Sprzedawcy komiksów jednoczą się w szoku i gniewie z powodu rozłamu DC z Diamond

(Źródło zdjęcia: DC)





Sprzedawcy komiksów Direct Market ankietowani przez Newsaramę są zdumieni nagły ruch DC w celu zerwania więzi z Diamond Comics Distributors , firma, która dystrybuuje zdecydowaną większość komiksów do sklepów.

DC zdecydowało się zamiast tego sprzedawać swoje książki za pośrednictwem sieci dystrybucji, którą założyli i ogłosili w kwietniu 2020 r. podczas kryzysu COVID-19, który spowodował zamknięcie sieci Diamond – nie pozostawiając sklepom innego wyboru, jak kupować od dwóch konkurentów tytuły DC.

„To był niezły cios w brzuch po tym, jak właśnie ponownie otworzyliśmy nasze drzwi po raz pierwszy od dwóch miesięcy”, powiedział J.C. Glindmyer, właściciel Earthworld Comics w Albany w stanie Nowy Jork, w piątkowych niespodziankach. „Jak większość sprzedawców, nie zamierzam odcinać nosa, żeby zrobić na złość, zamawiam dla stałych bywalców, minimum na regały, ale [nie przeznaczam] żadnych znaczących zasobów na ich przyszłe projekty”.



„Czas tego jest okropny i pokazuje rażące lekceważenie obaw sprzedawców komiksów” – powiedział Benn Ray z Atomic Books w Baltimore. „Więc mówię to jako odwieczny fan DC Comics, a także jako sprzedawca – wal się, DC Comics. Życzę im tak dobrze, jak robił to Marvel w latach 90. Ktokolwiek wzywa do Waszyngtonu, jeśli jest ktoś, powinien zostać natychmiast zwolniony.

„Po prostu nie mam pełnego szacunku komentarza”, powiedział Bret Parks, właściciel trzech lokalizacji Ssalefish Comics w Winston Salem, Greensboro i Concord w Karolinie Północnej. „Nie przychodzi mi do głowy nic użytecznego ani pozytywnego. Chciałbym tylko, żeby DC odeszło lub zwolniło swój zespół sprzedaży i zaczęło od nowa”.

„To szalona bomba” – napisał w poście na Facebooku Brian Hibbs z Comix Experience w San Francisco.



„Zajmują się tym równie dobrze, jak kapitan Hak jest proktologiem” – powiedział Ryan Seymore z Comic Town w Columbus w stanie Ohio. „Nie było przejrzystości ani ostrzeżeń, a czasami wydawało się, że zostaliśmy okłamani”.

(Źródło zdjęcia: DC)



Detaliści, z którymi rozmawialiśmy, powiedzieli, że ten ruch oznacza wyższe koszty wysyłki do sklepów, niższe rabaty od Diamond, a nawet niższe marże zysku.

„Bez zakupów DC za pośrednictwem Diamond, moja zniżka będzie mniejsza, co sprawi, że moja firma nie będzie już opłacalna ani rentowna” – powiedział Charlie Harris z Charlie’s Comic Books w Tucson w Arizonie.

„Nie sądzę, aby zamawianie czasopism o niskim zwrocie z inwestycji z drugiego źródła dystrybucji było opłacalne lub praktyczne dla większości detalistów” – napisał Hibbs na Facebooku. „Dodatkowa wysyłka i obsługa spowoduje stopienie zysku, podczas gdy niekończący się dodatek” godziny próba wprowadzania danych do systemów punktów sprzedaży, które nie zostały zaprojektowane do szybkiego przetwarzania masowych zrzutów danych pochodzących od kogokolwiek innego niż Diamond, będzie tylko marnotrawstwem dla tysięcy indywidualnych witryn sklepowych — kiedy co potrzebować od ich dostawców jest tylko przygnębiający”.



„Otrzymuję również znacznie gorsze warunki płatności od tych nowych „dystrybutorów” (są nie tak naprawdę dystrybutorzy; są wyskoczonymi sprzedawcami detalicznymi i bezpośrednią konkurencją o komiksy periodyczne dla każdego niezależnego właściciela sklepu z komiksami. Są to Midtown i DCBS.), więc mój przepływ gotówki zostanie ograniczony właśnie wtedy, gdy najbardziej potrzebuję gotówki” — wyjaśnił Hibbs.

— Wysyłka diamentów zawsze była całkiem rozsądna — powiedział Seymore. „Jeśli masz konto, które zamawia wystarczająco dużo, istnieje nawet opcja wysyłki, w której Twoje książki są dostarczane na palecie, co dodatkowo obniża koszty wysyłki. Jeśli wysyłka jest za duża, wpływa to bezpośrednio na zyskowność towaru”.

„Problem polega na tym, że ograniczenie ilości wyprzedaży może nie wystarczyć, aby ograniczyć koszty wysyłki” – dodał. „Niepokojąca jest również logistyka dwóch firm, które są naprawdę nowe w dystrybucji. Od lat zajmują się sprzedażą wysyłkową, ale to zupełnie nowa gra w piłkę.

Nie tylko detaliści prawie nie zostali powiadomieni – niektórzy spodziewali się opóźnień w komiksach DC w swoich sklepach – ale detaliści, z którymi rozmawialiśmy, pytaliśmy, czy dystrybutorów stać na kontynuowanie długoterminowej działalności z rynkiem podzielonym na różne firmy.

- Jestem zły - powiedział Harris. „Powiadomienie w ostatniej chwili bez czasu dla mnie jako sprzedawcy, aby komiksy pojawiały się na czas”.

