211service.com
Recenzja Yakuza 0: „Najlepsza i najbardziej dostępna historia w serii”
Nasz werdykt
Choć nieco rozczarowująca na froncie mini-gier, Yakuza 0 pozostaje tak dziwna i urocza jak zawsze, z najlepszą historią i walką, jaką seria widziała od lat.
Plusy
- Skupienie się na dwóch bohaterach sprawia, że fabuła jest żwawa
- Tym razem walka jest znacznie bardziej urozmaicona
- Tak dobrze przechodzi tę granicę między poważnym a dziwacznym
Cons
- Mini-gry są nieco słabe w porównaniu do poprzednich tytułów
- Prowadzenie firmy nie jest tak głębokie ani tak interesujące, jak się wydaje
Werdykt GamesRadar+
Choć nieco rozczarowująca na froncie mini-gier, Yakuza 0 pozostaje tak dziwna i urocza jak zawsze, z najlepszą historią i walką, jaką seria widziała od lat.
Plusy
- + Skupienie się na dwóch bohaterach sprawia, że fabuła jest żwawa
- + Tym razem walka jest znacznie bardziej urozmaicona
- + Tak dobrze przechodzi tę granicę między poważnym a dziwacznym
Cons
- - Mini-gry są nieco słabe w porównaniu do poprzednich tytułów
- - Prowadzenie firmy nie jest tak głębokie ani tak interesujące, jak się wydaje
Igrzyska Yakuzy są jednocześnie celebracją i potępieniem ekscesów; jak wersja gry wideo Goodfellas Martina Scorsese, której akcja toczy się w Japonii, ale ze znacznie większą liczbą piosenek i utworów tanecznych. Jeśli jednak nie śledziłeś serii od początków na PS2, wskoczenie do jednego z jej późniejszych wpisów, z czterema oddzielnymi bohaterami, siecią pomocniczych postaci i walkami na pięści niedźwiedzia, może być zniechęcającą propozycją. Yakuza 0 to okazja do skupienia się i jasności, pozwalająca nowicjuszom wejść do dziwnego i zabójczego świata japońskiego podziemia, jednocześnie dając długoletnim fanom porywającą i emocjonującą historię pochodzenia dwóch najbardziej kultowych postaci serii.
Yakuza 0 oferuje unikalne spojrzenie na Japonię lat 80., kraj przeżywający jeden z największych boomów gospodarczych w swojej historii (i zaledwie kilka lat przed równie wielkim, wieloletnim spadkiem znanym jako „Stracona Dekada”). Pieniądze wypływają z każdego zakątka tych wirtualnych rekreacji prawdziwych japońskich miast, bez względu na to, czy odwiedzasz lokalny klub nocny, aby wziąć udział w tanecznych mini-grach i pić drogą whisky, czy też uderzasz ulicznych bandytów w usta i patrzysz, jak dolary dosłownie eksplodują ich nowo nieświadome ciała. Pieniądze nie tylko pozwalają ci kupować rzeczy w Yakuza 0 – tym razem są one siłą napędową twoich umiejętności i drzewek umiejętności, a będziesz musiał zarobić jak najwięcej jenów, aby dotrzymać kroku jej intensywnej walce wręcz. walki wręcz. Gotówki jest tak dużo, że Yakuza 0 pozwala rzucać nią, aby odwrócić uwagę ludzi i uniknąć spotkań, jej bohaterowie od niechcenia rzucają nad głową gigantyczny zwitek jenów i patrzą, jak papierowe pieniądze powoli spadają. W tym czasie w Japonii króluje kapitalizm i Yakuza 0 nieustannie o tym przypomina.

Nie ma lepszego przypomnienia niż MacGuffin, który stanowi podstawę jego fabuły. Garstka potężnych rodzin yakuza rywalizuje o własność malutkiej działki w Kamurocho, znanej jako „Pusta parcela”. Sam w sobie nie ma nic spektakularnego w tym obszarze nieruchomości. To tylko mały, kwadratowy, nieznaczący kawałek brudu, który nagle zyskał wartość ponad miliarda jenów dzięki umieszczeniu go w środku wysoce dochodowego przedsięwzięcia znanego jako Projekt rewitalizacji Kamurocho. Ludzie są gotowi zabijać, by przejąć kontrolę nad tym maleńkim kawałkiem własności, a główni bohaterowie serialu, Kazuma Kiryu i Goro Majima, znajdują się pośrodku.
Kiryu jest młodym parweniuszem w klanie Dojima; Majima to zhańbiony yakuza, który został zmuszony do pracy jako kierownik popularnego klubu nocnego, dopóki nie spłaci długów. Yakuza 0 regularnie przeskakuje między obydwoma bohaterami i kończy się uczuciem, że jest naprawdę świetnym serialem kryminalnym, pozostawiając wątki fabuły i tajemnice na tyle długo, zanim wróci, aby je rozwiązać i wprowadzić więcej. Jej status jako historii początkowej pomoże nowicjuszom wskoczyć do serii bez wcześniejszego doświadczenia i chociaż istnieje wiele scen i wywołań zwrotnych, które łączą się z przyszłymi momentami na osi czasu Yakuzy, nie potrzebujesz żadnej wcześniejszej wiedzy (poza ogólną wiedzą jak działa przestępczość zorganizowana), aby się nią cieszyć.

