Super Mario Bros.: The Movie – 20 najbardziej absurdalnych momentów, 20 lat później

Słodki zapas, bracie... nie!





Luigi radzi sobie lepiej niż większość postaci w filmie. Jasne, jest głupcem, ale można powiedzieć, że film to naprawdę jego historia – Mario jest po prostu na przejażdżkę. Przynajmniej można go lubić, aw zasadzie jest tym, który zdobywa dziewczynę. Ale jedyne, czego nie możemy wybaczyć, to wyraźny brak jego charakterystycznego wąsa. Cmon - są nawet gry, w których bracia są oceniani za ich stada! Najwyraźniej ten brak stache jest powodem, dla którego Luigi gra drugie skrzypce Mario przez ostatnie dwie dekady.

Zatańczmy, część 1

W swoich grach Mario znany jest z tego, że pokonuje wrogów, zgniatając ich na płasko. Ale w filmie Mario pokonuje swoich wrogów mocą tańca. (Cóż, kiedy i tak nie rozwala im mózgów kluczami.) Kiedy robi się twardy, Mario w średnim wieku – ubrany w rekreacyjny garnitur – zmiata z nóg Wielką Bertę, próbując odzyskać skradziony wisiorek. Mario nie tylko udaje się zdobyć wisiorek, ale jego słodki taniec sprawia, że ​​Big Bertha staje się sojusznikiem. Poza tym: podczas tańca Mario wsuwa twarz w dekolt Big Berthas.



To ropucha?

Znasz Ropucha, prawda? Wesoły mały facet z grzybkiem na głowie, który zawsze mówi Mario, że księżniczka jest w innym zamku? Cóż, pojawia się w filmie SMB, ale nie jako lojalny podwładny księżniczki. Tym razem jest ulicznym muzykiem, jest dorosłym mężczyzną, a zamiast grzybkowego kapelusza ma po prostu naprawdę głupią fryzurę. Ku rozczarowaniu Mariosa, ta wersja Ropucha śpiewa braciom okropną piosenkę (Nie mam zasobów / W wielkim odrętwieniu / Wszystko z powodu złego króla Koopy!), co powoduje, że zostaje aresztowany i zmutowany w Goombę.

Goombas



Mówiąc o Goombasie, prawdopodobnie nie jest wielkim szokiem, że w tym filmie w żaden sposób nie przypominają zdrobniałych, kaczkowatych, brązowych, inspirowanych grzybami lub kasztanami stworzeń z gier. Te Goomby to przerośnięte humanoidy z malutkimi, gadzimi głowami. Wystarczająco źle, że te Goomby w niczym nie przypominają ich odpowiedników w grze, ale jest to jeszcze bardziej irytujące, gdy weźmie się pod uwagę, że seria Mario ma już gadzie pomruki – Koopa Troopas – które pasowałyby do projektu nieznacznie lepszy. (Według niektórych doniesień, postacie rzeczywiście miały być Koopa Troopas, ale zostały przeniesione na Goombasa w trakcie produkcji).

Zatańczmy, część 2

Kiedy Mario i Luigi najeżdżają drapacz chmur Króla Koopasa, by uratować Daisy, bracia zostają uwięzieni w windzie ze złym Goombasem. Na szczęście hydraulicy wiedzą, co robić: zaczynają delikatnie kołysać Goombasami w przód i w tył, powodując, że wielkie głupki zaczynają ze sobą tańczyć i ignorują bohaterów. Może właśnie tam zaczął nabierać kształtu pomysł na DDR Mario Mix.



Yoshi

Fotorealistyczny Yoshi? Lepiej w to uwierz. Możesz myśleć o Yoshi jako o uroczym, rysunkowym rumaku dinozaura Mario, który połyka wrogów i robi kupę jaj, ale w filmie był dość realistyczną animatroniczną lalką, która przypominała miniaturowego Tyranozaura Rexa. Yoshi radził sobie łatwiej niż większość postaci – przynajmniej pozostał tego samego gatunku, wciąż używał swojego bardzo długiego języka jako broni ofensywnej, a nawet próbował pożreć jednego ze swoich wrogów – ale zakładał się, że miał koszmary co najmniej kilkoro dzieciaków na widowni.

Super zakres



Znaczna część fabuły filmu dotyczy broni de-ewolucji króla Koopasa, której planuje użyć, aby zaatakować nasz świat i zamienić całą ludzkość w bezmyślne bestie lub być może kałuże pierwotnego szlamu. Cokolwiek. Ważne jest to, że te bronie są zaprojektowane tak, aby wyglądały bardzo podobnie do Super Scope, urządzenia peryferyjnego z lekkim pistoletem, które Nintendo wypuściło dla Super NES w 1992 roku. Więc jeśli masz Super Scope leżący gdzieś w koszu ze starą grą, upewnij się, że przypadkowo nie użyjesz go do przekształcenia się w masę grzyba.

Styl gangsterski

Na początku filmu Mario i Luigi nie walczą z królem Koopą. Ich głównym rywalem jest Anthony Scapelli, który najwyraźniej jest o wiele lepszy w biznesie niż Mario Bros., że jest na skraju bankructwa hydraulików. Jest też wielkim palantem z wyraźnymi powiązaniami gangsterskimi i nienawidzi Daisy, ponieważ jej prace archeologiczne ingerują w jego plany konstrukcyjne. Ale przypadkowo podczas finału filmu Mario i firma wracają na Brooklyn na minutę lub dwie, dając Koopa szansę przypadkowego przekształcenia Scapelli w małpę, którą każdy oglądający uważa za zabawną. Surowy, stary. Może stał się filmową wersją Donkey Konga?

Bob-Omb

Bob-Omb, chodzący wróg bombowy, który po raz pierwszy pojawił się w Super Mario Bros. 2, jest zaskakująco autentyczny w filmie. Jest strasznie mały, jasne, ale poza tym jest prawie martwym dzwonkiem w wersji gry - nakręcana bomba z oczami i stopami. Ale ta dziwna część? Bob-Omb nosi naklejki Reebok na podeszwach stóp. Podejrzewamy, że ktoś chce odzyskać pieniądze za lokowanie produktu.

Król Koopa

Wybaczamy filmowi wielkiemu złoczyńcy, że używa imienia Króla Koopa, a nie Bowsera, biorąc pod uwagę, że Koopa zawsze był imieniem postaci w Japonii. Dużo trudniej nam jednak pogodzić jego wygląd (lub jego bezsensowny plan połączenia wymiarów i podboju świata). Zamiast dużego, kolczastego żółwia o płomiennie rudych włosach, mamy staruszka z blond włosami. (Bez urazy dla Dennisa Hoppera.) W całym filmie widzimy ślady początków gry Koopas – na przykład jego oczy i język na krótko stają się gadami – a podczas ostatecznej konfrontacji z braćmi kończy się nawet w zwisającym kawałku sprzęt budowlany, który w pewnym sensie oddaje hołd jego latającemu samochodowi klauna z Super Mario World. W kulminacyjnym momencie filmu Koopa przemienia się w dinozaura przypominającego jego postać z gry – ale tylko na sekundę, zanim Mario i Luigi zabiją go własnymi de-ewolucją Super Scopes. Trochę go żałowaliśmy w tym momencie.