Fire Emblem: Three Houses sprawiło, że troszczyłem się o postać w najbardziej nieoczekiwany sposób

Symbol ognia: trzy domy

(Źródło zdjęcia: Nintendo)





Za każdym razem, gdy grasz w grę Fire Emblem, zawsze masz jedną gwarancję: zakochasz się w jednej z wielu postaci z drugoplanowego składu. Jednak nie zawsze możesz przewidzieć, jak i dlaczego to zrobisz. Symbol ognia: trzy domy jest prawdopodobnie uosobieniem doświadczenia Fire Emblem pod tym względem. Musisz wybrać jeden z trzech domów studentów, z którymi chcesz się wcześnie dostosować, a ta decyzja stawia cię w bliskim kontakcie z wybraną grupą od samego początku.

Rola nauczyciela nadaje również inny wymiar tworzonej relacji; sprawia, że ​​czujesz się bardziej odpowiedzialny za tych, z którymi walczysz, niż kiedykolwiek wcześniej. To twoi uczniowie. Twój zespół. Twój przyjaciele . Stawiasz czoła każdemu etapowi swojej podróży z nimi w jakimś stopniu u boku. Jasne, stawka zawsze była wysoka w Fire Emblem, ale jako mentor i przewodnik twoja rola w ich życiu jest bardziej osobista.

Biorąc pod uwagę moją historię z serialem, byłem już w pełni przygotowany na to, że moje serce zostanie skradzione przez dowolną liczbę postaci w Trzech Domach. Ja, jak wielu innych, robiłem serce w oczach Claude'a, zanim jeszcze za dużo o nim wiedziałem. Ale jedną rzeczą, której nigdy nie mogłem przewidzieć, było to, jak bardzo przywiążę się do pewnego niebieskowłosego członka domu Złotego Jelenia, a wszystko to dzięki jednej z bardziej powierzchownych nowych funkcji w grze.



Ostrzeżenie: przed nami kilka lekkich spoilerów.

Dar dawania

Teraz powiem szczerze, że pomysł oddania zagubionych przedmiotów ich pierwotnemu właścicielowi i dawanie prezentów w świecie Fire Emblem z początku nie przemawiał do mnie. Pod wieloma względami dawanie prezentów, aby ludzie tacy jak ty byli w grach, jest jednym z bardziej pustych sposobów na poprawę relacji. Koncepcja ta była głównym elementem gier symulacyjnych, takich jak Harvest Moon, w których rozdajesz kwiaty lub produkty, które wyhodujesz miejscowym, w nadziei na nawiązanie przyjaźni lub rozpoczęcie życia miłosnego. To dość beztroski sposób na nawiązanie więzi. To samo dotyczy Stardew Valley; Straciłam rachubę czasu, który spędziłam wisząc przed pokojem Sebastiana z talerzem Sashimi, ani godzin, które mijały mnie, gdy krążyłam wokół wszystkich zwykłych miejsc Penny, żeby dać jej melon.

Niezależnie od tego, jak naprawdę konieczne jest dawanie prezentów w Trzech Domach, przyniosło to dodanie zakładki Notatki dla każdej postaci z listy. Jednym z celów tej strony jest wyszczególnienie zainteresowań, upodobań i niechęci wszystkich postaci, abyś mógł dowiedzieć się, jakie prezenty lub zagubione przedmioty im podarować. Niektóre są prowadzone z młyna, jak kochanie jedzenia lub nielubienie owadów, a inne są nieco bardziej humorystyczne, jak nielubienie duchów. Są też te, które są usiane na tych listach, które całkowicie cię zaskakują, ponieważ są mroczne. Nawet smutne.



We wczesnych godzinach mojej pierwszej rozgrywki, kiedy przeglądałem notatki moich ukochanych uczniów Złotego Jelenia (próbując dowiedzieć się, kto chciałby kawałek niebieskiego sera, wątpliwie znaleziony na rynku), zobaczyłem stronę Marianne. Miałem już do niej słabość ze względu na jej łagodną, ​​nerwową postawę. Pod jej niechęcią pierwszą rzeczą, którą możesz zobaczyć, jest „sama”. Zauważyłem, że moje oczy przyklejają się do tego słowa, jakbym widziała swoje odbicie w każdym liście. Nic nie przygotowało mnie na to, jak bardzo przyciągnie mnie do niej to jedno proste słowo. Teraz chciałem tylko zrozumieć, co spowodowało nienawiść do siebie Marianne i jak jako nauczycielka mogłabym pomóc.

Rozwój osobisty

(Źródło zdjęcia: Nintendo)



Niska samoocena Marianne często znajduje odzwierciedlenie w sposobie, w jaki zachowuje się wobec innych ludzi. Nieśmiała i szybko myśląca, że ​​jest winna lub winna wszelkiego rodzaju pomyłek, zwłaszcza podczas interakcji z innymi członkami domu, młoda szlachcianka Przymierza nie ma żadnej pewności siebie lub swoich umiejętności. Kiedy próbowałem nawiązać z nią więź, skupiłem się również na tym, aby związała się z każdym członkiem domu. Czułem się, jakbym miał misję, by otoczyć Marianne ludźmi, którzy zaoferują jej akceptację i zrozumienie.

