Brute Force - prawdziwa historia serii Marvel Comic z delfinem z Uzi

Fragment Brute Force #4

Fragment Brute Force #4 (Źródło zdjęcia: Marvel Comics)





Czasami okładka po prostu zostaje z tobą. Może to być ikonograficzny obraz Kapitana Ameryki uderzającego Hitlera; mogą to być szalone okładki książek DC z epoki Silver Age z Supermanem, Batmanem i spółką, które są przekształcane we wszystko, od goryli przez odbicia w lustrze z wesołego miasteczka, po te z włączonym Flashem. w marionetkę! Mogą to być te ozdobne okładki z ulepszeniami folii, wszystkie błyszczące i chromowane.

Okładka Brute Force #1

Okładka Brute Force #1 (Źródło zdjęcia: Marvel Comics)



Albo może to być zupełnie zwyczajny komiks przedstawiający delfina z uzi.

Nie wspominając o rekinie z cholerną wiązką laserową przymocowaną do głowy, który był starszy od Austin Powers o siedem lat.

W 2018 roku Marvel przedrukował tę dziwaczną historię: Brutalna siła , mało znana seria z 1990 roku składająca się z czterech numerów, którą niewielu czytało, ale wielu pamięta. Komiks, który nawet jak na standardy komiksów jest niezwykle dziwną mieszanką pomysłów – grupa zwierząt w cyber-ubraniach, które pozwalają im mówić i posługiwać się bronią, od Surfstreak (wspomnianego wcześniej delfina z uzi) po Lwie Serce (no cóż, lew) do Hip-Hop (cybernetycznego kangura mówiącego jive) stworzonego i złożonego, aby… ocalić środowisko.



Tak, nie jesteśmy pewni, jak to miało działać.

Przez dziesięciolecia ci, którzy widzieli tę książkę, w tym ten pisarz, wyrażali różne reakcje: „To nie jest prawdziwe!”. na „To była kreskówka, prawda?” do „To jest” świetny . Teraz, gdy kolejne przebudzenie nadchodzi w 2022 r. jako pierwszy cyfrowy tytuł Infinity Comics w serwisie komiksów cyfrowych Marvel Unlimited powracamy do naszej historii mówionej pierwotnie opublikowanej w 2018 roku wraz z osobami stojącymi za oryginalną Brute Force, aby przedstawić prawdziwą historię jednej z najdziwniejszych książek Marvela w historii, nawet w epoce, która również dała nam NFL SuperPro, Street Poet Ray i ten jednorazowy przypadek, w którym Billy Ray Cyrus został podróżującym w czasie wojownikiem.

Oto prawdziwa historia Brute Force, prosto od odpowiedzialnych.



Jak powstała seria? Zespół kreatywny… nie był pewien.

Szymon Furman (pisarz, oryginalna limitowana seria): Zdecydowanie powinieneś porozmawiać z Bobem Budianskym. Był głównym inicjatorem Brute Force.

Bob Budianski (były pisarz Marvel Comics, artysta, tusz, kolorysta, liternik i redaktor) : Nie wierzę, że pomysł powstał ode mnie. Jestem prawie pewien, że pochodzi od redaktora naczelnego Marvela (w tamtym czasie) Toma DeFalco. Być może Simon lub ja poprawiliśmy nieco początkową koncepcję, ale myślę, że Tom napisał przede wszystkim Biblię w tym celu.



Tom DeFalco (f były redaktor naczelny Marvel Comics ): Obawiam się, że minęło zbyt wiele lat i nie pamiętam nic o Brute Force. Nawet nie pamiętam, jak wyglądają postacie. Przepraszam.

Okładka Brute Force #2

Okładka Brute Force #2 (Źródło zdjęcia: Marvel Comics)

Jordan D. Biały ( redaktor, Brute Force wygląd odrodzenia ): Tom Brevoort był w rzeczywistości asystentem redaktora oryginalnej serii, więc wiedziałby więcej.

Tom Brevoort ( redaktor naczelny Marvel Comics ): Szczerze mówiąc, byłem tylko asystentem redaktora tej serii i wierzę, że zamiar jej opublikowania był już gotowy, zanim zacząłem pracę w Marvelu. Tak naprawdę nie wiem zbyt wiele o procesie rozwoju lub procesie zawierania transakcji, przepraszam.

Więc tak.

