Dążenie do doskonałości: Keanu Reeves i Alex Winter opowiadają nam o tworzeniu Bill & Ted: Face the Music

(Źródło zdjęcia: Orion Pictures)





Podczas rozmowy z Keanu Reevesem i Alexem Winterem czasami trudno jest wiedzieć, który z nich mówi. Kończą sobie nawzajem swoje myśli i zdania, mówią z taką samą wyluzowaną kadencją i wydają się działać na podobnie niskiej częstotliwości – cała niespieszna skromność i niezawodna uprzejmość. Chociaż w rzeczywistości nie używają języka postaci, w które grają od 33 lat, kołyszą poważną energią Billa i Teda (tak bardzo, że Total Film nieumyślnie odwołuje się do nich przez ich imiona w pewnym momencie, dużo ku ich rozbawieniu). Keanu i ja znamy się i jesteśmy dobrymi przyjaciółmi od bardzo, bardzo dawna, mówi Winter, związek, który mamy poza ekranem jest… wiesz, jesteśmy dwojgiem dorosłych, prawda? To wcale nie jest tak, jak w „Bill and Ted”.

Trzeba przyznać, że nie grają razem w okropnym zespole rockowym, nie bawią się w mimów, gdy są zachwyceni, nie podróżują w czasie w budce telefonicznej i – o ile wiemy – przesiadują w Circle K. Ale silna więź między Reevesem i Winterem zespołu, który po raz pierwszy połączył Wspaniała przygoda Billa i Teda w 1989 r. i Niewierną podróż Billa i Teda w 1991 r., jest siłą napędową przywołującą spóźnioną trzecią część. Ponieważ chociaż filmy osiągnęły status kultowych, a Reeves stał się globalną megagwiazdą, Hollywood nie pukało do ich drzwi, aby zrobić kolejną. Nie ma mowy! Tak sposób...

Cofnijmy się w czasie do połowy lat 80., kiedy scenarzyści Chris Matheson i Ed Solomon wpadli na pomysł dwóch naiwnych facetów, których uważaliśmy za zabawnych w liceum, a których spodziewali się, że mogą wystąpić jako skecze w skeczu. Ale po przekształceniu ich w postacie dwóch kochających muzykę, słodkich nastolatków, rozszerzyli koncepcję do filmu i sprzedali scenariusz uber-producentowi Dino de Laurentiis. Podczas przesłuchań 23-letni wówczas Keanu Reeves i 22-letni Alex Winter kliknęli, a ich wspólna wizja Billa S. Prestona, Esq. a Ted „Theodore” Logan zgarnął im role, które miały oddźwięk w ich karierze.



(Źródło zdjęcia: Orion Pictures)

Nakręcony w Arizonie i we Włoszech latem 1987 roku film Excellent Adventure śledził historię licealistów, którzy poznali Rufusa (George Carlin), podróżnika z przyszłości, który przedstawia im budkę telefoniczną wehikułu czasu i koncept, że muszą zdać egzaminy szkolne, aby ostatecznie uratować świat. Goofy, słodki i zeitgeist-y, film był krajowym hitem, który rozrósł się i spowodował kontynuację, w której dwaj chłopcy zostali zabici przez złe roboty z przyszłości, a następnie – z pomocą Śmierci Williama Sadlera – egzystencjalnie walczyli o powrót do życia i światowej sławy gwiazd rocka. Reeves pojawił się na całym świecie wraz z Point Break w tym samym roku, a pomysł na trzeci film stał się od dawna życzonym fanom.



