Tajna historia Wolfenstein






Powyżej: Cholera bądź prawdziwy, yo (OK, nie bardzo)

To jak próba porównania filmu o II wojnie światowej do filmu Indiany Jonesa, którego akcja toczy się w czasie II wojny światowej, powiedział Kevin Cloud, producent wykonawczy nadchodzącej kontynuacji Wolfenstein (zatytułowanej właśnie Wolfenstein), w wywiadzie dla oficjalnego magazynu Xbox. Istnieją bardzo różne rodzaje działań, motywów, rozważań dotyczących wszechświata i tak dalej.



Nawet biorąc pod uwagę te rozważania, za wydarzeniami z gier Wolfenstein kryje się zaskakujące bogactwo faktów historycznych (i jeszcze bardziej wcześniej ustalonej fikcji). Zanim jednak do nich przejdziemy, jest jedna rzecz, którą musisz wiedzieć:



…co jest prawdopodobnie ogromnym niedopowiedzeniem, biorąc pod uwagę, że jest bezpośrednio odpowiedzialny za śmierć milionów. Oprócz bycia zastępcą dowódcy Hitlera, przywódcą SS i architektem Holokaustu, Himmler jest powszechnie pamiętany z powodu obsesji na punkcie okultystycznych rytuałów, artefaktów religijnych, mitologii nordyckiej i nadprzyrodzonych nonsensów. Podczas gdy inni nazistowscy przywódcy koncentrowali się na bardziej praktycznych operacjach wojskowych, które obecnie stanowią tło dla poważniejszych gier II wojny światowej, Himmler pracował nad przekształceniem nazizmu w quasi-religijny kult oparty na nordyckim mistycyzmie i absurdalnym bzdurnym bzdurie – idealną podstawę do nadprzyrodzonej zabawy, takiej jak Wolfenstein.

To, czy rzeczywiście wierzył w to wszystko, czy po prostu lubił symbolikę, jest przedmiotem dyskusji, ale to on jest głównym powodem, dla którego Trzecia Rzesza była tak zafascynowana okultyzmem.




Powyżej: Himmler myśli o tym, o czym Himmler lubił myśleć

Co więcej, jego przerażające fiksacje są podstawą wielu dziwności Wolfensteina. Heinrich I, ostatni nieumarły szef Return to Castle Wolfenstein z 2001 roku, został oparty na X-wiecznym niemieckim królu, którego Himmler podobno uważał, że jest reinkarnacją. Był jednym z założycieli organizacji, która zainspirowała (fikcyjną) Dywizję Paranormalną Wolfensteina. A jeden z głównych punktów fabuły w nowym Wolfensteinie jest luźno oparty na jednym z jego ulubionych symboli.

Himmler spotykał się również z Karlem Marią Wiligutem, okultystą i byłym pacjentem psychiatrycznym, który – pomimo silnego wyznania doktryny białej supremacji – wydaje się być imiennikiem Karla Viliguta, bojownika ruchu oporu w Return to Castle Wolfenstein.




Powyżej: Nie jest to jednak zbyt dobre podobieństwo

Niektórzy spekulują, że to Wiligut, który doradzał Himmlerowi i przyczynił się do jego różnych pseudoreligijnych wierzeń, zwrócił jego uwagę na najtrwalszy symbol Wolfensteina:


Sam zamek Wolfenstein pochodzi z kilku różnych źródeł, ale najbardziej godnym uwagi jest prawdziwy XVII-wieczny zamek w Wewelsburgu w Niemczech. Od 1934 do 1945 roku służył jako kwatera główna SS, a pogłoski mówią, że Himmler i jego najlepsi porucznicy regularnie odprawiali w jego murach okultystyczne rytuały.

W każdym razie jest często uważany za centralny element okultystycznej manii Himmlera, a SS dołożyło wszelkich starań, aby zbudować mistykę tego miejsca za pomocą runicznych dekoracji i motywów mitologicznych. Wewelsburg miał nawet swój własny wygląd gry wideo jako poziom w Medal of Honor: Underground z 2000 roku, który wskazywał na mroczny sekret, który okazał się nudnym starym gazem musztardowym. I chociaż gaz musztardowy jest dość przerażający, to małe ziemniaki w porównaniu z tym, co kryje Wolfenstein.


