211service.com
Reżyser Finch opowiada o swoim postapokaliptycznym filmie z Tomem Hanks w roli głównej
(Źródło zdjęcia: Apple)
Finch, wyreżyserowany przez Miguela Sapochnika, to spojrzenie w niszczycielską przyszłość. Film skupia się na spustoszonej Ziemi, zniszczonej przez rozbłysk słoneczny, który wyrwał dziury w warstwie ozonowej i zniszczył znaczną część infrastruktury planety. Wśród rzezi Finch Toma Hanksa mieszka sam ze swoim psem Goodyearem i małym (i uroczym) robotem, który towarzyszy mu w niebezpiecznych podróżach po świecie zewnętrznym.
Ale Finch nie będzie wiecznie obecny, więc postanawia zbudować kolejnego robota: Jeffa (głos mówi Caleb Landry Jones, który również wykonuje przechwytywanie ruchu). To stworzenie ma za zadanie opiekować się Goodyearem, gdy Finch zniknie, ale najpierw robot musi nauczyć się żyć. Finch, Goodyear i Jeff wyruszają razem w przejmującą podróż przez kraj w poszukiwaniu bezpieczeństwa.
Usiedliśmy z Sapochnikiem, aby porozmawiać o filmie – a także poruszyliśmy temat nadchodzącego prequelu Game of Thrones Dom Smoka , którą współprowadzi Sapochnik. Sprawdź naszą rozmowę poniżej, zredagowaną pod kątem długości i przejrzystości.
GamesRadar+: Finch ma naprawdę piękne motywy dotyczące życia i życia. Jak zrównoważyłeś ponurą postapokaliptyczną sytuację z elementami bardziej afirmującymi życie?
Miguel Sapochnik: To było jedno z największych wyzwań, z jakimi musiałem się zmierzyć jako filmowiec, zrobić coś, co afirmuje życie. Bo myślę, że kiedy jesteś młodszy i robisz filmy, skłaniamy się do ciemniejszych tematów i nie jest to takie trudne. Wszyscy możemy stać się ciemni, ale dość trudno jest robić światło, dość trudno robić słodkie, dość trudno naprawdę znaleźć sposób, aby powiedzieć coś, co daje nadzieję. Myślę, że to prawie jak mniejszy cel, do którego dążysz. A potem, kiedy to uderzysz, jest w tym coś naprawdę głęboko satysfakcjonującego.
Mam osiem i pół roku, a ona wcale nie lubi ciemnych rzeczy. Zmusiłem ją do obserwowania Fincha, a ona to zrobiła – biegała na zewnątrz i przeszła przez to wszystko, a potem płakała na koniec… I w rezultacie stwierdziłem, że oglądam dużo [więcej] filmów afirmujących życie, niż kiedykolwiek chciałem. I prawdopodobnie zamieniłem się w trochę miękkiego. Więc tak, to było wyzwanie. Naprawdę się cieszę, że to zrobiłem. Zdecydowanie byłabym bardzo ostrożna, gdybym zdecydowała się zrobić to ponownie. [Śmiech]

(Źródło zdjęcia: Apple)
Efekty wizualne działają na Jeffie są po prostu niesamowite – wygląda tak realnie. Czy możesz mi opowiedzieć, jak został stworzony i jaki był proces?
To był bardzo interesujący proces, w którym projektowaliśmy Jeffa przez ponad rok, ja i Tom Meyer, scenograf. A potem, kiedy już w pełni zaprojektowaliśmy wyartykułowanego Jeffa jako trójwymiarową postać cyfrową, wtedy sprowadziliśmy aktora, Caleba Landry'ego Jonesa, którego przesłuchaliśmy i który przyniósł wszystko, czym jest Jeff, naprawdę, [wszystko] poza sposobem że Jeff wygląda jak Caleb. I podczas gdy początkowo myśleliśmy, że będziemy mieli aktora grającego rolę u boku Toma Hanksa, a następnie wykorzystamy podstawowe zasady działania aktora, aby następnie animować postać CG na nim, Caleb po prostu zamieszkał w Jeffie, więc absolutnie, że przez większość czasu robiliśmy bardzo proste przekazywanie informacji. Tak więc, jakiekolwiek były działania Caleba, zostały one następnie przeniesione do postaci CG, która została następnie nałożona na obraz Caleba w filmie i to właśnie otrzymujesz w końcowym filmie.
