World of Warcraft Classic ma już jedną z najprzyjemniejszych społeczności w grach

Klasyczny WoW

(Źródło zdjęcia: Blizzard)





Za każdym razem, gdy loguję się do World of Warcraft Classic, pojawia się powiadomienie z wiadomościami o kolejnej poczcie w grze, która trafiła do mojej skrzynki odbiorczej. Po udaniu się do Stormwind, aby odebrać pocztę z najbliższego punktu zbiórki (ponieważ gry wideo), otrzymana paczka zwykle zawiera uprzejmie sformułowany list od gracza, z którym spontanicznie współpracowałem dzień wcześniej, często w zestawie z jakimś cennym prezentem. jako dowód ich wdzięczności. Może garść płótna (odkąd pamiętają, że jestem z zawodu krawcem) albo nowy kawałek zbroi, który uszyli specjalnie dla mnie.

To nie jedyna historia dobrej woli z mojego krótkiego, ale szybko przyspieszającego czasu w dawnym Azeroth. Członkowie gildii regularnie oferują bezpłatne tworzenie i wysyłanie nowych plecaków zwiększających pojemność pamięci do mojej skrzynki pocztowej. Zadaj pytanie na czacie w okolicy, a prawdopodobnie trzy osoby odpowiedzą szeptem w ciągu kilku sekund. Jeden przyjazny krasnolud zaproponował nawet, że odprowadzi mnie przez całą drogę z Lasu Elwynn do Loch Modan, po ostrzeżeniu, że podróż może być często niebezpieczna (i dość nudna), gdy wyrusza się sama.

I jestem pewien, że widziałeś już zdjęcia setki graczy tworzących uporządkowane kolejki w dniu premiery Classic, ustawionych jeden po drugim, aby dać wszystkim uczciwą szansę na zabicie wiecznie odradzającego się bossa, co jest doskonałym obrazem ducha zbiorowego działania społeczności WoW w obliczu niesławnych nieszczęść Blizzarda w dniu premiery.



Żaden gracz nie został w tyle

(Źródło zdjęcia: Reddit: u/Kiba)

Czytaj więcej



(Źródło zdjęcia: Blizzard)

World of Warcraft kończy 15 lat: Patrząc wstecz na podróż MMO do klasyki z dyrektorem technicznym Patrickiem Dawsonem

Gracze w World of Warcraft Classic, przynajmniej obecnie, są jednymi z najmilszych i najbardziej pomocnych znajomych w grze, z jakimi kiedykolwiek miałem przyjemność wchodzić w interakcje, i na pewno są o wiele bardziej gościnni niż poszukiwacze przygód na wysokim poziomie, z którymi znajdę w nowoczesnej wersji tytanicznego MMO Blizzarda.



To wszystko dobrze i dobrze, ale jest to nieco surrealistyczne, nie wspominając o zagmatwaniu. Czemu jest wszyscy zachowują się tak przyjaźnie na starych kontynentach Azeroth? A co ważniejsze, jak długo może trwać ten klimat dobrej sportowej rywalizacji?

Odpowiedź na pierwsze pytanie jest łatwa, choć nieco rozwlekła. W porównaniu do 15 lat, w których baza użytkowników World of Warcraft miała czas na rozwarstwienie, a następnie konsolidację w grupy zwartych gildii i zdecydowanie niezależnych graczy solo (z których większość ma maksymalny poziom), Classic przywraca wszystkim równe szanse, a nie przynajmniej w znacznie trudniejszej grze, która wymaga współpracy jako warunku sukcesu.



(Źródło zdjęcia: Blizzard)

Drużyny łączą się i rozpraszają szybciej, niż możesz wpisać „LFG” w wersji klasycznej, ponieważ gracze łączą siły, aby przyspieszyć postępy w misjach, pokonać szczególnie trudnego bossa lub po prostu uciec z obszarów opanowanych przez wrogów za pomocą kilku dodatkowych rąk. Współpracujesz w Classic częściowo dlatego, że musisz, ale nigdy nie jest to uciążliwe, ponieważ wszyscy są tak samo chętni do imprezowania, jak ty, z dokładnie tego samego powodu.

To, jeśli wybaczysz styczną do stosunków międzynarodowych, jest w istocie teorią gier w akcji. Warunki interakcji w Classic są obecnie sumą dodatnią, w której każda osoba uczestnicząca we wspólnym przedsięwzięciu odniesie korzyści ze współpracy; czy to w formie łatwiejszego grindu, dostępu do łupów z rajdu, czy zbiorowego bezpieczeństwa przed zagrożeniami Azeroth.

W porównaniu z tą grą o sumie dodatniej, we współczesnym WoWie, zaciemnianie i wyzwania Klasyki już dawno zostały osłabione, ułatwiając graczom wytyczanie własnych ścieżek jako samotnych wilków i dostarczając niewielkiej lub żadnej materialnej zachęty do pomocy. ktokolwiek inny tylko ze względu na to, ponieważ przyjaciele w grze są znacznie mniej wartościowi niż kiedyś.

Drużyna marzeń

Klasyczny WoW

(Źródło zdjęcia: Blizzard)

„Współpracujesz w Classic po części dlatego, że musisz, ale nigdy nie wydaje ci się to uciążliwe”.

Oczywiście, ponieważ różnice w postępach gracza z czasem zmieniają się w Classic (niektórzy użytkownicy osiągnęli już 60, podczas gdy mój Gnome Warlock wciąż toczy się na poziomie 15), te sumy dodatnie w końcu nieuchronnie pogorszą się w podobnym moda. Czy gracze naprawdę będą gotowi pomagać sobie nawzajem z taką ochotą, gdy miodowy gwar gry Classic ucichnie, a oni zostaną bardziej równomiernie rozproszeni na strefy, poziomy i relacje z samą grą?

To właśnie martwi mnie w Classic. Chociaż cudownie było chłonąć i cieszyć się przyjemną atmosferą przez ostatni tydzień od premiery (chociaż mogę mówić tylko w imieniu Sojuszu), nie mogę powstrzymać się od potrząsania utrzymującym się uczuciem, że ten duch czasu świadomego kolektywizmu jest a) tymczasowe i b) nieco iluzoryczne, ponieważ interes własny jest nadal w centrum wspólnego zachowania każdego gracza, ponieważ połączenie się w drużynę jest po prostu najlepszym sposobem na osiągnięcie tego zainteresowania we wczesnych dniach cyklu życia Classic.

Pewnego dnia, niedługo od teraz, ponownie zaloguję się do Classic, a w mojej skrzynce odbiorczej nie będzie już czekała na mnie żadna poczta. To przygnębiające, ale – jak pokazuje stan oryginalnego World of Warcraft – jest to również nieuniknione. Kiedy wszyscy wyjdziemy z tej samej łodzi, każdy mężczyzna, kobieta i ork są dla siebie.

Sprawdź nasze najlepsze Wskazówki dotyczące klasycznego WoW o przetrwanie w starej szkole Azeroth lub obejrzyj poniższe opcje dialogowe, aby lepiej poznać gry z otwartym światem.