Wrogowie Destiny 2 są silnie inspirowani prawdziwymi starożytnymi cywilizacjami i posiadają wskazówki do przyszłego DLC

Kiedy to czytasz, zgaduję, że już odciągałeś Przeznaczenie 2 obcy pełen kul. Albo to, albo po prostu naprawdę do historii. Chociaż te stworzenia zamieszkują wyłącznie wirtualną przestrzeń i jest mało prawdopodobne, aby nas odwiedzały / najeżdżały / niszczyły nas w prawdziwym życiu (przy okazji, możesz chcieć podziękować za to), ich pochodzenie nie jest aż tak fikcyjne. Ich korzenie w starożytnych cywilizacjach mówią nam wiele o ich fascynującej wiedzy, o tym, jak każdy gatunek postrzega siebie i dokąd ich fabuła może zmierzać w Destiny 2. Historia Upadłych może nawet sprawić, że uronisz łzę. Być może.





Czytaj więcej: Poradnik Destiny 2: kompletny przewodnik po kampanii i przewodniki, jak uratować Podróżnika

Rośnie

Cywilizacja: Starożytna Grecja – czyli jej mityczne potwory i sława



Co sprawia, że ​​są tak podobne?

Weksowie są prawdopodobnie najbardziej pomysłowymi stworzeniami Destiny. Na początku wyglądają jak roboty. Ale nawet najbardziej ekscentryczny inżynier nie mógł stworzyć tych istot. Widzisz, Vex nie mają mózgów, ale mlecznobiałe rdzenie złożone wyłącznie z radiolarii, płynu umysłowego, który zamieszkuje ich zbiorowa świadomość. Jednak pomimo tego, że ich wnętrze jest takie samo, każdy Vex ma szalenie inną powłokę zewnętrzną i funkcję - każdy z nich nazwany na cześć różnych greckich mitologicznych potworów.

Czytaj więcej



Jak szybko awansować w Destiny 2?

Masz Gobliny i Hobgobliny, Harpie, Minotaury, Hydry, Cyklopy, Gorgony i – na samym szczycie – Wyrocznie. Te stworzenia zaśmiecają starożytny grecki mit. Dla Weksów wykracza to daleko poza chęć zastraszenia swoich wrogów przez nazywanie się legendarnymi potworami. Szczerze mówiąc, kojarzenie ze starożytną Grecją świadczy o tym, że Weksowie są trochę zadufani w sobie, ponieważ cywilizacja słynie z wkładu w sztukę i wyczynów historycznych. Jednak dla tych robotów takie porównania sięgają znacznie głębiej niż ego. Ci obcy są podobni do starożytnej Grecji, ponieważ każdy z nich postrzega siebie jako ostateczną, nienagannie elegancką cywilizację. Pytasz, jak obca rasa, która uprawia dziewicze planety, może myśleć, że kiedykolwiek osiągnie tak wyżyny, jak mit grecki? Oczywiście, sprawiając, że wszyscy dostosowują się do ich „wzoru”! W swoich mlecznobiałych umysłach Weksowie są przykładem doskonałości i eliminują wszystko, co się nie zgadza. W ich oczach są w zasadzie bogami.



Myślałabym, że też byłam ponad zwykłymi śmiertelnikami, gdybym mogła stworzyć w mojej głowie równoległą rzeczywistość, w której wyobrażano sobie każdy ruch moich wrogów. Podobnie jak skłonność starożytnych Greków do tworzenia dzikich mitów pełnych wyczynów wyobraźni, Weksowie mają podobne podejście do rozszyfrowywania, co mogą robić ich wrogowie. Jak odkryli Kolektyw Isztar Weksowie nieustannie przeprowadzają w głowach symulacje, w których przewidują strategię swoich wrogów, rozgrywając różne alternatywne rzeczywistości, aby uczyć się na potencjalnych błędach. Przerażające.

Co przyniesie przyszłość:

Oczywiście miłość Weksów do symulacji byłaby bardzo interesującym tematem dla wszelkich DLC. Być może zaczęlibyśmy jak zwykle, strzelając do Vexa na Nessusie i ciesząc się wielorybem czasu. Ale kiedy umrzemy, zostaniemy teleportowani w zupełnie inne miejsce i stopniowo zdamy sobie sprawę, że przeżyliśmy różne symulacje. Ucząc się na podstawie każdego naszego ruchu, Weksowie stają się coraz mądrzejsi i mądrzejsi, gdy zastanawiamy się, czy my, Strażnicy, zawsze istnieliśmy w symulacji i czy kiedykolwiek jeszcze zobaczymy prawdziwe życie…



Dokładny

Cywilizacja: Święte Cesarstwo Rzymskie

Co sprawia, że ​​są tak podobne?