Ale dużo czasu i przemyśleń poświęcono na to, jak wyglądał Jeff, zwłaszcza na jego twarz, i wiele badań nad wszystkimi robotami, które widziałem lub z którymi dorastałem, i próbami zrozumienia, które naprawdę działają, a które nie spełniają moich oczekiwań. I dużo doodlingu, zrobiliśmy dużo, dużo doodlingu. A potem w końcu po prostu wymyśliłem dwoje oczu i te odwrócone usta i to po prostu miało sens. A czasami trzeba zaufać swojemu przeczuciu.
Centralne trio tworzy tę bardzo słodką, ale dziwną małą rodzinę. Jak zrównoważyłeś dynamikę między Finchem, Goodyearem i Jeffem?
Tom Hanks i Caleb Landry Jones przybyli na zdjęcia trzy tygodnie wcześniej i spędziliśmy trzy tygodnie w pokoju, przeglądając scenariusz i poznając się. I w tym pokoju między nami trójką rozwinęła się dynamika. A potem, pod koniec każdej sesji próbnej, przychodził pies Seamus i wszyscy spędzaliśmy czas z psem Seamusem i to stało się podstawą tego, jak mieliśmy zrobić film. Bardzo chciałem, aby to się naturalnie rozwinęło, a także była to dla mnie dobra okazja, aby obserwować tych dwóch aktorów i tego psa i po prostu zobaczyć, co mogę poprawić w ich związkach, aby ta piłka toczyła się. A potem każdy z nas indywidualnie wniósł rzeczy z naszego własnego życia, na przykład oparłem wiele postaci Jeffa na mojej córce i czuję, że Tom i Caleb wnieśli aspekty swojego życia do swoich postaci. Tak więc spersonalizowaliśmy wszystko.
Ale myślę, że najważniejsze było to, że możesz napisać scenariusz, ale kiedy już zdobędziesz aktorów, musisz pozwolić im wziąć piłkę i biec z nią. I miałem szczęście, bo miałem dwóch aktorów, którzy naprawdę tego chcieli. Ponieważ wtedy, kiedy wchodzisz do pokoju montażowego, robisz film od nowa i odpowiednio go dostosowujesz. Ale wszystkie niuanse, które były Jeffem i wszystkie drobne szczegóły postaci, które były Finchem, myślę, że były organiczną kombinacją całej pracy, którą wykonaliśmy, zanim zaczęliśmy kręcić.

(Źródło zdjęcia: Apple)
Finch bardzo martwi się spotykaniem innych ludzi podczas swoich podróży, a powszechnym motywem postapokaliptycznej fikcji jest to, że ludzie mogą być bardziej niebezpieczni niż sama apokalipsa. Czy myślisz, że Finch ma rację, że tak się martwisz, ponieważ mamy wrażenie, że Jeff może być o wiele bardziej ufny?
Myślę, że strach Fincha przed ludzkością zaczął się na długo przed apokalipsą. Tom i ja dużo o tym rozmawialiśmy, dużo rozmawiałem o tym z Ivorem [Powellem] i Craigiem [Luck], scenarzystami – pomysł na nas, a raczej to, co nas zainteresowało, to pomysł wzięcia postaci, która już zawiodła , a następnie uczynienie go ostatnim bastionem ludzkości. I zamiast wziąć pięknego, uczciwego obywatela i powierzyć mu zadanie bycia bohaterem, wzięcie najbardziej nieprawdopodobnych postaci i powierzenie im tej roli. A więc wydaje mi się, że to było naprawdę ważne, aby Finch wylał wszystkie swoje obawy na Jeffa i żeby Jeff, w swojej niewinności, nie dał się tym zniechęcić. Bo myślę, że to coś, co przytrafia się nam z naszymi rodzicami, prawda? Czy to nasi rodzice, dorośli i chcą nas tego wszystkiego nauczyć, ale czasami wiele z tego jest związanych z ich własnymi lękami i musimy słuchać tego, co mają nam do powiedzenia, ale nie dać się tym splamić tak bardzo, że nie jesteśmy w stanie mieć własnego doświadczenia.
