211service.com
Scott Snyder wyjaśnia, w jaki sposób Dark Nights: Death Metal określa „o co chodzi w DC na rok 2021 i nie tylko”
(Źródło zdjęcia: Yanick Paquette (DC))
Ciemne noce: Death Metal #7 przybył z mnóstwem rewelacji na temat samego wydarzenia i tego, co jego zakończenie oznacza dla przyszłości DC Universe. Kwestia zaginania rzeczywistości przywróciła Alfreda Pennywortha (w pewnym sensie), ustalił, że wielu bohaterów DC może zostać wskrzeszonych w nadchodzących miesiącach, i całkowicie na nowo zdefiniowany Multiverse DC jako wszechogarniający Omniverse .
Mając tak wiele do rozpakowania, Newsarama rozmawiał z architektem Dark Nights: Death Metal, Scottem Snyderem, aby omówić, w jaki sposób to wydarzenie „Anti-Crisis” prowadzi do Infinite Frontier i „Future State”, przyszłych planów Snydera w DC oraz jak konsekwencje mogą mieć Death Metal graj na nowo zrewitalizowanej linii DC, gdy rozpocznie się w marcu.
Spoilery przed Dark Nights: Death Metal #7

(Źródło zdjęcia: Greg Capullo (DC))
Newsarama: Scott, żeby od razu wskoczyć, nazwałeś Death Metal „Antykryzysem” i ten opis naprawdę zaczyna nabierać kształtu w ostatecznej bitwie między Najmroczniejszym Rycerzem i Wonder Woman. Czy można by uczciwie powiedzieć, że Death Metal jako całość to twój list miłosny do pełnej historii DC?
Scott Snyder: Całkowicie, zawsze było to zaplanowane jako takie. Kiedy tworzyliśmy Metal w 2017 roku, naprawdę nie byliśmy pewni, czy wszystko pójdzie dobrze, czy to estetyka, czy bombastość. Chcieliśmy zrobić nasz powrót do tego rodzaju szalonego komiksowego szalonego wydarzenia, na którym dorastaliśmy, i uczynić to osobistym.
Ta historia była bardzo o tym, jak rozglądać się dookoła i nagle widzieć tylko mroczne odbicia samego siebie, co dla mnie jest tym, jak to jest, gdy przechodzisz przez depresję. Tak się czasami czujesz, gdy w życiu robi się wyjątkowo ciemno. Tak więc ta historia była w dużej mierze jak poligon doświadczalny, gdzie była głęboko osobista i wewnętrzna.
To było trochę jak rozgrzewka przed tym, w którym czuliśmy, że cóż, jeśli wszystko pójdzie dobrze, zróbmy tę kontynuację, którą zaczęliśmy rzucać wtedy, gdy mieliśmy pierwszy na stole kreślarskim. To byłoby znacznie bardziej zewnętrzne. Chodziłoby o komiksy i to, co w nich kochamy, nasze przekonania o tym, co uważamy za najlepsze w komiksach, ale także o to, co mamy nadzieję, że komiksy przyjmą w przyszłości. To rodzaj ideologii, w którą wierzymy. Jest to więc w dużej mierze list miłosny zarówno do historii DC, jak i do wizji, którą moim zdaniem [redaktor naczelna DC] Marie Javins i tak wielu wspaniałych twórców i redaktorów mają dla DC w 2021 roku i nie tylko.
To zabawne, ponieważ droga tutaj była trochę dzika, podobnie jak ta era w prawdziwym świecie była całkowicie burzliwa i niestabilna. Ale dziwnie czuję, że ta historia zawsze pozostawała tam, gdzie była, i ostatecznie łączyła się z tym, co skończyło się po drugiej stronie. Były chwile, kiedy nie byliśmy pewni, czy zrobimy coś tak zbieżnego, jak Infinite Frontier, gdy szliśmy razem z wydarzeniem.