Po kilku poszukiwaniach Newsarama znalazła faktycznego twórcę Brute Force, Charlesa Violę, który w 2018 roku prowadził firmę zajmującą się projektowaniem stron internetowych w Fairfield w stanie Iowa. Przekazał pewne informacje, które wysłał do Marvela, aby uruchomić w nowej kolekcji.

W 1988 roku Viola, działająca wówczas w branży zabawkarskiej, pojawiła się w Marvel Comics z kilkoma projektami zabawek, które mogłyby znaleźć zastosowanie w kreskówkach i komiksach.

Jeden przykuł uwagę Toma DeFalco, nawet jeśli nie pamięta.

Karol Fiolet ( twórca Brute Force) : Był to delfin naukowiec z tytułem doktora, z bionicznymi ramionami i nogami, opancerzonym kombinezonem z przenośnym systemem nawadniającym i urządzeniem cyfrowym, które tłumaczyło jego piski delfinów na ludzką mowę (i odwrotnie), aby mógł komunikować się z ludźmi. Pierwotnie wyobrażałem go sobie jako członka Zjednoczonych Sił Ziemskich w historii rozgrywającej się w przyszłości.

Viola odkopała jego oryginalne projekty, pokazane tutaj wraz ze wszystkimi innymi postaciami, w tym wieloma, które nie trafiły do ​​​​serii .

Obraz 1 z 9

Brutalna siła

(Źródło zdjęcia: Charles Viola)

szkice przedstawione dzięki uprzejmości i za zgodą Charlesa Viola

Obraz 2 z 9

Brutalna siła

(Źródło zdjęcia: Charles Viola)

Obraz 3 z 9

Brutalna siła

(Źródło zdjęcia: Charles Viola)

Obraz 4 z 9

Brutalna siła

(Źródło zdjęcia: Charles Viola)

Obraz 5 z 9

Brutalna siła

(Źródło zdjęcia: Charles Viola)

Obraz 6 z 9

Brutalna siła

(Źródło zdjęcia: Charles Viola)

Obraz 7 z 9

Brutalna siła

(Źródło zdjęcia: Charles Viola)

Obraz 8 z 9

Brutalna siła

(Źródło zdjęcia: Charles Viola)

Obraz 9 z 9

Brutalna siła

(Źródło zdjęcia: Charles Viola)

Dla wszystkich, którzy kiedykolwiek zastanawiali się, czy Brute Force był oparty na kreskówce lub linii zabawek… o to właśnie chodziło.

Simon Furman: Podszedł do mnie Bob Budiansky z Marvela, który powiedział mi, że Marvel odwrócił model Transformers i zamiast oprzeć komiksy na linii zabawek, tworzymy komiks specjalnie zaprojektowany, aby przekształcić go w szereg zabawek posiadanych lub licencjonowanych przez Podziwiać. Myślę, że byli zmęczeni tworzeniem całej tej wspaniałej historii i postaci/historii, których nie posiadali.

Bob Budianski: Myślę, że pomysł […] polegał na przekształceniu sukcesu, jaki Marvel osiągnął, rozwijając nieruchomości firm zabawkarskich w udane historie i komiksy, takie jak Transformers i G.I. Joe.

Tak więc, zamiast czekać, aż firma zabawkarska pojawi się w Marvelu, licencjonować najnowszą zabawkę Marvela i poprosić Marvela o rozwinięcie jej fabuły, Marvel postanowił wpaść na pomysł, aby następnie licencjonować zabawki, animowane seriale telewizyjne itp. posiadanie tego.

Miniseria z czterema numerami Brute Force służyłaby w zasadzie jako drukowana reklama dla potencjalnych partnerów licencyjnych. Jako redaktor książki nie byłem zaangażowany w ten koniec rzeczy, ale najwyraźniej Marvel nie znalazł chętnych.

Brutalna siła

obraz z oryginalnej limitowanej serii Brute Force (Źródło zdjęcia: Marvel Comics)

Furman, który po Budiansky od dawna pisał Transformers dla Marvela, ponownie połączył siły ze swoim artystą nad tą książką, Jose Delbo.

Simon Furman: Brute Force było już w dużej mierze skonceptualizowane, zaprojektowane i oznaczone marką, zanim wszedłem na pokład. Wszystko, co musiałem zrobić, to wymyślić fabułę, która wesprze to, co już mieliśmy.

