Specjalna recenzja Lego Star Wars Holiday: „Z miłością wyśmiewa sagę Gwiezdnych wojen”

(Zdjęcie: Disney Plus)

Nasz werdykt

Lego Star Wars Holiday Special to zabawna, dość niezapomniana wycieczka po minionych odcinkach Gwiezdnych Wojen





Werdykt GamesRadar+

Lego Star Wars Holiday Special to zabawna, dość niezapomniana wycieczka po minionych odcinkach Gwiezdnych Wojen

Oryginalny Star Wars Holiday Special zajmuje szczególne miejsce w świadomości fandomu. Jednogłośnie wyśmiewane jako dwie z najgorszych godzin telewizji, jakie kiedykolwiek stworzono, gotówka, która sprowadziła Marka Hamilla, Harrisona Forda i Carrie Fisher, była kopaczem dziesiątek dowcipów – nawet wyśmiewanych przez ludzi, którzy się w niej pojawili (Anthony Daniels kiedyś nazywano go specjalnym gównem). Dzięki Disney Plus cała nikczemna sprawa zatoczyła pełne koło dzięki nowej świątecznej ofercie LEGO, która z miłością wyśmiewa sagę Gwiezdnych Wojen, nie będąc wredną ani mściwą. Czego zatem oczekujesz od produkcji LEGO.

45-minutowy film przedstawia Rey i przyjaciół na Kashyyyk, rodzinnej planecie Chewbacca (i tej samej scenerii, co oryginalny Holiday Special), gdzie zamierzają świętować Dzień Życia. Jednak Rey szybko traci panowanie nad sobą z Finnem, który rozpoczął trening Jedi, i wyrusza na nową planetę w poszukiwaniu obiektu podróżującego w czasie, który pomoże w treningu. Tymczasem Finn, Poe, Chewie i Rose zostają w tyle, aby kontynuować przygotowania do obchodów Dnia Życia, ale to nie to samo bez całej dalszej rodziny w pobliżu.



Stamtąd Rey cofa się w czasie, używając specjalnego kamienia czasu, powracając do kultowych momentów ze wszystkich poprzednich filmów o Gwiezdnych Wojnach. Podsłuchuje kluczowe rozmowy z sagi Skywalker – w tym te niesławne negocjacje handlowe – i jest świadkiem kultowych wydarzeń, które już zapadły nam w pamięć, takich jak Yoda i Luke na Dagobah. Dzięki temu, że jest to LEGO, wszystko dodaje humoru, a film jest pełen odniesień i żartów podobnych do tych z innych serii i gier LEGO. Film słusznie odtwarza wszystko, co jest dostępne w piaskownicy Gwiezdnych Wojen, przeskakując z filmu do filmu, ale nigdy nie staje się zagmatwany, ponieważ poszukiwanie wiedzy przez Reya zakotwicza wszystko.

Rzeczy naprawdę zaczynają się, gdy coś idzie nie tak: Darth Vader z epoki Jedi szybko trafia na ogon Rey. Światy się zderzają i wkrótce ścigają się zawodnicy, podczas gdy Stary Han Solo i Młody Han Solo łączą siły, by zmierzyć się z beznogim Darthem Maulem. Cieszę się, że reżyser Ken Cunningham ma oczywistą miłość do serii – szczególnie The Last Jedi, który wydaje się być najbardziej przywoływanym i szanowanym z głównych filmów sagi tutaj (z drugiej strony Rise of Skywalker, rzadko kiwa głową).

Widok postaci z odległych zakątków galaktyki, które spotykają się razem, bez wątpienia zachwyci fanów, a w jego centrum znajduje się prosta, banalna wiadomość bożonarodzeniowa. Niestety, historia gubi się w połowie. Filmy są pełne gwiezdnych momentów, podczas gdy niektóre postacie – wszystkie podkreślane wersje ich filmowych odpowiedników – stają się męczące. Kiedy nadejdzie punkt kulminacyjny, będziesz więcej niż gotowy, aby Rey w końcu zagłębiła się w pieczone Tip-Yip.



Choć wprost skierowany do dzieci, ta świąteczna oferta specjalna oferuje wiele radości fanom Gwiezdnych Wojen. To jest odkupienie za potworność z 1978 roku.

Werdykt 3

3 z 5

Specjalna recenzja Lego Star Wars Holiday: „Z miłością wyśmiewa sagę Gwiezdnych wojen”

Lego Star Wars Holiday Special to zabawna, dość niezapomniana wycieczka po minionych odcinkach Gwiezdnych Wojen



Więcej informacji

Dostępne platformyFilm
Mniej