Pracując nad tym materiałem i grając go, pomyślałem, że to było wyjątkowe, mówi Reeves, zastanawiając się, czy przewidział miłość publiczności i możliwość trylogii z tego pierwszego filmu. Z pewnością w tamtym czasie nie spodziewałem się, że będziemy tu dzisiaj przemawiać! Winter się zgadza: tak, to znaczy, pierwszy film został nakręcony przez grupę młodych, niezdarnych ludzi – i całkiem niezależnie, i tak naprawdę nie wiedzieliśmy, czego się spodziewać. I szczerze mówiąc, producenci też nie. Wiedzieliśmy, że to specyficzny film, więc tak naprawdę nie wiedzieliśmy, dokąd zmierza…

Chociaż filmy zrodziły musical sceniczny, spin-offy telewizyjne, komiksy i gry wideo, i pomogły utorować drogę innym leniwym duetom, takim jak Wayne's World, a nawet Jay i Silent Bob, jako franczyza Bill i Ted nie zrobili wielkiej kasa międzynarodowa. Anegdotyczna miłość wielopokoleniowych fanów nie wystarczyła (często ludzie mówią: „Pokazałem moim dzieciom Billa i Teda”, Reeves donosi, a ja mówię: „Podobało im się?”, a oni mówią: „Uwielbiali to! ').

„Oryginalne liczby”, cytaty bez cytatu – rzeczy, na których ludzie finansujący filmy opierają swoje decyzje – nie były po to, by wesprzeć trzeci film, wyjaśnia Ed Solomon. Ponieważ kiedy wyszedł pierwszy film, nie miał on międzynarodowej premiery. Ale same liczby nie odzwierciedlały tego, co wydarzyło się w ciągu następnych trzech dekad, czyli tego, że sam film w jakiś sposób rozwinąłby się kulturowo. Ludzie zaczęli udostępniać film i oglądać go bardziej niż jakiekolwiek statystyki byłyby w stanie poprzeć. Więc mieliśmy problem z przekonaniem jakiegokolwiek podmiotu finansującego, że warto było w to włożyć pieniądze. Chociaż próbowaliśmy, to było jak próba ewangelizacji czegoś, w co nikt inny nie wierzył.



(Źródło zdjęcia: Orion Pictures)

Pierwotny zespół Solomona, Mathesona, Reevesa, Wintera i Sadlera wierzył jednak w pozostawanie w kontakcie przez lata i utrzymywanie przyjaźni zawartych w 1987 roku. Do dziś [Reeves i Winter] często świętują razem Święto Dziękczynienia i są naprawdę blisko, mówi Salomon. Ta przyjaźń przez lata twórczo kształtowała rozwój postaci. Wywarli bardzo głęboki wpływ na Billa i Teda, ponieważ grają nimi od 33 lat, mówi Matheson. Więc wydarzyła się dziwna chemia. Kiedy wchodziliśmy z nimi w interakcję, wpłynęło to na nasze zrozumienie, kim byli Bill i Ted, i ukształtowało ich.



Trzecia przygoda dla ukochanych głupków, którzy nabierają kształtu podczas jednej z wielu niezobowiązujących kolacji, które wspólnie podzielili Reeves, Winter, Solomon i Matheson. Wspomnieli, że wpadli na pomysł, który ich zdaniem był zabawny w przypadku trzeciego, a my czuliśmy, że koncepcyjnie obiecuje, wspomina Winter. Myślę, że cała nasza reakcja była następująca: wiesz, nikt z nas nie musi tego robić; nikt z nas nie chce tego robić, jeśli nie jest to naprawdę twórczo prawdziwe. W każdej chwili możemy odejść, jeśli nie jest to w porządku… To nie musi się zdarzyć. I nie powinno się to zdarzyć, chyba że odbywa się to w sposób, który naszym zdaniem ma szczerość i powód do istnienia.

„Wylądowaliśmy na czymś, co im się podobało, uważali za zabawne, a to była tego rodzaju wersja kolędy, w której idą w swoją własną przyszłość, szukając piosenki, aby mogli ją zabrać od siebie”, kontynuuje Matheson. W miarę jak czwórka nadal się spotykała, Reeves i Winter udzielali opinii na temat logline, który stał się scenariuszem. W miarę jak się rozwijało, zamiast krążyć wokół siebie na odległość, a potem raz na jakiś czas się spotykać, wspomina Reeves, orbita zrobiła się bardzo blisko – i w pewnym sensie staliśmy się zwartą grupą, twórczo współpracując nad materiałem. .