Efekt projektów opartych na zabawkach w połączeniu z bardziej realistycznym stylem Delbo nadaje Brute Force pewną niepokojącą jakość. Cyber-skafandry są bardzo wyraźnie zaprojektowane wokół ograniczonej artykulacji figurki akcji z lat 90., podczas gdy zwierzęta wyglądają jak… no cóż, zwierzęta, które można znaleźć w prawdziwym świecie.

Wszystko w projektowaniu i charakterystyce zwierząt zostało zrobione w celu uczynienia ich pokrewnymi i, przynajmniej dla bohaterów, heroicznymi dla publiczności kupującej komiksy.

A więc mówienie, dawanie im emocji – wszystko to ma zachęcić czytelników do utożsamiania się z tymi stworzeniami, co było wyzwaniem, bo przyznajmy się do rzeczy oczywistych – nie byli ludźmi!

Jose Delbo: Było to dla mnie zdecydowanie dziwne wyzwanie. Nie widzę zwierząt tak dobrych, jak i złych, więc rysowanie ich w ten sposób było trochę dziwne. Uważam, że koncepcja zwierząt, które są dobre i złe, sprawia, że ​​jest to interesujący pomysł.

Bob Budianski: To styl Jose. Rysuje dość realistycznie. Kiedy zatrudniałem artystę, spodziewałem się, że będzie rysował w stylu, w którym rysował wygodnie, a nie w sposób, w jaki zwykle nie rysował. Znałem styl Jose z pracy z nim przy komiksie Transformers kilka lat wcześniej, więc dał mi dokładnie to, czego oczekiwałem i chciałem. Myślę, że nadał tym zwierzętom wiele osobowości, co nie jest łatwe.

Brutalna siła

obraz z oryginalnej limitowanej serii Brute Force (Źródło zdjęcia: Marvel Comics)

Założenie książki również nie było łatwe do zrealizowania.

Simon Furman: Myślę, że wszyscy zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że eksperymenty na zwierzętach nie są koncepcją przyjemną dla tłumu, która pozwala włóczęgom na siedzenie.

Zasadniczo – Brute Force składa się ze zwierząt, na których przeprowadzono eksperymenty. Tak więc, oprócz naturalnego dopasowania do eko-świadomego credo, ich globalna misja ochrony środowiska, a tym samym innych gatunków, pozostawiła część tego poczucia zwierząt wciśniętych w metalowe kombinezony i sztucznie podniesionych ich inteligencji. To było dość wcześnie, jak na taki etos „ratowania świata/ochrony środowiska” (i to nie tylko w komiksach) i do pewnego stopnia wydawało się, że wytyczamy szlaki, choć w bardziej „miękkim”, przyjaznym dla dzieci rodzaju sposób.

Przede wszystkim chcieliśmy, aby te postacie były zabawne i miały osobowość. Bob wykonał już niesamowitą robotę, przekształcając kanciaste roboty z innej planety w postaci, z którymi można się powiązać, dobrze zaokrąglone i wiarygodne postacie, a większość prac związanych z postacią w Brute Force została już wykonana przez niego i Charlesa Violę – i wielu innych z think-tanku Marvela. Ale potem spróbowałem przekształcić ten rozwój w historię opartą na postaciach na stronie, i robiąc to, mam nadzieję, że wniosłem do postaci więcej niż ich początkowe biografie.

Wydaje mi się, że mają taki sam sens, jak gigantyczne roboty, które zamieniają się w kasety magnetofonowe.

Brutalna siła

obraz z oryginalnej limitowanej serii Brute Force (Źródło zdjęcia: Marvel Comics)

W przeciwieństwie do robotów w przebraniu, Brute Force nie okazał się długotrwałym sukcesem.

Tom Brevoort: Przede wszystkim nie było linii zabawek i nie było animowanego serialu ani reklam, które wzbudziłyby zainteresowanie w szerszym świecie. Więc Brute Force była tylko limitowaną serią, wydaną z niewielką fanfarą na konkurencyjnym rynku.

Bob Budianski: Porównując Brute Force do Transformers […] Sugerowałbym kilka powodów, dla których Transformers okazały się bardziej skuteczne: 1.) Lepsza koncepcja. 2.) Rozprowadzana w kraju marka zabawek od dużego producenta zabawek. 3.) Serial animowany emitowany w telewizji w całym kraju. 4.) Wielomilionowy budżet reklamowy. To były wszystkie rzeczy, szczególnie trzy ostatnie, których brakowało Brute Force. Marvel miał pewną siłę przebicia na rynku, ale nie tak dużą, jak Hasbro, a już na pewno nie zbliżał się do tej, jaką ma dzisiaj Marvel.

