Wywiad z The Walking Dead: Poznaj gubernatora, Davida Morrisseya

Żywe Trupy Sezon trzeci to bardzo oczekiwany debiut najbardziej znanego złoczyńcy serialu komiksowego – Gubernatora. Aby dowiedzieć się, czego można się spodziewać po małej ekranowej wersji postaci, porozmawialiśmy z aktorem, który go gra, Davidem Morrisseyem o empatii dla diabła io jego doświadczeniu jako The Next Doctor w Doktor Kto przygotował go na Żywe Trupy .





SFX : Więc rozumiemy, że kiedy zostałeś obsadzony jako gubernator, pierwszą rzeczą, którą zrobiłeś, była powieść prequel...

David Morrissey: zrobiłem, przeczytałem Powstanie gubernatora przez Roberta Kirkmana. Nie jestem fanem powieści graficznych. Tak naprawdę to nie jest coś, co mnie dopadło. A także powieść graficzna pokazała mi, dokąd zmierza The Governor i chciałem wiedzieć, gdzie był. O to właśnie chodziło we wszystkich moich pytaniach – jak dostał się do tego miejsca, emocjonalnie i fizycznie. A Robert powiedział: „Przeczytaj to”. A ja powiedziałem: OK. To świetna książka. Zajmuje się grupą ludzi w pierwszych dniach kryzysu, a ta postać i ten świat naprawdę zaczęły dawać mi podstawę tej postaci. A potem weszli pisarze z rzeczami. Więc po przeczytaniu powieści poszedłem i usiadłem z nimi i rozmawialiśmy o tym, jak postać rozwinie się w serialu. I oczywiście chciałem dać mu złożoność i motywację do tego, co robił.



Potem czytam komiks i co się dzieje w komiksie, to pojawia się w pełni ukształtowany. Jest dość sadystyczny od samego początku. Jest bardzo tam, mroczny i zły. Moją rzeczą było to, że chciałem zbadać ziemię pomiędzy Powstanie gubernatora zakończenie i rozpoczęcie komiksu. W samym środku jest cała historia, która moim zdaniem była bardzo interesująca i chciałem, aby ta postać mogła ją zbadać.

Jaka część twojego gubernatora pochodzi ze strony, a ile to, co na nią wniosłeś?

Myślę, że sporo mnie wnosi do tego. Dali mi postać, nad którą pracowali od jakiegoś czasu i chodzi o to, abym ukształtowała to, co mi dali. Kiedy ludzie mówią o nim jako o złoczyńcy i złu, są to określenia, które nakładasz na ludzi i podajesz ich motywacje, podczas gdy ludzie nie myślą o sobie w ten sposób. Mogą myśleć o sobie jako o obojętnych lub mogą mieć blokadę w opiece nad tobą lub sadystyczne poczucie siebie, ale myślę, że mają powód za tym, co robią. Cała moja sprawa z gubernatorem polegała na upewnieniu się, że robi coś ze swoich dobrych powodów, że są one dla niego absolutnie najważniejsze i niezbędne do funkcjonowania, a jego społeczności do funkcjonowania. I myślę, że to zrobiliśmy.



Więc wczuwasz się w niego?

Nie musisz mu współczuć, ale ja muszę mu współczuć. Muszę się upewnić, że wiem, że wszystko wokół niego jest dla niego właściwe, podejmując decyzje, które podejmuje, więc jeśli ma w sobie coś z paranoi, muszę się upewnić, że to jest i jest dla niego realne. Jeśli jest w nim element niepewności: dlaczego tak jest? Myślę, że kieruje nim strach, co na tym świecie nie jest złe; wszystkich kieruje strach. Ale spotykasz go w bardzo udanym miejscu. Fizycznie jest w dobrym miejscu, ponieważ znajduje się w bezpiecznej wiosce, którą zabezpieczył. Zbudował wokół niego mury. Twoje dzieci mogą wybiegać na ulicę i nie musisz szaleć i biegać za nimi, możesz im na to pozwolić, ponieważ na tym świecie stworzył bezpieczeństwo i ochronę.

Ale jest też bezpieczny emocjonalnie, ponieważ jest odnoszącym sukcesy liderem. Stworzył to dla swojego ludu. A to, co daje mu, w przeciwieństwie do Ricka, to czas, który może kontemplować, myśleć o przyszłości, budować, planować i myśleć o tym, dokąd pójdziemy jako wyścig. Rick nie ma czasu. Musi tylko przejść dzisiaj, szczególnie po tym, jak go zostawiliśmy pod koniec drugiego sezonu. Jest koczowniczy i nie ma żadnych korzeni. Po prostu stara się, aby wszyscy przeżyli następne 24 godziny, szukając szybkiego schronienia i szybkiego jedzenia. Podczas gdy Governor ma działającą infrastrukturę, więc odnosi sukcesy. Ale także to daje mu władzę, a władza ma strasznie destrukcyjny wpływ i nie jest na to odporny. Nie sądzę, żeby miał w jakikolwiek sposób status boski, ale z pewnością ma on wyobrażenie o sobie, które polega na odbudowie świata.



