Elder Scrolls Online: Blackwood to prequel Obliviona, a więc o wiele więcej

Elder Scrolls Online

(Źródło zdjęcia: Bethesda)





Elder Scrolls Online: Blackwood to dużo do ogarnięcia. Nadchodzący rozdział to nie tylko wersja MMO The Elder Scrolls 4: Oblivion ani nie jest to po prostu kolejna masowa ekspansja ESO. To obie te rzeczy, ale jest to także wspaniały remake Leyawiin, Gideon i Deadlands, a wreszcie bardziej przyjazny dla jednego gracza dzięki nowemu systemowi towarzyszącemu.

Spędziłem tydzień grając we wczesną wersję Elder Scrolls Online: Blackwood i w tym czasie przebrnąłem przez dwa nowe lochy i trzy jaskinie, wykonałem kilka rozbudowanych zadań pobocznych, założyłem kilka nowych postaci, wyrównałem dwóch towarzyszy NPC i udał się do Deadlands iz powrotem, próbując powstrzymać najnowszy plan Mehrunesa Dagona. A mimo to czuję, że jest o wiele więcej do przeżycia.

Na przykład jest nowy 12-osobowy dungeon w stylu rajdu ('próba' w żargonie ESO) o nazwie Rockgrove. Nawet na maksymalnym poziomie iz towarzyszem u boku nie było mowy, żebym przez to przebrnął. Trzeba przyznać, że wydarzenia nowego świata też skopały mi tyłek; i ledwo przetrwałem pierwsze z wielu piekielnych pięter wewnątrz jedynej bramy Otchłani, do której odważyłem się wejść.



„Myślę, że gracze naprawdę będą się cieszyć [bramami Oblivionu], ponieważ dowiedzą się kilku interesujących rzeczy o Mehrunes Dagonie, ale będą również rzucać wyzwanie kilku bardzo interesującym spotkaniom. A tu są nowe łupy. Jest kilka nowych kosmetycznych rzeczy i może jakiś sekret, który gracze będą musieli odkryć. Ale to naprawdę fajny nowy sposób na zorganizowanie światowego wydarzenia” – wyjaśnia dyrektor kreatywny Rich Lambert.

Jak skała

Co do Rockgrove, Lambert mówi, że programiści byli w stanie zrobić w lochu coś, czego „nie sądził, by było możliwe w silniku [ESO]”.

„Byłem pod wrażeniem, kiedy nam pokazali. Początkowo myślałem: „nie ma mowy, żebyśmy mogli to zrobić”. I znaleźli na to sposób. Więc to jest całkiem fajne – droczy się.



Niezależnie od tego, bramy Oblivion i proces Rockgrove są wyraźnie zaprojektowane do walki z grupą, więc będę musiał po prostu poczekać na pełne wydanie Blackwood, aby naprawdę docenić ich potencjał.

Poza tym fajnie jest mieć nowych towarzyszy NPC. Będziesz musiał ukończyć 20-30 minutowe zadanie zarówno dla Bastiana, jak i Mirri, ale obie postacie mają zabawne historie, których nie miałem nic przeciwko przerwaniu głównego zadania, aby je przejrzeć. W lochach pomogli mi przedostać się przez niektóre z większych fal wrogów, które spowolniłyby, a może zatrzymałyby mój postęp, i możesz je dostroić, aby były czołgami, uzdrowicielami lub DPS. Widziałem grupy dwóch osób, które naprawdę doceniają towarzyszy, ponieważ jeśli obu graczom towarzyszy towarzysz, mogą być przepustką do wspólnego przemierzania czteroosobowych lochów.

Elder Scrolls Online



Towarzysze NPC Blackwooda, Bastian i Mirri (Źródło zdjęcia: Bethesda)

Posiadanie ich razem z zadaniami pobocznymi i fabułami dodaje trochę różnorodności, ponieważ twoje wybory wpłyną na twoje relacje z nimi. Na przykład Mirri nie lubi podróżować łodzią, ale miejsce, do którego muszę się udać, było oddalone o milion mil, a w pobliżu nie było kapliczki, więc powiedziałem jej, żeby się wyssała i wsiadła do łodzi. Nie podobało jej się to i nasza relacja została przez to uderzona.

Istnieje miernik relacji, który możesz sprawdzić w dedykowanym menu towarzyszy, ale możesz także uzyskać ogólne wyobrażenie o tym, jak się z tobą czują, po prostu rozpoczynając rozmowę. Niestety, wydaje się, że nie ma tu dużej różnorodności.