Simon Furman: Brute Force był dość młody - pod wieloma względami młodszy niż pierwotnie Transformers. I myślę, że „poważni” fani komiksów byli dość lekceważący i węszyli w stosunku do Brute Force. W każdym razie, sprzedaż nie zapierała dech w piersiach… ale prawdopodobnie byłaby według dzisiejszych standardów. Nigdy do końca nie rozumiałem, dlaczego wyszło to pod głównym szyldem Marvela, a nie ich młodszym pod-wydawnictwem w tamtym czasie – Star Comics.

Myślę, że młodsze dzieci – i ich rodzice – nie wiedziały, że to jest dla nich, a zwykli (starsi) czytelnicy tego nie chcieli. Nie wydaje mi się, żeby było coś złego w tej koncepcji, a dziś jest ona jeszcze bardziej aktualna pod pewnymi względami, po prostu sposób, w jaki została wprowadzona na rynek. A sam Marvel, na poziomie zarządzania, przechodził zmiany, a Brute Force właśnie prześlizgnął się przez powstałe luki.

Ponad dekadę po Brute Force wyszło, koncepcja zwierząt w cyber-skafandrach pojawiła się ponownie w limitowanej serii Vertigo WE3 autorstwa Granta Morrisona i Franka Quitely , uznane dzieło, które pozostało w druku, a od czasu do czasu mówi się o adaptacji filmowej.

Simon Furman: WE3 było super. Kocham to. I pokazało mi, że gdybyśmy się starzyli z Brute Force i potraktowali to jako porządny komiks przygodowo-akcji „Marvel”, moglibyśmy mieć dzisiaj zupełnie inną pogawędkę. I chociaż wyśmiewało to ich bezlitośnie, naprawdę podobał mi się coroczny występ Brute Force w Deadpool. Rozśmieszyło mnie to.

zdjęcie z bi-rocznej edycji Deadpool nr 1 w 2014 r.

zdjęcie z bi-rocznej edycji Deadpool nr 1 w 2014 r. (Źródło zdjęcia: Marvel Comics)

To właściwie lata 2014 Deadpool co dwa lata #1 , ostatni oryginalny występ Brute Force, w którym zrobili to, co większość postaci Marvel Comics zrobiła w 2010 roku – połącz siły z Deadpoolem.

Paweł Scheer ( aktor / scenarzysta / komik / podcaster / scenarzysta występu Brute Force w 2014 roku w Deadpool Bi-Annual #1 ): Ha! Uwielbiam WE3, ale szczerze – za dużo emocji, za mało wybuchów. Poza tym, czy Grant Morrison zrobił po tym coś jeszcze? Mówię o kucyku do jednej sztuczki.

Uwaga: Ponieważ zdaję sobie sprawę, że żartów nie czyta się drukiem – zaprzeczę – to żart.

Powrót do Brute Force

Paweł Scheer: Dorastałem z delfinami z uzi. Więc to nie było szokujące. Fakt, że mógł prowadzić... to było interesujące, ale wracając do twoich pytań, mój partner od pisania, Nick Giovannetti i ja, Jordan White podrzucił nam te postacie. Nick trochę o nich wiedział, ale Jordan miał obsesję na punkcie sprowadzenia ich z powrotem do owczarni.

Jordan biały: Zasadniczo, niektórzy z nas, asystentów redaktorów, widzieli okładki Brute Force w Internecie i nie mogli uwierzyć, że coś takiego rzeczywiście istnieje, a my nigdy o tym nie słyszeliśmy. Myślę, że to Sebastian Girner jako pierwszy mi je pokazał. Od tego momentu myślę, że był to tylko wyścig, aby zobaczyć, kto pierwszy sprowadzi ich z powrotem. Miałem szczęście, że udało mi się to zrobić w Deadpool!

Paweł Scheer: Czytanie oryginalnych książek było udręką. To było jak czytanie fan fiction Kapitana Cruncha. Były to zabawki z inżynierii odwrotnej i to nie było tak, że Garth Ennis je wymyślał. Tak więc Nick i ja wykorzystaliśmy fakt, że byli tak słabo rozwinięci, aby faktycznie na nowo odkryć ich osobowości.

