Star Wars: The Clone Wars sezon 7, odcinek 3: „Nie ma neutralności w gwiezdnej wojnie”

(Zdjęcie: Disney)

Nasz werdykt

Wątek fabularny jest na wyczerpaniu, ale ten odcinek jest wciąż lepszy niż większość, które pojawiły się przed nim





Werdykt GamesRadar+

Wątek fabularny jest na wyczerpaniu, ale ten odcinek jest wciąż lepszy niż większość, które pojawiły się przed nim

Ostrzeżenie: Ta recenzja zawiera główne spoilery dotyczące odcinka 3 sezonu 7 Star Wars: The Clone Wars.

Niesławna wojna klonów zbliża się do punktu kulminacyjnego, a „Na skrzydłach Keeradaksa” doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Nie tylko widzimy więcej klonów i więcej wojen, ale odcinek zawiera wiele ech przeszłości i przebłyski przyszłości: Anakin i Rex muszą przekonać kolejny niechętny gatunek, że nie ma neutralności w gwiezdnej wojnie (powszechny motyw w tej serii ), a los klonów, które pokochaliśmy, wydaje się w najlepszym razie niepewny.



„On the Wings of Keeradaks” to trzeci odcinek czteroodcinkowego łuku skupionego wokół ratowania Echo, i tutaj fabuła zaczyna się napinać. Chociaż akcja jest piękna, a sceny walki Bad Batch są choreograficznym tańcem, o którego naśladowaniu mogłem tylko pomarzyć, nie ma wystarczająco dużo czasu na rozwijanie implikacji głównych punktów fabuły. Być może dlatego, że ten odcinek jest krótszy niż reszta, trwa niecałe 19 minut – dziwny wybór, biorąc pod uwagę, że czekaliśmy na kulminację serialu przez to, co wydaje się wiecznością.

Odcinek rozpoczyna się w miejscu, w którym skończyło się „Odległe Echo”: Rex, Zła Partia i Anakin z powodzeniem uwolnili Echo z potwornego eksperymentu, któremu poddała go Unia Techno. Wspomniałem wcześniej o przebłyskach w przyszłość i jest prawie niemożliwe, aby nie zobaczyć, co czeka Anakina w formie robota Echo. Jego skóra jest blada i lodowatoniebieska; jego ludzkie nogi i jedna ręka zniknęły, zastąpione częściami mechanicznymi i jest on wiecznie przetrzymywany w jakiejś komorze kriogenicznej. To, że Anakin ledwo cofa się w stanie Echo, jest straconą szansą. Ogólnie rzecz biorąc, powrót Echo jest traktowany zbyt lekko – płynnie przechodzi z powrotem do naturalnego kontaktu zarówno z Rexem, jak i Anakinem, wahając się tylko po to, by powiedzieć „Mam duży ból głowy”.

Wojny klonów mogły wykorzystać okazję, by pozostać w stanie umysłu Echo i konsekwencjach sklonowanego człowieka, który stał się częściowo maszyną w wojnie przeciwko totalnym maszynom. Ale serial nie, zamiast tego wybierze nam długą (ale piękną) sekwencję akcji.



Odcinek jest również dość brutalny w stosunku do rodzimej rasy obcych na Skako Minor, która zostaje wciągnięta w wojnę, ponieważ Anakin i klony ją tam sprowadzili. Poletekowie, którzy większą część swojego krótkiego czasu spędzili w „Wojnach klonów”, upierając się, że nie chcą wojny, szybko przekonują się, że muszą do niej dołączyć i są równie szybko usuwani. Jeśli obawiałeś się, że Disney Plus zamierza nadmiernie zdezynfekować Wojny klonów, ten odcinek powinien rozwiać te obawy: droidy ze Związku Technologicznego metodycznie i bezlitośnie pozbywają się dużej części Poleteków, jeden zostaje nawet postrzelony prosto w twarz przez droid w brutalnej scenie. Jest całkowicie jasne, że pokojowe planety zostały – i będą – całkowicie zdziesiątkowane przez walczące frakcje. Rozmowa po bitwie z Poletekami, Rexem i Anakinem, twierdząc, że ta wojna dotrze do każdego brzegu, byłaby bardziej interesująca niż puste (i szczerze, zmęczone) „Jedi zawsze będą mieli tu sojusznika”, jakie otrzymujemy .

Pomimo tych straconych okazji, „Na skrzydłach Keeradaksa” jest wciąż lepszym odcinkiem niż wiele, które pojawiły się przed nim. Zaktualizowana animacja sezonu 7 wciąż napina mięśnie wielkości Niszczyciela, dając nam wspaniałe, malarskie tła i pięknie wyrenderowane postacie na tle tego. Kamera wydaje się być poruszana przez doświadczonego reżysera akcji na żywo, a obszerne sceny walki są ułożone do perfekcyjnej choreografii i ustawione na absolutnie piękny wynik. Scena, w której nasza załoga utknęła na wysokiej belce między siłami klonów, jest czystą perfekcją (i nie myśl, że ukłon w Świątynię Zagłady pozostał niezauważony).

Twierdzę, że największą siłą Wojen klonów są postacie, a „Na skrzydłach Keeradaksa” popiera ten argument. The Bad Batch został w pełni zintegrowany z podstawową grupą w zaledwie trzech odcinkach, co martwi mnie o ich przyszłość. Najbliżsi kumple Anakina, klony, wyraźnie znają go lepiej niż większość Jedi, co pokazał jego rozmowa z Echo: „Wciąż się popisujesz, generale?”. Echo pyta Anakina, który z łatwością niszczy ogromnego robota kroczącego. – Znasz mnie, Echo – odpowiada Anakin. On czy Znam cię Anakinie i to właśnie tworzy przyszłość więc o wiele bardziej denerwujące.



Ostatecznie „On the Wings of Keeradaks” jest najsłabszym odcinkiem w serii niesamowicie mocnych odcinków. Jeśli sezon nigdy nie spadnie poniżej tego, czeka nas odpowiednia uczta. Bądźcie czujni. Star Wars: The Clone Wars sezon 7, odcinek 4 zadebiutuje 13 marca Disney Plus .

Sprawdź najnowsze Pakiety Disney Plus jeśli chcesz też zacząć oglądać!

Werdykt 3,5

3,5 na 5



Star Wars: The Clone Wars sezon 7, odcinek 3: „Nie ma neutralności w gwiezdnej wojnie”

Wątek fabularny jest na wyczerpaniu, ale ten odcinek jest wciąż lepszy niż większość, które pojawiły się przed nim

Więcej informacji

Dostępne platformytelewizja
Mniej