Star Ocean: Recenzja uczciwości i niewierności

Nasz werdykt

Star Ocean: Integrity and Faithlessness chce być wielkim JRPG science-fiction, ale jego przeciętne wartości produkcyjne podważają go prawie przy każdej okazji.





Plusy

  • Sympatyczne postacie
  • Gorączkowa zręcznościowa walka

Cons

  • Przekrojowe wartości produkcyjne
  • AI jest głupsze niż skały

Werdykt GamesRadar+

Star Ocean: Integrity and Faithlessness chce być wielkim JRPG science-fiction, ale jego przeciętne wartości produkcyjne podważają go prawie przy każdej okazji.

Plusy

  • + Sympatyczne postacie
  • + Gorączkowa zręcznościowa walka

Cons

  • - Przekrojowe wartości produkcyjne
  • - AI jest głupsze niż skały
NAJLEPSZE OFERTY NA DZIŚ Sprawdź Amazon

Granie w Star Ocean: Integrity and Faithlessness jest jak wpatrywanie się w nieskończone zakątki kosmosu i uświadamianie sobie, że wszystko jest zrobione z kartonu, tak jak jakiś twórca odkrył, że podczas budowania wszechświata zabrakło mu pieniędzy i materiałów praca wykonana. Nie oznacza to, że najnowszy Star Ocean jest zły, ale jego ambicje przeciwstawiają się własnym ograniczeniom, a wynikiem jest całkowicie przeciętny JPRG, który wydaje się, że mógłby być o wiele lepszy, gdyby otrzymał trochę więcej miłości i uwagi.

Chociaż Integrity and Faithlessness to piąta pozycja w serii Star Ocean, jest to w dużej mierze samodzielna opowieść i nie jest potrzebna żadna wcześniejsza wiedza (chociaż fani serii prawdopodobnie rozpoznają kilka epizodów i odniesień w całym tekście). Grasz jako Fidel Camuze, młody chłopak, który prowadzi spokojne życie w sennej wiosce na odległej planecie. Seria ataków na jego rodzinne miasto zabiera go i jego przyjaciela, Miki Sauvestre'a, na wielką przygodę, która ostatecznie prowadzi cię na ścieżkę młodej dziewczyny o tajemniczych mocach i złego imperium kosmicznego, które chce ją odzyskać za wszelką cenę. Jest to dość przewidywalna fabuła, chociaż w dużej mierze radzi sobie z sympatyczną obsadą postaci, a Gwiezdny Ocean daje tym postaciom dużo miejsca do rozmowy i nawiązania prawdziwej więzi ze sobą.



Największym problemem z fabułą (i grą jako całością) jest to, że za każdym razem, gdy myślisz, że zrobi coś naprawdę interesującego, iluzja wali się jak domek z kart. Podobnie jak w przypadku wielu gier Star Ocean, Federacja Pangalactic szybko się angażuje – myśl jak Star Trek, ale z magicznymi mocami, które seria ta odnosi się do uroczo głupiego terminu „symbologia” – i ostatecznie uzyskasz dostęp do swojej własny statek kosmiczny. „O rany”, pomyślisz sobie: „Nie mogę się doczekać, aż zobaczę, dokąd pójdziemy” – dopóki nie zdasz sobie sprawy, że nie działa on jako uwielbione urządzenie teleportacyjne, aby ominąć tę planetę, na której zaczynasz na. A to, co powinno być jednymi z najbardziej pełnych akcji sekwencji Gwiezdnego Oceanu, to nic innego jak kilka migających świateł na niektórych ekranach komputerów i kilka linii dialogowych, które w jakiś sposób zamieniają obgryzające paznokcie kosmiczne bitwy w kompletne chrapanie.

To przykład tego, jak Star Ocean spędza zbyt dużo czasu na opowiadaniu, a nie pokazywaniu, i w rezultacie wydaje się, że czynsz jest niewiarygodnie niski. Przerywniki filmowe są rzadkie, zamiast tego decydują się na rozmowy za pomocą standardowej kamery na ramieniu, często gdy stoisz kilkadziesiąt metrów od ważnych bitów historii. To sprawia, że ​​dialog, a co za tym idzie, narracja gry, wydaje się bardzo pasywny – jakby ludzie rozmawiali z tobą, a nie z tobą. Nawet zwykłe włączenie niektórych zdjęć ujęć/odwróconych podczas dialogu pomogłoby temu zaradzić.