Czy myślisz, że film ma coś do powiedzenia na temat naszej obecnej sytuacji, która czasami może wydawać się bardzo apokaliptyczna, zwłaszcza w ciągu ostatniego roku?
Myślę nieumyślnie. Nakręciliśmy ten film w 2019 roku i dwa dni przed zamknięciem obrazu zostaliśmy zamknięci przez globalną pandemię, która się rozpoczęła. Więc pandemia nie miała na nią wpływu, ale jej znaczenie znacznie wzrosło z powodu pandemii. To zdecydowanie odzwierciedla coś, co nieumyślnie się wydarzyło. Ale myślę też, że pandemia jest symbolem znacznie większego problemu, z którym się teraz borykamy, którym jest w jakiś sposób nasza niezdolność do zatrzymania się, rozejrzenia i zastanowienia się nad tym, jaki jest nasz wpływ na Ziemię i jak możemy być za to odpowiedzialni. i prawdopodobnie powinien zacząć wprowadzać pewne zmiany.
Jesteś także współproducentem House of the Dragon. Jak to się ma do Fincha?
Bardzo, bardzo, bardzo różne. Jak powiedziałem, Finch to dwóch aktorów i pies. House of the Dragon to mnóstwo smoków i wielu aktorów. [Śmiech] To bardzo różne doświadczenia. Ale praktyka jest taka sama, jeśli jesteś reżyserem, czyli zawsze zadaję sobie pytanie w każdym projekcie, w który jestem zaangażowany, czyja to historia? Czyj to punkt widzenia? Co próbuję powiedzieć i czy to przeszkadza w opowiedzeniu tej historii? Więc podchodzę do rzeczy z tej samej perspektywy. Myślę, że stworzenie Fincha było mile widzianym wytchnieniem od kręcenia Game of Thrones i House of the Dragon. Ale to nie znaczy, że nie byłem od czasu do czasu na planie, z kamperem, psem i paroma aktorami, i nie chciałem, żebym tam też miał smoka.

(Źródło zdjęcia: Apple)
Wspomniałeś o małej obsadzie – czy kręcenie filmu z tylko jednym głównym bohaterem rzuciło jakieś wyjątkowe wyzwania?
Nie, to było cudowne, jeśli mam być z tobą szczery. Spędzasz tak dużo czasu z tą osobą, kimkolwiek jest aktor, tworzysz więź, którą rzadko robisz, gdy twój czas jest dzielony między wielu innych aktorów. I właściwie myślę, że byłoby to dość trudne – gdyby Tom Hanks był w House of the Dragon, czułbym się, jakbym został pozbawiony możliwości pracy z nim, ponieważ jest tak wiele innych rzeczy, które musisz Zwróć uwagę na. Podczas gdy w przypadku Fincha, okazało się, że praca z kimś, od kogo można się wiele nauczyć, ale też był tak gotowy do współpracy, jest naprawdę niesamowicie satysfakcjonującym doświadczeniem.
Producentem tego projektu jest Robert Zemeckis, który dużo wcześniej współpracował z Tomem Hanksem i nakręcił kilka bardzo znanych filmów science fiction. Jak duży wkład miał w projekt? A czy rozmawiałeś z nim dużo podczas kręcenia filmu?
