211service.com
Zamiast budować Destiny 3, Bungie czyni z Destiny 2 wszechstronną grę MMO, której szukano od lat
(Źródło zdjęcia: Bungie)
Bungie pokazała dużo swojej ręki podczas prezentacji z 9 czerwca – którą możesz nadrobić tutaj – i wszystko to wysyła jedną jasną wiadomość: Destiny 2 nigdzie się nie wybiera, ale zmieni się dramatycznie. Bungie nie jest zainteresowany rozpoczęciem od nowa i tworzeniem Destiny 3, ale nie jest też zadowolony z obecnej trajektorii Destiny 2. Zamiast więc stale się rozwijać, Bungie wyrywa i zastępuje całe fragmenty gry, aby usprawnić świat Destiny 2 i zrobić miejsce na nowe i powracające treści.
Wszystko to jest napędzane przez Destiny Content Vault, który był po cichu największym ogłoszeniem w programie Bungie, nawet pokonując trylogię rozszerzeń do 2022 roku. Każdej jesieni Bungie użyje DCV, aby usunąć „rzeczy, które są trochę długie ząb, na który tak naprawdę nie patrzysz i już się nie bawisz”, jak ujął to reżyser Luke Smith. W roku 4 oznacza to, że Io, Tytan, Mars, Merkury i Lewiatan, a także wszystkie działania związane z tymi miejscami docelowymi, są przechowywane w skarbcu. W ich miejsce otrzymujemy nowy cel podróży na Europę i cel powrotny z Destiny 1 – Kosmodrom. Oryginalny najazd na Skarbiec Szkła pojawi się również w Destiny 2 później, w roku 4, wraz z trzema staroświeckimi strajkami.
Teraz to nazywam przeznaczeniem

(Źródło zdjęcia: Bungie)
Dyrektor generalny Mark Noseworthy opisał ten proces jako gromadzenie „największych hitów Destiny”, jednocześnie aktualizując te działania pod kątem nowoczesnych standardów i systemów. Zamiast co roku wprowadzać kolejne rozszerzenie – w ten sposób jeszcze bardziej rozkręcając grę – Bungie będzie teraz co roku kuratorować zawartość Destiny 2 poprzez mieszankę zawartości z najnowszego rozszerzenia, podstawowej zawartości z Destiny 2 i fajnych rzeczy z Destiny 1.
„Zostawiliśmy to wszystko za sobą, kiedy tworzyliśmy Destiny 2 i nie chcemy tego robić ponownie”, mówi Noseworthy o oryginalnej zawartości Destiny pozostawionej na poboczu w 2017 roku. w przeszłość i przenieś to w teraźniejszość”.
„Nie chcemy zaczynać od zera i budować sequela” – dodaje Smith. „Aby zrobić sequel, musielibyśmy przestać wspierać Destiny 2.”
Plany Bungie dotyczące serii Destiny zmieniły się na przestrzeni lat, ale nie mogę nie widzieć Destiny 1 w tych nastrojach. Nie znam specyfiki wewnętrznych dyskusji studia, ale wiem, że te decyzje – nie rezygnacja z istniejącej zawartości, a zamiast tego zaangażowanie w grę, w którą włożyło już tyle czasu, testów i uwagi – mogły z łatwością być zastosowane do oryginalnego Destiny i często bolesne przejście Bungie do Destiny 2.

(Źródło zdjęcia: Bungie)
Nie mam również wątpliwości, że był to główny czynnik w oddzieleniu Bungie od Activision, ponieważ pierwotna umowa pary prawdopodobnie doprowadziłaby do sfinalizowania Destiny 3 w tej chwili, a Destiny 4 pojawi się mniej więcej w czasie rozszerzenia Lightfall w 2022 roku. Do diabła, to mogła być główna motywacja Bungie. W każdym razie na pewno widzimy teraz wyniki tego podziału. Łatwo jest wskazać różnice w kreatywności lub monetyzacji i przypisać je wpływowi Activision, ale założę się, że jest to rodzaj gruntownej zmiany, którą Bungie miała na myśli, gdy stała się niezależna w 2019 roku. Skarbiec zawartości Destiny nigdy nie byłby możliwy pod nadzorem Activision – po prostu dlatego, że nie pasowałoby do harmonogramu wydawcy dla samodzielnych, numerowanych wydań – a teraz stało się głównym filarem długoterminowych celów Bungie dla Destiny jako franczyzy.
Nowa gra we wszystkim oprócz nazwy
Trylogia Beyond Light potwierdza, że Destiny 2 będzie kontynuować swój wzorzec jesiennych rozszerzeń przez nadchodzące lata, a przepustka sezonowa na rok 4 sugeruje, że plany między dodatkami Bungie też się nie zmieniają – przynajmniej na poziomie strukturalnym. Jedno rozszerzenie, cztery pory roku, po trzy miesiące. To zostaje. Ale teraz każdy rok zacznie się od ogromnej zmiany ogólnej zawartości i jeśli przechowanie Roku 4 jest czymś, przez co można przejść, zobaczymy, że ilość waniliowej zawartości Destiny 2 z czasem będzie się zmniejszać.

