211service.com
W najlepszej historii Flash wszech czasów z Markiem Waid, Greg Laocque i Brian Augustyn
(Źródło zdjęcia: DC)
Flash (AKA Barry Allen) zmarł w 1985 roku Kryzys na Nieskończonych Ziemiach , a dla fanów tego Flasha pozostawiło to ziejącą dziurę w ich fandomie - więc jego powrót w 1993 roku Powrót Barry'ego Allena Fabuła trwającej serii Flash została przyjęta przez wielu… z wyjątkiem tego, że tak naprawdę nie powrócił Barry Allen, ale Zoom w przebraniu.
„Słyszeliśmy wiele oczekiwań, że sprowadzimy go z powrotem, ale sprzeciwiliśmy się” – mówi Newsarama ówczesny redaktor Brian Augustyn. „Nasza fabuła była rodzajem scenariusza „uważaj, czego sobie życzysz”.
Pierwotnie planowany jako jednorazowy, „Powrót Barry'ego Allena” szybko stał się wydarzeniem składającym się z siedmiu numerów, wliczając w to powiązanie z Green Lantern.

(Źródło zdjęcia: DC)
„Geneza tej historii pojawiła się w czasie moich dni przed napisaniem Flasha, kiedy zacząłem robić historie z Kwartalnika Ligi Sprawiedliwości dla redaktora Briana Augustyna” – mówi Waid Newsarama. „Wymyśliliśmy jednorazowy pomysł na historię, w której „Barry” pojawi się ponownie, a inni Justice Leagues będą próbować dowiedzieć się, jak i czy był legalny”.
„Ujawniłoby się, że był w rzeczywistości wnukiem Barry'ego z przyszłości” – kontynuował pisarz. „To nigdzie nie poszło z powodów, których już nie pamiętam – ale chłopcze, cieszę się, bo gdybyśmy zrobili to na 20 stronach, nigdy nie mielibyśmy „Powrotu Barry’ego Allena” ani Impulsu”.
Zmierzenie się ze swoim mentorem (nawet jeśli później okazało się, że nie jest prawdziwą wersją niego) pomogło ówczesnemu głównemu Flashowi scementować się jako Flash dla fanów – coś, o czym Waid wiedział, że wtedy musi się wydarzyć.
„Dla mnie już to zrobił, ale to dlatego, że byłem wtedy tak zainwestowany w Wally”, wyjaśnia Waid. „Ale z pewnością wydaje się, że dla fanów jest to chwila stawania się jego własnym człowiekiem i cieszę się”.

(Źródło zdjęcia: DC)
„Wtrącenie trwałej spuścizny Barry'ego jako fałszerstwa Flasha i Zooma było potrzebną przeszkodą dla Wally'ego, aby stać się jego własnym człowiekiem i zasłużyć na utrzymanie płaszcza Flasha we własnym umyśle”, mówi artysta serialu Gregory LaRocque. „Lubię mówić, że Wally był chłopcem, kiedy zaczynałem pracę nad książką i patrzyliśmy, jak staje się mężczyzną”.
LaRocque używa czegoś więcej niż tylko kostiumów i wyglądu, aby odróżnić dwa Błyski - w szczególności sposób ich działania.
- Barry uciekł, Wally błysnął! – wyjaśnia artysta. – Narysowałem Wally'ego, jakby szybował w aurze mocy Błysku. Nigdy nie rysowałem biegnącego Wally'ego, leciało to w połowie ślizgu, jak na rolkach czy łyżwiarzach.
„Powrót Barry'ego Allena” pomógł również w zorganizowaniu odpowiedniej obsady do The Flash – niejako „rodziny Flash”. Zapytany, czy zrobiono to celowo, Waid przyznaje, że tak było – i nie było.
„To było celowe tylko dlatego, że lubiłem te wszystkie postacie, ale po latach zdałem sobie sprawę, że podświadomie powtarzam to, co kochałem w Supermanie ze Srebrnej Ery – że był otoczony przez Supergirl i Superdoga oraz Butelkowe Miasto Kandor i inne podobne do niego w niektórych. sposób, ale pozostał wyjątkowy” – mówi Waid. — Ale to była jego rodzina i przypuszczam, że nieświadomie przeniosłem ten sentyment do Flasha.

