Aktor w Czarnobylu i Harrym Potterze, Paul Ritter, umiera w wieku 54 lat

Paweł Rycerz

(Źródło zdjęcia: Getty Images)





Paul Ritter, brytyjski aktor, który grał Eldreda Worple'a w Harrym Potterze, a ostatnio zagrał jako patriarcha rodziny w sitcomie Friday Night Dinner, zmarł na guza mózgu w wieku 54 lat.

„Z wielkim smutkiem możemy potwierdzić, że Paul Ritter zmarł zeszłej nocy, oświadczenie jego agenta, przekazane do Opiekun , czyta. Zmarł spokojnie w domu z żoną Polly i synami Frankiem i Noah u boku. Miał 54 lata i cierpiał na guza mózgu”.

„Paul był wyjątkowo utalentowanym aktorem, który z niezwykłymi umiejętnościami odgrywał ogromną różnorodność ról na scenie i na ekranie” – czytamy dalej. „Był niesamowicie inteligentny, miły i bardzo zabawny. Będziemy za nim bardzo tęsknić.



Oprócz roli w Harrym Potterze i Księciu Półkrwi, Ritter był dobrze znany z roli Guya Hainesa w Quantum of Solace i inżyniera Anatolija Diatłowa w serialu HBO Czarnobyl.

Niedawno wcielił się w postać Martina Goodmana w sitcomie Friday Night Dinner, u boku Tamsina Greiga, Simona Birda i Toma Rosenthala. Ritter pojawi się w retrospektywie z okazji 10-lecia serialu, która zostanie wyemitowana jeszcze w tym roku. Jego ostatnią rolą filmową będzie dramat o drugiej wojnie światowej Operation Mincemeat, u boku Colina Firtha, Matthew Macfadyena i Kelly Macdonald.

Ritter był także znakomitym aktorem teatralnym, zdobył nagrodę Oliviera w 2006 roku za rolę w Coram Boy, adaptacji dziecięcej powieści Jamili Gavina, oraz nagrodę Tony za rolę w filmie Norman Conquests z 2009 roku.