211service.com
Terror to mrożące krew w żyłach połączenie The Thing, Master i Commander, które niedługo trafi na Twój telewizor
Niewiele jest rzeczy bardziej przerażających niż utknięcie w Arktyce. Śnieg i lód rozciągają się we wszystkich kierunkach, jak okiem sięgnąć. Jest tak zimno, że szron tworzy się na twojej twarzy, a wpadnięcie przez szczelinę jest natychmiastową śmiercią, ponieważ albo zostaniesz zmiażdżony przez przesuwający się lód, albo zamarzniesz na śmierć w morskiej wodzie poniżej. W ciągu kilku sekund. Jesteś całkowicie zależny od racji żywnościowych, zdolności do tworzenia ciepła dla siebie i siły własnego umysłu, która jest poddawana surowej próbie za każdym razem, gdy patrzysz na niekończący się lód. To zamarznięte piekło. Terror (i niektóre łagodne spoilery, które pojawiają się w odcinkach 1 i 2, które są powtarzane jeden po drugim) bierze ten bezlitosny scenariusz, rozciąga go na przestrzeni miesięcy, oraz rzuca nadprzyrodzone „stworzenie”, które może rozerwać mężczyznę na pół, jak dziecko otwierające batonika.
Nowy program telewizyjny AMC – który zaczyna się nadawać w USA 26 marca i 24 kwietnia w Wielkiej Brytanii w BT TV – jest producentem wykonawczym Ridleya Scotta i można poczuć wibracje Obcych przewijające się przez całą historię. Zamień załogę Nostromo na dziewiętnastowiecznych żeglarzy, a Ksenomorfa na coś równie przerażającego, ale być może mniej obcego, a zrozumiesz, dokąd to zmierza. Główną różnicą (poza faktem, że jest to dziesięcioodcinkowy serial telewizyjny, a nie 90-minutowy film) jest to, że ciasne ograniczenia statku kosmicznego są zamienione na zawrotną przestrzeń Arktyki. Chociaż w Obcym nie było dokąd uciekać, w The Terror jest jednocześnie wszędzie I nigdzie nie można uciec. Są też odcienie Rzeczy (nie tylko w scenerii), a ta mieszanka niełatwych sojuszy, strachu przed nieznanym i duszącej paranoi głęboko wcina się w ten program.

Ale odrzućmy porównania i omówmy, czym właściwie jest Terror. Akcja rozgrywa się w 1847 roku i jest oparta na powieści Dana Simmonsa, śledzi załogi dwóch brytyjskich statków – HMS Erebus i HMS Terror – próbując wytyczyć szlak handlowy między Anglią a Chinami, przecinając koło podbiegunowe. Prowadzona przez kapitana Johna Franklina (Ciarán Hines) z Frances Crozier (Jared Harris) i Jamesem Fitzjamesem (Tobias Menzies) jako jego zastępcami, ekspedycja szybko wpada w tarapaty, gdy statki zaklinują się w arktycznym lodzie, gdy morze zamarza. na zimę. Chociaż są dobrze zaopatrzeni, groźba zmiażdżenia podczas przemieszczania się lodu powoduje napięcie wśród wyższych oficerów, a po jednej grupie eksploracyjnej spotyka się z czymś, co początkowo uważali za niedźwiedzia polarnego (wskazówka: to naprawdę nie jest ) wszystko idzie od złego do gorszego…
Podczas gdy większość programów chętnie ujawnia swój horror z góry, The Terror wybiera znacznie wolniejsze spalanie, pozwalając bezlitosnej arktycznej scenerii wykonać większość pracy przez pierwsze kilka odcinków. Panoramiczne widoki zamarzniętej dziczy ukazują znikomość statków, które przecinają ścieżkę, podwodna scena podkreśla, jak martwy i obcy jest krajobraz, a nieustanne, groźne skrzypienie lodu wokół kadłubów statków tworzy poczucie strachu równego do dowolnej partytury muzycznej. Showrunnery naprawdę wprowadzają do życia niebezpieczeństwo morskiej eksploracji i stają się prawdziwym wrogiem samego lodu.