Nick i ja pochodzimy z filmów akcji z lat 80. i naprawdę fajnie było stworzyć nasz własny, zwierzęcy A-Team. Staraliśmy się traktować je przede wszystkim jak prawdziwe postacie. Nie chcieliśmy prowadzić obozem. Pomyśleliśmy, że to zadziała, jeśli będziemy szanować te postacie i naprawdę starać się znaleźć unikalne głosy i punkty widzenia.

Brutalna siła

Zapowiedź Brute Force z Marvel Unlimited Infinite Possibilities #1 (Źródło zdjęcia: Marvel Comics)

Ten żartobliwy gość Deadpool pozostał ostatnim, jaki widzieliśmy w Brute Force… przynajmniej do wydania zebranego z 2018 r., A teraz w nadchodzącej nowej historii Infinity Comics (podgląd po prawej, kliknij, robi się większy). Co wydaje się sugerować… coś w tej koncepcji pozostaje z ludźmi.

Co do przemyśleń twórców na temat tego pomysłu w 2018 roku…

Bob Budianski: Jestem całkowicie zaskoczony, że mini-seria została przedrukowana. Nie wierzę, że Brute Force przyciągnęło dużą publiczność, kiedy zostało pierwotnie wydrukowane, więc nie wyobrażam sobie, żeby było dziś dla niego dużo odbiorców. Ale jestem całkowicie za tym, aby seria zyskała drugie życie, a jeśli Marvel uważa, że ​​może sprzedać wystarczająco dużo kopii kolekcji, aby warto było ją przedrukować, z kim mam się kłócić? Co do tego, czy powinien zostać zrestartowany... Naprawdę nie obchodzi mnie to.

Simon Furman: Bardzo się cieszę, że znów pojawia się Brute Force. Mam nadzieję, że tym razem znajdzie nową, może bardziej docenianą publiczność.

Jose Delbo: Mam nadzieję, że (przedruk) się uda. Ekscytuje mnie, gdy ludzie przynoszą mi książkę do podpisania przy różnych przeciw. Uważam, że koncepcja zwierząt, które są dobre i złe, sprawia, że ​​jest to interesujący pomysł.

Karol Fiolet: Co mnie interesuje, 28 lat po ukazaniu się tych czterech numerów Brute Force ludzie wciąż o nich mówią. Niektórzy fani komiksów uwielbiają Brute Force. Słyszałem, że nazywa się to „niesamowicie szalonym”, podczas gdy inni mówili, że to najgłupsza rzecz, jaką kiedykolwiek widzieli. Co najmniej jeden bloger ocenił Brute Force wśród najdziwniejszych komiksów wszechczasów. Podoba mi się fakt, że koncepcja Brute Force wywołała tak szeroką i silną reakcję. Ostatnią rzeczą, jaką chcesz być, jest zwyczajna i przeciętna.

Paweł Scheer: Poważnie, jest niesamowicie pochlebny (do przedrukowania). Napisanie książki Marvela było spełnieniem marzeń, a praca z tak niesławnymi postaciami była naprawdę zabawnym wyzwaniem. Mieliśmy szczęście, że dostaliśmy kilka okazji w świecie Marvela i mamy nadzieję, że zrobimy to ponownie i kto wie – może Brute Force powróci.

Tom Brevoort: Cieszę się, gdy wszystko, nad czym pracowałem dawno temu, zostaje przedrukowane, w szczególności takie rzeczy, jak Brute Force, które w dużej mierze wydają się być zapomniane. I absolutnie bohaterowie mogą powrócić, to jedna ze wspaniałych rzeczy w Marvel Universe.

Nie tak dawno temu Squirrel Girl była jednorazową postacią, która pojawiła się tylko raz i została zapamiętana z szyderstwem i pogardą, a teraz jest gwiazdą udanego serialu komiksowego, filmu animowanego i pojawia się we wszystkich rodzaje towarów.

Więc po prostu nigdy nie wiadomo…

[Notatka Newsarama: Podziękowania dla Jonathana Morrisa za skany Brute Force z oryginalnych pojedynczych numerów.]

Przepraszam Brute Force, ale żaden z nich nie został wybrany jako najlepsza nowa postać Marvela, która zadebiutowała w 1990 roku. To był Cable. Przeczytaj resztę listy Newsaramy najlepsza nowa postać Marvela, która debiutowała każdego roku od 1990 do 1999 .