211service.com
20 podstawowych wskazówek dotyczących podbijania Dooma
Z powrotem do piekła

Więc Los wreszcie się skończył. I, jak mieliśmy nadzieję od dłuższego czasu, Doom jest genialny. Ale niezależnie od tego, czy jesteś powracającym fanem oryginalnych gier, czy nowym entuzjastą, który po raz pierwszy chce wziąć udział w tej błyskawicznej, wstrząsającej czaszką, kinetycznej rzezi demonów, są rzeczy, które musisz wiedzieć. Widzisz, Doom to zupełnie inna gra od prawie wszystkich innych dostępnych obecnie. Zarówno w kampanii, jak i w trybie wieloosobowym jest to wyjątkowa propozycja, która wymaga ponownego nauczenia się książki o FPS, kimkolwiek jesteś.
Czas więc przekazać wiedzę. Przed Tobą 11 kluczowych wskazówek i podejść, jak szaleć w drodze do Piekła i z powrotem, a następnie dziewięć kolejnych, aby skutecznie zamordować innych Doomguys online po powrocie. Doom to znacznie więcej niż „okrężne ostrzeliwanie FTW”, więc jest wiele do nauczenia się. Więc zacznijmy, dobrze?
POJEDYNCZY GRACZ: Na litość boską, przesuń się

Pierwszą, drugą, trzecią, czwartą i ostatnią rzeczą, którą musisz zrobić w Doomie, jest ruch. Pojawia się przed strzelaniem, przed rozwalającymi czaszkę Zabójstwami Chwały i nawet przed myśleniem o cięciu piłą łańcuchową na pół. Ponieważ ruch jest rzeczą, która ułatwia Ci skuteczne wykonywanie któregokolwiek z powyższych.
Nie ruszaj się, a demony Zagłady – czy to latający wysoko latający rakietnicy czy specjaliści od walki w zwarciu – otoczą cię jak osy z siarki, lawy i wiecznych męki (a więc osy). Zostaniesz zapchany, rozstrzelany na kawałki, a potem umrzesz. Nieustanny ruch to twoja największa broń. Biegaj, strzelaj, shimmy i skacz. Tak długo, jak stale zmieniasz swoją pozycję, utrzymasz siły piekielne (tylko) na dystans i utrzymasz przewagę nad ciągle zmieniającymi się kątami strzału i możliwościami wymaganymi do optymalizacji użycia różnych broni. Tak to się robi. W istocie tak grasz w Doom.
Nie przejmuj się zbytnim skupianiem się na jednym wrogu

Od tego momentu często kuszące będzie skupienie agresji na największym wrogu na boisku, dopóki nie zginie. Ale to nie zawsze jest rozsądne. W rzeczywistości często jest odwrotnie. Jeśli masz tego Piekielnego Rycerza lub Mancubusa przygniecionego w stosunkowo odosobnionym zakątku walki, zrób to na chwilę, ale zawsze pamiętaj, że ta strategia powinna być wyjątkiem, a nie regułą. Jeśli zajmujesz zlokalizowaną pozycję, wszystko inne na polu bitwy zbliża się do ciebie. Obiecuję ci. To się dzieje. A tego nie chcesz.
Zamiast tego najlepszym wyborem jest uderzenie i ucieczka. Oczywiście w każdej chwili powinieneś zadać duże obrażenia tak dużo, jak to jest bezpieczne – zmiana broni jest pod tym względem twoim przyjacielem – ale zawsze powinieneś to robić, ciągle krążąc po obszarze walki, uderzając wszystko, co możesz, z jakąkolwiek odpowiedzią, jest najbardziej odpowiednie. Będziesz o wiele bezpieczniejszy, unikając czegoś niebezpiecznego, niż skupiając się zbyt długo na zabiciu tego, i zadajesz znacznie większe obrażenia ogólnym siłom demonów, rozprzestrzeniając ból. Zmiękcz je, a zdziwisz się, jak szybko te wielkie zagrożenia spadają, wszystkie w tym samym czasie, pod koniec bitwy. Ale jest wyjątek od tej reguły…
Zidentyfikuj kluczowych graczy i usuń ich jako pierwszy

Wiele walk ma priorytetowego wroga, który po prostu musi upaść tak szybko, jak to możliwe. Ale nie zawsze są to największe, najbardziej oczywiste potwory. Demony Dooma pięknie się uzupełniają pod względem swoich umiejętności, a więc, w zależności od sytuacji, obecność prawie każdego potwora może znacznie zwiększyć zagrożenie ze strony ogólnej opozycji. Właściwy demon w niewłaściwym miejscu może zmienić świat i musisz być świadomy tego, który jest w danym momencie.
Przywoływacz – który będzie pojawiał się w większej liczbie demonów tak długo, jak będzie żył – jest oczywistym celem, ale reszta będzie zależeć od tego, co się dzieje. Jeśli jesteś na szerokiej, wysokiej arenie, ostrzał z dużej odległości, powietrze-ziemia z Revenants i Cacodemons sprawi ci duże problemy, jeśli spróbujesz to zignorować. W ciaśniejszych, bardziej skomplikowanych obszarach szybkie, potężne uderzenia w zwarciu demonów Pinky i Piekielnych Rycerzy uciszą cię naprawdę szybko, jeśli nie upuścisz ich jako priorytet. Nawet duża liczba chochlików może cię schrzanić, jeśli wystarczająco dużo z nich dostanie się na wysokie punkty obserwacyjne i zacznie strzelać kulami ognia. Jedyna twarda i szybka zasada dotyczy ogólnego podejścia, które powinieneś przyjąć. Oceń, kontekstualizuj i następnie reagować. Ale zrób to szybko. A na marginesie…
Zostaw pomruków w spokoju

