4 powody, dla których powinieneś zagrać w nowy i ulepszony Doom w tym tygodniu darmowego weekendu na PS4





AKTUALIZACJA, 28 lipca 2017 r.: Od ostatniej aktualizacji 6.66 Doom ma teraz ulepszony, przerobiony tryb wieloosobowy, śmiesznie niską cenę, a wszystkie DLC są bezpłatne. Dzięki darmowemu weekendowi dostępnemu na PS4 do 23:00 w niedzielę czasu środkowoeuropejskiego / 5 rano w poniedziałek w Wielkiej Brytanii – obejmującego dwa pierwsze poziomy kampanii, cały tryb wieloosobowy i SnapMap – uznaliśmy, że nadszedł czas, aby przejść do nowej, ponownej oceny.

Oryginalny artykuł jest kontynuowany poniżej.

Los to doskonała gra. Łatwo jeden z najlepszy FPS kiedykolwiek powstał i jako taki otrzymał najłatwiejszą pięciogwiazdkową recenzję, jaką kiedykolwiek przyznałem. Dostarczanie ogromnej, pomysłowej, brutalnie sprytnej i nieskończenie rozwijającej się kampanii, mnóstwa trybów wieloosobowych i oszałamiająco rozbudowanego edytora poziomów SnapMap, wszystko to składało się na naprawdę bardzo hojną i cudownie przygotowaną ofertę.



'Dodany'? Czas przeszły? Tak. Ponieważ to było na początku. Zagłada jest teraz jeszcze większa. I jest lepszy i jeszcze pełniejszy. Ma nowe tryby, nowe opcje, nowe porcje nowej zawartości i znacznie zaktualizowane wersje wspaniałych rzeczy, które były świetne od pierwszego dnia. Czas więc ponownie odwiedzić, ponownie ocenić i ponownie polecić. Ponieważ oficjalna, cyfrowa cena gry została teraz obniżona do 14,99 USD / 11,99 GBP, przepustka sezonowa została anulowana, a wszystkie DLC są teraz dostępne za darmo, musisz grać w Doom, niezależnie od tego, czy jesteś przegranym Slayerem, czy rozkwitającym Doomguyem, który wciąż czeka na Zaczynaj.

Za drugim razem kampania jest zupełnie inna

Oto najbardziej podstawowy poziom długowieczności Dooma. Jeśli ukończyłeś kampanię tylko raz, nie skończyłeś z kampanią. Zaufaj mi. Tak, jest długi i tak, jest coraz bardziej intensywny, i tak, zanim te – bardzo fajne – kredyty się pojawią, prawdopodobnie zwiniesz się w zawrotną, płodową bryłę, pocąc się adrenaliną i bulgocząc, co wydaje się ostatnim. Ale zaufaj mi. Kiedy jesteś zdolny fizycznie i emocjonalnie, ty Wola chcesz zrobić kolejną rozgrywkę.



Ponieważ w kampanii Dooma występują trzy wspaniałe, zwodniczo sprytne elementy projektu. Po pierwsze, jest to czysta nieprzewidywalność. Niezależnie od tego, ile razy je rozegrasz, żadne spotkanie w Doomie nie rozegra się dwa razy w ten sam sposób. Czysto systemowa przyczyna i skutek walki Dooma – napędzana wyłącznie przez sztuczną inteligencję, wybór broni i ruchu oraz spiralną, nieskrępowaną przyczynowość – sprawia, że ​​kampania jest nieskończonym generatorem Zagłady. Nie ma „widziałem tego wcześniej” w kolejnych rozgrywkach. Nie ma „Dokładnie wiem, jak sobie z tym poradzić”. Tym razem wszystko się wydarzy.

Po drugie, jest krzywa trudności idealnej wysokości. Możesz pomyśleć, że gra w Hurt Me Plenty jest więcej niż wystarczająca, ale nie daj się zastraszyć. Widzisz, ustawienia trudności Dooma – z wyjątkiem absurdalnie karnej sztuczki Ultra Nightmare – są dostrojone, aby płynnie następowały po sobie. Ukończ kampanię w HMP, a przekonasz się, że idealnie dostosowałeś się do Ultra Violence. A to nie oznacza prostego płukania i powtarzania. Ponieważ zwiększona trudność – ukształtowana przez zwiększone obrażenia zadawane przez wroga i zmniejszone wartości podnoszenia – w połączeniu z całkowicie systemowym sposobem, w jaki rozgrywa się walka w kampanii Dooma, oznacza, że ​​uzyskasz jeszcze bardziej intensywny, skoncentrowany, wymagający i satysfakcjonujący smak Zagłada, czyli Doom-rzeczy, które kochałeś w Doomie, będą jeszcze bardziej Doomem. To po prostu nie będzie tak karające, jak sobie wyobrażasz.