Ale fakt, że DC i Warner Bros. podnieśli Marie, która jest zarówno bliską przyjaciółką, jak i niesamowicie utalentowaną i wykwalifikowaną osobą, by została naszym kapitanem, naprawdę sprawił, że wszystko pasowało idealnie, tylko dlatego, że była naszą redaktorką na temat Death Metalu. Pomogła edytować Metal. Redagowała dla mnie Ligę Sprawiedliwości. Tak więc jej wizja tego, czym może i powinno być DCU, jest bardzo zsynchronizowana z tym, czym zawsze był Death Metal. Chodzi o uhonorowanie tej wspaniałej historii komiksu, uhonorowanie twórców przeszłości, uhonorowanie historii z przeszłości, a następnie wykorzystanie tej historii jako podstawy do zbudowania czegoś jeszcze bardziej ekspansywnego, odważnego i odważnego w przyszłości.

(Źródło zdjęcia: Greg Capullo (DC))
Nrama: The Darkest Knight wydaje się reprezentować „ciemność” restartów. Wydaje się oferować fałszywą iluzję „Edenu” o pojedynczej, odświeżonej ciągłości, a ekspozycja kilka stron później wydaje się odnosić do ponownego uruchomienia, takiego jak „The New 52” („świat, w którym znów są młodzi. gdzie są” ponownie nowy” piszesz). Jak blisko jesteśmy w tej teorii? Porozmawiajmy o niektórych konsekwencjach rozwiązania tak szczegółowo, jak to tylko możliwe.
Snydera: „The New 52” to miejsce, w którym rozpocząłem swój wielki start w Batmanie, i tak bardzo podobała mi się śmiałość tej inicjatywy, tak bardzo kochałem „Rebirth”, a także sposób, w jaki naprawdę szanowali dziedzictwo DC i tej historii DC.
Ale to, co próbujemy zrobić i myślę, że Marie chce zrobić, to przyjąć rodzaj śmiałości i śmiałości „Nowej 52”, w której podejmujemy pewne ryzyko – zarówno w przypadku fabuły, nowych twórców, nowych kierunków – i naprawdę upewniamy się, że nasze klasyczne postacie i niektóre rodzaje naprawdę świetnej, tradycyjnej opowieści komiksowej są tam również, co było tam z „Rebirth”, biorąc to, co najlepsze i tworząc coś własnego w tym momencie .
Nie chodzi więc o to, że ponowne uruchamianie jest okropne, ale szczerze mówiąc, w tym, o czym mówi Najmroczniejszy Rycerz, chodzi o to, by poświęcić chwilę czasu, zarówno w prawdziwym życiu, kiedy mówimy, że nic nie ma znaczenia oprócz nas, i teraz, a więc kogo obchodzi historia? Lekceważymy to, kogo obchodzi przyszłe pokolenia? Tak więc lekceważysz swoją troskę o wiele rzeczy, od zasobów naturalnych po własną etykę.
Mówi, że do tego rodzaju myślenia zostaliśmy stworzeni. Po co troszczyć się o kogokolwiek poza sobą, po co dbać o cokolwiek poza tą chwilą? Dlaczego interesuje Cię co najwyżej ktoś spoza Twojego kręgu?
Moim zdaniem komiksy to empatia i współczucie. Chodzi o spojrzenie na te niesamowite historie i postacie, aby dowiedzieć się, jak być lepszymi ludźmi. To jest główny cel tych bohaterów, mitycznych postaci - jest nauczenie nas, jak być odważnym w obliczu naszych lęków, rzucać wyzwanie rzeczom, które wydają się systemowo niemożliwe do poruszania się i sięgania wyżej niż powinniśmy i inspirowania się. .

(Źródło zdjęcia: Greg Capullo (DC))
Myślę, że w ten sposób Darkest Knight reprezentuje dla mnie rodzaj całkowitej zarozumiałości i pragnienia odizolowania się od wszystkiego, co jest poza własnymi interesami. Jest to tak powszechne w tej chwili, a to, co Wonder Woman reprezentuje zarówno jako zwiastun prawdy, ale także jako zwiastun miłości, jest przeciwieństwem. Jest kimś, kto mówi: nie, ten ostatni złoty sznur prawdy łączy nas z każdym poprzednim pokoleniem, z każdym następnym pokoleniem. Wszystko ma znaczenie, wszystko, co robisz i wszystko, co mówisz.