Jak Rick i jego ekipa wpływają na tę idealną sytuację?

Gubernator ma swoje miejsce i własne wyobrażenie o sobie w miejscu, w którym gra. Nie sądzę, żeby istniał z taką mocą i bezpieczeństwem, zanim świat się zawalił. Myślę, że nie miał tego. Sytuacja dała mu to, więc jest to dla niego stosunkowo nowa pozycja, z której cieszy się. Woodbury ma hierarchiczny sposób pracy i jest na szczycie. Każda inna grupa, która się pojawi, będzie musiała pracować w ramach tej hierarchicznej grupy, ale oczywiście czasami to nie działa! Więc to jest ten rodzaj oleju w wodzie, z tym mamy do czynienia w tym sezonie i to jest interesujące.



Ponieważ ludzie czytali komiksy i myślą, że wiedzą, gdzie ta postać skończy, czy będą niespodzianki?

Tak, wielkie, wielkie niespodzianki. Ciekawie będzie zobaczyć, jak wyląduje z fanami. Byłem na Comic Con w Nowym Jorku i ludzie mówili: „Grasz tego złego gościa!” A ja na to: „Och, dobrze, po prostu musisz poczekać i zobaczyć”. Jak powiedziałem, co jest interesujące dla mnie jest eksplorowanie ziemi, zanim pojawił się w tym komiksie. I myślę, że to ważne, że kiedy odejdzie w świat i wejdzie w świat ten Chodzący trup Program telewizyjny, że jest postacią złożoną. Postać z powieści graficznej, jeśli pojawiłeś się w programie telewizyjnym jako ta postać, masz bardzo krótki okres przydatności do spożycia, możesz bardzo szybko uderzyć w kreatywny pułap.

Ważne jest również, aby powiedzieć, że inne postacie w serialu mają związek z gubernatorem, który bardzo różni się od relacji, jaką ma z publicznością. Widzowie widzą go w jego prywatnych chwilach, a te prywatne chwile mogą być różnego rodzaju emocjami, ale masz z nim osobistą relację, której nikt inny w serialu nie ma. A to różni się od komiksu. Będzie więc ciekawie, ale moja odpowiedzialność dotyczy oczywiście programu telewizyjnego i postaci w programie telewizyjnym. Komiks jest tam, po prostu musisz się z tym pogodzić.

Jak poszło twoje doświadczenie Żywe Trupy wściekłych fanów?

W tej chwili jestem w tego rodzaju bańce, ponieważ ludzie wiedzą, że gram tę rolę, ale to jeszcze nie trafiło na ekrany. Więc kiedy pojechałem na San Diego Comic Con, pierwszego dnia byłem chyba z Andym, Laurie Holden i Laurie Cohan. Zeszliśmy na dół, a ludzie szaleli za nami, krzycząc na nas, gdy jechaliśmy przed hotelem. To było jak w zespole rockowym. Jestem wielkim fanem, więc siedzę tam, jeżdżę jak roadie.

Więc dotarliśmy na miejsce i powiedziałem do jednej z dziewczyn, która się nami opiekowała: „Czy mogę iść na podłogę i się rozejrzeć? Nikt mnie jeszcze nie zna, więc jest w porządku”. Więc wyszedłem na salę kongresową i chodziłem dobrze, nikt mnie nie niepokoi, dopóki nie dotarłem do Doktor Kto stać i jest dużo Doktor Kto fani i dostają mnie. Potem siadasz i podpisujesz, te rzeczy krążą wokół stołu, abyś mógł podpisać, i nagle zobaczyłeś, jak bardzo fani kochają ten program. Naprawdę to kocham. I mieć go na własność. To będzie dla mnie interesujące, ale uwielbiam fakt, że są tak bardzo zaangażowani w serial i dbają o to, troszczą się o ludzi tam, i jest to wspaniałe miejsce. Trzeci sezon właśnie rozpoczął się w Ameryce i przyciągnął największą publiczność ze wszystkich programów telewizji kablowej w historii amerykańskiej telewizji, co jest po prostu fenomenalne, a to dlatego, że fani naprawdę angażują się w program w bardzo troskliwy sposób. Naprawdę przejmują się tym, co dzieje się z tymi postaciami i uwielbiam to.

