211service.com
Venom 2: Andy Serkis opowiada o niedokończonych post-kredytach i momencie Venom, który sprawił, że chciał wyreżyserować sequel
(Źródło zdjęcia: Sony)
Andy Serkis pozostaje jednym z pionierskich twórców magii w Hollywood, tworząc postacie CGI, które stały się ikonami kina. Nic więc dziwnego, że filmowiec był na szczycie listy Toma Hardy'ego do zainstalowania jako reżyser Venom 2.
Wielokrotnie opóźniany z powodu pandemii koronawirusa, Venom 2 – zatytułowany Venom: Let There Be Carnage – opowiada historię Eddiego Brocka i jego symbionta Venom. Para jest uwikłana w romans miłości i nienawiści, który stanowi centrum filmu, podczas gdy antagonista Cletus Cassidy, grany przez Woody'ego Harrelsona, i jego symbiont Carnage działają jako ich folia.
Ponieważ film jest teraz w amerykańskich kinach, wszyscy mówią o Venom 2 scena po napisach . Jednak kiedy GameMe + zobaczył film na początku września 2021 r., Na kilka tygodni przed dotarciem do kin, sekwencja po napisach wciąż nie została ukończona. „Właściwie myśleliśmy, że mamy trochę więcej czasu”, opowiada Serkis podczas wywiadu.
Oprócz omawiania Venom 2 i filmów o superbohaterach, Serkis mówi także GameMe + o tym, jak jego uznana rola Golluma we Władcy Pierścieni byłaby inna dzisiaj – i dodaje, że czuje się „częściowo odpowiedzialny” za głębokie podróbki. Oto pełne pytania i odpowiedzi, zredagowane pod kątem długości i przejrzystości,
GamesRadar+: Kiedy rozmawialiśmy po raz pierwszy, powiedziałeś, że filmy takie jak Czarna Pantera – te filmy o superbohaterach – to współczesne mitologie. Jak myślisz, co Venom 2 dodaje do tej mitologii i ogólnego dyskursu, jaki stworzyły filmy o superbohaterach?
Andy Serkis: Wyzwaniem było to, że przyglądaliśmy się wielu rzeczom: dysfunkcjom rodziny, brutalności policji, problemom LGBTQIA, byciu innym, przebywaniu na zewnątrz. To fantastyczne płótno, na którym nie jesteś godzien ani nie rozmawiasz o polityce, opowiadasz historię, która jest mocno zakorzeniona w naszym społeczeństwie, w naszym człowieczeństwie. Ale ta historia jest na plus, plus, plus, plus, plus rozmiar dzięki wprowadzeniu tych symbiontów, którzy, z pewnością z Eddiem Brockiem, odzwierciedlają osobowość Eddiego i działają jak folia, filtr i lustro dla niego. To samo z Cletusem Cassidy, powiększa i wzmacnia jego psychozę i jego schrzanione dzieciństwo oraz powody, dla których stał się zabójcą, którym się staje. Po drodze, w tej historii, widzisz, widzisz śmierć przez śmiertelny zastrzyk, dostajesz te prawdziwe obrazki tego, jak traktujemy siebie nawzajem jako istoty ludzkie. A jednak masz te fantastyczne symbiotyczne postacie, które wyglądają tak surrealistycznie, dziwacznie i nie z tego świata. I po prostu uwielbiam ten wszechświat, możliwość posiadania tego wszystkiego i opowiedzenia, miejmy nadzieję, zabawnej, ale emocjonalnie silnej historii.

(Źródło zdjęcia: Sony)
Kiedy wszedłeś do tej kontynuacji, Woody Harrelson był już ustawiony jako Carnage w pierwszym filmie, było już wiele elementów w grze. Co skłoniło Cię do pracy w tych ramach? A co widziałeś w pierwszym filmie, w którym pomyślałeś: „Mogę zrobić z tym coś naprawdę interesującego”?
Ton pierwszego filmu był interesujący i chcieliśmy to utrzymać. Moment probierczy, jeśli chcesz, lub poziom mariażu humoru i rzeczywistości był tym, co nazywaliśmy momentem zbiornika z homarami. Ponieważ miałeś tę surrealistyczną, szaloną, maniakalną aktywność i to było bardzo, bardzo zabawne.
Venom prawie nie mówi w tym pierwszym filmie. W tym ma ryzy dialogu. Podróżuje jako postać, a [Venom i Eddie] mają ten dziwny związek. Dla wszystkich celów i celów są sklejone razem jako para w mieszkaniu. Była to okazja, by to rozwinąć, a drugą stroną tego było wprowadzenie do tej rzeczywistości Carnage, jako wymysłu, jako widma.
