211service.com
Jak Sega prawie stworzyła N64 (i 7 innych dziwnych faktów z wojen konsolowych)
Marzenie lat 90. żyje

Wy, dzieci, lubicie się dzisiaj kłócić o rozdzielczość ekranu w swoim PS4 kontra Xbox One Posty na Facebooku? Ba! Za moich czasów dziecinne, krzyczące pojedynki o gry wideo musiały być rozgrywane osobiście, z obelgami rzucanymi po szkolnych stołówkach i na placach zabaw, wszystko po to, by bronić twojego wyboru 16-bitowego. Konkurencja między Nintendo i Sega w latach 90. zmieniła gry, a wiele z jej największych momentów wciąż wpływa na graczy, nawet jeśli Mario i Sonic są teraz w przyjaznych stosunkach.
Oś czasu, w której Sonic rzuca wyzwanie dominacji Marios, jest szczegółowo omówiona w nowej książce Wojny konsolowe przez Blake'a J. Harrisa. Książka zawiera wiele nowych spostrzeżeń na temat północnoamerykańskiego frontu bitwy, w tym nowe zakulisowe relacje na temat tworzenia Sonica, problemy prawne Nintendo z rządem USA oraz to, jak Sony zakłóciło wszystko, budując PlayStation. Oto tylko garść zaskakujących anegdot, które zebrałem podczas czytania książki...
Amerykańska i japońska strona Segi nie zgadzała się w zasadzie we wszystkim

Jak na ironię, prawdziwy Wydaje się, że bitwa ery 16-bitowej nie toczy się między Segą a Nintendo, ale z Segą i nią samą. Na wskroś Wojny konsolowe Ponad 500 stron jest przykładem za przykładem tego, jak firma Sega of Japan nie zgadza się z urzędami w USA i na odwrót. Czasami wydaje się, że Genesis odniósł sukces w Ameryce, pomimo najlepszych wysiłków Japonii, aby go zabić.
Wczesnym przykładem było ponowne uruchomienie Genesis przez Sega of Americas z dołączonym do systemu Sonic The Hedgehog za obniżoną cenę 149,95 USD. Amerykański prezydent Segas przedstawił ten pomysł, ignorując krzyki japońskich menedżerów, rozwścieczonych myślą o oddaniu Sonic lub porzuceniu Altered Beast jako dodatku, ale po długiej dyskusji, Ameryce pozwolono działać pomimo japońskich obaw. Triumfalna strategia sprawiła, że Sega stała się dominującą siłą na zachodzie i pierwszym prawdziwym pretendentem, jakiego kiedykolwiek widziało Nintendo. Niestety, Sega z Japonii była mniej skłonna do kompromisów w nadchodzących latach, jeśli chodzi o Sega CD, 32X i Saturn, i wszyscy wiemy, jak to się skończyło.
SNES mógł mieć kompatybilność wsteczną

NES był jednym z najbardziej udanych elementów technologii w historii Stanów Zjednoczonych, tak skutecznym pod pewnymi względami, że zaszkodził wypuszczeniu SNES. Na przykład 16-bitowy system Nintendo nie był kompatybilny wstecz, a US rodzice nie lubili czuć się zmuszani na zakup kolejnej konsoli w celu zastąpienia NES. Z drugiej strony Genesis miał adapter do grania w gry Master System, co dało Sedze wczesną przewagę w prasie. Ale okazuje się, że Nintendo mógłbym sprawił, że SNES jest wstecznie kompatybilny, ale dodatkowy koszt 75 USD na konsolę był zbyt wysoki dla producenta.
System trafił do sprzedaży za 199,95 USD w USA (niedługo potem do 179,95 USD), a dodanie kolejnych 75 USD zaszkodziłoby firmie w sprzedaży detalicznej, szczególnie w porównaniu z ceną Genesis 149,95 USD. Dodatkowo, Nintendo było zbyt zajęte, by nie doczekać się włączenia technologii CD-ROM do swojego systemu – jak szczegółowo opisuje książka, ten plan nie zadziałał tak dobrze dla Nintendo. Ale teraz wy, dzieciaki z lat 90., wiecie, jak bardzo zbliżyliście się do wstecznej kompatybilności.
Sonic 2sday nie był tak uniwersalny, jak powinien być