NA NASTĘPNEJ STRONIE: David Morrissey ujawnia, jak jego doświadczenie z Doctorem Who przygotowało go na The Walking Dead w nieoczekiwany sposób…

Czy to wywiera jakąś presję na to, że grasz tę postać, która jest dla nich tak ważna?

Myślę, że każda praca, którą wykonuję, wywieram na siebie presję. Naprawdę. Ta praca nie różni się niczym od innych prac, które wykonuję. Wtedy każda inna praca, którą wykonuję, jest pod presją. Czuję wielką presję i wielką odpowiedzialność, ale zawsze tak robię, więc nie jest inaczej, ale jest ładnie. Jedyna różnica dla mnie to bycie nową postacią, której jeszcze nie widziano. W tej chwili jestem w lekkiej otchłani, czekając, aż pojawi się na ekranie, ale uwielbiam tę postać, uwielbiam go grać i uwielbiam być w serialu, więc oczywiście jest trochę obaw. Ale myślę, że to, przez co przechodzi w 16 odcinkach, jest tak genialne, więc myślę, że będzie dobrze.

Byłeś już w kilku programach gatunku ; Doktor Kto już wspomniałeś. Czy to gatunek, który przemawia do Ciebie osobiście?

Tak naprawdę nie byłam zaangażowana w świat zombie, świat wampirów ani nic w tym stylu. kochałem Nosferatu i podobał mi się świat Hammera. Zombie, nie tak bardzo, nie wiem dlaczego, po prostu nigdy mnie to nie uderzyło… poza Wysyp żywych trupów , co moim zdaniem było dziełem geniuszu. Wspaniałą rzeczą w programie jest to, że nie jest to tylko program o zombie. Kiedy oglądałem tego pilota i widziałem niektóre zwiastuny i pomyślałem: „Hmm, to wygląda interesująco”. Ale kiedy go obejrzałem, zdałem sobie sprawę, że tak naprawdę chodzi o ludzkość i przetrwanie i jest pełen tych wielkich pytań o to, co by było robisz, jeśli byłeś atakowany z najbliższymi i najdroższymi... Ci ludzie żyją w strefie wojny. Żyją w tym naprawdę niestabilnym, niebezpiecznym, pełnym wyzwań świecie. Więc potraktowałem to jako historię, a nie gatunek. W mojej naiwności to było zaskoczeniem: „Och, to jest wielkie przedstawienie gatunku, widzę, myślałem, że to dramat”.

Na pewno Doktor Kto był inny, ponieważ był to specjalny świąteczny program, który oczywiście nakręciliśmy w lutym. Nazywał się „The Next Doctor” i kiedy skończyli ten serial, David Tenant ogłosił, że odchodzi, więc Russell (T Davies) powiedział do mnie: „Słuchaj, zamierzamy rozprzestrzenić plotkę, że zamierzasz być następnym Doktorem, czy jesteś z tego zadowolony?” A ja na to: „Tak, świetnie”. A on na to: „Ale nie możesz nikomu powiedzieć”. A ja na to: „Dobra, w porządku, mogę jednak powiedzieć swoim dzieciom”. A on odpowiedział: „Nie, bo powiedzą komuś na placu zabaw”.

Więc przez większą część roku mówili: „Czy przeprowadzamy się do Cardiff?” A ja na to: „Nie mogę ci tego powiedzieć”. byłem do tego przyzwyczajony przez jakiś czas. A ten program jest tego pełen. To naprawdę trudne do wypromowania, ponieważ ludzie mówią: „Co się tutaj dzieje?” A potem mówisz: „Nie mogę ci powiedzieć”. To naprawdę trudne, pomysł spoilerów. Znowu z moimi dziećmi mówią: „Więc co się w tym dzieje?” „Nie mogę ci powiedzieć. Nie żebym ci nie ufał”. Kiedy przyjeżdżają z wizytą na planie, muszą podpisać coś w tajemnicy i widzą niektóre rzeczy, ale nie inne, i całkiem słusznie, wokół programu jest duża ochrona, ale to jest radość z tego, gdy wychodzi.

Czytałeś już komiksy. Gubernator udaje się w naprawdę ciemne miejsca. Czy chciałbyś, aby Twoja wersja The Governor posunęła się do tych skrajności?

