211service.com
Współtwórca Teenage Mutant Ninja Turtles zabiera ich na ścieżkę klasy R w grze The Last Ronin
(Źródło zdjęcia: Wydawnictwo IDW)
Od czasu ich powstania w 1987 roku, Wojownicze Żółwie Ninja były głównie, no cóż, nastoletnie. To zmieni się 28 października dzięki wydawnictwu IDW Publishing Wojownicze Żółwie Ninja: Ostatni Ronin .

(Źródło zdjęcia: Wydawnictwo IDW)
Napisany przez współtwórcę TMNT Kevina Eastmana z redaktorem Tomem Waltzem i narysowany przez duet Esau i Isaaca Escorzy, pięcioczęściowa seria TMNT: The Last Ronin to przygoda w stylu Batman: Powrót Mrocznego Rycerza z jednym tajemniczym żółwiem walczącym o przetrwanie w mrocznej, zaawansowanej technologicznie przyszłości.
Pomysł na The Last Ronin został opracowany przez Eastmana i współtwórcę TMNT, Petera Lairda, na początku serii, ale do tej pory wstrzymywali się z wprowadzeniem go w życie.
Newsarama rozmawiał z Eastmanem o tym mrocznym, pokręconym spojrzeniu na jego Żółwie, co to oznacza dla przyszłości komiksów TMNT i nie tylko.
Newsarama: Kevin, niedawno odkryłeś na nowo grę TMNT: The Last Ronin po tym, jak początkowo rozwijałeś ją z Peterem Lairdem w 1987 roku. Co ci przychodziło do głowy, gdy na nowo odkryłeś tę koncepcję?
Kevin Eastman: Przechowywałem ten konkretny zestaw notatek w starym brązowym teczce z elastyczną oprawą z mnóstwem innych pomysłów na TMNT przez 20 lat, zanim odkryłem go na nowo około 10 lat temu w ogromnej reorganizacji plików. Nie miał ostatecznego tytułu, żadnego, który mógłbym znaleźć lub zapamiętać, ale byłem zachwycony, mogąc przeczytać, co myśleliśmy o przyszłości naszych postaci przez te wszystkie lata temu. Przywrócił wiele wspaniałych wspomnień, zanim ponownie go umieściłem w pamięci, nie mogłem sobie wyobrazić, jak można to kiedykolwiek zrealizować w obecnym wszechświecie IDW TMNT, po prostu nie pasował do żadnej ciągłości.
Kiedy ponownie odkryłem te pliki pod koniec 2018 roku, trwająca seria IDW TMNT pędziła do numeru 100, który po dziewięciu latach pracy zamykał ogromną fabułę… wtedy znów pomyślałem o tej historii, ale tym razem uderzyło mnie to w zupełnie inny sposób.

(Źródło zdjęcia: Mirage Comics)
Ten 31-letni zarys powstał, gdy Peter i ja pisaliśmy i rysowaliśmy numer 11 TMNT, ostatnie wydanie długiej fabuły w 1987 roku, i nie byliśmy do końca pewni, dokąd pójdziemy dalej kiedy pomysł „półfinałowej” powieści graficznej TMNT osadzonej w przyszłości ewoluował, dokładnie 30 lat, do roku 2017. W końcu odłożyliśmy go na półkę z powodu, no cóż, wielu innych rzeczy TMNT nagrzewających się pod koniec Lata 80., ale po całym tym czasie, kiedy byliśmy, TMNT IDW prowadzili niektóre z tych samych intensywnych dyskusji... dokąd idziemy po numerze 100?
Wtedy to wszystko zaskoczyło, czas wykopać ten pomysł z pamięci i sprawdzić, czy jest na niego miejsce po numerze 100. Po kilku miesiącach zabawy z nim pokazałem go Tomowi Waltzowi i wtedy wszystko się zaczęło. naprawdę ekscytujące.
Nrama: Jak myślisz, jakie są największe różnice między komiksem, który zostanie opublikowany, a oryginalnym pomysłem?
Eastman: Trudno nie zagłębić się w te szczegóły i nie zdradzić zbyt wiele, ale Tom i ja chcieliśmy, aby w pełni szanować i wykorzystywać jak najwięcej struktur i koncepcji, budując wszystko w pierwotnym zarysie, ustawienie, motywy, motywacje i ogólny kierunek postaci - ale dostosuj i zaktualizuj je w taki sposób, aby nie było to osadzone w żadnym konkretnym wszechświecie TMNT.

