Dark Souls 3 ma tajne kluby walki, które stanowią jedno z największych wyzwań w grze

Obraz Dark Souls 3

(Źródło zdjęcia: FromSoftware)





Skanuję pole bitwy. Lokalizacja? Zatopiony półokrągły balkon z tyłu sali bojowej z bossem Pontyfika Sulyvahna. Przeciwnicy? Trzech błyszczących czerwonych ludzi – piromanta, mag i wojownik władający wielkim młotem Smougha. Ja? Jestem gotowy do walki. Zawsze. Chodźmy.

Wyskakuję z klatki schodowej powyżej, omijając kępy zaniedbanej trawy u moich stóp, a następnie rzucam się na maga po mojej prawej, który najwyraźniej jest zablokowany w geście „Witamy” w grze. Głuche dudnienie, po którym następuje wysoki klang, odbija się echem po arenie, gdy moja Włócznia Smoka Zabójcy łączy się z celem, a następnie z betonem poniżej.

Przygotowuję się na ripostę, ale zamiast tego... cisza. Nikt się nie rusza. Mgła przetacza się przez rozpadającą się barierę po drugiej stronie balkonu, a jej szeregi ozdobnych gotyckich posągów rzucają kamienne spojrzenia w dal. Zatrzymuję się. Zatrzymują się. A potem... KRAK! HUK! POBIĆ! Jestem przygnębiony. Wpadłem w zasadzkę. Te dranie! UMARŁEŚ. Cóż, prawda.



Pomimo tego, co mogłoby być postrzegane jako dziwne zachowanie moich przeciwników w Dark Souls 3 Opisane powyżej starcie online PvP, tak naprawdę, nieświadomie, natknąłem się na jeden z renomowanych klubów walki z serii – organizowane przez graczy pojedynki, w których dwie osoby walczą na śmierć i życie, a pozostali uczestnicy inwazji przyglądają się z boku.

Witamy w Klubie Rycerskim

W przypadku braku czatu głosowego system gestów w serialu działa jako jedyny środek komunikacji w scenach, co dla nowicjuszy może być zarówno mylące, jak i zabawne. W powyższym scenariuszu, na przykład, mag zgrywający gest powitania w rzeczywistości mówił: „Co ty do cholery robisz, stary? Walcz z facetem na środku ringu.

Ale oczywiście jedynym sposobem na poznanie tych surowych zasad jest jedna metoda, z której znana jest seria Souls: śmierć. Walczysz z niewłaściwym kolesiem? UMARŁEŚ. Zaatakować z boku, zanim walka się skończy? UMARŁEŚ. Nie możesz powitać walczących bez odpowiedniego gestu? UMARŁEŚ. I grzech główny: wypij regenerującą zdrowie butelkę estusa, zanim twoja walka się skończy? Och, człowieku, zdecydowanie UMARŁEŚ.



Znajdź klub walki

(Źródło zdjęcia: FromSoftware)

Chcesz się zaangażować w akcję? Tutaj jest Dark Souls 3 – przewodnik po lokacji i etykiecie na dobry początek.



Kiedy jednak nauczysz się podstaw, kluby walki Dark Souls są świetną zabawą. Po krótkiej i krwawej nieszczęściu opisanej wcześniej, przeszukałem społecznościowe wątki serii, aby dać jej klubom walki należyte trzask Notched Whip. Nauczyłem się najlepszych i najczęściej odwiedzanych miejsc do walki-clubingu, najwłaściwszych gestów i ich pseudokontekstualizowanych znaczeń, jak prowadzić własne set-tos i jak najlepiej uczyć się jako obserwator. Dowiedziałem się, że kluby walki często zaśmiecają swoje pola bitew wielokolorowymi Prism Stones – przedmiotami kosmetycznymi używanymi jako znaczniki w grze – i że takie jak Forteca Sena, Oolacile, Żelazna Twierdza i Wysoka Ściana Lothric są uważane za hotspoty w całej serii. Podobnie Dark Souls III ma obecnie najbardziej zaludnioną scenę klubów walki, ale zeszłoroczny Remastered tchnął nowe życie w linię frontu oryginału.

Jak każda krzywa uczenia się Dark Souls, umarłem i umarłem i umarłem w poszukiwaniu sukcesu w klubie walki, i odkryłem, że walki wręcz bez broni, z gołymi pięściami są najbardziej zabawne. Poważnie, spróbuj wywalić przeciwnikowi siedem odcieni gówna, po jednym kawałku zdrowia na raz, podczas gdy garść czerwonych sylwetek gorączkowo skacze po radość, raduj się lub chwal słońce z linii bocznej bez uśmiechu.

Nie łam zasad



(Źródło zdjęcia: FromSoftware)

Podczas jednego spotkania obserwowałem z tłumu, jak inny facet odskakiwał, wspinał się na szczyt wzgórza i obserwował całą bitwę przez lornetkę, bijąc brawo, gdy odchodził – jakby patrzył w dół z górnego kręgu teatru, gdy my, sługusy, ocieraliśmy się ramiona w boksach.

Teraz pełen pewności siebie, zrozumienia zasad i pewny, że to jest mój klub walki, jestem tutaj gospodarzem i przekażę moje małe serce pełnym wsparciem moich wojowników. Jestem mężczyzną. Jestem nietykalny. Nadałem sobie przydomek Tyler Lordran w nieodpowiednim ukłonie w stronę świata gry i bohatera filmu Fight Club.

Świeże mięso trafia na balkon na tyłach komnaty papieża Sulyvahna. Okrąża arenę, dobywa Wielkiego Miecza Firelink i rusza w kierunku środka. Połyka Estusa. Walka jeszcze się nie zaczęła, więc pozwalam jej się prześlizgnąć. Wykonuję gest Właściwego Ukłonu. Rzuca się i uderza mnie. Przerywa. Zatrzymujemy się. Połykam Estusa. Wszystkie zakłady są wyłączone. Chodźmy go, chłopaki. Tylko w ten sposób się nauczy.

Ta funkcja pojawiła się po raz pierwszy w Oficjalny magazyn Xbox . Aby uzyskać więcej artykułów, takich jak ten, który właśnie przeczytałeś, sprawdź wszystkie oferty subskrypcji OXM na MojeUlubioneMagazyny .