Jeśli byłeś graczem w 1992 roku, prawdopodobnie pamiętasz ogromny szum wokół Sonic 2sday, międzynarodowej daty premiery gorąco oczekiwanej kontynuacji, która ostatecznie stała się najlepiej sprzedającą się grą Genesis. Wojny konsolowe pokazuje, że planowanie wydania Sonic 2s było kolejnym źródłem niezgody dla Segas ze strony amerykańskiej i japońskiej, która wróciła do stworzenia postaci. Sonic został stworzony w Japonii, a następnie mocno przeprojektowany w USA, a postać okazała się znacznie bardziej popularna w Stanach niż w swojej ojczyźnie. Po znacznie wyższej sprzedaży na Zachodzie, sensowne było, aby Sega of America poprowadziła kontynuację, przynajmniej tak sądzili amerykańscy szefowie.
W epoce, w której lata mogły rozdzielić wydanie gry na różnych terytoriach, Sega zaplanowała pierwszą w historii światową premierę gry z Sonic the Hedgehog 2. Amerykańskie i europejskie oddziały Segas – wraz z twórcami – ciężko pracowały, aby połączyć grę we wtorek, 24 listopada 1992 roku. Plany opłaciły się ogromną sprzedażą pierwszego dnia, a jedyną wadą było to, że Sonic 2 wystartował w Japonii cztery dni wcześniej bez żadnego wytłumaczalnego powodu. To była rażąca wada w skądinąd mistrzowskim planie i trudno nie postrzegać nieco wczesnego wydania jako gry siłowej Sega of Japan.
Prezes Nintendo of Americas uważał, że twórca Sonics był geniuszem

Minoru Arakawa był prezesem Nintendo of Americas podczas jego ogromnej ekspansji w latach 80., a także szefem przez większość lat 90. Na początku ery 16 bitów firma Arakawas traktowała Segę jako osobę niebędącą konkurentem, ledwo rozpoznając Sonica i jemu podobnych. Mimo że obie firmy szły łeb w łeb w sprzedaży, Nintendo rzadko dostrzegało zagrożenie, jakie przedstawiała Sega. Jednym z nielicznych przypadków, w których Nintendo przyznało się do rywalizacji, było to, że został do tego prawnie zmuszony.
Podczas długiego i kosztownego procesu, który zmienił gry, Nintendo próbowało zamknąć piractwo w NES, a Arakawa zajął stanowisko świadka. Mimo że Sonic miał niewiele wspólnego ze sprawą, prawnicy zapytali Arakawę, czy uważał wynalazcę jeża za geniusza na równi z Shigeru Miyamoto, twórcą Mariosa. Arakawa zgodził się z tym stwierdzeniem pod przysięgą, ale w sposób dwuznaczny, mówiąc: Patrzyli na Super Mario. Chcieli wymyślić coś podobnego. Mimo to komplement to komplement.
EA wykorzystało zagrożenie piractwem, aby zawrzeć umowę z Sega

Wojny konsolowe ma wiele barwnych postaci, a moim zdaniem Trip Hawkins, założyciel Electronic Arts, jawi się jako jedna z trudniejszych osób. Na początku 1990 roku EA znalazło podejrzane obejście, aby zrobić legalne wkłady Genesis bez zgody Segas, fakt, który Hawkins szybko wykorzystał, aby zwrócić uwagę Segas. Były to intensywne taktyki, których można było użyć, aby wejść na rynek konsol, a są jeszcze dziwniejsze, gdy dowiadujesz się, że Hawkins nawet nie chciał tworzyć gier na konsole.
Książka przedstawia Hawkinsa jako wczesnego elitarnego peceta, człowieka, który postrzegał komputery jako przyszłość, a konsole jako zabawki. Trip niechętnie zmienił melodię, gdy zobaczył, o ile więcej pieniędzy przyniosły tytuły konsolowe, więc EA zabrało się do pracy nad grami Genesis, jednocześnie szukając sposobu na złamanie bezpieczeństwa systemu Genesis. Dyrektorzy Sega of America nie docenili taktyki Hawkinsa, ale zdecydowali się na współpracę z EA zamiast wszczynać przedłużający się proces sądowy. Tytuły EAs Genesis sprzedały się w milionach, torując drogę dzisiejszym EA. Kto wie, jak wyglądałaby teraz branża, gdyby Sega wybrała proces sądowy zamiast negocjacji?
Castlevania otrzymała swój tytuł dzięki mocy Chrystusa