(Źródło zdjęcia: Wydawnictwo IDW)
Bez wątpienia bardzo mocno skłania się do Wszechświata Mirage TMNT i wszystkich pomysłów, które Peter i ja wyobrażaliśmy sobie w 1987 roku, ale chcieliśmy również zbadać podstawowe koncepcje używane w prawie każdej wersji TMNT, we wszystkich różnych wszechświatach. lata, rodzinę i zemstę, i dochodzą do bardzo poważnego i intensywnego zakończenia.
Nrama: Twoja pierwotna koncepcja powstała w 2017 roku, 30 lat przed rokiem 1987. Czy przewidywania były poprawne? Jeśli tak, to czym były i czy zobaczymy je w opublikowanej wersji?
Eastman: Tak, będziemy musieli opublikować wszystkie te oryginalne notatki w ostatecznej kolekcji, ale do tego czasu powiem wam; niektóre notatki i szkice Petera są oszałamiające i wizjonerskie – szczególnie w odniesieniu do ewolucji technologii. On jest oryginalnym Donatello w prawdziwym życiu, jeśli o mnie chodzi.
Reszta pomysłów i przewidywań opiera się na reakcji łańcuchowej na to, co stałoby się z całą pokrewną rodziną głównych bohaterów, gdyby sytuacja potoczyła się tak, jak Peter i ja ją wtedy zaaranżowaliśmy – i właśnie tam Tom i ja to podjęliśmy i zabraliśmy to do tego, co uważaliśmy za jedną z możliwych solidnych możliwości. Oczywiście cała historia nie istniałaby bez drugiej. Połączenie tych dwóch elementów było trudnym i ekscytującym procesem.
Nrama: Czy możesz nam opowiedzieć o świecie, w którym zostanie osadzony TMNT: The Last Ronin? Jaka jest ta przyszłość dla ludzkości? Jak to jest z Mutant Ninja Turtles?

(Źródło zdjęcia: Wydawnictwo IDW)
Eastman: Kiedy Peter i ja spojrzeliśmy w dół, w kierunku, do którego mógłby zmierzać świat, gdyby sprawy potoczyły się dalej ścieżką, na której byli, bez żadnej korekty kursu, gdzie skończyliby za 30 lat, były pewne szorstkie, ciemne strony relacji między postaciami do naszej historii - ale byłem szczerze zaskoczony, jak wiele optymistycznych poglądów mieliśmy, głównie Petera, że siły dobra były wtedy znacznie silniejsze i odniosą duże sukcesy w równoważeniu ekosystemów, rozwiązywaniu problemu głodu na świecie i pokoju na świecie.
Świat, w którym żyjemy dzisiaj, moim zdaniem, jest o wiele mroczniejszym i przerażającym miejscem, niż kiedykolwiek znałem lub wyobrażałem sobie - więc kiedy spojrzałem na drogę kilkadziesiąt lat, skończyłem malując bardzo surowe globalne środowisko, a także jeden znak. Tom jest prawie na tej samej stronie; to będzie najbardziej intensywna historia, jaką kiedykolwiek zrobiliśmy, ale nigdy nie wiadomo – może być jasny punkt, przebłysk lub dwa iskierki nadziei, tu i tam.
Nrama: Mówiąc o pisarzu Tomie Waltzu, z którym współtworzysz tę historię, czy możesz dać nam wgląd w to, jak wygląda Twój połączony proces pisania? Piszesz podobnie?
Eastman: Tom jest o wiele bardziej profesjonalny i tradycyjny niż ja. Jest niesamowicie kreatywny, ale bardzo uporządkowany w swoim podejściu. Podczas burzy mózgów wyraźnie widzi całą wizję historii w swojej głowie i jak poprawki tu i tam wpływają na ogólną strukturę opowieści, co tworzy świetną dynamikę, gdy masz dwa mózgi pracujące nad tym samym pomysłem.
Mam ogólną wizję tego, co chcę pokazać w historii, ale bardzo często zawężam się do konkretnych scen - interakcji między postaciami i epickich scen walki (a jest ich wiele w tej serii), które wydobywają intensywną akcję/reakcję do momentów postaci, które są ważne, aby przynieść intensywność tego, czego szukaliśmy pod koniec dnia.