Spędzisz również całkiem znaczną część jego 20-godzinnego czasu pracy, przemierzając te same pół tuzina nijakich, domyślnych środowisk (trawiaste równiny, pustynia, lodowate góry itp.), aby poruszyć historię do przodu lub ukończ jedno z licznych zadań pobocznych typu „przynieś lub zabij” – z których wiele jest wymaganych do odblokowania umiejętności gotowania, kowalstwa i innych pozornie ważnych, ale w dużej mierze niepotrzebnych umiejętności. A same lochy też są dość nudne; proste rękawice wrogów z kilkoma ślepymi zaułkami i serpentynami tu i tam, które na początku cię podrywają, ale ostatecznie stają się bezcelowe w momencie, gdy odblokujesz możliwość zobaczenia, gdzie znajdują się skrzynie ze skarbami na twojej minimapie. Grafika też nie jest przesadnie ładna, ponieważ wiele środowisk i modeli postaci wygląda, jakby zostały wyrwane z gry z późnej ery PS2 i przeniesione na PS4. Żaden z tych problemów sam w sobie nie jest straszny, ale kiedy zaczniesz je wszystkie dodawać, fasada zaczyna pękać, a całość kończy się tanim i sfatygowanym.

Walka to przynajmniej jasny punkt – cóż, w każdym razie przez większość czasu. Walka Star Ocean zawsze była szaleńczym bałaganem zaklęć i cięć mieczem, a Integrity and Faithlessness podkręca akcję, pozwalając ci zabrać ze sobą wszystkich siedmiu członków drużyny do walki. Domyślne ustawienie pozwala ci kontrolować dowolnego członka twojej drużyny, podczas gdy reszta zajmuje się swoimi sprawami w oparciu o role, które im przydzieliłeś, co pozwala na przykład określić, czy twoi magowie trzymają się leczenia, czy też sprowadzają piekło na ciebie. wrogów (możesz wybrać mikrozarządzanie całą drużyną, ustawiając ich na ręczną kontrolę, ale… nie rób tego). To absolutnie śmieszne, ponieważ wielkie zaklęcia ognia i lodu oraz wybuchy oczyszczające pokój jednocześnie zbiegają się, tworząc wysokoenergetyczną kakofonię bitew JRPG, która w rzeczywistości przypomina chaotyczne starcie inspirowane Dragon Ball Z, symulowane przez sztywniejsze, turowe systemy .



Nawet w najbardziej gorączkowej sytuacji wciąż istnieje pewna strategia, ponieważ obserwujesz otwory wroga na szybkie ciosy, używaj silnych ataków, aby przełamać tarcze wroga lub blokować i przeciwdziałać natarciom wroga. Podczas gdy bitwy mają tendencję do wymykania się spod kontroli, martwienie się o tę strategię wyższego poziomu zapobiega przekształceniu się w całkowicie bezmyślne tłuczenie przycisków. Wykorzystując ten system, tworzysz wskaźnik Szarży Rezerwy, którego możesz trzymać, aby otrzymać dodatkowe nagrody, albo użyć go do odwrócenia losów bitwy niszczycielskim atakiem lub szybkim przypływem leczenia, w zależności od tego, którego członka drużyny wybierz go aktywować.

Sztuczna inteligencja drużyny to jednak totalny bałagan i chociaż możesz użyć systemu ról, aby dostosować rzeczy do swoich upodobań, nadal nie zmienia to faktu, że twoja drużyna ma naprawdę słabą świadomość przestrzenną. W twoich zwykłych walkach nie jest to wielka sprawa, ale podczas kluczowych potyczek twoja drużyna może być prawdziwym utrapieniem. Jedna bitwa może wymagać od ciebie ochrony jednego z członków twojej drużyny przed atakiem, podczas gdy oni otwierają drzwi - ale twoja drużyna nie będzie się tym przejmować, po prostu atakując kogo chcą z lekkomyślnym porzuceniem (kilka razy zginąłem podczas walki, zanim powiedziałem 'pieprzyć' i aktywował mój Szarż Rezerwy). Innym razem wróg będzie miał bardzo oczywiste sygnały, że ładuje się do potężnego zaklęcia obszarowego bliskiego zasięgu – ale to nie ma znaczenia, ponieważ wszyscy twoi wojownicy będą po prostu lecieć w jego kierunku, niezależnie od konsekwencje. Prosty system dowodzenia, mówiący twojej drużynie, aby dołączyła do walki lub się wycofała, byłby niezwykle pomocny, ponieważ ich wyposażone role robią tylko tyle, by nie zbłądzić, zwłaszcza podczas bitew z bossami.



Ostatecznie, Star Ocean: Integrity and Faithlessness wydaje się po prostu przechodzić przez ruchy. To wystarczająco przyzwoity czas, ma solidną ilość treści i na pewno cię drapie, jeśli chcesz grać w JRPG na PS4. Mimo to, trudno oprzeć się wrażeniu, że wielka kosmiczna przygoda powinna być jeszcze większa; zamiast tego wydaje się, że jest to rutyna.

Ta gra została zrecenzowana na PS4.

NAJLEPSZE OFERTY NA DZIŚ Sprawdź Amazon Werdykt 2,5

2,5 na 5

Star Ocean: Recenzja uczciwości i niewierności

Star Ocean: Integrity and Faithlessness chce być wielkim JRPG science-fiction, ale jego przeciętne wartości produkcyjne podważają go prawie przy każdej okazji.

Więcej informacji

Dostępne platformyPS4
Gatunek muzycznyOdgrywanie ról
Mniej