Ten jest dość oczywisty. Cabal ma wszechmocne imperium, które chce dotrzeć do każdego zakątka wszechświata. Nie byłoby przesadą stwierdzenie, że gdyby Imperium Rzymskie wiedziało o podróżach kosmicznych, prawdopodobnie chciałoby tego samego. Imperium Rzymskie koncentrowało się na pomysłowych nowych taktykach wojennych i agresywnej ekspansji, a Kabała jest identyczna. Niemal każda ranga nosi nazwę rzymskich pozycji wojskowych, takich jak Legionista, Falanga (która jest w rzeczywistości formacją bojową), Gladiator i Centurion. Incendior bierze swoją nazwę od łaciny od – tak, zgadłeś – ognia, a Kolos to rodzaj szczególnie dużego posągu często używanego przez Rzymian. To nie przypadek, że Ghaul jest również tytułowany „Cesarzem”.

Ich umiejętności na polu bitwy to nie jedyne podobieństwo między Rzymianami a Kabałą. Wiedz, że twój wróg to jedno, ale dla imperium rzymskiego to po prostu nie wystarczyło. Aktywnie starali się uczyć od kultur swoich wrogów, często przyjmując lokalne biurokracje i łącząc je z własną służbą cywilną. Kabała nie jest inna. Ok, więc może nie ma Cabala siedzącego za biurkami z formularzami ułożonymi po obu stronach, ale mają taką samą fascynację innymi cywilizacjami. Ci obcy są spragnieni wiedzy, co prowadzi ich do aktywnego poszukiwania Weksów, aby spróbować uczyć się na ich zaawansowanej technologii i używać jej dla siebie. To także powód, dla którego atakują Miasto, ponieważ Podróżnik to jedna z technologii, bez której po prostu nie mogą się obejść. Ale jeśli to czytasz, prawdopodobnie wiesz, jak kończy się próba podboju Ghaula.

Co przyniesie przyszłość:

Dzięki głównej fabule Destiny 2 widzieliśmy już, że głód Kabały na stale rozwijające się Imperium kończy się szturmem na Podróżnika i jakiegoś dzielnego Strażnika (psst, to ty) ratującego sytuację. Być może po tak upokarzającej porażce głównym celem staje się uczenie się od innych gatunków. Budzimy się w celi z jedną szklaną ścianą, jak jesteśmy obserwowani dzień w dzień, poddawani rygorystycznym testom, pytani o naszą historię… a z każdym pytaniem Kabała uczy się coraz więcej. Stopniowo ich kultura zmienia się, aż uzyskają idealną kombinację technologii Ula, Weksów, Człowieka, Egzo, Przebudzonych i Upadłych. Wtedy naszym zadaniem jest zmiażdżyć to wszystko. Cóż, ktoś musi to zrobić.

Ul

Cywilizacja: Feudalna Europa i wysoka fantazja

Co sprawia, że ​​są tak podobne?

Rój, mający wyglądać jak królewscy nieumarli, opiera się na złożonej mieszaninie kultu i feudalnych dziesięciny (starodawne słowo oznaczające podatek, który Rój płaci swoim pasożytom… śmiercią zamiast pieniędzmi. Ale o tym później). Chociaż tylko klasa Acolyte jest bezpośrednim odniesieniem do religii, cały gatunek obraca się wokół bluźnierczych rytuałów i kultu Ciemności, który jest na wpół religijny, na wpół oparty na magii. Z tego powodu większość różnych klas Hive nosi nazwy postaci, które można znaleźć w feudalnej fantazji wysokiej, takiej jak Game of Thrones lub The Witcher. Niewolnicy byli w zasadzie niewolnikami, a Rycerze – cóż, każdy wie, kim był Rycerz, prawda? Zarówno Czarodzieje, jak i Ogry są ukłonem w stronę związanej z Ciemnością magii, której używa Rój, przy czym ta ostatnia jest rodzajem Thralla, który jest przekręcony przez mroczną magię, by stworzyć coś bardzo wielkiego i bardzo spragnionego krwi Strażników.

Pomimo tego, że mogą wyglądać, jakby pochodziły prosto z twoich koszmarów, Rój nie zabija nas, Strażników, do diabła. Mają coś, co nazywa się dziesięcinami (coś w rodzaju podatku), które muszą płacić. Każdy z nich jest żywicielem pasożytniczego robaka, którego muszą karmić tymi dziesięcinami, zabijając innych – albo je pochłonie. Dzięki piekielnemu starożytnemu paktowi, który stworzył Ula, jeśli zbyt wiele Uli zawiedzie w tym ponurym przedsięwzięciu, ich Robaczy Bogowie pochłoną całe gatunki Hive . Ale nie jest tak źle. Odmiana feudalizmu z Hive ma swoje plusy: jeśli wypełnią swój limit śmierci, mogą wziąć dla siebie każdą nadwyżkę zabijania i (jeśli dostaną wystarczającą) szansę na ewolucję w potężniejszą klasę. Thrall staje się Acolyte, Acolyte staje się Czarodziejem lub Rycerzem, Czarodziej/Rycerz staje się Rojem Wstąpienia - masz pomysł. Ten groteskowy system dziesięciny feudalnej jest niesamowicie podobną imitacją europejskiego społeczeństwa średniowiecznego, w którym chłopi pracowaliby dla właścicieli ziemskich w zamian za ziemię, którzy sami pracowaliby dla szlachty, która byłaby dłużnikiem monarchy.