Myślisz, że mogę to zrobić teraz i później nie będzie to miało wpływu. Kogo obchodzi później wpływ? Ma wpływ i ma znaczenie. Przeszłość nie jest piękna. Często niełatwo jest patrzeć na przeszłość, ale o to właśnie chodzi. Patrzysz na to, liczysz się z tym, celebrujesz dobre chwile, radzisz sobie ze złymi chwilami i tak się rozwijasz i starasz się być lepszym niż powinieneś.
To jest naprawdę główne przesłanie całego wydarzenia od samego początku i dlaczego Wonder Woman, dlaczego to zakończenie, dlaczego wierzymy i dlaczego mogę stać przy nim z taką dumą. Naprawdę kocham i wierzę w to, co DC próbuje zrobić w tym momencie po drugiej stronie Death Metalu z 'Future State', z Infinite Frontier, którego też jestem małą częścią. Wszystko. Naprawdę myślę, że to będzie jasna i fantastyczna era, w której próbujemy nowych rzeczy, a jednocześnie będziemy bardzo celebrować naszą przeszłość.

(Źródło zdjęcia: Yanick Paquette (DC))
Nrama: Dlaczego wybrałeś Wally'ego, który wydaje się wyleczony ze swojej wszechmocy, jako każdego człowieka, który otrzymuje wyjaśnienie całej nowej architektury DCU?
Snydera: Ponieważ myślę, że jest postacią, którą wiele osób kocha, ja też kocham, jako Flasha. A jednak w ciągu ostatniego roku był naprawdę elastycznie przyciągany w różnych kierunkach, aby spróbować uczynić go czymś mroczniejszym i prawie bardziej merytorycznym w kosmiczny sposób, niż pierwotnie zamierzał.
Myślę, że to wielkie ryzyko, ale naprawdę czuliśmy w tym momencie, że jest postacią, którą chcieliśmy wrócić do jego korzeni, ponieważ jest to coś innego niż widzieliście go. Nie widziałeś go w tej iteracji od jakiegoś czasu i mamy wobec niego naprawdę wielkie plany, których nie mogę jeszcze ujawnić, ale które są w Infinite Frontier, które stawiają go jako rodzaj przywracającego charakteru tej historii.
Dla nas jest kimś, kogo wysiedlenie stanowiło dużą część „Odrodzenia”. Na wiele sposobów reprezentował spuściznę i historię, której brakowało, a która została następnie przywrócona poprzez „Odrodzenie”. Ale od „Rebirth” często się poruszał i przybierał wiele różnych kształtów. Tak więc umieszczenie go z powrotem tam, gdzie powinien być, przynajmniej w tej chwili, było dla nas sposobem na powiedzenie, że niektóre rzeczy teraz wracają do bycia uziemionym, znanym i ekscytująco klasycznym.
Następnie inne rzeczy dotyczące jego misji, jego roli w DCU i innych postaci wokół niego również przybierają zupełnie nowe role. Szczerze mówiąc, jest to to samo, w co wierzymy w przypadku Infinite Frontier, który jest mieszanką obfitego, obfitego, komfortowego jedzenia, które każdy, kto był wieloletnim fanem, chce zobaczyć, a następnie ulepszamy go, aby było czymś, czego nie do końca próbowałeś zanim.

(Źródło zdjęcia: Yanick Paquette (DC))
Nrama: DCU jest teraz Omniwersem wielu Multiwersów, ale wciąż przypisujesz tę nową Alfa Ziemię – „Elseworld” – jako centrum Multiverse. czy to prawda, czy to tylko w centrum naszego multiwersu? Co jeszcze możesz o tym powiedzieć czytelnikom? Czy byłoby bezpiecznym założeniem, że przeciwieństwem Alfa Ziemi jest Omega Ziemia?