(Źródło zdjęcia: Wydawnictwo IDW)
Myślę, że największym narzędziem twórczym, jakie wspólnie wprowadzamy do stołu, jest to, że żadne z nas nie ma ego, które utrzymuje kreatywne nastawienie na całą historię i nie pozwala, by ochrona pomysłu stała się ważniejsza niż ogólna ochrona finału główna historia i wynik.
Ten proces jest czymś, z czym oboje dobrze się bawimy i musieliśmy dostosować się do zupełnie nowego stylu pracy tylko dla tego. [To] trochę tradycyjnego skryptu, najpierw kilka układów i dostosowanie ostatecznego skryptu, aby uwzględnić radosne wypadki wykryte podczas procesu określania tempa. Sprawia, że czuję się bardzo podobnie do sposobu, w jaki robiliśmy to z Peterem w dawnych czasach, pracując w tym samym pokoju, dawać i brać, przypływy i odpływy. Dość niesamowite.
Nrama: Fani zdecydowanie zagłębiają się w tę książkę, myśląc o tytułach takich jak Powrót Mrocznego Rycerza i Staruszek Logan, a może nawet Staruszek Hawkeye czy Starsza Dama Harley. Jak myślisz, dlaczego te historie w stylu „Staruszek” są tak popularne w komiksach?
Eastman: Cóż, jak wszystko w naszym medium – pomysł starzejącego się bohatera/superbohatera szukającego ostatecznego odkupienia nie jest nowy, ale The Dark Knight Returns naprawdę wykonał niesamowitą robotę, opowiadając tę historię. Ludzie tacy jak ja bawili się w to z moimi własnymi postaciami, a fani wszystkich tych legendarnych/ikon postaci, na których wszyscy dorastaliśmy, chcą tego samego – ostatniego spojrzenia na koniec długiej drogi i jak to się skończy?
Uwielbiam to, zawsze to robiłem i mam nadzieję, że nie zniknie w najbliższym czasie.
Nrama: TMNT: The Last Ronin zobaczy, jak Teenage Mutant Ninja Turtles (no cóż, jeden z nich) powracają do mrocznego świata, podobnego do tego, w którym urodzili się w Mirage Comics. Czy uważasz, że franczyza TMNT skorzystałaby z oparcia się na jej mocniejszych korzeniach?

(Źródło zdjęcia: Wydawnictwo IDW)
Eastman: Zdecydowanie, w 100% tak wierzę. Spędziłem ostatnie siedem lat koncertując, od 15 do 20 koncertów rocznie i miałem niesamowite doświadczenie, aby porozmawiać z wieloma fanami w każdym wieku o tym, co lubią, a czego nie lubią w różnych wersjach Żołnierze Żołnierzy. To naprawdę świetny przekrój głosów, ale ci, którzy górują nad resztą, to oryginalni fani - nie tylko Mirage Comics, ale oryginalne kreskówki i seriale z zabawkami. Ta oryginalna kreskówka była ich punktem wyjścia, potem zabawki i gry wideo, a także wczesne filmy i byli w pełni uzależnieni.
Ale kiedy wyszli poza „wersję dla dzieci”, często odkrywali książki Mirage, gry fabularne, ten bardziej ekscentryczny wszechświat… i zostali wciągnięci z powrotem w wielki czas i na całe życie. Większość z tych fanów, którzy chcą bawić się swoimi ulubionymi postaciami w ich wieku - 30-latkami - chce zobaczyć TMNT w tym uniwersum serialu Daredevil. Dobrze napisany i z akcją R-Rated.
Nie chcę przewidywać, ale jeśli The Last Ronin trafi do fanów w sposób, w jaki mamy nadzieję, że tak się stanie, mamy całkiem solidne pomysły, gdzie go wykorzystamy, mając na to szansę.
Nrama: Mówiąc o tym jednym pozostałym Żółwiu Ninja, nadal nie wiemy, który z TMNT zagra w The Last Ronin. Dlaczego jest to utrzymywane w tajemnicy?
Eastman: To dopiero początek tajemnic, które trzymaliśmy w tej serii (tu wstawiamy głośny, maniakalny śmiech)!

(Źródło zdjęcia: Wydawnictwo IDW)
Zawsze starałeś się stworzyć historię pełną zwrotów akcji, elementów, które wpłyną na dramatyczny efekt i postacie w miejscach, w których świeże spojrzenie na wielowiekowe koncepcje może być mocno ugruntowane – i od samego początku tej, Tom i Starałem się zaprojektować fabułę w taki sposób, aby na końcu numeru, gdy wydaje ci się, że wiesz, dokąd zmierza seria, w dalszej części przeniesiemy cię na zupełnie nowy poziom.
Chcemy tego przewracającego strony „Cholera jasna, nie przewidziałem, że nadchodzi” uczucie, które lubimy w historiach, które lubimy czytać. Zapnij pasy i trzymaj się - o wiele więcej do ujawnienia...
Nrama: I hej, wiemy, że to długa szansa, ale jest szansa, że możesz powiedzieć Newsarama, który z żółwi to jest?
Eastman: Raphanaro? Leotello? Donangelo? Chętnie bym się podzielił - ale IDW ma ninja rozstawionych wokół mojego domu, aby mnie załatwić, jeśli coś jeszcze wycieknę.
Nadrobić zaległości najlepsze historie wszech czasów o Wojowniczych Żółwiach Ninja .