąd gwiezdnego doświadczenia. W tych spotkaniach nie ma finezji – zamiast tego prawdopodobnie umrzesz kilka razy (cierpi na długi czas ładowania), dopóki nie zrozumiesz wzorców bossa i powoli zmniejszysz jego zdrowie. A ogólny poziom zuchwałości Wiedźmina 3 przenika całe doświadczenie. Nie zrozumcie mnie źle – październikowy Wiedźmin 3 jest o wiele stabilniejszym doświadczeniem niż w maju, ale liczba klatek na sekundę wciąż trochę się zacina w zależności od tego, gdzie jesteś, i nie wiem, jakie czary posiada medalion Geralta , ale nie przestanie skakać w górę iw dół na jego klatce piersiowej.

To świadectwo tego, jak dobry jest świat, postacie i historie Wiedźmina, że wszystkie te problemy – zwłaszcza walka, która jest podstawowym filarem jego rozgrywki – są warte doświadczenia. Chociaż Hearts of Stone nie rozwiązuje największych problemów Dzikiego Gonu, zapewnia piekielny powód, aby wskoczyć z powrotem do tej wiecznej maszyny opowiadania. Jest to odpowiednik powieści w grze wideo, przedstawiający nieco więcej tego fascynującego świata i ludzi, którzy go zamieszkują, dostarczając więcej wspaniałej historii, której oczekujemy od CD Projekt Red.
Ta gra została zrecenzowana na PS4.
NAJLEPSZE OFERTY NA DZIŚ Sprawdź Amazon Werdykt 4,5
4,5 na 5
Wiedźmin 3: Serca z KamieniaHearts of Stone może nie wprowadzać żadnych znaczących ulepszeń w podstawowej rozgrywce Wiedźmina 3, ale w dużej mierze udaje się to dzięki jakości wciągającej narracji.
Więcej informacji
| Opis | To rozszerzenie do Wiedźmina 3 dodaje dziesięć godzin zawartości fabularnej, nowych wrogów do walki i nowe miejsca do odkrycia. |
| Platforma | „PS4”, „Xbox One”, „PC” |
| Data wydania | 1 stycznia 1970 (USA), 1 stycznia 1970 (Wielka Brytania) |