Snydera: Nie chcę zbytnio zepsuć, ale powiedziałbym, że to bardzo dobre przypuszczenie. Powiem wam tylko, że seria, którą buduje Joshua Williamson, sama Infinite Frontier, która zaczyna się w marcu od wydania zerowego, które wszyscy robimy razem, przedstawia kilka nowych wątków, nowe kreatywne zespoły, które są zaczynając zaraz po „Stanie Przyszłości” - zaczyna dawać czytelnikom te elementy, które stworzą architekturę, która trafi prosto do Elseworld, a także wyjaśnią znaczenie i niebezpieczeństwo tego.
To jedna wielka historia. Na jakiś czas zabieram się trochę na tylne siedzenie. Mam dwa duże projekty w DC, które robię w 2021 roku, ale przynajmniej na kilka miesięcy, pozwolę Joshowi Williamsonowi, Jamesowi Tynionowi i wszystkim wspaniałym twórcom stworzyć tak wiele książek z Ram V, Joëlle Jones, do Toma Taylora, tak wielu ludzi, których kocham iw których wierzę, że po prostu uczynią DCU jaśniejszym i bardziej ekscytującym, niż widzieliśmy od dłuższego czasu.
Nrama: A skoro nazwałeś Darkseida jako MIA zaledwie kilka paneli przed wyjaśnieniem „Alfa Ziemi”, czy czytelnicy mieliby sens zastanawiać się, czy Darkseid i bardzo tajemnicza Omega Ziemia mogą mieć połączenie?
Snydera: To miałoby sens. Wszystko w tej kodzie coś znaczy. Tak bym powiedział. Od stworzenia Całości, postacie, które wybraliśmy, jest historia, a każdy rodzaj drobnych obliczeń dokonanych w tej kodzie jest powiązany z większą historią, która pojawi się w 2021 roku. Żadna z nich nie jest zbyteczna. To wszystko ma na celu ustalenie, gdzie będzie Wonder Woman, sama Diana, jak wyląduje Yara. Wszystko. Powiedziałbym więc, że warto przyjrzeć się i dobrze się bawić, spekulując na temat tego rodzaju rzeczy.

(Źródło zdjęcia: Greg Capullo (DC))
Nrama: Czy powrót Alfreda w Death Metalu #7 będzie miał konsekwencje dla przyszłości The Bat Titles?
Snydera: Nie chcę zepsuć tego Jamesowi. Czuję, że James bawi się reperkusjami tego rytmu. Powiedziałbym tylko, że przynajmniej dla mnie osobiście było ważne, żeby zobaczyć na chwilę Alfreda, gdy wychodzę, i mieć kompletną Rodzinę Nietoperzy. Gdybyś miał wskrzeszać zmarłych i mieć wszystkich razem, nikt nie umieściłby małego bachora na swoim miejscu, tak jak Alfred rozmawiałby z Robin Kingiem. To był bit, którego naprawdę chciałem.
Reperkusje Death Metalu, które naprawdę chcemy, aby ludzie zrozumieli, są dość gigantyczne, ponieważ nie tylko jest to wszystko w ciągłości, oczywiście, i tworzy „Future State” i Generations: Shattered, ale tworzy wiele do czego wszyscy skłaniają się w Infinite Frontier, zarówno duchowo, jak i pod względem tego, o czym jest Infinite Frontier oraz z niektórymi fabułami.
To, co dzieje się z Wonder Woman pod koniec Death Metalu, od razu przechodzi w serię Diany. Podobnie James bardzo szybko radzi sobie z reperkusjami metalu w Batmanie i Jokerze.
Alfred był dla mnie ważnym momentem. Myślę, że w Death Metalu jest bardzo niewiele rzeczy, których nie zobaczysz na różne sposoby. Chcieliśmy, aby było to coś, co ma duży wpływ w sposób addytywny, a nie subtrakcyjny.

(Źródło zdjęcia: Greg Capullo (DC))
Nrama: Jedno ujęcie, Last Stories of the DC Universe, miało wiele potencjalnych nowych status quo. Sinestro powraca jako Green Lantern, zmartwychwstanie Roya Harpera, Dick Grayson i Barbara Gordon ponownie rozpalają swój romans. Czy myślisz, że niektóre tytuły podejmą te wątki?