Moja wersja podglądu pozwoliła mi szybko zwiększyć i zmniejszyć relację z towarzyszami w celu przetestowania systemu i wygląda na to, że było tylko kilka różnych poziomów, aby określić, jaki rodzaj dialogu otrzymasz. Jeśli relacja jest w najniższym punkcie, NPC wyrażają swoją nienawiść do ciebie w zaledwie kilku różnych odpowiedziach; tak samo, jeśli cię kochają. W międzyczasie wydaje się, że jest pewien letni etap, w którym generalnie są apatyczni wobec twojej egzystencji, a potem jest przyjazny moment, w którym myślą, że jesteś całkiem fajny. Chociaż można to zaktualizować przed premierą, to właściwie podsumowuje zachowanie towarzyszy w tej chwili.

Coś ciekawego, co zauważyłem, to to, że Mirri drażni się z romantycznym zainteresowaniem, jeśli maksymalizujesz z nią kontakt, podczas gdy najbardziej przyjazne odpowiedzi Bastiana są ściśle platoniczne (nie martw się, przetestowałem obu towarzyszy w związkach osób tej samej płci i odpowiedzi są takie same). Lambert powiedział Informator gry wcześniej w tym roku opcje romansowe w końcu pojawiły się w systemie towarzyszącym, ale na razie wygląda na to, że Mirri jest jedyną osobą, która jest mną zdalnie zainteresowana.

Elder Scrolls Online

(Źródło zdjęcia: Bethesda)

Wizualnie Blackwood może być najlepiej wyglądającym rozdziałem do tej pory. Wciąż wygląda jak ESO, ale istnieje duża różnorodność między bagnistymi, częściowo zalanymi częściami regionu północnego, a zdrowszymi dolinami gnieżdżącymi się w zatopionych ruinach i starożytnymi strukturami Ayleidów na południu. Leyawiin nie był widziany od TES4 z 2006 roku, a Gideona od Elder Scrolls: Arena z 1994 roku, więc ich odpowiedniki z ESO wyglądają oszałamiająco w porównaniu.

Najbardziej imponujące są Deadlands. Domena Mehrunesa Dagona w krainie Oblivion została rozszerzona dla Blackwood, a każdy centymetr kwadratowy tego, co widziałem, wydawał się żywy, niebezpieczny i chorobliwie piękny. Nie tylko ogień i siarka. Niektóre sekcje składają się z ciemnych, imponujących korytarzy o wspaniałej gotyckiej architekturze, a inne to brutalne sceny plenerowe, przeoczone przez niebieskawo-różowe, przypominające kosmitę zachody słońca, które można zobaczyć tylko w ekstremalnych warunkach pogodowych. Lambert mówi, że w późniejszych dodatkach zobaczymy więcej królestwa Dagona, ale sekcje Blackwood są cudowne do oglądania.

10 lub więcej godzin, w które grałem w nową zawartość fabularną Blackwood, wykonało wystarczająco dobrą robotę, przyciągając mnie, że chcę wiedzieć, co dzieje się dalej, ale przepis wydaje się podobny do wcześniejszych rozszerzeń. Budzisz się w lochu, potem dowiadujesz się, że są martwi ludzie i prawdopodobnie możesz sobie wyobrazić, kto jest w to zamieszany, a spisek powoli rozwija się poprzez interakcje NPC pomiędzy lochami a walkami z bossami, a wkrótce jesteś twarzą w- zmierzyć się z wszelkiego rodzaju złem, gigantycznymi rzeczami. Jak to zwykle bywa z ESO, podobało mi się poznawanie Argonian i Imperialistów poprzez zadania poboczne tak samo, jak lubiłem grać w główną historię.

Tak jak powiedziałem, w nadchodzącym rozdziale Blackwood Elder Scrolls Online dużo się dzieje i nie mogę się doczekać, aby dalej zagłębić się w to. Pomimo ograniczeń związanych z pracą w domu, do których zespół w dużej mierze przystosował się, jak powiedział mi Lambert, ZeniMax wydaje się mieć kolejną ogromną ekspansję w rurach z wyraźną nową strefą do zbadania, mnóstwem wiedzy do skonsumowania i wieloma fajnymi dodatkami do zgłębiać.

Elder Scrolls Online: Blackwood zadebiutuje 1 czerwca na PC i Stadia, a 8 czerwca na Xbox One, Xbox Series X, PS4 i PS5.

Może to być bardzo daleko, ale oto wszystko, o czym wiemy Starsze Zwoje 6