Dzień Mass Effect N7: Jennifer Hale i Mark Meer o trwałej spuściźnie komandora Sheparda

Legendarna edycja Mass Effect

(Źródło zdjęcia: EA)





Jennifer Hale i Mark Meer kochają Mass Effect tak samo jak my. Kultowi aktorzy głosowi, którzy grają komandora Sheparda w wpływowej i uwielbianej trylogii BioWare, są dziś tak samo zaangażowani w przygody Normandii i jej załogi, jak 14 lat temu, kiedy wypuszczono oryginalny Mass Effect.

Dlatego, kiedy siadam do rozmowy z nimi w ramach obchodów Dnia Mass Effect N7, moje nerwy natychmiast się rozpraszają. Ich podekscytowanie nową wersją Legendarna edycja Mass Effect a spuścizna serii jest namacalna – wydaje się, że z mojego monitora emanuje potężna siła biotyczna. Fakt, że są tak uprzejmi i mili jak bohaterowie, tylko dodaje im uroku – oboje są pod wieloma względami ucieleśnieniem komandora Sheparda.

Powrót do Mass Effect

Tryb fotograficzny Mass Effect Legendary Edition



(Źródło zdjęcia: EA)

Samo ogłoszenie zremasterowanej trylogii doprowadził Hale'a do łez , po części z powodu jej miłości do serii, ale także dlatego, że FemShep w końcu uzyskał odpowiednią reprezentację we wszystkich trzech grach. Do Mass Effect 3 nie było domyślnego projektu FemShep, więc BioWare wróciło i dodało go do dwóch pierwszych gier w Edycji Legendarnej. „Naprawdę powiedziałem publicznie, jak mnie to uderzyło, wiesz, to poczucie rzeczywistej reprezentacji było oszałamiające i poruszające”, mówi szczerze Hale.

„Przeżywam swoje życie jako otwarty, inkluzywny, orędownik człowieka i myślałem, że rozumiem reprezentację, dopóki naprawdę tego nie doświadczyłem. To było niezwykłe przeżycie. I, co dość dziwne, to głębokie, instynktowne doświadczenie reprezentacji bardzo mnie zamknęło, ponieważ siedzę wygodnie i szanuję doświadczenia innych ludzi w sposób, w jaki żałuję, że nie robiłem tego przez cały czas. Przerywa, prawie jakby sobie przypomniała, i mówi: „Właściwie jestem ciekawa doświadczenia Marka, ponieważ grałeś w te gry…”.



Mniejsze korzyści. „Właściwie nie grałem jeszcze w Legendary Edition”, przyznaje. „Ale obserwowałem, jak wiele osób w to grało i byłem na streamach na Twitchu, a moi przyjaciele robili to po raz pierwszy, więc muszę przez nich tego doświadczyć”. Pytam, czy zauważył wzrost zainteresowania w związku z wydaniem Legendary Edition. Jego odpowiedź: „To nie jest tak, że kiedykolwiek odeszło”.

Tryb fotograficzny Mass Effect Legendary Edition

(Źródło zdjęcia: EA)



„Naprawdę publicznie opowiedziałem o tym, jak mnie to uderzyło, wiesz, to uczucie rzeczywistej reprezentacji było oszałamiające i poruszające”

Jennifer Hale

„Fani Mass Effect utrzymywali to przy życiu, były ciągłe informacje zwrotne od fanów Mass Effect i ludzi, którzy wysyłali mi fanowskie grafiki lub zostali oznaczeni w różnych rzeczach”, kontynuuje Meer, „ale zauważyłem, że w maju tego roku ten rodzaj został wyrzucony na inny poziom. rok… ale to nie tak, że po prostu nie było nic, a teraz nagle jest pod dostatkiem. Tyle tylko, że było ich dużo, a teraz jest ich jeszcze więcej”. Hale zgadza się: „Ten fandom nie znika”, mówi, kręcąc głową z radosnym niedowierzaniem. — Jest wiecznie zielony. To jest szalone. Jestem zszokowany. Myślę, że ma taką siłę przetrwania i jest po prostu połączony z ludźmi”.