Po nawiązaniu więzi na polu bitwy, poziom poparcia uczniów wzrośnie. Za każdym razem, gdy wzrośnie, będziesz mógł oglądać rozmowę wsparcia, która rzuca więcej światła na historie postaci i rozwój ich relacji. Każda rozmowa z Marianne zbliżała mnie do niej. Niczym kawałki układanki tworzącej się, aby dać mi cały obraz, czułem odnowione poczucie celu, zanurzając się w grze każdego dnia i nie umknęło mi to, że tak desperacko starałem się pomóc tej fikcyjnej postaci, ponieważ widziałem część siebie w niej.

Czytaj więcej



(Źródło zdjęcia: Nintendo)

Chcesz przeczytać oficjalny werdykt GameMe dotyczący jednej z najlepszych gier roku na Switcha? Wtedy będziesz chciał sprawdzić nasze Fire Emblem: Przegląd trzech domów .

W miarę postępów w historii dowiesz się, że wiele postaci ma dość tragiczne historie. Każdy uczeń ma swój własny ciężar do zniesienia i przezwyciężenia. Ale po prostu nie mogłem przestać fiksować się na Marianne. Poprzez swoje rosnące więzi ze studentami Złotego Jelenia i Byleth, powoli zaczyna być bardziej otwarta i akceptująca siebie, co sprawia, że ​​każda relacja, którą próbujesz z nią nawiązać, jest tak satysfakcjonująca. Bardziej niż ktokolwiek w domu Golden Deer, obserwowanie, jak Marianne dorasta jako osoba i stale pokonuje swoje problemy, było tak znaczące, a to miało jeszcze większe znaczenie ze względu na twoją rolę jako nauczyciela – naprawdę czujesz się częściowo odpowiedzialny za ten rozwój.

Dzięki przeskakiwaniu czasu możesz zobaczyć, jak zmienili się i rozwinęli Twoi uczniowie. Bardzo mnie ucieszyło oglądanie wszystkich nowych wyglądów mojego domownika, ale ledwo mogłem się powstrzymać, kiedy skupiłem się na Marianne. Jej oczy wydawały się zauważalnie jaśniejsze, a włosy, które niegdyś tłoczyły się na jej twarzy – jakby się za nimi ukrywała – zostały teraz zgrabnie odepchnięte. Fizyczna zmiana była bardzo podnosząca na duchu i nie mogłam się doczekać, aby dowiedzieć się, czy nowy wygląd Marianne również wskazuje na wewnętrzny rozwój.

Na drodze do samoakceptacji

(Źródło zdjęcia: Nintendo)

Odpowiedzią na przyczynę niskiej samooceny Marianne była jej niechęć przez cały czas. Jej herb. W świecie Trzech Domów herby są przyczyną wielu sporów z różnych powodów. Herby są symbolem rodu danej osoby, a także dają posiadaczowi specjalne moce. Mniejszy Herb Bestii należący do rodziny Marianne „obiecuje pogardę tym, którzy go noszą”. W związku z tym Marianne wierzy, że jest przeklęta, a zatem przyczyną wszelkich nieszczęść, które mają miejsce wokół niej. Niegodna miłości i akceptacji innych z powodu odziedziczonego herbu, Marianne postrzega siebie jako ciężar.

Kiedy dorastasz z dużą niepewnością wokół siebie, może być trudno uwierzyć, że ktokolwiek mógłby dostrzec w tobie dobro. Zmiana sposobu myślenia i otwarcie się na myśl, że często nie postrzegamy siebie tak, jak widzą nas inni, wymaga czasu. Prawda jest taka, że ​​Marianne sama nie widzi poza herbem, więc nie chce uwierzyć, że mógł to zrobić ktokolwiek inny.

(Źródło zdjęcia: Nintendo)

Gdy ścigałem przyczynę wstrętu Marianny do siebie, straciłem z oczu, dlaczego było to dla mnie tak ważne. Dorastając, ktoś znacznie starszy i mądrzejszy ode mnie powiedział kiedyś, że polubienie i pełne zaakceptowanie siebie może zająć całe życie i jest to jedna z najtrudniejszych rzeczy do zrobienia. Czuję, że jestem w ciągłej podróży, aby to osiągnąć, i jakoś uczepiłem się historii Marianne jako sposobu na zrobienie kolejnego kroku w kierunku tego celu. W ciągu miesięcy i lat w grze postęp Marianne był naprawdę zachęcający i czułem, że musiałem aktywnie w nim uczestniczyć.

Stopniowo Marianne zaczyna robić postępy w kierunku akceptacji przyjaźni i wsparcia innych, a także zyskać nowy szacunek dla życia, które prowadzi i dla siebie jako osoby. Historia Marianne jest o wiele mroczniejsza i smutniejsza niż moja, ale pomaganie jej iść naprzód i zacząć wierzyć w siebie, pojawiło się właśnie wtedy, gdy najbardziej jej potrzebowałem. Nigdy nie spodziewałem się, że coś takiego się wydarzy, kiedy wpadłem w świat Trzech Domów, ale to była najlepsza niespodzianka. Dla mnie historia Marianne będzie stałym przypomnieniem, że wszyscy jest godna miłości i akceptacji, i to dotyczy także mnie.