Recenzja Wiedźmina: Koszmar Wilka: „Idzie tam, gdzie Wiedźmin boi się stąpać”

(Zdjęcie: Netflix)

Nasz werdykt

Nightmare of the Wolf to świetny początek prób Netfliksa, aby zmienić Wiedźmina w franczyzę podbijającą kontynent





Werdykt GamesRadar+

Nightmare of the Wolf to świetny początek prób Netfliksa, aby zmienić Wiedźmina w franczyzę podbijającą kontynent

Nie mów Geraltowi, ale Koszmar Wilka idzie tam, gdzie Wiedźmin boi się stąpać. Animowany pełnometrażowy prequel Netflixa pochodzi od jednego z głównych scenarzystów serialu, Beau DeMayo, i animatorów ze Studio Mir (The Legend of Korra). I choć film może się chwiać w ostatnich chwilach, podróż tam ma wigor, z którym nawet w swoim najlepszym dniu łowca potworów Henry'ego Cavilla nie dorównuje.

Akcja Nightmare of the Wolf, rozgrywająca się na dziesięciolecia przed Wiedźminem, wprowadza nowego przywódcę, Vesemira, wiedźmina, który doskonali swoje rzemiosło w domu przodków Szkoły Wilka w Kaer Morhen.



Proste zabójstwo dla Vesemira (głos ten wykonał Theo James, podczas gdy Kim Bodnia z The Bridge wcieli się w aktorską wersję tej postaci w filmie Sezon Wiedźmina 2 ) śnieżne kule tworzą wspanialszą fabułę, pełną intryg i machinacji, które otaczają pobliskie królestwo. Na dworze mag Tetra (Lara Pulver) i bardziej postępowa Lady Zerzt (Mary McDonnell) trzymają za ucho króla pośród rosnących napięć i ataków potworów. Nieuchronnie oczy szybko kierują się w stronę tego, czego nie rozumieją: wiedźminów w Kaer Morhen.

Wszystko kończy się serią rozgrywek i szokujących rewelacji, które prawdopodobnie odbiją się echem w całej serii. W żadnym wypadku nie jest to przygoda jednorazowa. Wzmacnia on pozycję Vesemira w przygotowaniach do jego ukłonu na żywo, jednocześnie oferując bardziej tragiczny odcień pochodzenia wiedźminów.

Jednak historia ma tendencję do meandrowania w niektórych miejscach – głównie ze względu na fakt, że wiedźmińska seria nie może powstrzymać się od bajania się w wielu liniach czasowych. Nightmare of the Wolf jest bardziej uproszczony niż główna seria, która opowiadała przez dziesięciolecia, rozległą opowieść z wieloma głównymi bohaterami. Są tu tylko dwie historie: Vesemir jako dziecko szkolące się na wiedźmina i starszy, bardziej zarozumiały Vesemir w pogoni za monetą, winem i ciepłym łóżkiem.



Koszmar Wilka

(Źródło zdjęcia: Netflix)

W większości akcji, na szczęście, Vesemir wycina stwory w kwiecie wieku, a historia wkrótce przenosi się do bardziej znanego świata polityki i potworów. Po raz kolejny nie są dobrymi towarzyszami.



Koszmar wilka ostatecznie przeradza się w dość zmęczony trzeci akt, który pozostawia mocne strony filmu – mianowicie Vesemir energicznie odbijający się od pstrokatej ekipy wiedźminów i magów – na rzecz bezdusznego spisku, w który zaangażowane są postacie, o które nawet film rzadko się troszczy. Jednak większość historii zawiera zaskakującą ilość serca i emocji.

Pod tym względem wygodnie przewyższa swojego starszego brata z występów na żywo. Schadzki Geralta z Yennefer wydawały się czasami niezasłużone; tutaj, własna relacja Vesemira z byłą służącą Illyaną niesie ze sobą głębszą chemię w wielu szczerych scenach.

Mniej angażująca jest podróż w czasie do jego młodości, podczas niesławnej Próby Traw (zasadniczo bardziej praktycznej wersji SUMÓW Harry'ego Pottera), aby udowodnić jego odwagę. Dołącza do niego Deglan, szorstki, bardziej Geralta postać, która pokazuje mu liny. Niestety, nigdy nie wychodzi poza królestwo jednowymiarowego mentora w jednym z niewielu prawdziwych rozczarowań Koszmaru Wilka.



Gdzie indziej, inne wczesne sceny z Illyaną są dobrze nakręcone – ale film szybko zaczyna patrzeć na zegarek i grzechocze przez niektóre z ważniejszych treningów Vesemira z rąk wiedźminów. Mimo to 80-minutowy film mądrze pozycjonuje Vesemira jako lidera, wokół którego wszyscy (i wszyscy) rzecz – łącznie z potworami) musi ciążyć.

Vesemir jest wszystkim, czym Geralt nie jest. Jest uprzejmy, magnetyczny i czarujący aż do przesady – a jego srebrny język często wpędza go w (i wychodzi z) lepkich sytuacji. Obejmuje to nawet kilka starć z istotami czającymi się w cieniu – które należą do najlepszych części Nightmare of the Wolf.

Koszmar Wilka

(Źródło zdjęcia: Netflix)

Vesemir i sam film nie zadają żadnych ciosów. Tam, gdzie Wiedźmin przedzierał się przez skrawki CGI i może zaliczyć tylko jedną legalnie wspaniałą walkę – pojedynek z Renfri w premierze – wśród swoich trofeów, animacja Koszmar Wilka nasyca świat poważnym życiem w wielu potyczkach. Animacja dosłownie zacina się miejscami, ale wizualne rozkwity Studio Mir podkreślają zespół, który poważnie patrzy na wyjątkową mieszankę wdzięku i twardości, która odróżnia wiedźminów od rycerzy i najemników na świecie.

Ale uważaj: krew, wnętrzności i rany będą dla niektórych zbyt duże. Połącz to z poważnym przerażeniem ciała, a wszystko sprowadza się do starć, które są instynktowne – często niezamierzenie komiczne – z mnóstwem dekapitacji.

Miłośnicy Wiedźmina z przyjemnością dowiedzą się również, jak bardzo Koszmar Wilka poszerza światowy bestiariusz. Lesze, upiory i garść innych koszmarnych dziwactw nękają lasy i jaskinie rozsiane podczas podróży Vesemira po Kontynencie. Efektem końcowym jest świat, który jest o wiele bardziej zamieszkany niż rzadkie, często chłodne sprawy podróży Geralta z miasta do miasta.

Wiedźmin: Koszmar wilka jest lepszy niż serial akcji Netflix na żywo. Choć w żadnym wypadku nie jest doskonały, wskazuje na mądrą ewolucję franczyzy, która wyciągnęła właściwe wnioski z debiutu Geralta. Jest bardziej przerażający, nieco bardziej skoncentrowany i przypomina żyjący, oddychający świat – potwory i wszystko inne. Na tej podstawie nie możemy się doczekać, aby zobaczyć więcej The Continent.


The Witcher: Nightmare of the Wolf jest transmitowany na Netflix od 23 sierpnia. Więcej informacji o streamerze znajdziesz na stronie najlepsze programy Netflix które powinieneś teraz oglądać.

Werdykt 4

4 z 5

Wiedźmin (program telewizyjny)

Nightmare of the Wolf to świetny początek prób Netfliksa, aby zmienić Wiedźmina w franczyzę podbijającą kontynent

Więcej informacji

Dostępne platformyFilm
Gatunek muzycznyAkcja
Mniej