Demony najniższego poziomu – niechętne zombie, opętani inżynierowie i (w zależności od sytuacji) chochliki – często zastraszają swoją liczbą, ale rzadko stanowią bezpośrednie zagrożenie. Co oni są jest zasobem. Kiedy walka eskaluje i robi się gorączkowo (i obie te rzeczy się wydarzą; to, co od razu widzisz, to rzadko wszystko, co dostajesz w Doomie), będziesz bardzo, bardzo zadowolony z kilku szybkich do zabicia worków z mięsem, które możesz przygotować Zabójstwa chwały i związane z nimi wzmocnienia zdrowia. O ile nie powodują dużych problemów z poruszaniem się, traktuj trepy mniej jak potwory, a bardziej jak skrzynie z zaopatrzeniem. Skrzynie z zaopatrzeniem otwierasz nie za pomocą łomu, ale pięściami i stopami, a także dużo kręcenia.
I cofając się do jakiejś szerszej strategii…
Nie chwytaj od razu ulepszeń. Jeszcze ich nie potrzebujesz

Ale ty będziesz. Ponieważ rzeczy są stanie się bardziej szalony. Każda walka na arenie, którą znajdziesz w Doomie, przejdzie przez kilka etapów eskalacji, więc choć kuszące jest zdobycie tego Quad Damage lub Berserk – to jest zawsze kuszące, by złapać ten berserk – i mulczować przez te zombie i chochliki w ciągu kilku sekund, tylko pieprzysz się z przyszłością.
Za kilka minut nadejdą wielkie działa piekła, a szczególnie w późniejszych etapach kampanii będziesz żałować, że nie masz opcji nuklearnej. Widziałem rzeczy, w które ludzie nie uwierzyliby. Zbroja w ogniu z ramienia Doomguya. Patrzyłem, jak promienie Revenanta błyszczą w ciemności w pobliżu Żółtej Bramy Kluczowej. Zaufaj mi, zanim będziesz miał do czynienia z kilkoma WSZYSTKIM jednocześnie, fakt, że nie zmarnował umiejętności odbicia głowy Baronowi Piekieł, sprawi, że miniesz cię – będziesz najfajniejszą osobą na świecie. I podobnie…
Nie panikuj. Nie wysadź swojej „najlepszej” broni zbyt wcześnie

Tj. „Nie wkurzaj wszystkich swoich rakiet i amunicji do BFG przy pierwszym znaku Pinky”. Powody są częściowo takie same, jak w przypadku ulepszeń, ale należy wziąć pod uwagę również ważną kwestię przydatności broni. Ponieważ nie każdy pistolet jest taki sam, a te, które dają największy natychmiastowy cios, niekoniecznie są najbardziej potężny . Ponownie wszystko sprowadza się do sytuacji i kontekstu taktycznego.
Masz karabin Gaussa? Ładny. Zabije wszystko, co wskażesz, cholernie szybko. Ale naprawdę chcesz się tego trzymać na czas przybycia Cacodemonów. Jego naładowany strzał zabije ich szybciej niż cokolwiek innego. Rakiety? Zachowaj tych na spowolnienie odległych, ale szybko nadchodzących Rycerzy i na odpalenie eksplozji za miękkie boki Pinkies, jeśli masz odblokowany zdalny detonator. Ale jeśli ci dwaj zbliżą się do siebie, lepiej zrobisz uchylając się i tkając ze strzelby. Co równie ważne, niektóre pistolety są po prostu zbyt potężny do użycia w określonych sytuacjach. Wystrzel rakietę w sam środek tłumu zombie, a będą w rozmoczonych, zwęglonych kawałkach na długo przed tym, zanim będziesz miał szansę na Zabójstwo Chwały. Walka Dooma to maraton, a nie sprint. Trwała – i trwała – walka jest kluczem do dominacji.
Najpierw ulepsz swoje zdrowie i zbroję