Co przyniesie przyszłość:

Savathûn, przebiegła siostra Króla Schwytanych Oryxa, jednego z założycieli gatunku Hive, oraz powraca ten, który podstępnie ułatwił inwazję Weksów na królestwo Roju. Nie, nie przegapiłeś wielkiego bossa Hive. Jeśli przyjrzysz się uważnie, na Tytanie i Io są wskazówki, że może się pojawić. Rycerz prowadzący nowe potomstwo Roju na Tytanie nazywa się Naktal, Furia Savathûn, a na Io są Schwytani, których imiona Quria, Transformacja Ostrza którą Oryx podarował Savathûnowi w prezencie. Zbieg okoliczności? Nie sądzę. Jest prawdopodobne, że odrodzenie Ula na Tytanie jest w jakiś sposób powiązane z Savathûn.

Upadły

Cywilizacja: Piraci

Co sprawia, że ​​są tak podobne?

Czas się tu wzruszyć: podobnie jak piraci, Upadli nie mają stałego domu. Podróżują z miejsca na miejsce, szukając miejsca, gdzie można zacząć od nowa - i po drodze plądrują, zabijają i niszczą. Zwykle tego rodzaju zachowanie nie jest powodem do smutku, ale to, co sprawia, że ​​jest nieco poruszający – jeśli zapomnisz o tym całym zabijaniu – to fakt, że Upadli są reliktami zaginionej cywilizacji. Nie ma czystego porównania między cywilizacją historyczną a Upadłymi, ponieważ ewoluowali w coś bezprawnego i koczowniczego. Jednak w ich klasach ukryte są wskazówki dotyczące szlachetnego życia, jakie kiedyś prowadził ich gatunek.

Czytaj więcej

Niezbędne wskazówki Destiny 2: Rzeczy, które chcielibyśmy wiedzieć, zanim zaczęliśmy grać

Każdy Strażnik, który to czyta, z pewnością napotkał Szlamów, Nieszczęśników, Wandali i Huncwotów, a każde imię odzwierciedla to, co niektórzy muszą postrzegać jako brak porządku wśród niehonorowych Upadłych. W przeciwieństwie do Weksów, Roju czy Kabały nie udają wybitnych wojowników: w oczach Strażników są chaotycznymi, żałosnymi padlinożercami. Ale spójrz na wyższe klasy, a zobaczysz baronów, archontów (upadłych przywódców religijnych), kapitanów i Kells. Te nazwy przypominają minioną epokę. Zanim ich dom został uderzony przez kataklizm o nazwie The Whirlwind (niektórzy uważają, że był to atak Ciemności), Upadli już znaleźli Podróżnika (którego nazywają Wielką Maszyną) i żyli w złotym wieku. Domy były pełne szlachciców i kierowane przez Kells, prawdopodobnie działających razem w rodzaju rady, aby rządzić, ponieważ nie ma wzmianki o żadnych monarchach. Po katastrofie Upadłych rozdarła wojna domowa. Teraz, niczym piraci w ogromnych statkach kosmicznych zwanych Ketches, plądrują, gdziekolwiek się udają, próbując nabrać wystarczającego rozpędu, aby odzyskać utraconą chwałę. Każdy, kto chce dowiedzieć się, jak wcześniej wyglądała ich cywilizacja, musi tylko spojrzeć na banery Serwitorów i Domów, które można zobaczyć wokół Europejskiej Martwej Strefy Destiny 2.

Co przyniesie przyszłość:

Wybór Podróżnika wydaje się być największym naśladownictwem, biorąc pod uwagę pojawienie się Ghaula w Destiny 2, więc chociaż jest to najbardziej oczywiste, zamierzam go ominąć. Zamiast tego wyobraź sobie, że zostalibyśmy teleportowani w przeszłość za pomocą enigmatycznych zdolności Vexów do skoków w czasie i moglibyśmy zobaczyć upadłą cywilizację, zanim upadła. Domy w pełnej okazałości, parady szlachty i Kells, wszędzie sztandary… to wszystko wyglądałoby wspaniale. Dopóki nie zorientują się, że Strażnik zinfiltrował ich miasto. Ale może zamiast być wrogiem, moglibyśmy być świadkami, jak Whirlwind dzieje się z pierwszej ręki i walczyć u boku Upadłych. To strzał z daleka, ale wolno mi marzyć. Zwłaszcza jeśli wszyscy, którzy to czytają, znajdują się w symulacji Weksów...