Ta zwarta grupa w końcu poszerzyła się o reżysera i ich starego przyjaciela Deana Parisota, a także samego Ponurego Żniwiarza, Williama Sadlera. Mówiło się o tym od lat i zawsze byłem tym zainteresowany, ponieważ jest to jedna z najzabawniejszych postaci, jakie kiedykolwiek grałem w mojej długiej i burzliwej karierze – śmieje się Sadler. Ed zadzwonił do mnie pewnego dnia i powiedział: „Jesteś zainteresowany? Wpisałem Śmierć do nowego filmu”. Nie byłem pewien, czy to się kiedykolwiek zbierze. Zaczynałem tracić nadzieję...

(Źródło zdjęcia: Orion Pictures)

Parisot, od siedmiu lat na pokładzie, rozumie pesymizm Sadlera. Próbowaliśmy to ustawić. Nie była to propozycja zarobkowa dla nikogo, łącznie z nami. Ale wszyscy się lubiliśmy, znaliśmy się z innych środowisk i wszyscy jesteśmy zaangażowani w to. Była to więc praca z miłości. To było przeciwieństwo sposobu, w jaki robi się wiele filmów.

Zielone światło w końcu pojawiło się w 2018 roku, kiedy projekt został sfinansowany po latach starannej opieki zespołu. Dzięki mediom społecznościowym i popularnym głosom ludzi płynącym z mediów społecznościowych – władzom, które zaczęły słyszeć te głosy, i to właśnie je odwróciło, mówi Solomon. Sadler zgadza się: Nagle pomyślałem: „Oczywiście, że nam się uda! To najbardziej oczekiwany film…” Nagle wszyscy chcą w nim być i wszyscy chcą być jego częścią… „O mój Boże, co zajęło ci tak długo?”

Nie oznacza to, że kultowy sequel filmowy, tworzony przez dziesięciolecia, z ogromnym oczekiwaniem publiczności, również miał na niego pieniądze. Bill & Ted Face The Music odnajduje tytułową dwójkę po pięćdziesiątce, wciąż poślubioną księżniczkom Elżbiecie i Joannie, ojcom 24-letnich córek Billie (Brigette Lundy-Paine) i Thei (Samara Weaving). ] – i nigdy nie osiągnęli swojego przeznaczenia, by napisać piosenkę, która ratuje świat. Błąkając się w średnim wieku, odwiedza ich z przyszłości Kelly Kristen Schaal, grająca córkę Rufusa (George Carlin zmarł w 2008 r.), która mówi im, że tę piosenkę trzeba napisać teraz. Bill i Ted postanawiają wykorzystać swoją zaufaną budkę telefoniczną, aby podróżować do własnej przyszłości i ukraść sobie piosenkę. Następuje wiele przyszłych linii czasu, a ich były kolega z zespołu, Death, jest wciągnięty, by pomóc...

Powiedziałbym, że na produkcję mieliśmy prawdopodobnie tyle pieniędzy, ile mogliśmy nakręcić pilota telewizyjnego, chichocze Parisot. Musieliśmy nakręcić film, który dzieje się w piekle i ma zniszczenie przestrzeni i czasu oraz przyszłą protetykę. To było bardzo trudne logistycznie. Ułatwiło mi to to, że prawie wszyscy, z którymi pracowałem przez te wszystkie lata – znani artyści z kolekcją nagród za pasem – dokonali niesamowitych cięć płac i zrobili wszystko, aby zrealizować ten projekt. Myślę, że to dlatego, że istnieje taka miłość do tych postaci i tego, co reprezentują. Cały czas walczyliśmy o wydobycie czegoś, co kochaliśmy. Ale jest to świadectwo zaangażowania wszystkich, ponieważ zarówno Keanu i Alex, jak i Chris i Ed nigdy się nie poddali. Ale to sprawiało, że wszystko było świetną zabawą.