Z reżyserskiego i obrazowego punktu widzenia. Zmieniliśmy format, ponieważ chciałem, aby symbionty były większe – proporcje, aby naprawdę było więcej wysokości. Ujęcie czerwonego [Carnage'a], w tym filmie jest dużo więcej kolorów i sposób, w jaki chcieliśmy zintegrować symbionty z prawdziwym światem, Bob Richardson zrobił to znakomicie ze swoimi zdjęciami. Sheena Dougal, kierownik ds. efektów wizualnych, rozmawialiśmy przez wieki o tym, jak sprawić, by te postacie nie wydawały się kreskówkowe, jak sprawić, by bardziej wtopiły się w prawdziwy świat. Widziałem potencjał. I dużo ciężkiej pracy zostało włożonej w przygotowanie tej historii. Był czas, aby cieszyć się kilkoma aspektami wielu osadzonych relacji, a następnie wprowadzić nemezis.
Na mój pokaz [początek września 2021] nie było sekwencji pokredytowych. Czy nie było to celowe? A może czegoś mi brakuje?
Nie, sekwencje postów, jak mówimy, są jeszcze w końcowej fazie ukończenia.
Och, wow.
Ze względu na zmieniające się daty, z powodu sytuacji COVID, pomyśleliśmy, że mamy trochę więcej czasu. Więc nadal są na ukończeniu, dlatego go nie widziałeś.
Miałeś dwa lata w zamknięciu, co robiłeś Andy!
To dla ciebie świat filmu. Tworzenie filmu!
Oczywiście jest to część znacznie większego uniwersum Marvela. Ta historia wydaje się osobna, ale czy musisz mieć oko na to, co w tej chwili robią inni filmowcy? A może jesteś w stanie po prostu skoncentrować się na tym, co chcesz zrobić?
Naprawdę nie zwracam zbytniej uwagi na to, co się z tym dzieje. To znaczy, odwoływaliśmy się do innych filmów, na pewno odwoływaliśmy się do Cape Fear, Silence of the Lambs, tego rodzaju filmów z lat 80-tych i to ma klimat lat 80-tych. I oczywiście The Odd Couple, o którym mówiliśmy jako o filmie. Ale to, co chcieliśmy zrobić, to żeby było to coś dla siebie, i to, czego nie chcieliśmy, żeby było, w tym postmodernistycznym sensie, zbyt odwołujące się do siebie, lub mrugające do publiczności, o której wiemy, że tworzymy. film i że aktorzy bawią się trochę za bardzo, więc nie ma to realnej stawki, wcale nie chcieliśmy iść tą drogą. To było prawdziwe wyzwanie. Przez cały czas stawka musi być prawdziwa, a postacie CG muszą działać.

(Źródło zdjęcia: Kino New Line)
Od trylogii Władca Pierścieni minęło już 20 lat, a ty pracowałeś nad tyloma filmami CGI, a technologia tak bardzo się rozwinęła. Mając wiedzę, którą zgromadziłeś w ciągu roku, jak byś dzisiaj zrobił Gollum inaczej?
Jeśli chodzi o wydajność, uchwycenie, metoda uchwycenia twarzy cały czas ewoluuje, a szczegóły, końcowe niuanse, rzeczywista podstawowa wydajność, którą uzyskujesz z aktora, i przełożenie tego na efekt końcowy bliżej i bliżej. Można to zobaczyć na przykład przez filmy o [Planecie] małp. A nawet wracając i robiąc Hobbita po wielu latach, Gollum w Hobbicie był na innym poziomie, jeśli chodzi o przechwytywanie twarzy. Ludzie krytykowali mnie wcześniej za to, że mówię, że to jak makijaż cyfrowy, ale to się staje. Myślę, że będziesz mógł zagrać kogoś z historii z fotogrametrii i mieć prawdziwą twarz Abrahama Lincolna, którą grasz, a nie wyrzeźbioną.
W końcu jest to era głębokiego podróbki.
I czuję się za to częściowo odpowiedzialny [śmiech].
Kazano mi się zapakować. Dzięki za poświęcenie czasu!
Venom: Let There Be Carnage trafi do kin w Wielkiej Brytanii od 15 października i jest już dostępny w kinach w USA. Więcej informacji znajdziesz we wszystkich nowe filmy o superbohaterach zmierzać w swoją stronę w ciągu najbliższych kilku lat.