Nintendo było znane z tego, jak bardzo cenzurowało gry w erze NES/SNES. Zmusiło deweloperów do usunięcia krwi, motywów seksualnych i prawie wszystkiego, co ma związek z chrześcijaństwem, żeby wymienić tylko kilka. Gracze retro mogli podejrzewać, że za tytułem Castlevania stoją surowe zasady Nintendo, ale według Wojny konsolowe , nazwa pochodzi od szczególnie religijnego pracownika Konami.
Jednym z przybliżonych tłumaczeń oryginalnego japońskiego tytułu franczyzy był Draculas Satanic Castle, nazwa, która nie pasowała do Emila Heidcampa, starszego wiceprezesa Konami of America. Heidcamp był odrodzonym chrześcijaninem, który nie przepadał za brutalnymi grami, więc otrzymał pozwolenie od prezydenta Konamis na zamianę demonicznego tytułu. Nie jestem pewien, dlaczego wampiry są bardziej akceptowalne dla chodzących do kościoła niż demony, ale dzięki temu Heidcamp czuje się lepiej, a szczerze mówiąc, Castlevania i tak jest bardziej sugestywnym tytułem.
Nintendo nienawidziło filmu Mario, ale zdecydowało się nie przerywać jego wydania

W trakcie walki Nintendo z Segą o dominację w grach, Nintendo również musiało uporać się z Super Mario Bros. film. Film był wyśmiewany zarówno przez krytyków, jak i fanów (nazywał go nieżyjący już Bob Hoskins). najgorsza praca, jaką kiedykolwiek miał? ), ale co o filmie sądzą pracownicy Nintendo? Cóż, jako ludzie z funkcjonującymi oczami i mózgiem, nienawidzili tego, ale w przeciwieństwie do większości ludzi, mogli rzeczywiście coś z tym zrobić (chociaż zdecydowali się tego nie robić).
Szef Nintendo, George Harrison, miał ochotę wydać miliony dolarów na wstrzymanie filmu, aby nikt go nie zobaczył, ale ostatecznie zdecydował, że nie było to warte zachodu. Bomba kasowa pojawiła się i zniknęła praktycznie niezauważona, zapomniana przez wszystkich, z wyjątkiem najbardziej zagorzałych fanów Johna Leguizamo. Decyzja Harrisona, aby nie walczyć z filmem, była częściowo zainspirowana obserwowaniem reakcji Shigeru Miyamoto na film. Jak opisano w książce, Miyamoto po prostu uśmiechnął się w obliczu kinowej katastrofy i ruszył dalej, prawdopodobnie dlatego, że wiedział, że to bitwa nie warta toczenia.
Sega mogłaby zrobić PlayStation i N64

Jak wielu graczy wie, PlayStation była pierwotnie planowana jako dodatek CD do SNES, który miał być produkowany przez Sony. Nintendo wycofało się z umowy, a kiedy raczkujący Sony Computer Entertainment został odrzucony, SCE zdecydowało się przeprojektować system i wydać go z firmą Sega. Oddział amerykański był bardzo zainteresowany współpracą z Sony, jednak, jak prawdopodobnie do tej pory wywnioskowałeś, Sega z Japonii nie zgodziła się i umowa nie powiodła się.
Ostatecznie stworzyło to rywala, który pewnego dnia pogrzebie biznes konsolowy Segas, i to nie był jedyny raz, kiedy Sega stworzyła swojego najgorszego wroga. W połowie lat 90. firma technologiczna Silicon Graphics zaoferowała swój nowy układ SGI jako potencjalną potęgę do uruchomienia systemu, który miał stać się Saturnem. Kierownictwo Segas w USA chciało zawrzeć umowę, ale (zgadliście) Sega z Japonii nie zaaprobowała i umowa została skreślona. SGI zasilało N64, konsolę Nintendo, która zajęła drugie miejsce w tej generacji sprzętu, gdy Saturn słabł na trzecim miejscu. Trudno nie zapytać, co mogło być?
Opowieść o dwóch firmach

To są wszystkie opowieści, które podzielę, zanim za dużo zepsuję Wojny konsolowe , choć książka zawiera wiele, wiele więcej szczegółów zza kulis ery 16-bitowej. Czy ta podróż w głąb wspomnień wywołała twoje własne wspomnienia z wojny na konsoli? Zapraszam do dzielenia się nimi w komentarzach!
A jeśli szukasz więcej zabawy na konsoli, sprawdź obecny stan PS4 kontra Xbox One , wraz z najlepsze gry SNES i najlepsze gry Genesis .