(Źródło zdjęcia: Orion Pictures)

Reeves uważa, że ​​ta kopacyczna postawa zapewni trzem tej samej energii, co oryginalne filmy i co kierowało nim z artystycznego punktu widzenia. Podkreśla, że ​​to nie jest gotówka. „Nadal jesteśmy całkiem niezłym filmem niezależnym”, śmieje się, „To część jego uroku! Ten film jest bardzo w duchu pozostałych dwóch filmów na całej planszy. Są więc kamee z jajkami wielkanocnymi i inne ważne postacie muzyczne, które są wybitne. Nie chcę zdradzać z tego zbyt wiele, ale duch tego, aż do ścieżki dźwiękowej… to film Billa i Teda, od razu.

„Ludzie rozpoznają ich od samego początku”, wtrąca się Winter. „Nie zmienili się w różnych ludzi. Ale wiele z tego komicznego zarozumiałości bierze się z tego pomysłu. Jeśli masz dwie normalnie nie do powstrzymania, wytrwałe postacie, takie jak ta, które stoją przed całkiem wielkim wyzwaniem, są starsze i radzą sobie z realiami życia poza wyzwaniami, przed którymi stoją, to co czy to robi?

Sztuczka polegała na tym, mówi Parisot, w jaki sposób możesz uwspółcześnić, ale nie stracić tych postaci? Teraz, gdy więcej bystrych córek pomaga im w ich poszukiwaniach, a także nowo obsadzone żony (Jayma Mays i Erinn Hayes zastępują oryginalne księżniczki Kimberley Kates i Diane Franklin) oraz występy gwiazd muzyki (Kid Cudi zostało potwierdzone), zespół ma nadzieję, że Face The Music może przejdź tę trudną linię płatnej obsługi fanów, wciąż czując się świeżo. Po prostu czuliśmy, że gdybyśmy zrobili naprawdę szczery i zabawny film o Billu i Tedzie, byłby on z natury inkluzywny, mówi Winter. Taki był plan... więc wiedzieliśmy, że musimy grać na gitarze powietrznej... Tak, śmieje się Reeves, musimy grać na gitarze powietrznej!

Filmując w Nowym Orleanie latem 2019 roku (w 100-stopniowym upale i wilgotności oraz przez huragan i tornado), Reeves i Winter w końcu wkroczyli na plan jako Bill i Ted po dziesięcioleciach oczekiwania. Zbliżając się do kręcenia – wiesz, były próby, spotkania ze scenarzystami, reżyserem i producentami, dużo okrągłego stołu i przeglądanie materiału, mówi Reeves, potem zwracając się do Wintera, Al, ty i ja, spotykamy się i próbując spojrzeć na kształt i podróż bohaterów… ale kiedy w końcu zaczęliśmy je grać, poczułem, że jesteśmy gotowi, aby zacząć być nimi tu i teraz. A to, co było naprawdę miłe, że się wydarzyło, to to, że nadal fajnie się grało. I to było naprawdę fajne. Zima kiwa głową: powtórzyłbym to. W byciu na planie z grupą ludzi, których znamy przez całe życie, była słodycz. Nasza pierwsza scena była podwyższonym momentem, z koniem… Pamiętam, że patrzyliśmy na siebie i mówiliśmy: „Tak, to jest naprawdę zabawne!”

(Źródło zdjęcia: Orion Pictures)