Wchodząc do meta-gry, musisz nadać priorytet odpowiednim ulepszeniom. Jeśli chodzi o strój Pretora – który można ulepszyć za pomocą skrytek Argent ukrytych wokół Marsa i piekła – chcesz najpierw uderzyć w zdrowie i zbroję w tej kolejności, a następnie przejść do pojemności amunicji. Jedź dalej przez trio w ten sposób, a co trzy skrzynki, które znajdziesz, wyślą wszystko na wyższy poziom, wszystko ładnie i równomiernie. Nie musisz pchać żadnego z nich szybciej niż to.
Warto utrzymać je w równowadze, zamiast wzmacniać jeden i musieć później nadrabiać zaległości, ale zrobienie tego w tej kolejności sprawi, że twoja ocena przeżywalności zawsze będzie zgodna z obecną sytuacją. Amunicja ma mniejszy priorytet, ponieważ zabijanie pociskami piły łańcuchowej zapewni, że nawet jeśli twoje maksymalne obciążenie jest nieco niższe, możesz pozostać naładowany przez cały czas.
Pomyśl o ulepszeniach broni. Zmieniają zasady gry

Kiedy znajdziesz boty serwisowe, które instalują nowe mody do broni, poświęć chwilę na dokładne zbadanie każdego z nich, w tym jego ścieżki aktualizacji. Nie kupuj jednego tylko dla kaprysu, ponieważ brzmi powierzchownie fajnie. Wszystkie te rzeczy rozszerzają twoje opcje taktyczne w fundamentalny sposób, więc naprawdę musisz je zdobywać i ulepszać w kolejności, która zapewni ci największe korzyści i największą frajdę, w zależności od tego, jak grasz.
Na przykład wyrzutnia granatów strzelby bojowej pozwala oczyścić przestrzeń na średnim dystansie, jednocześnie eliminując wszystko, co znajduje się w zbliżeniu, co pozwala zyskać wolny czas na angażowanie się w długie bitwy śrutowe bez (zbyt) mobbingu. W międzyczasie jego szybkostrzelna salwa podwaja (a właściwie potraja) jego skuteczność w atakach z bliska i ostatecznie daje ci premie do obrażeń, co oznacza, że przebije się przez małą grupę jak mokry papier. Podobnie, dwie opcje karabinu plazmowego pozwalają albo wystrzelić duży strzał ogłuszający, aby tymczasowo zablokować niektórych wrogów, albo naładować zlokalizowany, obszarowy wybuch ciepła przez ciągły ogień. Możesz odblokować wszystkie te rzeczy w jednym przebiegu kampanii, jeśli będziesz odpowiednio eksplorować, ale na pewno odkryjesz, że niektóre są ważniejsze od innych. Pomyśl o tym podczas aktualizacji.
Eksploruj w każdym kierunku

Jeśli chodzi o znalezienie wszystkiego, czego potrzebujesz do zwiększenia mocy, eksploracja jest najważniejsza. Doom jest często bardzo nieliniową grą i musisz to od razu zaakceptować i przyjąć. Pomiędzy walkami powinieneś sprawdzać swoją (stale aktualizowaną) mapę. Przyzwyczaj się do obracania nim, powiększania i pomniejszania oraz zmiany kątów widzenia, aby rozszyfrować każdą potencjalną tajną ścieżkę i ukrytą w zasięgu wzroku trasę platformową wokół ciebie. Bo będzie dużo. I pamiętaj: tylko dlatego, że możesz zobaczyć obszar kusząco niedostępny, co nie oznacza, że powinieneś oczekiwać, że wejście będzie w pobliżu.
Czasami tak jest, oczywiście, ale czasami okaże się, że droga do niego zawraca ze znacznie dalej na poziomie. Albo, że przełącznik później otworzy drzwi, które pojawią się wcześniej na twojej ścieżce. I zawsze bądź gotowy do patrzenia w górę iw dół. Nie zakładaj, że ponieważ patrzysz na zamknięte drzwi, odblokowanie tych drzwi jest właściwą rzeczą. Często znajdziesz trasy przechodzące przez sufit lub podłogę, ale niekoniecznie te bezpośrednie. Zasadniczo po prostu obracaj mapę, odszyfruj, co możesz – możesz ulepszać jej szczegóły w trakcie podróży – i odtwarzaj logiczną trasę między dowolnym sekretem, który jest pingowany, a twoją obecną pozycją. Nawet jeśli nie ma sposobu na natychmiastową nawigację. Bo gdzieś będzie.
Jeśli naprawdę nie możesz znaleźć ukrytej trasy, cofnij się i spójrz na większy obraz

A jeśli nic z tego nie działa, odejdź i przestań się przyglądać. Nie żartowałem z tego „ukrytego na widoku”. Doom jest w tym genialny. Jego projekt poziomu często wyznacza tajne trasy tuż przed tobą, tylko czekając, aż rozpoznasz właściwą platformę lub wąską półkę jako dokładnie tym, czym jest.
Wystarczy odpowiednia perspektywa i być może niewielka odległość, aby zobaczyć bieg platformówek. Więc jeśli coś Cię zaskoczy, jesteś Jasne powinieneś być w stanie podejść, odejść trochę i uzyskać inne spojrzenie na to. I nie lekceważ tego, jak wiele rzeczy Doomguy jest wystarczająco zwinny, aby się na nich zdobyć. Odpowiedź brzmi: „Większość rzeczy”.