WYWIAD Legendarni artyści fantasy Boris Vallejo i Julie Bell

Słynący z umięśnionych barbarzyńców i rozkołysanych kobiet, Boris Vallejo i Julie Bell to pierwsza para sztuki fantasy





Boris Vallejo i Julie Bell to pierwsza para w świecie fantasy. Vallejo maluje zawodowo od około 40 lat, a jego prace są prawdopodobnie najbardziej rozpoznawalne w tej dziedzinie. Okładki albumów, okładki książek, plakaty filmowe, t-shirty… wszystkie gościły jego umięśnione barbarzyńcy i potężne kobiety, a jego heroiczne i erotyczne motywy zostały przedstawione na świecącym oleju.
Vallejo zaczął rysować jako dziecko, gryzmoląc na ścianach kuchni swojej matki w domu w Peru. Perspektywy pracy były niewielkie, więc początkowo kształcił się w szkole medycznej, aż w wieku 16 lat rozpoczął niezależną pracę artystyczną, a siedem lat później przeniósł się do USA, aby kontynuować karierę. Jego wczesne doświadczenie w medycynie i miłość do kulturystyki dały Vallejo mistrzowskie zrozumienie ludzkiej anatomii. Jego przedstawienia ludzkiej postaci dorównują dawnym mistrzom, z którymi jego prace mają wiele podobieństw. Trudno patrzeć na religijne obrazy ulubionych artystów Borisa, Michała Anioła, Rubensa i Velazqueza i nie dostrzec podobieństw, nawet jeśli temat jest nieco inny.

Kulturystyka dała również Vallejo miłość swojego życia, Julie, którą poznał 30 lat temu, kiedy mu pozowała. Ze strony Julie spotkanie z Borisem ożywiło jej niemal uśpioną miłość do sztuki i pod jego opieką stała się samodzielną artystką o światowej renomie.

SFX : Co cię pociąga z ludzkim ciałem?



Julia Dzwoneczek: Oboje uczyliśmy się rysunku jako podstawy naszej edukacji, żadne z nas nigdy nie uczęszczało na zajęcia z malarstwa, kiedy byliśmy na studiach lub w szkole artystycznej, skupialiśmy się na rysowaniu życia. Myślę, że każdy ma naturalną fascynację ciałem, ponieważ wszyscy ją mamy! I oboje w dość młodym wieku zaangażowaliśmy się w kulturystykę; to fascynacja ciałem od wewnątrz. W szkole uczyliśmy się Michała Anioła i wielu podobnych ludzi. Jednym z moich pierwszych zadań było to, że nauczyciele kazali nam kopiować, linia po linii, rysunki Michała Anioła. To nauczyło nas wiele o tym, jak podchodził do ciała i jak mogli to pokazać. Naprawdę dużo nam dał.

Boris Vallejo: Wszystkich nas pociągają ciała, inaczej nie byłoby nas! Ale zaangażowanie w kulturystykę ma bardzo duży wpływ na to, jak podchodzę do mojej sztuki. Zacząłem podejmować niezależne prace artystyczne, gdy miałem około 16 lat, a jednocześnie zacząłem kulturystykę, co jest ciekawym zbiegiem okoliczności.

SFX : Dlaczego masz je w scenerii fantasy? Dlaczego nie pójść bardziej konwencjonalną ścieżką?



Borys: Od zawsze interesowałam się fantastyką naukową i fantastyką. Jednym z moich pierwszych idoli był Tarzan. Przeczytałem wszystkie książki Tarzana. Kiedyś robiłem te rysunki Tarzana chodzącego z małpami i walczącego z dzikimi zwierzętami i tak dalej. Następnie odkryłem prace Chesleya Bonestella, a także J Allena St Johna, który był klasycznym ilustratorem Tarzana.

Julia: Zawsze kochałem mitologię. Oczywiście duży wpływ wywarł na mnie Boris, ale wcześniej bardzo interesowała mnie twórczość Edmunda Dulaca i innych bajkowych artystów. To są akwarele, więc było to coś zupełnie innego, ale nadal miało to fantazyjne wykorzystanie koloru i wzoru. Wyobrażam sobie, że fantazja pozwala nam używać ciał w sposób, w jaki chcemy na obrazach, fajnie jest być wolnym podczas tworzenia. Ustawienia fantasy dają ci wolność.