Pytam, kiedy po raz pierwszy zdali sobie sprawę z mocy, jaką ma Mass Effect i obaj odwołują się do konwencji. „Ktoś przeszedł obok mnie na konwencji w nieskazitelnej zbroi komandora Sheparda, która świeciła z tyłu i po prostu wyglądała, jakby mogli wejść na plan filmowy” – mówi Meer. Doświadczenie Hale jest podobne: „To był Comic Con San Diego i pytaliśmy fanów o to, co FemShep powinna lubić, ponieważ miała zostać uwzględniona w pudełku z Mass Effect 3. Mieliśmy własną małą scenę z boku i fani tam byli i pomyślałem: „O Boże, w porządku, myślę, że to jest coś”.

„Pracowałam nad grami, w których wydano ogromne sumy pieniędzy, lecąc do innych miast w celu uchwycenia wydajności i innych rzeczy, a potem POOF, gra zniknęła”, mówi Hale, która zwraca uwagę, że nie zwraca uwagi na to, jak gra się dzieje, ponieważ jej oczy skupiają się wyłącznie na życiu jako postaci – ale ten moment uderzył ją tak samo. „Pomyślałem: „O mój Boże, wow!” Powiedzieli, że będzie trylogia, a ta rzeczywiście była.

Reprezentowanie nas

Tryb fotograficzny Mass Effect Legendary Edition

(Źródło zdjęcia: EA)

Kultura popularna zmieniła się znacznie od czasu premiery Mass Effect w 2007 roku. I chociaż wciąż istnieją problemy związane z reprezentacją w szeroko pojętej branży gier wideo, wiele się zmieniło w ciągu 14 lat. W rzeczywistości nastąpiła poważna zmiana między oryginalną grą a jej kontynuacją. Być może tego nie pamiętasz, ale ścieżkę dźwiękową do debiutu Mass Effect dopełniły skrzeki ekspertów Fox News, którzy byli zirytowani, że pojawiły się sceny seksu ukazujące „pełną cyfrową nagość”. A fakt, że jednopłciowe asari prezentują kobiety, z pewnością nie uspokoił pesymistów – ale BioWare posunął się naprzód, dodając opcje romansów z osobami tej samej płci w Mass Effect 2 i 3.

„Kiedy [Mass Effect 1] po raz pierwszy wyszło, że były romanse osób tej samej płci, wszyscy mówili: „Czekaj, co?”. A teraz kultura zmieniła się tak szybko i tak pięknie, że ludzie mówią „no tak”, mówi Hale. Mówię im, że Mass Effect była jedną z gier, które pomogły mi wyjść jako queerowa kobieta, ponieważ w młodości nie wydawało mi się to opcją, i oboje promieniują radością, która wydaje się autentyczna

„Myślę, że BioWare często znajduje się w czołówce i myślę, że nadal będziemy to widzieć”, mówi Meer, nawiązując do nadchodzącego Mass Effect 5. „Nagrywamy to zaledwie kilka dni po National Coming Out Day w Stanach Zjednoczonych i nie sądzę, żeby to święto istniało – a przynajmniej na pewno nie było obchodzone w takim stopniu, w jakim jest teraz. Kiedy więc po raz pierwszy nagrywaliśmy Mass Effect, do pewnego stopnia przecieraliśmy szlaki – a raczej BioWare przecierało szlaki i staliśmy się częścią tego procesu. I to był prawdziwy zaszczyt móc wziąć w tym udział.

Mass Effect obejmuje wiele obszarów trylogii, stawiając graczy na pozycjach, w których muszą uważnie ważyć decyzje i potencjalnie kwestionować swoją moralność – lub, w moim przypadku, swoją seksualność. Pytam, jakie według duetu jest ostateczne przesłanie trylogii Mass Effect, a Hale szybko odpowiada.

Legendarna edycja Mass Effect

(Źródło zdjęcia: EA)

„Myślę, że BioWare często znajduje się w czołówce i myślę, że nadal będziemy to widzieć”.

Mark Meer

„Jedną z rzeczy, która tak bardzo mnie wyróżnia w tej grze, była ta wiadomość, która zawsze wisi w mojej głowie. Widzę to poprzez narrację, przez wszystkie wybory i dla każdej postaci: liczysz się i to, co robisz – mówi. „Słyszeliśmy, że całe nasze życie: „Jest tylko jeden z was; nie bądź nikim innym. Ale prawda jest taka, że ​​tak naprawdę dosłownie jest tylko jeden z was. Proszę tu być. Proszę, bądź sobą. Bo jeśli nie, to nigdy się to nie zdarzyło. A my tego potrzebujemy, wiesz?

