Są wielkie wydarzenia komiksowe, potem Batman: Ziemia niczyja – retrospektywa

(Źródło zdjęcia: DC)





ten Crossover „No Man's Land” w 1999 roku wstrząsnął całą linią Batmana, a także większym uniwersum DC. Miasto – dosłownie – z klęską żywiołową i świat porzuca je w następstwie, gdy próbują odbudować.

Do dziś wiele corocznych imprez crossoverowych w DC oraz Marvel porównywany jest do niego zakresem i ich potencjalnymi długotrwałymi efektami po jego ukończeniu – w tym aktualna seria Dark Nights: Death Metal.

Jak więc powstał ten 86-częściowy crossover, który zdominował półki z komiksami w 1999 roku? Wszystko zaczęło się od Jordana B. Gorfinkela, ówczesnego redaktora naczelnego DC.



Ziemia szans

(Źródło zdjęcia: DC)

„Zwlekałem w zastępstwie redaktora, pomostu między asystentem a redaktorem. Był paragraf 22 uniemożliwiający mi awans. Aby być pełnoprawnym redaktorem, musiałem stworzyć coś redakcyjnego” – mówi Newsarama Gorfinkel. „Ale żeby stworzyć coś redakcyjnego, musiałem być pełnoprawnym redaktorem.



„Pod koniec szabatu, żydowskiego szabatu, który kończy się o zachodzie słońca w sobotni wieczór, usiadłem przy komputerze i zacząłem pisać” – kontynuuje. „O świcie zatrzymałem się, dołączyłem otrzymany plik tekstowy do e-maila zaadresowanego do [wówczas redaktora grupy Batmana] Denny'ego O'Neila i wcisnąłem „Wyślij”. Pojechałem na wakacje i przesycony katharsis tworzenia, szybko o tym zapomniałem”.

Mógł o tym zapomnieć, ale Denny O'Neil tego nie zrobił – podobnie jak najwyższa orkiestra w DC.

„Pierwszego dnia po powrocie z wakacji udałem się do biura Denny'ego, żeby wyczyścić jego skrzynkę odbiorczą — i pudła z jedzeniem na wynos z poprzedniego tygodnia. Zapytałem Senseia, co się dzieje – wyjaśnia Gorfinkel. ''Oferta, którą wysłałeś mi w zeszłym tygodniu? Wysłałem to w górę łańcucha. Jest zatwierdzony. Tworzymy twoją historię. Cały rok Batmana. Z mojej głowy. Do ksiąg. Hej…



Wydarzenie, które zostanie nazwane „Ziemią Niczyją” zostało zatwierdzone; teraz wszystko, co należało zrobić, to przygotować scenę. Wraz z niedawnym rozszerzeniem do linii Bat i zbliżającą się rocznicą pierwszego roku Batmana, podsunęło to pomysł stworzenia czegoś epickiego.

(Źródło zdjęcia: DC)



„Co by było, gdybyśmy uświetnili te okazje przebojem, który uwieńczył dekadę Mrocznego Rycerza Denny'ego, dekonstruując całą tę ciągłość i rekonstruując mit na jeszcze silniejszym fundamencie dla przyszłych pokoleń gawędziarzy i fanów?” mówi Gorfinkel. '

„Przez dekonstrukcję… mam na myśli dosłownie wysadzenie go w powietrze, zaczynając od mostów, które łączyły Gotham z kontynentem amerykańskim” – kontynuuje. Odebranie wszystkiego, co Batman zbudował w swojej karierze. Zmusza go do powrotu do korzeni jako samotny strażnik, pozbawiony swojego technicznego i emocjonalnego systemu wsparcia, od Batjaskini po rodzinę Batów.

„W procesie odbudowy bohater nauczy się cenić swoją przybraną rodzinę, którą do tego momentu trzymał na dystans emocjonalnie. I idąc dalej redakcyjnie, dalibyśmy licencję franczyzy, aby zacząć od nowa, bez wcześniejszej ciągłości, jeśli sobie tego życzymy.