Powyżej: Wewelsburg widziany przez rozmazany obiektyw strzelanki PSone. Byli też rycerze w zbrojach, którzy z pewnością nie są kuloodporni w prawdziwym życiu

Podczas gdy Wolfenstein 3D umieścił swoją akcję całkowicie w zamku (lub przynajmniej w korytarzach), Return to Castle Wolfenstein otworzył okolicę (wraz z lokalizacjami w różnych krajach), ujawniając, że sam Wolfenstein był położony wysoko w górach i dostępny tylko dla kolejka linowa – podobnie jak Schloss Adler w filmie „Gdzie orły odważą się” z 1968 roku. Podobnie jak Wolfenstein, WED jest przygodą szpiegowską z czasów II wojny światowej, a nie prostą historią wojenną, a jej atak na alpejską fortecę prawdopodobnie dostarczył sporej inspiracji dla nowego (w każdym razie na rok 2001) Wolfensteina.


Wygląda na to, że nigdy nie istniał program Trzeciej Rzeszy mający na celu wskrzeszenie zmarłych lub zebranie ciał w celu stworzenia super-żołnierzy nieumarłych Robocopów, ani nic w tym rodzaju. Mimo to obraz nazistowskich zombie, karmionych komiksami, filmami, a ostatnio realistycznym Call of Duty: World at War, wciąż trwa.


Powyżej: REALIZM!

Jest więcej niż prawdopodobne, że idea nazistowskiej nekromancji wywodzi się w dużej mierze z przerażających eksperymentów medycznych przeprowadzanych w obozach śmierci. Wielu z nich skupiało się na zobaczeniu, ile danego bodźca wymagałoby zabicia człowieka, więc być może nie jest aż tak wielkim skokiem, aby wyobrazić sobie, że w swoich najbardziej złowrogich laboratoriach naziści testowali, co byłoby potrzebne, aby sprowadzić te ludzie wracają do życia. Albo gdy to się nie uda, straszne nie-życie z martwym mózgiem. Coś jak ci faceci:


W bezpośredniej kontynuacji Wolfenstein 3D BJ Blazkowicz zostaje odesłany do Niemiec, aby odzyskać Włócznię Przeznaczenia, świętą relikwię, która według Hitlera pomoże mu podbić świat. W rzeczywistości kryje się za tym rzeczywiste wydarzenie historyczne, chociaż prawda o nim została od tamtej pory zaciemniona przez zwykły zbiór teoretyków spiskowych i autorów sensacyjnych, którzy dezorientują wszystko, co dotyczy nazistów.


Powyżej: jest w tym więcej, niż mogłoby się wydawać

Sama Włócznia Przeznaczenia (zwana naprzemiennie Świętą Włócznią, Włócznią Longinusa lub jedną z kilku innych, podobnych nazw) jest według legendy włócznią, która przebiła bok Jezusa Chrystusa, gdy cierpiał na krzyżu. Od tego czasu przypisano mu święte moce, a legendy, które go otaczają, mówią, że przeszedł przez ręce wielu niezwykle potężnych ludzi, co sugeruje, że Włócznia była bezpośrednio odpowiedzialna za ich sukcesy.


Powyżej: Nieco mniej imponujące niż sztuka w pudełku, która doprowadziła nas do przekonania

Prawdę mówiąc, istnieje kilka relikwii, które zostały zidentyfikowane jako Włócznia, a jedna z nich – relikwia trzymana przez świętych cesarzy rzymskich i podobno wykuta wokół gwoździa z krzyża Jezusa – faktycznie znalazła się w posiadaniu Hitlera, kiedy on przywłaszczył sobie go z muzeum w Austrii. Wątpliwe (co najmniej), że rozpoczął wojnę po to, aby ją zdobyć, jak twierdził przynajmniej jeden autor, i jest to niezwykle wątpliwe, czy dało mu to moc do podboju świata, biorąc pod uwagę, że przegrał II wojnę światową.