Snydera: Znam niektóre plany niektórych osób, o których wspomniałeś, a niektóre z nich mają reperkusje zarówno w tym, że te momenty zostaną uwzględnione w książkach, jak i będą miały emocjonalny wpływ na bohaterów. Inne momenty to momenty, których bohaterowie nie chcą przyznać, a ich brak uznania staje się częścią historii.
Niektóre książki tak naprawdę budują momenty, które widziałeś w tych historiach na różne sposoby. Szczerze mówiąc, niektóre książki nie wspominają, nie trzeba wspominać o niczym, co wydarzyło się w Death Metalu w taki czy inny sposób, i to też jest w porządku. Naszym mottem było po prostu porozmawiać z scenarzystami, którzy tworzyli historie z tymi postaciami po tym, jak Death Metal upewnił się, że wszyscy są na tej samej stronie, niezależnie od tego, czy kolejni scenarzyści chcą zebrać fragmenty z tych historii. Przynajmniej czuli, że postać nie robi niczego, czemu naprawdę się sprzeciwiali.

(Źródło zdjęcia: Yanick Paquette (DC))
To wszystko jest częścią jednego gobelinu. Więc tak, te rzeczy się wydarzyły i zostały zapamiętane przez postacie, niezależnie od tego, czy postacie z nowej serii, czy nowe zespoły kreatywne przyznały się do tych rzeczy, musisz poczekać i zobaczyć, ponieważ znam przynajmniej kilka z nich to rzeczy, które będą rozwiązywane w książkach na bardzo różne sposoby, a niektóre z nich w ogóle nie zostaną omówione, co również jest w porządku.
Nrama: Są też odniesienia do większej liczby postaci powracających z martwych – przeprowadź nas przez to. Dlaczego chciałeś to dodać? Kogo chciałbyś zobaczyć powrót?
Snydera: Jest mnóstwo postaci, które chciałbym wrócić, nie tylko z przeszłości, takich jak sierż. Rock i inne rzeczy, które są tutaj teraz, ale Roy i Alfred. Jest ich sporo, ale nie chcę zdradzać zbyt wiele, ponieważ czuję, że ta linijka jest tam w 100%, ponieważ ktoś buduje z nią historię.

(Źródło zdjęcia: Greg Capullo (DC))
Nrama: Rezultat Death Metalu wydaje się być taki, że liczy się wszystko w historii DC. Ale z drugiej strony wielu bardzo lojalnych czytelników DC lubi nadać temu sens narracyjny. Lubią też być kanonikiem. Czy jest więc sposób na opisanie, w jaki sposób wszystkie te rzeczywistości, osie czasu i wersje wydarzeń współistnieją ze sobą, zwłaszcza, że opisujesz bohaterów odzyskujących wspomnienia i myśl, że mogą doświadczyć retrospekcji z przeszłych istnień?
Snydera: Mam wrażenie, że chcieliśmy z tym zrobić, powiedzieć, że każda historia, która wydarzyła się w głównej ciągłości, a nie na innej Ziemi – nie jak na przykład Red Son, która zawsze istniała na osobnej Ziemi, opowieść o „Innym Świecie” dla Supermana - ale każda historia, która wydarzyła się na naszej Ziemi w różnych epokach, jest teraz w taki czy inny sposób pamiętana przez te postacie.
Tak więc cała historia jest częścią ich pamięci zbiorowej, pamięci indywidualnej. Więc, co mogą zrobić, to to, że każda postać może się liczyć, radzić sobie, szukać ukojenia w każdym wspomnieniu z przeszłości DC. Chcieliśmy powiedzieć, że każda historia, którą kiedykolwiek kochałeś, znajduje się teraz w historii i pamięci tej postaci.
To, co nam również pozwala, to budowanie na zewnątrz. To prawie tak, jakby cała historia została powiedziana i nie ma alternatywnych wspomnień i alternatywnych historii na różne sposoby, wtedy można budować na zewnątrz z tego jednego drzewa we wszystkie te różne gałęzie.