Obsada też dobrze to znosi. Ciarán Hines jest znakomity w roli kapitana Franklina, którego naiwny optymizm religijny naraża załogi na niepotrzebne niebezpieczeństwo. Dobrze mu przeciwdziała kapitan Crozier Jareda Harrisa, który każdą sytuację widzi z ponurym, pragmatycznym pesymizmem, a relacje między dwoma przywódcami układają się ładnie przez resztę serialu. Innymi słowy, między parą jest coś osobistego, co tworzy dodatkowe napięcie. James Fitzjames, grany przez Tobiasa Menziesa, pięknie rozpala konflikt, nieświadomie pomagając całkowicie rozwikłać chaos w trakcie trwania serialu. To niezłe trio. Harry Goodsir (Paul Ready) – chirurg okrętowy – to kolejna atrakcja, jego czarująca dobroć stanowi wyraźny kontrast z całkowitą dzikością zarówno warunków, jak i nadprzyrodzonych elementów, które grasują w ciemności. Większość koncertów ucierpiałaby z powodu tak wolnego tempa, ale autentyczność i kaliber występów przenoszą polubownie między przerażeniem i ładnie ustawiają scenę podczas pierwszych odcinków.
A kiedy nadchodzą przerażenia, są krwawe i bezkompromisowe. Zgodnie ze swoim autentycznym etosem, Terror nie tylko pokazuje brutalność samej eksploracji – choroby, człowiek za burtą, XIX-wieczne autopsje – ale postanawia pokazać swoje nadprzyrodzone elementy nie w przerażającej formie, ale w przesiąkniętym krwią śladzie, który opuszczają za. Podobnie jak w przypadku większości dobrych doświadczeń z horroru, ten program pokazuje niewiele ze swojego prawdziwego „potwora” (przynajmniej nie przez chwilę), a zamiast tego wykorzystuje zamieszanie, napięcie i krwawe wyniki ataku, aby wywołać strach. Praktycznie można zobaczyć filmowe odciski stóp Ridleya Scotta na śniegu.

Na podstawie wstępnych obejrzeń jestem sprzedany. Moje jedyne wątpliwości co do Terroru dotyczą długowieczności i ostatecznej zapłaty. Wykonuje godną podziwu pracę, odciągając widzów od arktycznej scenerii, poprzez retrospekcje i sceny z Admiralicją w Londynie, którzy zastanawiają się, co stało się z ekspedycją, ale musi to nasilić się w drugiej połowie sezonu, aby dotrzymać obietnic wykonane we wczesnych odcinkach. Biorąc pod uwagę jakość tego, co do tej pory widziałem, wydaje się bardzo prawdopodobne, że tak się stanie – i to w dobrym stylu. A potem jest wypłata. Do pewnego stopnia jest to uzależnione od materiału źródłowego, ale tak wiele horrorów rzuca piłkę na sam koniec, ich ostateczne odkrycia i zwycięstwa bledną w porównaniu z przerażeniem i zagrożeniem, które pojawiły się wcześniej.
Niezależnie od tego, co wydarzy się dalej, The Terror jest dobrze przygotowanym przedstawieniem o bardzo realnym i bardzo nierealnym horrorze izolacji i ekstremalnych warunków. To zgrabne spojrzenie na to, co się dzieje, gdy brytyjski imperializm i religijna buntownia stają twarzą w twarz z siłami, których nie mogą zastraszyć. I to prawdziwy, choć ponury, zachwyt wzroku i dźwięku. Wszystko to sprawia, że jest to raczej wyjątkowe wśród nowoczesnych programów telewizyjnych, więc jeśli szukasz czegoś naprawdę nowego, aby nie zasnąć w nocy… cóż, wskazówka naprawdę tkwi w nazwie.
Szukasz więcej świetnego telewizora? Oto podział najlepsze nadchodzące programy telewizyjne 2018 roku .