„Moje pierwsze reakcje były szokiem i rozczarowaniem” – powiedział Seymore. „Szok z powodu braku powiadomienia o tej decyzji partnerów detalicznych i dystrybucyjnych. Od tego momentu, o którym piszę, Diamond wciąż miał komiksy DC wymienione w ich ostatecznym odcięciu zamówienia w poniedziałek, co prowadzi mnie do przekonania, że ​​są tym całkowicie zaskoczeni.

„Może to małostkowe, ale nie jestem zachwycony tym, że moi dwaj najwięksi konkurenci online teraz na mnie zyskują” – kontynuował Seymore. „Konieczność kupowania książek od firm, które już wcześniej sprzedawały książki gościom za prawie połowę taniej, wcale mi nie odpowiada. Biznes to biznes, ale to wydaje się być receptą na potencjalną katastrofę. Mamy teraz dwie firmy, które uczą się podstaw, nie posiadając żadnej infrastruktury, którą posiada Diamond. Co się stanie, jeśli trzeba będzie zamknąć? Jak szybko druga osoba będzie w stanie odebrać luz? Jest powód, dla którego przez te wszystkie lata przeszliśmy z dwóch dystrybutorów do jednego. To był koszmar i nie chcę przez to ponownie przechodzić.

„Moje rozczarowanie sprowadza się do… zamiast ulepszania i oferowania możliwości dystrybucji, jesteśmy zmuszeni współpracować z firmami, które dystrybuują książki do sklepów od mniej niż dwóch miesięcy” – kontynuował Seymore. „Niezależnie od tego, jakie mam problemy z firmą Diamond, ufam ich infrastrukturze i od dziesięcioleci sprawdza się ona pomyślnie. Biorąc pod uwagę, że podczas zamknięcia ogłosili dwóch dystrybutorów, ale starali się ukryć przez pominięcie, że są gigantami internetowymi Midtown i DCBS. Czuję się niewyraźnie.

„Nie chcę nawet myśleć o tym, co to robi dla wypłacalności Diamonda i jego zdolności do wspierania sklepów i wydawców w perspektywie krótko- i średnioterminowej” – napisał Hibbs. „To, co zrobił DC, jest haniebne i jest zdecydowanie szkodliwe dla rynku bezpośredniego”.

Niektórzy sprzedawcy detaliczni twierdzą, że ruch ten wydaje się również oznaczać, że DC zrezygnowało z systemu sprzedaży detalicznej na rynku bezpośrednim, być może zamiast tego korzysta z cyfrowych czytników i książek wysyłanych pocztą – co zdaniem sprzedawców detalicznych byłoby błędem.

(Źródło zdjęcia: DC)

– DC przesadza z rozdaniem – powiedział Glindmyer. „Chociaż nadchodzący tytuł Batmana i Three Jokers cieszy się dużym zainteresowaniem i solidną potencjalną sprzedażą, inne przyszłe projekty będą miały trudności ze zdobyciem przyczółka. Detaliści będą mieli trudności z „sprzedawaniem” nowszego produktu DC. Gdyby tytuły takie jak DCeased zostały wprowadzone teraz, mogłyby być D.O.A.

„Detaliści są rozczarowani DC” – dodał. „Czytelnicy mogą mieć trudniejszy czas ze zdobyciem pożądanych tytułów, a technologia cyfrowa nie jest odpowiedzią. Czytelnicy cyfrowi i środowi wojownicy to dwa różne zwierzęta — rzadko opuszczają swoją strefę kolekcji. Nie widzę tu żadnych zwycięzców z żadnej strony.

Chociaż sprzedawcy detaliczni powiedzieli, że chcieliby ukarać DC bojkotem, przyznali, że nie byłoby to uczciwe wobec klientów, którzy chcą czytać historie DC. Ale spodziewają się, że to zaszkodzi ogólnie rynkowi.

– Nie sądzę, żeby dali nam jakieś opcje – powiedział Harris. Mój sklep jest bardzo skoncentrowany na DC”.

„Który sklep chce być hasztagiem za to, że nie ma przy sobie Ligi Sprawiedliwości ani Kobiety-Kota?” powiedział Seymore. „Mając to na uwadze, będą, i słusznie, sklepy, które zdecydują się nie przenosić DC do przodu. Może wyższa wysyłka i niższe rabaty sprawią, że produkty nie będą dla nich opłacalne finansowo. Może wybór będzie pochodził ze złego zarządzania całą tą klęską przez DC.

„Jeśli chodzi o mnie, ograniczam prawie wszystko oprócz zamówień dla subskrybentów i powieści graficznych, które zamawiam” – powiedział Ray z Baltimore. „Dzięki temu zmniejszy się również liczba tytułów powieści graficznych, które zamierzam regularnie uzupełniać z DC”.

„To jest kwestia biznesowa, więc miejmy nadzieję, że większość czytelników nie odczuje skutków bufonady DC” – kontynuował Ray. „Ale będzie to wymagało od sprzedawców poświęcenia czasu na rozkręcanie wielu zamówień, aby upewnić się, że przejście jest płynne, aby czytelnicy nie przegapili żadnych tytułów, a sprzedawcy nie skończą przypadkowo z około 100 egzemplarzami Metal Men (lub jakichkolwiek, naprawdę).'

„Stwarza to niepotrzebny stres dla detalistów w czasie, gdy wielu walczy tylko o przetrwanie” – powiedział Ray. „Wyobrażam sobie, że dla wielu wywoła to taki sam poziom wrogości wobec firmy, jaki ja odczuwam. Co powiesz na to, że zamiast tworzyć chaos, DC Comics faktycznie zrobiło coś dla sprzedawców, którzy sprzedali swoje książki? Przypuszczam, że to zbyt wiele, by się spodziewać.