Tworzenie komiksu jak powieść

(Źródło zdjęcia: DC)

Zainspirowany konsorcjalnym serialem telewizyjnym Babylon 5 i zamiarem twórcy J. Michaela Straczyńskiego, aby opowiedzieć serialową historię, taką jak powieść, Gorfinkel chciał, aby „Ziemia niczyja” „zagrała w długą grę”, nawet jeśli komiksy lub w przypadku Babylon 5, telewizja nie normalnie w tym czasie.

„Byłem urzeczony. Zrozumiałem dlaczego: ponieważ były stawki. Wszystko mogło się zdarzyć i stało się z każdą postacią. Główni bohaterowie mogli umrzeć i pozostać martwi, ponieważ zaplanował, jak wszystko się skończy” – powiedział Gorfinkel o Babilonie 5 JMS. „Gdyby wszystko się kończyło, nic i nikt nie był święty. A co, gdybyśmy mogli to zrobić w Batmanie – wstawić stawki, abyśmy naprawdę dbali o postacie, ponieważ wszystko, co się dzieje, ma znaczenie? Nie tylko dla bohaterów; także złoczyńcom.

W tym samym czasie Gorfinkel pracował w Bat-offices w DC pod kierownictwem Denny'ego O'Neila, redaktora naczelnego Heavy Metalu, Josepha Illidge'a – wtedy asystenta redaktora, takiego jak Gorfinkel, który właśnie przeniósł się z Milestone Media.

„Dla mnie pomysł całorocznej historii, która oddzieliła Gotham City od reszty świata (i ogólnie od działań superbohaterów w DC w Justice League) i opowiadała tragiczny dramat o wzroście i upadku społeczeństwa, związkach , a siła mitu była najbardziej fascynującą narracją, z jaką spotkałem się w mojej karierze od narodzin uniwersum komiksowego Milestone” – mówi Illidge.

Pokój wojenny

(Źródło zdjęcia: DC)

Oprócz rozszerzającej się wówczas linii tytułów z rodziny Bat, „No Man's Land” przeniósł się do innych tytułów poza Gotham, takich jak Young Justice i Justice League.

„[Tytuły nie związane z nietoperzami] były kontekstem dla większej historii w sposób, który pokazał, jak odcięcie Gotham City od reszty DC Universe ma wpływ zarówno na małe, jak i głębokie” – wyjaśnia Illidge.

Teraz, oczywiście, wydarzenie, które obejmowało tak wiele tytułów, miało sporo przeszkód, biorąc pod uwagę ponad 80 numerów, które obejmowało w 14 tytułach.

„Zarządzanie tym wszystkim na co dzień było z pewnością wyzwaniem. Moje biuro stało się „pokojem wojennym”, w którym znajdowała się plansza ze wszystkimi wydaniami z lotu ptaka. 'Illidge wyjaśnia. „Więc każdego dnia pojawiały się nowe materiały, książki zmieniały się z czerwonych na czarne i zielone. Czerwony był wskaźnikiem zagrożenia ze względu na chaotyczny charakter tworzenia komiksów, czarny oznaczał, że książka jest w dobrym stanie, a zielony oznaczał, że książka jest w drodze do działu produkcji.

Są wielkie wydarzenia, potem jest „Ziemia niczyja”

(Źródło zdjęcia: DC)

Znana twarz w ówczesnych nietoperzach, pisarz Devin Grayson, napisał powiązane historie w czterech różnych tytułach DC dla „Ziemia niczyja” i opisał to wydarzenie jako wykraczające poza wszelkie inne wcześniejsze wydarzenia lub sens.

„Chcę tutaj dokonać rozróżnienia między wielkim wydarzeniem a tym wielkim wydarzeniem” – mówi Grayson. „Ogólnie rzecz biorąc, nie jest dobrym pomysłem wyciąganie autorów z opowiadań dobrze dopasowanych do ich szczególnych talentów i zainteresowań, aby wszyscy pracowali razem nad jedną narracją, a często nie jest to wcale zabawne. Ale „Ziemia niczyja” naprawdę była z kilku powodów: była to pierwsza taka impreza o takiej długości i rozmiarze, której próbowali zaangażowani ludzie, wszyscy szanowaliśmy swoją pracę i cieszyliśmy się swoim towarzystwem, to był świetny, nowy pomysł, a kierował nim Denny O'Neil.

