Zasada Talosa jest dojrzała bez bycia „dojrzałym”

Ostrzeżenie: spoilery historii poniżej





Croteam to małe, niezależne studio, najlepiej znane z serii gier o nazwie Serious Sam; strzelanki pierwszoosobowe, które nawiązują do prostszej epoki gier, w której wszystko, czego potrzebujesz, to duże pistolety, większe eksplozje i bezgłowe zbiry, które szarżują krzycząc na ciebie z pełnym otworem, trzymając dwa zwariowane Melodie bomby o niewielkich rozmiarach. Te gry są oceniane przez ESRB jako „M jak dla dorosłych” w Ameryce Północnej za ich absurdalnie absurdalny poziom hiperprzemocy. Oni są plakatami terminu „bezmyślna strzelanka”. Są… niezupełnie dla dzieci.

Tymczasem najnowsza gra Croteam, The Talos Principle, to zasadniczo obrót o 180 stopni. Został napisany przez Toma Juberta i Jonasa Kyratzesa, pisarzy znanych z pracy nad grami kontemplacyjnymi, takimi jak The Swapper i The Infinite Ocean. Jest oceniany przez ESRB jako „Wszyscy 10+” za „umiarkowaną przemoc” – w zasadzie istnieje kilka przeszkód, które napotkasz podczas rozwiązywania zagadek, które „zabiją” twoje ciało robota, odsyłając cię z powrotem na początek układanki . Może gdzieś tam jest jakieś przekleństwo lub dwa. W porównaniu jest niesamowicie oswojony. To także jedna z najbardziej dojrzałych gier, w jakie kiedykolwiek grałem.



Kiedy gry są oceniane przez poszczególne rady cenzorów w każdym regionie, najbardziej oczywistą miarą jest to, czy ich treść jest odpowiednia dla dzieci. Czy wrogowie eksplodują w błysku mięsistych kawałków, czy po prostu spadają i znikają? Czy jego dialog przypomina wam kreskówkę z sobotniego poranka, czy pełną przekleństw procedurę w czasie największej oglądalności? Odpowiedź na te pytania określa, która ocena zostanie umieszczona na pudełku, więc kupujący są świadomi, jak odpowiednia jest dla określonych grup wiekowych.

Patrząc przez ten obiektyw, Zasada Talosa wydaje się dość łagodna. Tak naprawdę nie można umrzeć, nie ma prawdziwych wrogów, nie ma treści seksualnych ani nieodpowiednich dialogów. Ale dojrzałość Talosa nie bierze się z krwi, kul czy piersi. Zamiast tego pochodzi z tego, o co prosi gracza The Talos Principle; to znaczy chce, abyś zbadał samą naturę tego, co to znaczy być człowiekiem. A to nie jest temat, który wielu dorosłych chce pojąć, nie mówiąc już o dzieciach.

Jednak tak naprawdę nie wiesz tego, kiedy po raz pierwszy uruchamiasz grę. Znajdujesz się w jakichś greckich ruinach, wspaniałym głosem ryczącym z eteru. On jest Elohimem, twierdzi, twórcą tej ziemi i stworzył ją dla ciebie. Możesz swobodnie odkrywać świat, rozwiązywać jego zagadki w wolnym czasie, ale nie możesz wspinać się na wieżę, a przeciwstawienie się mu z pewnością doprowadzi do twojej śmierci.



W tym momencie wiesz niewiele więcej. W rzeczywistości nawet nie odkrywasz, że jesteś robotem, dopóki nie uzyskasz dostępu do pierwszego terminala komputerowego i nie zobaczysz swoich metalowych dłoni stukających w klawiaturę. Ale podczas gry i interakcji z innymi terminalami, które znajdziesz, odkrywasz więcej wskazówek, które zaczynają układać w całość tajemnicę tego, gdzie jesteś i jaki jest twój cel. Te terminale, jak się dowiadujesz, zawierają ogromne bogactwo ludzkiej wiedzy i doświadczenia, od raportów prasowych, przez pisma filozofów takich jak Immanuel Kant, po blogi, posty na forach i dowcipy Jeffa Goldbluma.