I wreszcie, jest całkowita zmiana w rozgrywce, którą zapewniają różne zestawy broni. Bez względu na to, jak ciężko polujesz na wszystkie droidy ulepszające podczas pierwszego przejścia, istnieje prawdopodobieństwo, że nie odblokujesz wszystkich oferowanych opcji dodatkowego ognia. I bez względu na to, ile zdobędziesz, prawdopodobnie spędzisz całą kampanię na opracowywaniu i doskonaleniu konkretnych strategii broni dla określonych potworów i sytuacji z twoich bezpośrednich faworytów, wydobywając głębię z zaledwie połowy arsenału. Jest okej. Ponieważ oznacza to, że gdy wykonasz drugą rozgrywkę i przełączysz się na inny zestaw, przekonasz się, że są one dosłownym zmieniaczem gry. Będziesz grał w zupełnie inną wersję Dooma, z różnymi wymaganiami, różnymi opcjami taktycznymi i zupełnie nowymi rodzajami zabawy. Te rzeczy to nie tylko poprawki. To zupełnie nowy słownik walki, którego można używać podczas gorących rozmów z łudzącymi się siłami piekła. Więc wróć tam i użyj ich. Będzie świetnie.

Tryb zręcznościowy sprawia, że ​​kampania znów jest zupełnie inna

I wiesz co? Jest inne sposób na rozegranie kampanii Dooma. Dodany później jako bezpłatna aktualizacja, Arcade Mode całkowicie zmienia sposób gry w Doom, dostarczając uproszczoną wersję całej kampanii – odblokowując wszystkie bronie i umiejętności run od samego początku – a jedynym celem jest szaleństwo tak szybko, kreatywnie i niszczycielsko, jak to możliwe, z medalami, mnożnikami punktów i najlepszymi wynikami w tabeli liderów, które spadają na ciebie jak lśniący złoty deszcz w koszu na pieniądze Sknerusa McKwacza (ponieważ daj spokój, ta rzecz musiała już wyewoluować swój własny obieg wody).

To destylowany Doom. To wzmocniony Doom. To esencja Dooma przerobiona i skupiona na jeszcze bardziej czystej, bezpośredniej i bezsensownej formie. I możesz wetrzeć w to twarze swoich przyjaciół, gdy obiektywnie rozczłonkujesz wielkiego potwora szybciej i lepiej niż oni. Więc to dobrze.



Szczerze mówiąc, tryb wieloosobowy jest dobry. I właśnie miał duże ulepszenie

Multiplayer Dooma jest dobry, obiecuję. Wiem, że od czasu premiery gry wiele się zaczęło i wiem, że modna opinia jest taka, że ​​to bzdura. Ale nie jest. Szczerze mówiąc. Poświęciłem na to już dziesiątki godzin, potrójnie prestiżowy, z minimalnym zamieszaniem i jeszcze mniejszym przymusem, by przestać, a nie jestem nawet wielkim facetem do gry wieloosobowej online. Trochę Halo, całkiem stara kreska Crucible i to wszystko. Nie daję się wciągnąć w sieciowe strzelanki. Jednak poświęciłem więcej czasu na multiplayer Dooma niż mam dużo całości Gry w ciągu ostatnich kilku lat.

Myślę, że być może jednym z powodów pesymizmu jest to, że chociaż tryb wieloosobowy Dooma wygląda powierzchownie trochę jak Quake, nie zapewnia pełnego doświadczenia z Quake. Myślę, że to wyrzuciło wielu ludzi. I to jest zrozumiałe. W końcu nie ma nic bardziej wstrząsającego niż coś, co jest prawie jak coś, co rozpoznajesz, ale nie do końca. I choć Doom wystartował jako szybka, anarchiczna, skoncentrowana w powietrzu strzelanka z rozpoznawalnym zestawem broni, zdecydowanie nie jest tym samym, co Quake. Jego mapy są bardziej ciasne, w takim samym stopniu, jak wytwory przewężenia i odstania korytarzy, jak i szerokie, otwarte, sięgające nieba pola bitwy. Ale graj trochę dłużej i porzuć uprzedzenia, a tryb wieloosobowy Dooma ma wiele do zaoferowania.

To wyposażenie broni robi to tak samo, jak cokolwiek innego. Wiem, że wielu wzdrygało się z powodu braku pełnego zestawu 12 dział i wielu zrzutów broni na czas, ale system ładowania Dooma, obejmujący wolny wybór dwóch broni, granatu i profitu, zapewnia całość inny rodzaj głębokości. To pozornie duża, szeroka strzelanka na arenie, ale w rzeczywistości jest to o wiele bardziej skomplikowana gra o błyskawicznej mikrostrategii. Z każdym dostępnym archetypem broni FPS, w grze Doom jest mnóstwo rzeczy do przemyślenia, a mając tylko dwie bronie do zabawy w danym momencie, jest cholernie dużo frajdy z samego eksperymentowania, aby wypracować preferowany system. Wygląda zuchwale i bombastycznie, ale jest to złożona i wybitnie napędzana przez graczy gra.