Jednak Sadler nie jest tak zabawny, włócząc się po NOLA w trzygodzinnym makijażu i szatach śmierci. Kiedy wszedłem na plan, było to niezwykłe. To znaczy, były uściski i śmiech, i po prostu fajnie było dla zespołu znów być razem. Ale pierwsze ujęcie pierwszego momentu w filmie to gra w klasy. I potknąłem się – pierwsze ujęcie. Upadłem i zwichnąłem prawy nadgarstek. Moja ręka spuchła, musieli przestać… Pomyślałem: „O nie, zaczęło się to strasznie. Jestem za stary, żeby to zrobić”. Ale potem zrobiliśmy sobie przerwę na lunch i kiedy wróciliśmy, zagraliśmy scenę między chłopcami a mną. A zestaw właśnie rozświetlił się fajerwerkami! Scenariusz oderwał się od ziemi. Skończyliśmy ujęcie i wszyscy w pokoju byli przez chwilę oczarowani. A potem było tak, jakbyśmy się nigdy nie pożegnali, wiesz? Były tam wszystkie duchy. To było tak samo głupie i głupkowate jak pierwsza, i cała ta cudowna niewinność wróciła. Siedząc obok siebie w reżyserskich fotelach na planie, Keanu i Alex czuli się jak stare małżeństwo, wiesz? Naprawili sobie nawzajem włosy. Żartowali. Chichotali i dzielili się historiami...

Aktorka Brigette Lundy-Paine, grająca potomka Teda, Billie, była równie zafascynowana, jak ktoś, kto dopiero niedawno widział pierwsze filmy. [Reeves i Winter] byli tacy młodzi, kiedy nakręcili pierwszy film i myślę, że to więź, która nigdy nie przemija. Postać jest dzielona między pisarza, reżysera, każdą osobę na planie i aktora. Ale tak naprawdę żyje w ciele aktora. Więc musimy zobaczyć tę pobudkę. To był ogromny przywilej patrzeć, jak ci kolesie wracają do swoich dzieciństwa. I o to właśnie chodzi w filmie. To tak, że wszyscy mamy tych kolesi głęboko w sobie, każdy z nas i można to obudzić.

Z pewnością jednak nowoczesna technologia sprawiła, że ​​przebudzenie ich wewnętrznych gości stało się bardziej wyrafinowane? Czy budka telefoniczna jest wygodniejsza? Reeves zastanawia się, porównując filmowanie w odstępach dziesięcioleci – kiedy Excellent Adventure miał niesławne efekty specjalne low-tech, kręcąc nim i Wintersem w kabinie na prymitywnym gimbalu. Cóż, nie, niezupełnie.

(Źródło zdjęcia: Orion Pictures)

Myślę, że tak jest wygodniej – nie zdradzać fabuły, ale wpychamy w nią mniej ludzi, chichocze Winters. I nie wsadzili nas bokiem na koniec karnawałowej jednostki hydraulicznej, jak wtedy, kiedy to zrobili i prawie wszystkich zabili!

Solomon i Matheson pojawiają się również na ekranie jako „brzydcy lokaje” (występowali jako kelnerzy do lodów w Doskonałej przygodzie i jako członkowie seansu w Szalonej podróży) i czują, że chociaż scenariusz się zmienił, wrodzona zdolność Reevesa i Wintera do ukierunkowania tego, co sprawia, że ​​Bill i Ted są tak atrakcyjni, ponieważ postacie wciąż tam są. Solomon wspomina reżysera Excellent Adventure, Stephena Hereka, który dał swoim prowadzącym notatkę o postaci, aby dać „energię laboratorium”. Jak labrador retriever. Wiesz, słodka, lojalna i kochająca. Myślę, że to właśnie reprezentują Bill i Ted. To taki rodzaj nieskrępowanej lojalności wobec siebie. Nie ma chwili, w której są rozdzieleni. Dosłownie wszystko robią razem. To, czego chcesz od związku, to ktoś, kto zawsze cię wspiera i nigdy cię nie opuści. I jest coś naprawdę uroczego w tej dynamice.

To nie jest łatwe do zagrania, zauważa Parisot, ale Reeves i Winter dokonują tego. Ciężko się trzymać tonu, ponieważ jest to ton absurdalny, zauważa Parisot, nie jest to tak naprawdę ton komediowy. To absurdalne postacie w absurdalnych sytuacjach. Ale być może Reeves i Winter mogą tak łatwo o tym powiedzieć dzięki autentycznej relacji, którą mają poza kamerą. Uważam, że Alex i Keanu mają tego rodzaju przyjaźń, mówi Matheson. Tak to wygląda. I to z pewnością grają. W typowo skromny sposób gwiazdorski duet nie przypisuje się masowemu urokowi swoich niewinnych bohaterów. Jest w nich prawdziwa szczerość, która nie jest 36 cyniczna ani metaforyczna, mówi Winter, i myślę, że wydaje się to współbrzmieć z ludźmi.