To wydaje się być czymś, co powiedziałby Paragon FemShep przed misją samobójczą i prawie płaczę na miejscu. Zawsze jednak jako wytrawny profesjonalista, kontynuuję, pytając ich o DLC Citadel – w którym Shepard i ekipa rzucają absolutną furię – i o to, jak to było szczególnie osobisty list miłosny do fanów. „Dało ci to szansę zobaczenia interakcji NPC, którzy nigdy wcześniej nie wchodzili w interakcje, musisz mieć Wrexa i Grunta w tym samym pokoju i, och, Zaeed też jest tutaj, i możesz zobaczyć rozmowę między nimi” – mówi Meer . „A poza tym impreza dotyczyła, nie oszukujmy się, obsługi fanów. W Cytadeli było mnóstwo fanów – mnóstwo żartów i to było takie uroczyste”.

„Dla mnie to nawiązuje do charakteru tej firmy, która tworzy to, serce BioWare”, kontynuuje Hale. „Jest po prostu taki piękny. Jest tak responsywny, tak otwarty, otwarty, inkluzywny i połączony. Chodzi o grę i materiał, a nie o nic innego – to niesamowite”.

Kanada, kolebka legend

Legendarna edycja Mass Effect

(Źródło zdjęcia: EA)

Zarówno Hale, jak i Meer zgadzają się: BioWare nie próbowało stworzyć przebojowej gry z Mass Effect, po prostu chcieli zrobić coś fajnego. A część tego chłodu wynika, wierzcie lub nie, z bycia Kanadyjczykiem. „Właściwie zrobię krok i powiem, że fakt, że to jest kanadyjski zespół, ma z tym coś wspólnego, ponieważ mieszkałem w obu krajach… i to nie jest cień dla nikogo, ale jest element które znajduję u naszych północnych sojuszników, gdzie status nie ma znaczenia” – mówi Hale.

„Nikogo nie obchodzi, kto jest gwiazdą. Nikogo nie obchodzi, jaka była twoja ostatnia rzecz; nie masz takiej presji, jak na niektórych większych rynkach w USA. Musisz tylko być dobry w tym, co robisz, przyzwoicie przebywać w pobliżu, a potem po prostu iść na piwo. Kocham tu ludzkość, otwartość i praktyczność... Nie wiem Mark, mówię o miejscu, o którym wiesz dużo więcej niż ja... Jest po prostu piękne prostolinijność dla zespołu. Nie chcieli być gwiazdami, chcieli zrobić coś naprawdę fajnego, co kochali. Co myślisz?'

Czytaj więcej:

Efekt masowy 4

(Źródło zdjęcia: BioWare)

Następna gra Mass Effect to zdecydowanie bezpośrednia kontynuacja Mass Effect 3, oto dlaczego

„Zaśpiewam „O Canada” w całości”, żartuje rodowity Kanadyjczyk Meer. – Właściwie pójdę jeszcze dalej. Fakt, że jest to nie tylko Kanada, ale Edmonton – miasto, w którym mieszkam, gdzie BioWare ma swoją siedzibę i gdzie BioWare się zaczęło – ten rodzaj atmosfery jest bardzo edmontoński, jak sądzę. Nie czujemy presji, by być najfajniejszymi, bo często jesteśmy najzimniejsi”.

Hale i Meer dają jasno do zrozumienia, że ​​zespół odpowiedzialny za Mass Effect uwielbia trylogię Mass Effect tak samo, jak jej fani – i że uwielbienie przenika do ich pracy. To uwielbienie sprawia, że ​​fani Mass Effect ze łzami w oku mogą przywoływać pewne momenty i konkretne wątki trylogii. Dlatego niektórzy ludzie, tacy jak ja, czuli się komfortowo po zagraniu w serial. Właśnie dlatego Mass Effect trwa. Szczęśliwy dzień N7.


Sprawdź nasze Recenzja Mass Effect Legendary Edition .