Warframe: Jak Digital Extremes wyciągnęło z cienia darmową strzelankę

(Źródło zdjęcia: Digital Extremes)





Warframe był, bez wątpienia, ryzykiem. Był to projekt pasji Digital Extremes, dewelopera klasy AA, który ograniczył prace kontraktowe, aby móc samodzielnie opublikować grę free-to-play. [Kiedy zaczynaliśmy nad Warframe], nie było żadnych oczekiwań. Tylko pytanie, czy będę miała pracę za sześć miesięcy”, wyjaśnia Rebecca Ford, dyrektor ds. operacji na żywo i społeczności w Warframe. Ale siedem lat później Ford jest nadal w pracy, pomagając kierować Warframe przez burzliwy rozwój, aby stać się tajnym pretendentem do tronu Przeznaczenia.

Kiedy Warframe się zaczęło, nie było zbyt wiele. W otwartej becie w 2013 roku istniały trzy tytułowe klasy Warframe, a także jeden zestaw klocków, który tworzył proceduralnie generowane układy poziomów gry. Nasza własna recenzja Warframe w tamtym czasie przyznała mu trzy gwiazdki i jest szansa, że ​​wielu, którzy pobrali go na PS4 w dniu premiery, nigdy nie odczuwało potrzeby powrotu.

Przewiń jednak do marca 2020 r., A gra stała się jednym z niedocenianych bohaterów tej generacji konsol. W świecie, w którym wydawcy dużych pieniędzy, tacy jak EA, wkraczają na arenę gier jako usługa i słabną (pamiętasz Anthem?), Digital Extremes nadal przesuwa granice tego, czym jest Warframe.



Jesteśmy na Devstream 139, jesteśmy na aktualizacji #27.1.2. Mamy do dyspozycji ponad 40 Warframe'ów i 1 milion zwolenników na Twitchu. Wszystko to wciąż jest niespodzianką i rozkoszą, wyjaśnia Ford.

Siedem lat „kadrowania”

Siedem lat dla każdego tytułu na żywo jest imponujące, ale wydaje się jeszcze większe w przypadku tytułu darmowego. Dla nieznajomych Warframe jest całkowicie darmową strzelanką z perspektywy trzeciej osoby, w której gracze łączą siły, aby przebijać się przez wrogów w całej galaktyce. Wcielasz się w buty Tenno – zasadniczo kosmicznych ninja – którzy przedzierają się z planety na planetę w coraz bardziej wymagających bitwach. Z 21 typami misji, rozgrywka zawsze wydaje się zróżnicowana, dzięki skupieniu się na akcji, która przynosi broń, taką jak pistolety, łuki, miecze, topory i, oczywiście, same tytułowe Warframe. Te potężne zbroje są, jak sama nazwa wskazuje, gwiazdami serialu. Łącząc organiczną estetykę HR Giger z wzornictwem przemysłowym, każdy Warframe jest sam w sobie cudem, a każdy promuje całkowicie świeży styl gry.

Ale streszczenie mówi tylko część historii. Chociaż gra mogła rozpocząć się zaledwie kilkoma rodzajami misji i ograniczonym zestawem opcji wizualnych, Warframe znacznie się rozwinął w ciągu swojego siedmioletniego cyklu życia, a teraz oferuje mnóstwo planet do zbadania, obcych do zabicia i materiałów do zebrania.



W październiku 2017 pojawił się pomysł na to, co Warframe mógłby zostać całkowicie przesunięte, gdy Digital Extremes wydało The Plains of Eidolon. Ten otwarty obszar to całkowicie zindywidualizowana mapa, z florą, fauną, a nawet możliwością łowienia ryb w jednym z wielu zbiorników wodnych. Dzięki nowemu cyklowi dnia i nocy, możliwości zmiany wyposażenia w locie i bogactwu sekretów ukrytych w podziemnych jaskiniach, The Plains of Eidolon poczuł się jak Warframe, który robi kolejny duży krok z cienia w centrum uwagi – dosłownie jak jak również fizycznie. Możesz spojrzeć na obskurne, przemysłowe korytarze we wczesnej fazie gry wraz z obrazem Plains of Eidolon i argumentować, że pochodzą one z różnych tytułów.

(Źródło zdjęcia: Digital Extremes)



Próba stworzenia czegoś dla każdego jest ważna, ale nasze przełomowe odkrycia zawsze przybierały formę ustalania stawek w świecie poprzez zadania i „wow momenty” w kontekście fabuły, mówi Ford.

Te „wow momenty” nadchodzą szybko i szybko w najnowszym rozszerzeniu gry Empyrean, wydanym w grudniu 2019 roku. Kontynuując rozległy obszar Równin Eidolon, Empyrean dodaje walkę kosmiczną do Warframe, kolejny cały system rozgrywki, który wydawał się naciągany przez całą drogę w 2013 roku.

Te misje dla wielu graczy wymagają koordynowania ruchu statku z innym graczem strzelającym z broni, podczas gdy ma miejsce atak naziemny. Wykorzystuje to, co najlepsze z ostatniej trzeciej części „Powrotu Jedi”, i kończy ją wybuchowym finałem, w którym gracze eliminują cele o wysokiej randze. Podobnie jak na Równinach Eidolon, wydaje się, że jest to zupełnie nowa gra wszczepiona w to, co już tam było.