SFX : W swoich obrazach używasz wielu zaskakujących kolorów, takich jak błękity i zielenie w odcieniach skóry. Dlaczego to?



Borys: Uczniowie pytają nas, jakich kolorów używamy do odcieni skóry, a tak naprawdę nie ma czegoś takiego. Malując odcienie skóry, używamy praktycznie całej dostępnej palety. Zwykle mam na palecie od 18 do 24 kolorów.

SFX : Był okres między latami 70. a 80., w którym nastąpił ogromny rozlew sztuki fantasy do głównego nurtu. Czy uważasz, że wielkie dni sztuki fantasy dobiegły końca?

Julia: Myślę, że nadal tam jest, nie powiedziałbyś, że Boris? W tej chwili jest tak wiele, zwłaszcza w filmach i grach, które wychodzą, sztuka fantasy jest w toku.



Borys: Myślę, że jest, nie powiedziałbym, że jest dokładnie tak samo, ale wtedy nic nie jest, rzeczy poruszają się, płyną jak morze i idą w różnych kierunkach, ale fantasy i science fiction to wciąż dziedzina, jest po prostu różnymi drogami, jak mówię, dzieje się ze wszystkim. Ale wciąż tam jest, naprawdę wielki czas, naprawdę duża skala.

SFX : Na swoich zdjęciach często używasz przyjaciół i znajomych. Czy próbujesz również uchwycić na obrazie coś z istoty tej osoby?

Julia: Tak, to naprawdę fajna rzecz do zrobienia, ponieważ wnosi ona do obrazu szczególny wpływ z zewnątrz, niezależnie od tego, co model ma w swojej duszy, przejdzie przez to. Właściwie czasami lepiej działa, jeśli nie przechodzimy przez profesjonalną agencję modelek. W większości uważam, że profesjonalne modelki nie będą tak podekscytowane, po prostu wykonują swoją normalną pracę i chociaż mogą być bardzo profesjonalni, nie zobaczymy tego samego poziomu siebie i ich własne podekscytowanie tym. Nie mówię, że nie są dobrzy, to nie o to chodzi, po prostu kiedy bierzesz ludzi, którzy przychodzą do nas tylko dlatego, że chcą to zrobić lub dlatego, że jest to coś, do czego coś czują, to naprawdę wychodzi .

Borys: Czasami potrzebujemy umiejętności profesjonalnego modela do bardzo specyficznej pracy, więc zależy to od tego, czego wymaga praca.

Julia: Chciałbym powiedzieć, że jesteśmy zadowoleni ze wszystkich naszych modeli!

SFX : Czy uważasz, że twoje style urosły razem? Czy są teraz nie do odróżnienia?

Julia: Cóż, nie są nie do odróżnienia… Kiedy robimy obraz razem, to prawie tak, jakby stworzył go trzeci artysta, jest trochę inaczej niż wtedy, gdy pracujemy indywidualnie, ale możemy stworzyć jednolity styl, którego nikt nie może zobacz, gdzie jest inny artysta.

Borys: Celowo to połączyliśmy, gdybym miała namalować obraz sama, byłby dużo ciemniejszy, nie miałby tego lekkiego uczucia, to dotyk Julie.

Julia: Kiedy po raz pierwszy spotkałem Borisa, nauczył mnie, jak podnieść poziom moich umiejętności do poziomu zawodowego. Pracował ze mną nad moim obrazem. Na początku nasze umysły były bardzo podobne, to, co naturalnie wychodzi, jest bardzo podobne i nauczyłem się od niego, jak używać farby, to po prostu będzie bardzo podobne z tego powodu.

Borys: Musisz zrozumieć, Julie i ja jesteśmy małżeństwem, jesteśmy razem od 20 lat i przeważnie jesteśmy razem 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu...

Julia: I dobrze się bawimy każdego dnia.

Borys: Absolutnie obok siebie. A więc nasze umysły naprawdę działają podobnie, więc jest to prawie tak, jakby to powiedzieć, łatwe do zrobienia.

Julia: Większość ludzi nie mogłaby tego zrobić, nie byłby to również dobry pomysł dla większości ludzi.

Borys: U nas to działa, mamy to, wiesz…