(Źródło zdjęcia: Bungie)
Połowa miejsc startowych Destiny 2 i pierwsze dwa miejsca docelowe z DLC znikną w ciągu zaledwie kilku miesięcy, podobnie jak wszystkie naloty w roku 1. Mapa roku 4, która pojawi się we wrześniu, będzie składać się z dwóch miejsc docelowych w wanilii, trzech starych miejsc docelowych z DLC, jednego nowego miejsca docelowego z DLC i jednego miejsca docelowego ze skarbca Destiny 1. To gigantyczna różnica, która ma daleko idące konsekwencje dla kampanii, nowego doświadczenia gracza, różnorodności gry końcowej i nie tylko. Zagłębimy się w szczegóły tego wszystkiego w nadchodzących miesiącach, gdy Bungie opublikuje więcej informacji na temat DCV, ale faktem jest, że Destiny 2 staje się mniej samodzielną grą, a bardziej centrum szerszego zbioru treści, które Bungie będzie prezentować się każdego roku.
Destiny 3 tak naprawdę się nie dzieje. Gracze nie będą musieli zostawiać swoich postaci ani skarbców, a Bungie nie będzie musiała tworzyć szytych na miarę systemów i mechanik, aby wspierać nowy numerowany wpis do serii. Ale jeśli dodaje się zawartość do tych nowych rozszerzeń, które byłyby w Destiny 3, przywracanie zawartości z Destiny 1 i usuwanie zawartości z Destiny 2, aby zwolnić miejsce, to i tak jest to właściwie Frankenstein w nowej grze. Nie będzie to kontynuacja w tradycyjnym tego słowa znaczeniu, ani Destiny 2, jakie znamy. To będzie tylko… Przeznaczenie. Będzie to pojedyncza, ewoluująca, przyszłościowa gra, którą Bungie najwyraźniej zawsze chciał zrobić. Tak się składa, że na końcu będzie coraz bardziej bezsensowna dwójka.

(Źródło zdjęcia: Bungie)
Usunięcie tak dużej ilości treści naraz bez wątpienia spowoduje pewne problemy, ale nie mogę się doczekać, aby zobaczyć, co Bungie zrobi ze skarbcem zawartości Destiny. Czy kiedykolwiek zobaczymy przełomowe wydania, takie jak Porzuceni, rotują w roku 5 i później? Podobnie, czy ikony Destiny 1, takie jak Dreadnaught, kiedykolwiek zostaną nieskryte? Czy przyszłe wydarzenia mogą w jakiś sposób skłonić nas do opuszczenia Ziemi na rok? Bungie mówi, że zaktualizuje i ponownie wprowadzi usuwaną zawartość, co sprawia, że zastanawiam się, kiedy przechowane miejsca, takie jak Mars i Tytan, zaczną się obracać i jak będą wyglądać, kiedy to zrobią.
Zwłaszcza po nijakich wydarzeniach w klasie 3 jestem gotowy na taką kontynentalną zmianę i chętnie zamienię stare rzeczy, których nigdy nie dotykam, na nowe, których nigdy nie widziałem, nie wspominając o oldschoolowych zajęciach chybić. Może nie jest to najbardziej eleganckie rozwiązanie problemu Destiny 2 z gniciem treści – zwłaszcza w odniesieniu do usuwania starych nalotów – ale niech mnie diabli, jeśli nie będzie to przyciągające wzrok rozwiązanie. Nie tylko zmieni to sposób, w jaki myślimy o dodatkach do Destiny 2, ale także bardziej zbliży grę do oryginalnej wizji, którą Bungie podzielił się na E3 2013. Po sześciu latach pisania o Destiny, pożerania dodatków, przepychania się przez sezonowe susze i trudności z rozszyfrowaniem wstecznych decyzji, które ekscytują mnie bardziej niż cokolwiek innego, co ogłosił Bungie.