211service.com
„To było dla mnie rozczarowujące” – dwa sezony później, a Ian McElhinney wciąż jest smutny z powodu śmierci Ser Barristana w Game of Thrones
Spośród wielu dzikie zgony Game of Thrones zadał swoim widzom – a konkretnie widzom, o których tutaj mówimy, z powodów, które omówimy poniżej – niewielu czuło się tak niepotrzebnych i złośliwych, jak śmierć ser Barristana Selmy'ego.
Były inne, które były bardziej okrutne lub miały większy wpływ na fabułę. Ale w tamtym czasie utrata Barristana wydawała się być jak serial odwrócił ponurą i wojowniczą ścieżkę. Kolejne sezony na szczęście się sprawdziły Gra o tron musiał uwolnić się od książek, aby rozkwitać jako przedstawienie, a być może zabicie ser Barristana było pierwszym krokiem do niepodległości. Ale wciąż nie mogę oprzeć się wrażeniu, że Barristan zasłużył na coś lepszego i że wszystko, co nastąpiło później, jakkolwiek dobre, było gorsze z powodu jego nieobecności. Nie jestem jedyny. GamesRadar + niedawno przeprowadził wywiad z Ianem McElhinneyem, aktorem, który grał Selmy'ego, i nadal jest niezadowolony ze śmierci postaci.

Przez cztery sezony spoczywałem na laurach, jakby był najlepszym zawodnikiem w Westeros i to był pierwszy raz, kiedy widziałeś mnie walczącego. Więc walka i śmierć w konsekwencji były trochę rozczarowujące, mówi McElhinney. Bez żartów. To sposób jego śmierci zabolał – chwila odrzucenia w fabule, którą wielu zmęczyło się. Było to raczej męczące niż wnikliwe czy ekscytujące, ponieważ niewiele robiło, aby posunąć naprzód spisek, który i tak się przeciągał. I chociaż istnieje argument, że jest coś poetyckiego (i bardzo George'a RR Martina) w tym, że jeden z największych bohaterów Westeros umiera w brudnym zaułku, nie kupuję tego. Podobnie McElhinney: Niektórzy mówili o fantastycznej śmierci, inni, że zasługiwał na coś lepszego, wyjaśnia. Wiesz, zamiast zostać zabitym przez bandę Harpii w bocznej uliczce, powinien wspaniale walczyć w bitwie i prawdopodobnie miał jeszcze kilka zwycięstw przed śmiercią.
Ale czy nadal warto się złościć? Po niesamowitym sezon 6 , i mocny początek sezonu 7, serial jest w imponującym zdrowiu. Być może szaleństwem jest spoglądanie wstecz na całkiem uczciwy sezon 5 i lamentowanie nad złymi wyborami, które zostały dokonane. Ale dla każdego, kto zainwestował w książki, a zwłaszcza w fabułę Barristana i sposób, w jaki został przedstawiony Daenerys, wydaje się, że zostaliśmy okradzeni z bardziej zniuansowanego rozwiązania. McElhinney zgadza się. Na innym poziomie niestety przeczytałbym książki. Wiedziałem, że Barristan miał inną historię w książkach i miałem nadzieję, że jeszcze trochę Barristana żyje, zanim pozna jego zaległości… cóż, zaległość jest niesprawiedliwa, nie zasługiwał na zastąpienie. Zanim spotkał swoją śmierć. To było dla mnie rozczarowujące. Będąc cynicznym, wydaje się, że serial przeżywał rozprzestrzenienie się w średnim wieku, ze zbyt wieloma postaciami w zbyt wielu lokalizacjach, a McElhinney był jednym z pechowych, który został wycięty. To brudny sposób radzenia sobie z talizmaniczną postacią i wydaje się, że można było to zrobić na wiele mądrzejszych sposobów.

Czytaj więcej

Euron Greyjoy to nowy rodzaj złoczyńcy w Game of Thrones… i już kradnie show
Jak wyjaśnia McElhinney, Barristan był inny niż ktokolwiek inny: myślę, że był bardzo dumny z tego, co zrobił. Dobrze rozumiał, co to znaczy być członkiem Gwardii Królewskiej i przestrzegał tego co do joty. I nie jestem pewien, czy wszyscy mogliby to powiedzieć. Jest coś uspokajającego w postaci takiej jak Selmy, zwłaszcza w świecie, w którym każdy czuje, że może się odwrócić. Nawet najbliższe więzi rodzinne, takie jak Sansa Stark i Jon Snow, czasami czują się napięte. Jako widzowie nauczono nas oczekiwać oszustwa, a obserwowanie, jak ktoś taki jak Selmy postępuje właściwie, przypominało wakacje od dźgnięcia w plecy. Jego nagłe odejście jest gorsze, gdy zdajesz sobie sprawę, że Selmy uciekł z Królewskiej Przystani, gdy była w najgorszym stanie, pod rządami Joffreya. Chociaż był całkowicie oddany byciu członkiem Gwardii Królewskiej, niestety [Joffrey] nigdy nie był odpowiednim członkiem, mówi McElhinney. Pójście i służenie Daenerys Targaryen, a właściwie bycie Gwardią Królowej dla kogoś, kto zasługiwał na to wsparcie, było dla niego wielką satysfakcją, ponieważ wcześniej miał nieszczęście pod tym względem.
Jeśli implikuje to, że Barristan reprezentował inny czas lub inną mentalność, powoli wkraczając w historię Westeros, istnieje wiele bardziej eleganckich sposobów, w jakie można było sobie z tym poradzić. Zmarł w dosłownym i przenośnym ślepym zaułku. Z jego zabójstwa nie wyszło nic, co znacząco zmieniło bieg historii: Synowie Harpii nadal walczyliby z Daenerys i ostatecznie zostaliby pokonani. To dlatego nadal jest mi smutno, że Selmy odszedł i dlaczego nie czuję się źle, gadając o tym dwa sezony później. Gdy spieszymy się do zakończenia historii, nadal wydaje się, że czegoś brakuje.

Barristan był postacią, która uosabiała bogactwo i głębię świata, która nadawała znaczenie ludziom wokół niego, ponieważ był tak czczony. Książki dokładają wszelkich starań, aby uczynić go jednym z największych rycerzy w historii Westeros. Program również dużo mówił o jego zdolnościach – Ned Stark, Jaime Lannister i Jorah Mormont wszyscy wspominają o jego umiejętnościach jako wojownika. Zostaliśmy okradzeni z szansy zobaczenia, jak wraca do Westeros z władcą godnym jego poparcia, ale także szansy zobaczenia go w bitwie. Co najgorsze, wydaje się to przeoczeniem, które stało się jeszcze bardziej niedorzeczne, gdy zdajesz sobie sprawę, że serial nawet poszedł cofnąć się w czasie aby pokazać nam umiejętności ser Arthura Dayne'a, który najwyraźniej był równy Selmy'emu (Dayne miał przewagę, gdy używał swojego przodka, wielkiego miecza, Dawn). To smutne i dziwne, że zbliżamy się do ostatnich sezonów serialu, nigdy tak naprawdę nie widzieliśmy Barristana the Bold w akcji. Jego haniebna śmierć nie oznacza, że jego legenda wyblakła, ale serial jest z pewnością uboższy bez niego.
Game of Thrones Sezon 7 jest już dostępny do pobrania w wersji cyfrowej.