To dobrze, ponieważ w przypadku gry, w której nowi gracze przybywają niemal bez przerwy, a także zagorzali fani (Digital Extremes organizuje nawet coroczny TennoCon dla graczy z długim stażem), równowaga musi być odpowiednia między łatwym dostępne treści i bardziej treściwe, bardziej aspirujące rzeczy do zrobienia dla graczy. Zbytnie pochylanie się w którymkolwiek obozie grozi zakłóceniem równowagi Warframe, a ta równowaga nie przychodzi łatwo.

Jest zbyt wiele wyzwań, by je wymienić. Z roku na rok staje się trudniejszy, a nie łatwiejszy – wyzwania są złożone, a nie rozwiązywane, wyjaśnia Ford, podkreślając, że Równiny Eidolon miały na celu jednakowe zadowolenie wszystkich graczy.

Odbywa się na Ziemi, która jest na początku gry, łatwo jest pływać, wdawać się w bójki i zarabiać rzeczy, ale będziesz musiał zalogować się kilka godzin, aby zdobyć Archwing [metoda transportu Warframe] i naprawdę wziąć korzyść z nagród wyższego poziomu dodatku.

Między innymi dowiedzieliśmy się, że gracze uwielbiają zadania filmowe i fabułę, która rozwija fabułę.

To ta historia, a głęboka wiedza sprawia, że ​​gracze się logują, a wielu fanów uważa zadanie zatytułowane Drugi sen jako jedno z najlepszych w grze. To naprawdę podkreśla dbałość Digital Extremes o szczegóły we wszechświecie, który zbudował, jednocześnie umieszczając gęstą, podstawową narrację z przodu i w centrum.

Ale wygląda na to, że Digital Extremes nigdzie nie skończyło się z historią gry, a Ford sugeruje, że Corpus wkrótce wejdzie w światło reflektorów w bardzo duży sposób – wydarzenie, które trwa około siedmiu lat. Dla tych, którzy się zastanawiają, Corpus jest zasadniczo frakcją czarnorynkową zajmującą się sprzedażą Warframe i ich technologii.

Frakcja, którą znamy od siedmiu lat, znajduje się u progu badań, które interesują cały System Origin. Bądź na bieżąco z protokołem impasu.

Oglądaj i słuchaj

(Źródło zdjęcia: Digital Extremes)

Ale żadna z tych ewolucji nie byłaby możliwa bez społeczności gry. W styczniu tego roku firma Digital Extremes opublikowała arkusz kalkulacyjny, w którym wyszczególniono liczne opinie graczy – zarówno pozytywne, jak i negatywne – na temat gry. Wielu chwaliło unikalny styl graficzny Warframe i walkę kinetyczną, inni krytykowali proces onboardingu i prosili o więcej zawartości na poziomie gry końcowej. Wielu po prostu chciało, aby zespół wiedział, że wykonuje świetną robotę. W rzeczywistości cały dokument jest dostępny dla graczy do przeczytania, a zespół szuka swojej głodnej bazy graczy, aby informować o kierunku gry w nadchodzących miesiącach.

Ponieważ z roku na rok budujemy Warframe, stale przyglądamy się zarówno wprowadzaniu nowych graczy, jak i aktywności weteranów. Mamy pełny zespół statystyk, który przygląda się aktywności na całej planszy. Czego się nauczyliśmy? Lista jest tak długa, że ​​moglibyśmy napisać książkę! Żarty Forda. Patrząc na arkusz kalkulacyjny, nie byłbyś zaskoczony.

Chodzi o próbowanie nowych rzeczy, uczenie się na błędach i doskonalenie. Czasami ulepszenia wynikają z wewnętrznego rozwoju, ale przez większość czasu słuchamy naszych graczy i dostosowujemy się

Myślę, że mamy szczęście, że nasza baza graczy jest taka, jaka jest, a jakkolwiek do tego doszli, minęło właśnie siedem lat wspólnego świętowania sukcesów i pracy nad porażkami.

Wojna (ramka), która nadejdzie

(Źródło zdjęcia: Digital Extremes)

Warframe jest obecnie dostępny na PC, PS4, Xbox One i Nintendo Switch, ale czy wraz ze zbliżającym się przejściem na nową generację konsol gra zrobi skok? Sam Ford wydaje się pewny siebie.

To trudne pytanie, ale jest też całkiem proste. Myślę, że będzie to tak proste, jak ludzie grający w Warframe, których znają i kochają, po prostu będą działać znacznie lepiej i wyglądać znacznie lepiej, wykorzystując wszystko, co ma do zaoferowania sprzęt.

Dobra wiadomość dla fanów, ale co z postępami krzyżowymi? Pojawienie się wersji na Nintendo Switch pozwoliło graczom zaimportować swoje dane, ale był to tylko ruch w jedną stronę. Czy moglibyśmy zobaczyć, jak funkcja powraca w sposób bardziej trwały? Ford niczego nie wyklucza.

Osobiście uważam, że jest to dla nas bardzo ważne i mam nadzieję, że naszemu zespołowi deweloperów uda się to osiągnąć.

Jedno jest jasne, zespół Warframe nie stracił entuzjazmu do gry, która siedem lat temu wyglądała jak hazard, podobnie jak jego fani.

Czy możemy świętować kolejne siedem lat w 2027 roku? Z nadchodzącym protokołem impasu zbierającym nasiona narracji, które zostały zasiane w 2013 roku, nie obstawialibyście tego.