W tym czasie O'Neil był redaktorem grupy Batmana przez ponad dekadę – a jego znak rozpoznawczy jako pisarza cofnął się do lat 70., aby uwzględnić współtworzenie Ra's Al Ghul, Leslie Thompkins, a także odrodzenie zarówno Jokera, jak i Two-Face.

„Chociaż nad tym projektem pracowało wielu naprawdę utalentowanych i błyskotliwych ludzi, to zaufanie, pomysłowość i hojność Denny'ego zainspirowały nas wszystkich do współpracy z takim zaangażowaniem i współpracą” – mówi Grayson. „Wydarzenie było raczej zaaranżowane niż podyktowane, i to, co czułem bardziej niż cokolwiek, to szczęście, że jestem w tym zespole pod tym kierownictwem. To biuro Bat — Denny O'Neil, Scott Peterson, Darren Vincenzo, Jordan Gorfinkel, a później Joe Illidge — było wyjątkowe. Całą karierę spędziłem w komiksach, czując im wdzięczność i za nie.

(Źródło zdjęcia: DC)

To ekspansywne wydarzenie doprowadziło do zorganizowania przez DC jednego z pierwszych zorganizowanych szczytów dla pisarzy, aby zaplanować wielkie historie w tym samym pomieszczeniu w piętrowych biurach DC przy 1600 Broadway na Manhattanie.

„Jedną z rzeczy, które uwielbiam w pracy nad komiksami, jest to, jak wspólny może być ten proces, a „Ziemia niczyja” reprezentuje jedną z najbardziej ekstremalnych i zarazem udanych wersji tego procesu” – mówi Grayson. „Zaczęliśmy od „Szczytu Nietoperza” w Nowym Jorku, z redaktorami i wieloma kluczowymi twórcami spotykającymi się w biurach DC, aby wspólnie opisać historię na gigantycznej tablicy, abyśmy wszyscy wiedzieli, gdzie jesteśmy my i inni nagłówek, zanim zostało napisane jedno słowo, a potem był dokument główny, który był regularnie aktualizowany i rozpowszechniany. W pewnym momencie wszyscy poszliśmy własnymi drogami i pracowaliśmy niezależnie, ale spójność historii zależała od dużej ilości komunikacji”.

„Nie wiem, czy „duma” to właściwe słowo, ale myślenie wstecz o wspólnym aspekcie zawsze mnie rozgrzewa” – kontynuuje. „Łatwo sobie wyobrazić, jak projekt taki jak „Ziemia niczyja” rozpływa się w syndromie dyktowanej małpy pisania na klawiaturze lub egoistycznej kłótni, ale w dużej mierze dzięki temu, jak starannie kultura szacunku i twórczej hojności była pielęgnowana przez ten konkretny zespół redakcyjny, my wszyscy byli przygotowani do współpracy, aby stworzyć coś, czym byliśmy naprawdę podekscytowani i z czego jesteśmy dumni”.

Następstwa

(Źródło zdjęcia: DC)

Czy impreza crossover o takim zakresie może zostać pomyślnie zakończona 20 lat później? Grayson tak nie uważa.

'Myślę że nie. Żadna z osób, które sprawiły, że to zadziałało, już tam nie ma i szczerze nie sądzę, że byłoby możliwe odniesienie się do obecnej kultury korporacyjnej” – mówi Grayson.

„Wspaniale jest mieć to wydarzenie zapamiętane i odkryte na nowo, i cudownie inspirować ludzi, ale nie chciałabym myśleć o nowych twórcach, którzy zostali poproszeni o ponowne przeczytanie tego – powinni mieć swobodę, aby skierować swoją energię na tworzenie czegoś nowego” – kontynuuje. „Jednym z tego, co było w nim tak ekscytujące, była jego oryginalność. I właśnie tego potrzebujemy więcej.