(Źródło zdjęcia: DC)
Augustyn powiedział, że byli rodziną, jeśli nie przez krew, to przez władzę.
„Zauważyliśmy, że wielopokoleniowy charakter postaci takiej jak Flash nadawał się do idei rodziny przez długi czas. I stworzyliśmy Speed Force, aby połączyć wszystkich speedsterów” – mówi Augustyn. „Tak więc Jay Garrick, Johnny Quick i inni są powiązani mocą”.
Z idei rodziny rodzi się również idea mniej znanych członków tej rodziny - takich jak Max Mercury.
„Pokochałem tę postać, odkąd zobaczyłem go po raz pierwszy, gdy miałem dziesięć lat, w przedruku we Flashu nr 214 – pod jego oryginalnym imieniem Quicksilver” – mówi Waid. „Nie mam pojęcia dlaczego, poza tym, że zaintrygowała mnie tajemnica, że jego film krążył przez lata, a mimo to nigdy nie widziano go zdemaskowanego ani nie ujawniono jego prawdziwego nazwiska. I wykopałem kostium.
Waid mówi, że on i Augustyn przez jakiś czas ćwiczyli, jak ponownie wprowadzić go do DCU i Flasha, zanim pojawiło się ich nowe podejście do niego.

(Źródło zdjęcia: DC)
„Kiedy Brian i ja zaczęliśmy szukać dla niego miejsca w naszym biegu, zdaliśmy sobie sprawę, że „mistrz zen w szybkości” będzie dla niego świetną rolą” – mówi Waid. „Oczywiście musieliśmy zmienić nazwę, aby nie kolidować z Quicksilverem Marvela i chcę pamiętać, że „Max Mercury” właśnie wypalił z moich ust”.
Jedyny żal Waida przy ponownym wprowadzeniu Quicksilver-teraz-jako-Max-Mercury było to, że nie zmienił kostiumu, co dałoby mu udział w postaci dzięki jego zrozumieniu kontraktów DC.
„Z perspektywy czasu żałuję tylko, że nie zmieniłem jego kostiumu, ponieważ gdybyśmy to zrobili, byłby zupełnie nową postacią i zgodnie z zasadami DC, miałbym niewielki udział finansowy w jego kapitale”.
Pod koniec „The Return of Barry Allen” ujawniono, że Barry w rzeczywistości nie wrócił – ale lata później, w 2008 roku Ostateczny Kryzys i 2009 Flash: odrodzenie . Waid nie zgadza się z decyzją o przywróceniu postaci, ponieważ jego pamięć służyła DC i fanom bardziej niż jego faktyczny powrót.

(Źródło zdjęcia: DC)
„Nigdy nie chciałem, żeby wrócił, przenigdy. Był pierwszym oficjalnym świętym patronem DC i myślę, że Barry lepiej służył DC i fandomowi swoją szlachetną ofiarą niż reanimacją” – mówi Waid. „Ale w DC w połowie XX wieku nastąpił prawdziwy powrót do epoki brązu w DC, więc Barry i Hal Jordan (Green Lantern) nagle wrócili, a ich następcy odpadli. Nie to, co bym zrobiła, ale od tamtego czasu z pewnością pojawiły się dobre historie z tymi dwoma, więc wydaje się, że decyzja się powiodła.
Żywy czy martwy, „The Return for Barry Allen” pozostaje znakiem rozpoznawczym dla fanów Flasha – i ogólnie dla fanów fikcji superbohaterskich, ale także dla osób zaangażowanych.
„Jestem stronniczy, ale może dlatego, że jest najlepszy”, mówi Augustyn Newsarama. „Poważnie, postanowiliśmy zrobić jak najlepszy komiks, jak zawsze. Zdecydowanie czuliśmy głęboką więź z postaciami, a historia zdecydowanie zależała od emocji, jakie odczuwali bohaterowie. Myślę, że ta historia poruszyła wiele serc wśród fanów. Pomaga to, że Mark Waid napisał genialny i wzruszający zestaw scenariuszy. Sztuka Grega LaRocque'a również była częścią równania”.

(Źródło zdjęcia: DC)
Waid powtórzył ten sentyment, wyjaśniając, że „Po części dlatego, że byliśmy w stanie utrzymać napięcie przed tym, co będzie dalej. Brian i ja celowo unikaliśmy numerowania rozdziałów historii, aby czytelnicy nigdy nie byli w stanie przewidzieć, co będzie dalej, ponieważ nie mieliby pojęcia, kiedy historia osiągnie swój punkt kulminacyjny.
„Myślę, że Wally West Flash jest doskonałym przykładem stworzenia postaci, którą czytelnicy naprawdę poznają na poziomach, których nie można znaleźć w większości dzisiejszych książek” – dodał LaRocque. „Historia mężczyzny za maską, równie interesującego jak bohater, który ją zakłada. Fani kibicowali Wally'emu, aby nie tylko pokonać złoczyńcę, ale także podjąć ten ostateczny, ostateczny krok i stać się Flashem, wierząc, że jest godzien tego kafelka. Zawsze myślałem, że bardziej odpowiednim tytułem dla serii będzie „Powrót Flasha”.
„Powrót Barry'ego Allena” Flasha znajduje się na szczycie naszej listy najlepsze historie Flash cały czas.