211service.com
Stephen Merchant zaskoczony reakcją fanów na Portal 2, uznał, że głos Wheatleya jest „wyczerpujący”
Przestań czytać teraz, jeśli nadal unikasz spoilerów Portal 2 , ponieważ Stephen Merchant porzucił kilka punktów fabuły w niedawnym wywiadzie dla MTV na temat jego roli jako Wheatleya. Miły, nieudolny rdzeń osobowości odgrywa główną rolę w Portalu 2, co oznaczało męczące sesje nagraniowe dla Merchanta, który jest najbardziej znany ze swojej pracy przy Extras, The Ricky Gervais Show i oryginalnej wersji The Office… a teraz Portal 2.

„Uznałem, że cała sprawa jest naprawdę wyczerpująca”, powiedział Merchant. „…Bardziej niż cokolwiek, co kiedykolwiek robiłem, ponieważ siedzę w tej małej budce nagraniowej, wykrzykując te wyimaginowane korytarze, wyimaginowane pomosty, udając, że spadam z rzeczy i naprawdę próbując się poruszać i żyć jak najlepiej, jak potrafię. mógłby. Wiem, że to brzmi naprawdę pretensjonalnie, ale naprawdę staraj się poruszać jak ten robot, tylko po to, żeby mój głos wydawał się animowany. Naprawdę ciężko pracowałem, aby spróbować znaleźć się w tym środowisku, jak sądzę, co nie jest czymś, co normalnie robię jako wykonawca”.
O wyzwaniach postaci Wheatleya Merchant kontynuował: „Rzeczą, która mnie zaniepokoiła, o której właściwie nie wiedziałem, dopóki nie zaczęliśmy nagrywać, jest to, że muszę zmienić się z cudownej beznadziejności w coś w rodzaju beznadziejnego zła”.
„Byłem tym trochę onieśmielony, ponieważ nie jest to coś, z czym naturalnie czuję się komfortowo… bycie nikczemnym. Przypuszczam, że początkowo starałem się być naprawdę nikczemny i przerażający, i myślę, że faceci [Valve] chcieli zachować humor, nawet w mojej nikczemności”.
Powyżej: wysłuchaj całego wywiadu
Na koniec Merchant wyraził zdziwienie odpowiedzią fanów na Portal 2 i Wheatley, wyjaśniając, że zdał sobie sprawę, że gry generują reakcje podobne do innych mediów.
„Bardzo mnie ucieszył odzew, jaki otrzymali na to ludzie” – powiedział. „Byłem naprawdę zadowolony z tego, jak ludzie zdawali się reagować na to w sposób, w jaki robią to z filmem, który im się podobał, lub programem telewizyjnym, który im się podobał. Wydawali się traktować to jako rozrywkę. Nigdy nie przyszło mi do głowy, że ludzie zareagują na to w sposób, w jaki robią to z innymi rzeczami, które zrobiłem. Pomyślałem: „Och, właściwie to jest teraz naprawdę legalna, twórcza forma sztuki”. Gry wideo rozwinęły się i rozwinęły i są teraz tak wyrafinowane, że tak, oczywiście, plasują się obok filmów i wszystkiego, co ludzie naprawdę biorą sobie do serca”.
Choć może to być wyczerpujące aktorstwo głosowe w grze, mamy nadzieję, że Kupiec nie poprzestanie na tym. Portal 3: Zemsta Wheatleya, ktoś? Nie? Tak, to gówniany pomysł, ale chcemy więcej opisanej przez Merchanta „niespokojnej nerwowości Woody'ego Allena”.
[Źródło: MTV ]
13 maja 2011