Dowiadujesz się, że ludzkość wymarła dawno temu z powodu straszliwej zarazy – czy to było setki lat temu? Tysiące? - a instytut naukowców pracował nad zachowaniem ludzkości, badając sposób na przeniesienie świadomości i wiedzy do ciała robota. Zagadki, które rozwiązujesz, to w rzeczywistości testy stworzone przez instytut, aby zaszczepić poczucie kognitywnego rozumowania i logicznej dedukcji w stworzonej przez nie sztucznej inteligencji. I przez cały czas „wąż” wewnątrz tych terminali komputerowych wciąż zadaje ci pytania – Kim jesteś? Skąd wiesz, że jesteś człowiekiem? Co to w ogóle znaczy? - aby skłonić Cię do zwątpienia we własne, głęboko zakorzenione przekonania.



To niewiarygodnie ciężka sprawa dla gry wideo, z którą gracz musi sobie poradzić, ale Zasada Talosa jest tak dopracowana, że ​​zachęca do poświęcenia czasu na naprawdę przemyślenie tych egzystencjalnych rozterek. Zagadki są niesamowicie dobrze zaprojektowane, zmuszając cię do konsekwentnego myślenia nieszablonowego, gdy kierujesz wiązki laserowe do punktów styku otwierających bramę lub przesuwasz pudełka, aby wejść do wcześniej niedostępnych obszarów. Ale jest też spokój, cisza, w rozwiązywaniu tych zagadek, co daje czas na przemyślenie najnowszych osiągnięć w krętej głowie narracji The Talos Principle.

Jest wiele do ogarnięcia, zwłaszcza jeśli wiele z przedstawionych w nim koncepcji jest ci obcych. Bada naturę i znaczenie religii, osadzając jej narrację w pułapkach judeochrześcijańskiej historii Adama i Ewy, choć tym razem zakazanym owocem nie jest jabłko, ale potencjalna wiedza, która pochodzi ze wspinania się na wieżę. Oto historia samego Talosa - posągu z brązu, który w mitologii greckiej ożył. Jest też sroga porcja transhumanizmu inspirowanego historiami Izaaka Asimova. Powinieneś też prawdopodobnie wiedzieć, kim jest Jeff Goldblum.



Niektóre z tych koncepcji są bardziej oczywiste niż inne, a Zasada Talosa świetnie sprawdza się, dostarczając ci zestawienia wszystkiego, czego potrzebujesz, aby zrozumieć jej główne tematy, dostarczając teksty historyczne za pośrednictwem swoich terminali komputerowych. Jednak od ciebie zależy, dlaczego ten konkretny akapit z pism Kanta ma związek z twoją obecną sytuacją. Wszystko w Zasadzie Talosa ma swój cel i choć możliwe, że zagadek może być zbyt wiele, to nic nie jest zmarnowane.

Zasada Talosa nie chce karmić cię odpowiedziami. To dlatego istnieje wiele zakończeń, dlaczego jego centralny świat skrywa dziesiątki sekretów, dlaczego twój dialog z duchem w maszynie może przybierać szalenie różne formy w zależności od twoich odpowiedzi. Zasada Talosa oczekuje od ciebie poziomu emocjonalnej i intelektualnej dojrzałości, którego nie ma wiele gier klasy M, i chce, abyś dokonał własnych odkryć, doszedł do własnych wniosków, znalazł swój własny moment „eureka”.

Dojrzałość to nie tylko uzyskanie prawa jazdy czy możliwość zakupu alkoholu. Chodzi o to, by móc zastanowić się i zadać sobie trudne pytania, nawet wiedząc, że odpowiedzi na te pytania są trudne do przyjęcia, jeśli w ogóle istnieją. Właśnie dlatego, po ponad dekadzie kariery w tworzeniu krwawych, pełnych akcji strzelanek, spokojna, introspektywna gra logiczna Croteam o tym, co to znaczy być człowiekiem, może być jedną z najbardziej dojrzałych gier, jakie kiedykolwiek powstały.