211service.com
Wszystko, co musisz wiedzieć o świecie Star Wars: The Old Republic
Jeśli filmy Gwiezdnych Wojen miały miejsce dawno, dawno temu w odległej galaktyce, The Old Republic miało miejsce dawno temu w tej samej galaktyce. Dla większości na tym kończy się wiedza. Wielu grało we wspaniałych Knights of The Old Republic, podczas gdy inni uważają, że The Old Republic to miejsce, z którego pochodzi Newt Gingrich. Sami byliśmy tak zdezorientowani kilkoma punktami, że zdecydowaliśmy, że nadszedł czas, aby trochę pogrzebać, aby dowiedzieć się dokładnie, co się dzieje.

Powyżej: Ucz się, będziesz; poinformowany, będziesz
Po tysiącu lat Sithowie odzyskali swoją rodzinną planetę Korriban. I nie tylko go odzyskałem, ale zrobiłem to, robiąc mnóstwo fajnych backflipów i innych rzeczy. Ale gdzie oni, u diabła, byli w pierwszej kolejności? (Wygnany.) A kim jest ten inny Lord Sithów z respiratorem? (Darth Malgus.) Co jest nie tak z ich płucami? (Czarne płuco.) Odpowiadamy na ważne pytania i przedstawiamy krótką historię (obejmującą 3000 lat) wydarzeń, które doprowadziły do Star Wars: The Old Republic.
Stuletnia ciemność
(7003 Przed bitwą pod Yavin - 6900 BBY)
Stuletnia ciemność ma miejsce ponad 3000 lat przed starą republiką, więc dlaczego musisz o tym wiedzieć? Ponieważ to z powodu tej wojny Mroczni Jedi oficjalnie założyli Sithów. Po dziesięcioleciach walki o prawo do tworzenia armii mutantów, Mroczni Jedi przegrali i zostali wygnani. W końcu wylądowali na Korriban.
Sith-uation
(6900 BBY - 5000 BBY)

Powyżej: w tym siła jest silna
Wszyscy wiedzą, kim są Sithowie, ale możesz nie wiedzieć, że wzięli nazwę od gatunku pochodzącego z Korribanu. Sithowie byli czerwonoskórymi, humanoidalnymi stworzeniami, które były niezwykle wrażliwe na Moc. Wookiepedia mówi nam, że są predysponowani do leworęczności, wrażliwości na ciemną stronę, a także do masowych morderstw. Kiedy Mroczni Jedi wylądowali na Korribanie, Sithowie powitali ich jak bogów.
W TOR czystej krwi Sithowie są grywalną rasą. W końcu „wyginęli” z powodu zbyt dużej ilości międzygatunkowego seksu i ostatecznie zrodzili się z ludzkimi Mrocznymi Jedi, aż przestali istnieć jako pełnoprawny gatunek (chociaż izolowane kolonie Massassi i Kissai istniały przez ponad tysiąc lat).
Nadążać za Korribanami
(5000 BBY - 5000 BBY)
Po długim czasie Imperium Sithów (nie mylić z Imperium Galaktycznym) i Republika Galaktyczna (nie mylić z Republiką Bananową) zapomniały o sobie. Każdy z nich prosperował, dopóki na Korribanie nie wylądowało kilka łajdaków-przemytników, ostrzegając Sithów o obecności Republiki Galaktycznej.

Powyżej: Nie, to nie Egipt, to Korriban
To szybko wywołało serię wydarzeń, które doprowadziły do Wielkiej Wojny Nadprzestrzennej (alternatywnie znanej jako „Najszybszy skopujący tyłek Sith, jaki kiedykolwiek otrzymał”), w której Sithowie najechali Imperium Galaktyczne, a następnie zostali zmiażdżeni w niecały rok. Co gorsza, stracili wtedy Korribana, kiedy Najwyższy Kanclerz Pultimo nakazał inwazję na Przestrzeń Sithów.
Ci, którzy przeżyli, zostali rozproszeni i wygnani na inne planety.
Wielkie Wojny Sithów
(4000 BBY - 3998 BBY)
Niestety, Republika Galaktyczna ma paskudny zwyczaj gubienia śmiertelnych wrogów. Po tysiącu lat względnego spokoju Republika Galaktyczna prawie zapomniała o Sithach. Ale szykowało się coś mrocznego i seria upadłych Jedi doprowadziła w końcu do jednej z najbardziej brutalnych wojen, jakie kiedykolwiek widziała galaktyka, zwanych Wielkimi Wojnami Sithów.

Powyżej: Wielkie Wojny Sithów są niesamowite
Wielkie Wojny Sithów były monumentalne, docierając do każdego zakątka galaktyki. Zajęło to cztery niszczycielskie lata, aby ostatecznie ujarzmić Sithów, a ocaleni (około 75% galaktyki) zostali z rozdartą wojną galaktyką. Cywilizacje musiały zostać odbudowane, a Najwyższy Kanclerz wezwał Jedi, aby pomogli w odbudowie zamiast polować na pozostałych Sithów, którzy zostali zmuszeni do podziemia.
Świetny pomysł, idioto.
W tym czasie Rada Jedi została zreformowana, wprowadzono hierarchię, a potem nadeszły wojny Mandaloriańskie.
Zajrzyj na stronę drugą, aby uzyskać znacznie więcej frajerskich zadumy...