(Źródło zdjęcia: Orion Pictures)

Czy Bill i Ted nadal będą rezonować dzisiaj? Dla każdego Blade Runnera 2049 zdarzały się błędne kroki w przywracaniu franczyz do życia. A świat, w którym będzie teraz publikowany film, jest zupełnie inny niż ten, w którym wszyscy żyliśmy przed Covid-19, przewrotami politycznymi i niesprawiedliwością społeczną. Oczywiście nie spodziewaliśmy się pandemii, przyznaje Parisot, ale okazało się, że była to optymistyczna, pełna nadziei historia pośród całego tego szaleństwa. Lundy-Paine z pewnością uważa, że ​​czasy wymagają filmu, który jest życzliwy. Historia Billa i Teda dotyczy dzielenia się, społeczności i proszenia o pomoc… i prośba o pomoc jest w porządku. Sadler zgadza się: przesłania nadziei są po prostu ważne. Chłopcze, czy potrzebujemy siebie nawzajem. Musimy być dla siebie doskonali.

Rzeczywiście, jednym z najważniejszych założeń Billa i Teda jest: „Bądźcie dla siebie doskonali”, przesłanie, którym wszyscy moglibyśmy teraz żyć. To nie jest film o problemach i nie jest to film polityczny, mówi Reeves. Ale ton filmu jest zgodny z przesłaniem: „Bądźcie dla siebie doskonali” i „Imprezuj” i, wiesz, bądź częścią życia, ciesz się życiem i bądź dobry dla bliźniego. W tej chwili nie jest to najgorsze, co można powiedzieć.

I chociaż planowana jest premiera kinowa, zespół jest optymistycznie nastawiony do sposobu, w jaki widzowie ostatecznie widzą ich długo oczekiwany projekt – czy to na dużym ekranie, czy nie. Mam tylko nadzieję, że zobaczy to jak najwięcej osób, wzdycha Parisot. Jesteśmy w tak spolaryzowanym, niebezpiecznym i pełnym napięć momencie historii. Chciałbym, żeby ludzie się zebrali, a nie, wiecie, szli w innym kierunku.

Mając pieczątkę aprobaty od Kevina Smitha (podobno płakał oglądając zapowiedź i nazwał ją cholernie cudowną), wydaje się, że Face The Music może zarobić znacznie więcej pieniędzy niż jego poprzednicy i uzasadnić eksplorację czwartej części? Myślę, że [Face The Music] to koniec, śmieje się Matheson. Trzy to rodzaj magicznej liczby i nie sądzę, żeby chłopaki chcieli to zrobić… Solomon nie jest jednak taki pewien. Nigdy nie myśleliśmy, że zrobimy to po Bogus Journey. A 15 lat później zaczęliśmy rozmawiać o innym filmie, więc zapytaj nas ponownie za kolejne 15 lat. Może wrócimy do tego i będzie się nazywać Bill & Ted Die!

W przypadku Reevesa i Wintera osiągnęli to, co postanowili zrobić wiele lat temu. Naszą ambicją było to, żeby było zabawne, mówi Reeves. Mam nadzieję, że dla innych ludzi. Ale po prostu staraliśmy się to zrobić – zrobić fajny film. Tak naprawdę nie dowiemy się, czy nam się udało, czy nie, dopóki publiczność na to nie odpowie. Przerywa. To rodzaj kwantowego pytania. Cóż za idealna odpowiedź Ted...

Bill & Ted jest dostępny w USA na VOD od 28 sierpnia. Trójka trafi do kin w Wielkiej Brytanii 23 września. Więcej o Bill&Ted, przeczytaj nasz 'making of' pierwszego filmu z serii.