Taki był więc pomysł - aby móc rozszerzać wieloświat, rozszerzać misje i przygody bohaterów, mając za sobą historię. Jest tylko jedna wersja każdej postaci pod względem podobieństwa, Barry Allen to Barry Allen. Pamięta wszystkie wspomnienia Barry'ego Allena z przeszłości, a teraz może dzięki temu przejść do jeszcze większych rzeczy jako Flash. Jego misja zostanie rozszerzona na naprawdę fajne sposoby.

(Źródło zdjęcia: Yanick Paquette (DC))
Nrama: Czy są jakieś plany związane z Całością i jej szeregiem bohaterów i złoczyńców, czy jest to otwarty prezent dla twórców, którzy chcą podjąć wątki?
Snydera: Zdecydowanie istnieją konkretne plany, które wiążą się z serią Josha Infinite Frontier. Ale to także prezent dla każdego, kto chce z niego skorzystać. Mam nadzieję, że inni pisarze, redaktorzy i artyści zechcą się tym zająć. Ale już istnieją plany fabularne dla serii kręgosłupa, którą buduje Josh.
Ma na to świetne pomysły i plany. Naprawdę chce zrobić coś epickiego, wielkiego i majestatycznego w duchu Metalu, Death Metalu, Kryzysu i wszystkich innych, w kontekście tego rodzaju wielkiej eksploracyjnej historii o wysokich stawkach. Myślę, że ludzie będą naprawdę, bardzo zachwyceni tym, co on zamierza zrobić w tej książce.
Nrama: Czy to wciąż jest to, co uważasz za swoją ostatnią wielką historię DCU, przynajmniej przez jakiś czas? Czy ostatnie strony uważasz za swój pożegnalny prezent dla innych pisarzy? Czy kiedykolwiek widzieliście Death Metal, który pewnego dnia ma kolejną kontynuację lub kontynuację, nawet jeśli nie jesteście do tego przywiązani?
Snydera: Zawsze byłbym z tym w porządku. Greg i ja jesteśmy wtopieni w DNA marki Metal. To nie jest nawet marketing. To tylko on i ja bawiliśmy się i wymyślaliśmy tytuł, kiedy robiliśmy to po raz pierwszy, i wymyślaliśmy całą estetykę tego razem. Tak więc wydaje nam się to całkiem naturalne, ale zawsze będę wspierał każdego, kto spróbuje zrobić coś, aby poprowadzić tego ducha lub pochodnię do przodu. Byłbym zachwycony i podekscytowany widząc to. W ten sam sposób zawsze cieszy mnie, gdy widzę, jak ktoś używa Court of Owls, Jamesa Gordona Jr., Batmana, który się śmieje, czy czegokolwiek z tych rzeczy.

(Źródło zdjęcia: Greg Capullo (DC))
Jeśli chodzi o to, czy sami zrobilibyśmy sequel, to znaczy, na pewno. Pod koniec dnia nie mamy żadnych planów i było to zabawne, ponieważ udzieliłem do tej pory kilku wywiadów na temat Death Metalu i za każdym razem jestem o to pytany. Najzabawniejsze jest to, że dopóki nie zostałem o to poproszony, obiecuję, że rozmawiałem dzisiaj z Jamesem Tynionem i pomyślałem, czy kiedykolwiek wspomniałem coś na ten temat? A on powiedział: nie, nigdy tego nie rozważałeś. Byłem jak, nie sądziłem, że to zrobiłem.
Nie ma więc planów na jeden, a Greg i ja mamy wiele do zrobienia razem poza tego rodzaju płaszczem metalu. Robimy tytuł, którego właścicielem jest twórca, a potem mamy rzeczy, które chcemy zrobić z DC poza nim. Jeśli więc to zrobimy, minie sporo czasu, zanim wrócimy po to.
