Twórca Pokemon Go ostrzega trackerów, takich jak PokeVision, „może nie działać w przyszłości”





Nie przyzwyczajaj się do możliwości wyśledzenia Pokemona bezpośrednio z okna przeglądarki. Dyrektor generalny Niantic Labs, John Hanke, mówi, że możesz nie być w stanie korzystać strony takie jak PokeVision znaleźć nieuchwytny Pokemon Go potwory na długo. Powiedział Forbes że „nie jest fanem” usług zewnętrznych.

„Mamy teraz priorytety, ale [gracze] mogą w przyszłości odkryć, że te rzeczy mogą nie działać” – powiedział Hanke. „Ludzie robią sobie krzywdę tylko dlatego, że to zabiera trochę zabawy z gry. Ludzie włamują się, próbując usunąć dane z naszego systemu, a to jest niezgodne z naszymi warunkami korzystania z usługi”.

Oczywiście ludzie nie tylko „ranią” siebie – łamiąc Warunki korzystania z usługi, aby znaleźć Pokemona i stać się silniejszym w grze, zdobywają przewagę nad innymi graczami, z którymi mogliby pośrednio zmierzyć się w bitwach na siłowni: „[T Aspekt siłowni w drużynie jest czymś, co naszym zdaniem jest ważne dla gry na dłuższą metę” – dodał Hanke. „Aby to zadziałało, musi być wolne od wielu oszustw i podszywania się”.



To całkiem niezły argument przeciwko używanie botów do postępów w grze . Ale tak długo, jak Pokemon Tracker w grze jest zepsuty (pokazuje wszystkie Pokemony na maksymalną odległość przez tygodnie, skutecznie wyłączając mechanikę cieplej/zimniej eksploracji), prawie niemożliwe jest polowanie na Pokemony bez użycia PokeVision i tym podobnych. Mam nadzieję, że Niantic to rozpoznaje i nie zamyka użytecznego narzędzia dla graczy bez zaoferowania lepszej alternatywy.

Jeśli chodzi o korzystanie z pociągów i inne środki zautomatyzowanego poruszania się do jaj wylęgowych , Hanke uważa, że ​​to też „rodzaj oszustwa”. „Ale to też jest trochę kreatywne i zabawne, więc naprawdę mi to nie przeszkadza”.

Widziałeś coś wartego opublikowania? Powiedz nam!