Tak, nie mam problemu z jakimikolwiek postaciami zachowującymi się w ekstremalny sposób. Albo zachowywać się w brutalny sposób, o ile są ku temu powody, które mogę usprawiedliwić. I mogą być tak brutalni, jak wszystko inne, jeśli potrafię je usprawiedliwić. I myślę, że tak jest w serialu, a scenarzyści zawsze o to dbają. Ten sezon z pewnością to odkrywa, więc chodzi o to, co sprawia, że ​​zachowujemy się w określony sposób? Dlaczego to robimy? Kilka lat temu zagrałem postać, która była oparta na prawdziwym mężczyźnie, który torturował Winnie Mandelę w RPA i zapytałem: „Ok, jaki był strach za tymi facetami? Dlaczego przesłuchiwali ludzi w ten sposób? Dlaczego brutalnie potraktowali ludzi w ten sposób?”. Ma to związek ze strachem przed samym sobą, strachem, że sam zostaniesz zniszczony przez wroga. Musisz w jakiś sposób demonizować swojego wroga i chociaż dla nas jest to odrażające i uważamy to za niewybaczalne, całkiem słusznie, ponieważ robisz to, masz jakiś sens wokół tego i to właśnie muszę znaleźć w mojej postaci.

Czy teraz na planie jest dużo brytyjskiego koleżeństwa, kiedy dwie kluczowe postaci w jednym z najpopularniejszych seriali w Ameryce są grane przez brytyjskich aktorów?

Tak naprawdę nie ma. Co się dzieje, jesteśmy świetnymi przyjaciółmi, ja i Andrew, więc życie w Atlancie jest łatwiejsze. Atlanta to wspaniałe miejsce i naprawdę uwielbiam tam być, ale mając tam Andy'ego i jego rodzinę, są tam od dwóch lat i znają wszystkie te miejsca. Więc mogę do niego zadzwonić i zapytać: „Znasz kogoś, kto robi dobry masaż?”. A on powie: „Tak, idź tutaj”. Więc wie, gdzie mieszkać, takie rzeczy. Więc to było bezcenne dla mnie jako osoby i bardzo mnie uszczęśliwiło, co jest oczywiście strasznie ważne, ponieważ dotyczy także mojej rodziny.

Na planie jest zupełnie inaczej, ponieważ Andy cały czas ma akcent. Oboje cały czas trzymamy akcent, więc nie dzieje się nic brytyjskiego. To, co jest dla mnie, to… ma to związek z faktem, że jest fantastycznym głównym aktorem i przypomina mi w ten sposób Tennanta w tym sensie, że Andy prowadzi z przodu. Jest pierwszym człowiekiem na planie, jest całkowicie oddany. On je, śpi i pije to przedstawienie; on absolutnie kocha wszystko w tym. Z całego serca dba o to, co się dzieje. Zna wszystkich w jednostce i jest w kontakcie z każdym, jest z każdym spersonalizowany, więc jego zaangażowanie w to, jego etyka pracy, jego profesjonalizm, który przenika nie tylko z aktorami, ale ze wszystkimi. I dokładnie to zrobił David, przejmują go na własność.

Więc dla mnie i innych aktorów, którzy widzą Andy'ego i dla całej ekipy, która widzi, jak pracuje, on daje ten przykład i ten punkt odniesienia i musimy do tego dojść. Więc nie ma w tym nic brytyjskiego, to tylko główny aktor. Tak więc na planie jest Andy jako aktor, z którym przyjemnie się przebywa, ale nie ma tam zbyt wiele przyjaźni. To tylko inni aktorzy wykonujący swoją pracę. A potem jest Andy w naszej przerwie, kiedy idziemy i gramy w golfa, spotykamy się, jemy i takie tam. Tam jest twoja przyjaźń. Świetnie prowadzi program, ale to nie jest brytyjska sprawa.

Jakie są twoje nadzieje na sposób postrzegania Gubernatora?

Nie wiem o tym. Chcę tylko, żeby cieszyli się pokazem i dodali do niego. To moja nadzieja. Mam nadzieję, że przyczyni się do i tak już genialnej produkcji. To naprawdę to. Kocham to. To był dla mnie wspaniały ostatni rok. Jest świetną postacią i jest to genialne przedstawienie, więc mam tylko nadzieję, że zadziała i ludziom się spodoba, ale to nie umniejsza faktu, że świetnie się bawię, cokolwiek się wydarzy. Ale mam nadzieję, że dobrze wyląduje.

Żywe Trupy emitowane w Wielkiej Brytanii w każdy piątek o 22:00 na FX.

• Nadrobić zaległości w naszym Chodzący trup Sezon trzeci recenzje .
• A kiedy już Cię złapiesz, wyskocz i kup nasze spakowane Chodzący trup bookazyna .