Tales of Arise sprzedało mnie na PS5 w sposób, w jaki nie ma żadnej innej gry

Opowieści o powstaniu

(Źródło zdjęcia: Bandai Namco)





Sony sprzedało mi PS5, gdy tylko ujawniło ten szybki dysk SSD, ale wpływ nowej konsoli tak naprawdę nie uderzył mnie do niedawna, kiedy odebrałem Tales of Arise. Aby było jasne, grałem w większość dużych pokazów PS5 – Ratchet i Clank: Rift Apart, Returnal, remake Demon's Souls – i wszystkie są oszałamiające. Nie pukam ich, kiedy mówię, że Tales of Arise jest dla mnie czymś wyjątkowym. W rzeczywistości zgadzam się, że Rift Apart ustanowiła poprzeczkę dla czystej mocy graficznej. Cholera, to chyba najlepiej wyglądający… wszystko kiedykolwiek zrobiony.

Mówię o tym, że jeśli chodzi o nowe konsole, to dla mnie nie chodzi o wynik, ale o różnicę. Tales of Arise reprezentuje największy poprawa o żadnym PS5 lub Xbox Series X gra, w którą grałem. To ogromny krok naprzód dla serii, którą obserwowałem, powoli dojrzewając na PS3 i PS4. Ratchet i Clank wyglądali niesamowicie przed Rift Apart, a teraz po prostu wygląda jeszcze niesamowity. Tymczasem gry Tales – i mówię to z miłością – zawsze wyglądały o pokolenie w tył, aż do teraz.

Chodzi o pochodzenie, a nie tylko o cel

Opowieści o powstaniu



(Źródło zdjęcia: Bandai Namco)

Poprzednia gra Tales, Tales of Berseria, ukazała się w tym samym roku, co Uncharted 4. Czy uczciwe jest porównywanie kultowej gry JRPG różnych generacji z czwartą grą z super finansowanej, fotorealistycznej, flagowej serii? Absolutnie nie. Ale chodzi o to, że jeśli zestawisz te dwa obok siebie, nigdy nie zgadniesz, że pojawiły się w odstępie kilku miesięcy. Tak zawsze były pozycjonowane gry Tales: przestarzałe, ale urocze.

Już nie, kochanie. Tales of Arise to prawdziwie niebieska gra specjalna na PS5 i Xbox Series X. Jest też na konsolach ostatniej generacji, ale cholera dobrze czyści na nowej generacji. Oświetlenie! Tekstury! Cząsteczki! Tales of Arise to rozświetlenie, na które zasługuje seria. Czy to wyłącznie funkcja mocy PS5 i Xbox Series X? Nie, jestem pewien, że Bandai Namco wykonało dużo pracy pod maską i podejrzewam, że Tales of Berseria ledwo przegapiło majsterkowanie, które przyniosło korzyści Tales of Arise. Ale nie ma wątpliwości, że Tales of Arise jest w dużej mierze oszałamiająca, ponieważ pojawiła się na nowych konsolach, a tego mi brakowało w tej generacji konsol.



Opowieści o powstaniu

(Źródło zdjęcia: Bandai Namco)

Pierwszą grą na PS3, w którą grałem, były Darksiders, a po klasykach hack-and-slash na PS2, takich jak God of War 2, oszołomiło mnie to. Widziałem technologię wykraczającą poza marzenia o skąpstwie w Darksiders. Potem pojawiło się PS4, którego właściwie nie odebrałem, dopóki nie ukazało się Destiny. Skala i widowisko kosmicznej opery FPS Bungie było na innym poziomie niż wszystko, co widziałem na PS3. Ale z PS5? Cóż, zacząłem od remake'u Demon's Souls, zakładając, że remaster innej z moich wczesnych gier na PS3 rozwaliłby mój umysł, ale szczerze to nie. Jasne, remaster Bluepointa mnie zachwycił, ale po prostu czułem się jak w domu, wiesz? „Tak, chodzi o to, jak współcześnie wyglądają gry”, pomyślałem od niechcenia, doceniając każde ogniwo łańcucha, plamkę krwi i orbitującą plamkę światła na mojej postaci.



Może po prostu rozpieszczają mnie nowoczesne gry. Może wszedłem do tego pokolenia z nadmiernie wygórowanymi oczekiwaniami, ale miałem podobne doświadczenia z innymi grami na PS5. Były niezaprzeczalnie wspaniałe i piękne, ale też takie, jakich oczekiwałam. Potem przyszły Opowieści Powstania. Teraz to tutaj, to jest nie jak wyglądają i działają gry Tales. Ale teraz jest! To jest wspaniałe. Czy wszystkie moje ulubione gry niszowe będą teraz wyglądać i działać tak? Cholera tak, uwielbiam nowe konsole. I nie mów, że jestem po prostu stronniczy w stosunku do gier JRPG, ponieważ nie napisałem tego artykułu, grając w Scarlet Nexus na PS5, dziękuję bardzo (chociaż ta gra jest również dobra, przy okazji). To właśnie przepaść między Tales of Berseria a Tales of Arise dała mi wreszcie tę nową konsolę, której pragnęłam.

Czy mogę ponownie założyć łuski na oczy?

Opowieści o powstaniu

(Źródło zdjęcia: Bandai Namco)



Tales of Arise to coś więcej niż tylko ładne. To świetny przykład na to, jak mięśnie nowej generacji mogą przynieść korzyści we wszystkich grach, nie tylko w wielkich grach AAA. Jest w stanie przełączać się między rozgrywką, przerywnikami i stylizowanymi winietami bez zawrotnego czasu ładowania lub spadków jakości, co sprawia, że ​​pełnowymiarowe sceny anime są bardziej wyjątkowe. Dzięki znacznie ulepszonej grafice, nawet ponownie wykorzystani, przekolorowani wrogowie – Tales, a nawet tradycja gier wideo – wyglądają bardziej wyraziście i czują się mniej tak samo. Liczba klatek na sekundę nie spada, gdy nakładasz efektowne ataki specjalne, menu są szybsze, zamiana postaci jest natychmiastowa, ładowanie i zapisywanie są błyskawiczne – mógłbym kontynuować. Tales of Arise pakuje cały pakiet nowej generacji w serię, która często stara się nadążyć za duchem czasu, i po prostu cieszy mnie, widząc to.

Ekscytujące jest obserwowanie gwiezdnego kierunku sztuki i ekscentrycznego projektu, z których JRPG są znane, a które są udoskonalane przez dzisiejszy sprzęt, a nie ograniczane przez niego. Nie wyobrażam sobie, aby Tales of Arise wyglądało lub grało tak dobrze w świecie, w którym nie mamy nowych konsol, i nie mogę się doczekać, aby zobaczyć, jak inne gry, JRPG i nie tylko, znajdą sposoby na wykorzystanie mocnych stron tych systemów . Jeśli więc szukasz gry, która będzie w stanie ulepszyć nowe konsole w bardziej subtelny, ale równie ważny sposób, lub po prostu chcesz odświeżająco nowoczesnego JRPG z ekscytującą walką, wypróbuj Tales of Arise. Jeśli nadal będziemy podążać za tradycyjnymi cyklami konsolowymi za milion lat, kiedy niedobór chipów zostanie rozwiązany, być może zwrócę się do Tales of Whatever do mojego testu kwasowości następnej generacji.