Właściwie poznałem Roberta dopiero po nakręceniu filmu i właśnie zrobiłem swoje pierwsze cięcie. Wysłałem to do niego, Stevena Spielberga i Amblina, żeby to obejrzeli, a potem spotkałem się z Robertem. I był bardzo miły. Ale potem powiedział mi coś bardzo wcześnie, co naprawdę mnie utkwiło. Powiedział: „Miguel, musisz pamiętać, że kiedy ludzie idą obejrzeć film z Tomem Hanksem, chcą zobaczyć Toma Hanksa”. Właściwie początkowo nakręciliśmy dość mroczniejszy film. I szybko zdałem sobie sprawę, że miał rację. Jeśli wszyscy przychodzą do filmu i nie mogą rozpoznać postaci, ponieważ tak bardzo zagłębiłeś się w psychikę tej konkretnej osobowości, poczują, że nie oglądają filmu Toma Hanksa. Była to więc bardzo, bardzo dobra rada. Wziąłem to sobie do serca i mam nadzieję, że odzwierciedli się to w filmie.
Pracowałeś już wcześniej nad kilkoma projektami science fiction. Jak uznałeś, że Finch różni się od nich? Czy wziąłeś coś z tych projektów, czy w ogóle były inspiracją dla Fincha?
Nie sądzę. Bardzo jasno podchodziliśmy do tego filmu jako do filmu non-science fiction i staraliśmy się zanurzyć go w jak największej ilości nauki. Tak więc po stworzeniu rzeczy takich jak Altered Carbon, Repo Men i co ty, które są bardzo stylizowanymi, subiektywnymi perspektywami przyszłych światów, w tym jednym chodziło w dużej mierze o „Jak możemy uczynić to tak dostępnym, jak to tylko możliwe, i tak realistyczne, jak to tylko możliwe? I to ma wszystkie swoje własne wyzwania, ale ekscytująco było być zaangażowanym w coś, w którym musieliśmy przeprowadzić badania i dowiedzieć się, co się dzieje, gdy rozbłysk gamma faktycznie uderza w świat i jak często to się dzieje, i kim jesteś zrobię z tym?

(Źródło zdjęcia: Apple)
Mówiąc o badaniach, czy to bardzo intensywny proces? Czy przeprowadziłeś wiele badań dotyczących robotyki, a także rozbłysków słonecznych?
Tak, zdecydowanie. Jestem wielkim zwolennikiem przygotowań i badań, prawie bardziej niż oglądanie filmów na ten sam temat, ponieważ widzę, że oglądanie filmów łączy cię z własnym ego i strachem przed powtarzaniem rzeczy i podobnych rzeczy, i Wolałbym po prostu podejść do tego z perspektywy, patrzę na świat, a to, co odzwierciedla, to pomysły, które potem biorę i staram się przekuć w film. Tak więc przygotowanie jest wszystkim. Rozmawialiśmy z wieloma naukowcami, ekspertami, futuristami, różnymi ludźmi, którzy próbowali ustalić, co naprawdę może się wydarzyć. A potem musieliśmy na to spojrzeć, w kontekście opowiadanej przez nas historii, ponieważ myślę, że jeśli jesteś zbyt niewolnikiem rzeczywistości, możesz trochę poluzować się w swoim opowiadaniu. Czasami chodziło o wybór licencji poetyckiej, innym razem próbując trzymać się podstawowej zasady, co się stanie w rozbłysku gamma, ale także, co ciekawe, wpływ rozbłysku gamma jest jak przyspieszona wersja tego, co się dzieje na temat zmian klimatycznych. O wiele bardziej natychmiastowe, oczywiście, ale równie dobrze, nie sądzę, że można teraz zrobić film o przyszłości bez zastanowienia się, dokąd zmierzamy, ale to była moja próba.
Finch pojawi się na Apple TV Plus 5 listopada. Aby dowiedzieć się, co jeszcze czeka nas w ciągu najbliższych kilku miesięcy, zapoznaj się z naszym podsumowaniem wszystkich najważniejszych nadchodzących wydarzeń daty premiery filmów .