Podczas eksploracji Kamurocho i Sotenbori często odkryjesz, że twoje pięści będą musiały mówić za ciebie, a walka w Yakuza 0 jest z pewnością najlepsza, jaka kiedykolwiek była. Nadal zachowuje wiele z DNA awanturników z ery PS2 swoich przodków, ale teraz każda postać ma do wyboru trzy różne style walki, od prostych bójek za pomocą improwizowanej broni po zdolność do tankowania, absorbowania ciosów i uwolnij wstrząsające ziemią sianokosy w szybkim, szybkim stylu, który jest w zasadzie… Cóż, nazwijmy to po prostu tak: to walka breakdance. Możesz zmieniać style w dowolnym momencie w trakcie bitwy, co pozwala na zmianę strategii w locie, jeśli konkretny wróg sprawia ci trudność. Nadal będziesz powtarzać wiele tych samych kombinacji w kółko, ale dodatkowa różnorodność opcji walki z pewnością pomaga złagodzić wiele powtórzeń występujących w poprzednich grach. I chociaż Yakuza 0 nadal w wielu miejscach wygląda na ostatnią generację, 60 klatek na sekundę zapewniane przez PS4 sprawia, że walka jest bardziej dynamiczna niż kiedykolwiek.
Mini-gry i historie poboczne są również podstawową częścią doświadczenia Yakuzy i to w nich seria naprawdę może rozprostować nogi i zdobyć prawdziwy dziwne. Wiele z dodatkowych zadań, które znajdziesz, jest tak samo zabawnych, jak nigdy dotąd, opierając się na stoickim poczuciu sprawiedliwości i zdecydowanej powadze, którą emanują jej bohaterowie, co daje wspaniały efekt komediowy. Yakuza 0 jest pełna dziwnych, jednorazowych opowieści i często oferuje nagrody, które są warte wysiłku, oprócz tego, że są naprawdę zabawne (w tym jedno takie zadanie, które prowadzi do posiadania żywego kurczaka, który następnie pomaga zarządzać twoim imperium nieruchomości. Nie). , Nie żartuję).

Same mini-gry nie są tym razem aż tak interesujące, zwłaszcza w porównaniu do poprzednich części serii. Masz swoje oczekiwane rozrywki, takie jak kręgle, wędkarstwo, shogi (zasadniczo japońska wersja szachów), gry zręcznościowe opracowane przez Sega i wiele innych, i wszystko jest w porządku. Niestety, nowe, takie jak karaoke czy wyścigi samochodów do gier, nie wypełniają tej samej pustki pozostawionej przez taniec z Yakuzy 5 lub minigry myśliwskie, a obstawianie walk z babeczkami w bikini jest równie jaskrawe, co nie jest zabawne. Twoim głównym urozmaiceniem będzie jednak prowadzenie biznesu (Kazuma ze swoją firmą zajmującą się nieruchomościami, Majima ze swoim pechowym klubem hostess, który bierze pod swoje skrzydła). Koncepcyjnie każda firma jest interesująca, ponieważ kupujesz nieruchomości lub współpracujesz z lokalnymi placówkami, zatrudniasz pracowników i bezpośrednio zarządzasz każdą firmą, aby wypełnić swoje skarby - po prostu są zrujnowane przez powtarzanie. Gdy przejmiesz pierwszą dzielnicę, próbując zmonopolizować każdy rynek, w zasadzie widziałeś to wszystko – teraz gra chce, abyś zrobił to jeszcze cztery razy. Na szczęście Yakuza 0 pozwala Ci angażować się w Twoje biznesy tak dużo lub tak mało, jak chcesz, ale ponieważ potrzebujesz działka pieniędzy na zakup swoich potężnych umiejętności, szkoda, że te gry zarządzania nie są głębsze ani bardziej interesujące.
Ale to była Yakuza od samego początku: seria, która bawi się dziesiątkami pomysłów z wszelkiego rodzaju gier, niektóre lepsze od innych, i wrzuca je do blendera i zawija w cudownie papkowaty, twardy dramat kryminalny. Na tym froncie Yakuza 0 dostarcza, opowiadając historię pełną humoru, serca i kolesiów zdzierających koszule jednym szybkim ruchem – a jeśli nurkujesz po raz pierwszy, nie możesz się pomylić.
NAJLEPSZE OFERTY NA DZIŚ 100 zł w Amazon Werdykt 4
4 z 5
Recenzja Yakuza 0: „Najlepsza i najbardziej dostępna historia w serii”Choć nieco rozczarowująca na froncie mini-gier, Yakuza 0 pozostaje tak dziwna i urocza jak zawsze, z najlepszą historią i walką, jaką seria widziała od lat.
Więcej informacji
| Dostępne platformy | PS4 |
| Gatunek muzyczny | Przygoda |