A ponieważ Id przejął projekt gry wieloosobowej od Certain Affinity w późniejszych (teraz całkowicie darmowych) dodatkach, Doom znalazł znacznie wyraźniejszą własną tożsamość. Nowsze mapy to znacznie bardziej skomplikowane, strategiczne sprawy, nowa broń pięknie i wyraziście pasuje do warstwowej, strategicznej meta-gry, a nowe zdolności transformacji Demonów dają całemu ekosystemowi ogromną ilość świeżych, taktycznych wyzwań, na których można się skupić.

Nie tylko to, ale od aktualizacji 6.66 nastąpiła naprawdę fajna zmiana nadrzędnej struktury trybu. Teraz umiejętności otoczenia są wyzwalane przez runy, które można na stałe wyposażyć, a nie przez jednorazowe moduły hakerskie, co oznacza, że ​​ulubione konfiguracje mogą pozostać trwałe i znacznie łatwiej nimi zarządzać. Wprowadzono również zmianę w systemie odblokowywania elementów zbroi i modów skórek, dzięki czemu konkretne wyzwania w grze pozwolą ci wybrać dowolny zestaw, który chcesz, zamiast czekać na losową nagrodę jako następną nagrodę XP. Dodaj lepszy, bardziej informacyjny interfejs użytkownika i możliwość znacznie szybszego przełączania się między kampanią a trybem wieloosobowym, a otrzymasz mnóstwo świetnych aktualizacji jakości życia dla i tak już świetnego pakietu dla wielu graczy.

Zaufaj mi. Doom Multiplayer to świetna zabawa. Spróbuj jeszcze raz.

SnapMap codziennie da Ci nieskończone nowe smaki Dooma

Poza kampanią i trybem wieloosobowym ze społeczności SnapMap codziennie wylewa się kolejna fala nowego Dooma. Zamiennik Dooma dla modowania, narzędzia do budowania poziomów SnapMap tylko się rozszerzyły, ulepszone i stały się potężniejsze (i zabawniejsze) od czasu premiery gry.

W rezultacie na portalu społecznościowym pakietu SnapMap dostępne są teraz stale nowe fragmenty Dooma, nowe spiny w Doomie i zupełnie nowe sposoby grania w Doom. Znajdziesz wiele nowych, tradycyjnych poziomów Dooma. Znajdziesz mnóstwo nowych trybów kooperacji i kontra. Znajdziesz wiele zupełnie nowych pomysłów na gry, zbudowanych wokół systemów Dooma, ale oferujących zupełnie nowe wrażenia. Interaktywne sitcomy akcji? Tak. Symulatory rolnictwa z sekcjami lochów typu roguelike? O tak. Narracyjne gry RPG z symulatorem chodzenia? Mnóstwo tych też. SnapMap jest genialny. Nie znajdziesz absolutnego złota za każdym razem, gdy tam wejdziesz, ale na dłuższą metę jest mnóstwo nowych rzeczy do grania.

I nie chodzi tylko o grę. Jest też budynek do zrobienia. Kampania Dooma trwa około 15 godzin, a ja poświęciłem co najmniej tyle czasu na pracę jeden Poziom SnapMapy. I kochałem każdą minutę tego. Zapomnij, że prosta czynność tworzenia rzeczy jest zawsze zabawą samą w sobie. Sam proces uczenia się i rozumienia, przerabiania i łamania zasad narzędzia SnapMap Dooma to gra sama w sobie. Jest tu kilka naprawdę potężnych rzeczy, z którymi można się zapoznać, nawet na najbardziej podstawowym poziomie, ale kiedy wejdziesz w głębsze, bardziej złożone – ale wciąż zaskakująco dostępne – możliwości, SnapMap stanie się króliczą norą kreatywnych odkryć, z których możesz nigdy ucieczka.

Jeśli potrzebujesz przekonywania, po prostu rozegraj wyzwania samouczka SnapMap. Żadnych suchych, instruktażowych prezentacji, to pełnowymiarowa – i genialnie zaprojektowana – gra logiczna. Oferując serię pokojów wyzwań bojowych i przemierzających z „zepsutymi” kryteriami zadań, proszą o przejście do trybu edytora poziomu (proste naciśnięcie przycisku z dala od natychmiastowej rozgrywki) oraz zbadanie, w jaki sposób pokój jest zbudowany, jak działają jego zasady i jak jego sztuczna inteligencja będzie reagować na różne scenariusze. Następnie „wszystko”, co musisz zrobić, to przerobić projekt poziomu, aby umożliwić wyzwanie.

Po części instrukcja obsługi, po części praktyczna nauka, po części strzelanka, a po części łamigłówka akcji w stylu portalu — samouczki z wyzwaniami są wystarczająco zabawne, abyś mógł przetrwać cały wieczór lub dłużej, nie zdając sobie sprawy, że się czegoś uczysz, ale czujesz się jak geniusz projektowania gier do końca. A dzięki dwóm nowym zestawom pokojów do budowania poziomów, które zostały wydane od premiery – dodając do zabawy plenerowe, piekielne środowiska i zabawki z klasycznym Doomem – wraz z kilkoma zaktualizowanymi opcjami sterowania, twój kreatywny zakres jest teraz znacznie większy niż w momencie premiery .