Najważniejszą rzeczą, którą chcę szczerze o tym powiedzieć, jest to, że widziałem to jako ostatnią wielką epicką serię, nad którą miałem pracować, przynajmniej przez długi czas. W tym celu chcieliśmy naprawdę porozmawiać z fanami nie tylko o tym, jak bardzo kochamy te postacie, o tym, co naszym zdaniem mają na myśli, oraz o ich potencjale, by pokazać nam, jak być lepszym w tych trudnych chwilach, ale jako podziękowanie do wszystkich, którzy wspierali nas jako zespół przez te wszystkie lata. Dziesięć lat w sierpniu, odkąd Greg i ja zaczęliśmy razem, a także wszystkim innym twórcom, którzy zbudowali tak niesamowite rzeczy, które nas zainspirowały, przychodzą nowi ludzie, redaktorzy, to wszystko.
Chcieliśmy, aby zakończenie było dodatkiem, listem miłosnym i podziękowaniem. Powiem tylko, że oto kilka kawałków, o które prosiliście twórcy, mam nadzieję, że niektórzy z was jako fani prosili, oto kilka rzeczy, które redaktorzy uważali za fajne, a wszystko to mówi o tej wyjątkowej wizji DCU jako miejsce, które szanuje i świętuje swoją przeszłość, a także bardzo ujmujące i odkrywcze, jeśli chodzi o swoją przyszłość.

(Źródło zdjęcia: DC)
Nrama: Twoje imię jest dołączone do Infinite Frontier #0 na marzec. Co możesz zdradzić na temat swojej roli w tym tytule i następnego kroku w DC?
Snydera: Pomogłem go zbudować. To, co się wydarzyło, było takie, że kiedy kończyliśmy Death Metal, 'Future State' również się zbierało, w pewnym sensie definiowane kilka miesięcy temu jako coś, co byłoby przebłyskiem możliwej przyszłości DC. I kiedy zaczęli zastanawiać się, które fragmenty tych przyszłości rzeczywiście się wydarzą, i kiedy patrzyłem na tę oś czasu z Marie, powiedziałem jej, dlaczego nie zrobimy czegoś w rodzaju wydania, które mówi o tych wszystkich rzeczach, które wierzysz w to, jaka będzie linia i do czego zmierzamy? Bo tak naprawdę to, co robisz, to poszerzanie granic DC. Robisz z tego coś, co daje więcej możliwości opowiadania historii.
Pojawiają się nowe generacje postaci i cała ta wspaniała, klasyczna opowieść. Wszystko, co musimy zrobić, to jeden numer, ale zamiast być tylko mną, który to piszę, albo ja i Josh i James piszemy to jako przedłużenie Death Metalu, dlaczego nie zaprosimy ludzi pracujących nad książkami, artystów i pisarzy , aby współpracować, powiedzieć nam, czego tam chcą, czegokolwiek z tych rzeczy, i uczynić z tego giganta i czy naprawdę mówi o podstawowych wartościach tego, co DC zamierza iść naprzód?
Uwielbiała ten pomysł. Powiedziałem, że chętnie pomogę w fabule. Jest w tym historia kręgosłupa, która ma 16, 20 stron. A potem są te wszystkie inne historie z różnych grup. Jest taka grupowa historia Wonder Woman. Jest taka grupowa historia Supermana. Jest grupowa historia Batmana i tak dalej.
Jestem tylko współautorem historii kręgosłupa z Joshem i Jamesem, przygotowując wszystko, od jego serii, Infinite Frontier, po wyjaśnienie niektórych idei i zasad tego, co naprawdę oznacza Infinite Frontier dla DC, czyli rzeczy, o których wam opowiadałem, jak ten pomysł poprzez historię, pokazujący, że wkładamy pieniądze tam, gdzie są nasze usta.
Wywyższamy niektóre klasyczne postacie na naprawdę duże sposoby, które moim zdaniem sprawią, że długoletni fani będą bardzo podekscytowani, widząc, jak obie wracają do głównych ról, ale wracają w jeszcze fajniejsze sposoby, niż widzieliście. Staramy się też włożyć trochę energii, siły i wsparcia za zupełnie nowe koncepcje i nowe postacie. Taki jest więc cel – i to poprzez historię i wspaniałą sztukę w książce. Pokaż wszystkim, czym jest DC na rok 2021 i później.
Teraz, gdy Dark Nights: Death Metal dobiegło końca, czy zajmie miejsce wśród? najlepsze historie DC wszech czasów ?