Keanu Reeves i Carrie-Anne Moss o kręceniu emocjonalnie „przytłaczających” scen do „Matrixa 4”

Carrie-Anne Moss i Keanu Reeves w Matrixie 4

(Źródło zdjęcia: Warner Bros.)





Omówienie przedpremierowej wersji Matrix Resurrections jest zadaniem prawie niewykonalnym. Nowa odsłona zmieniającej gry franczyzy robi tak wiele interesujących rzeczy, a zwiastuny prawie nic nie zdradzają. W rzeczywistości istnieje duża szansa, że ​​nie masz pojęcia, o co tak naprawdę chodzi w Matrix Resurrections.

Keanu Reeves i Carrie-Anne Moss, którzy wrócili do gry w Neo i Trinity, również nie oddają gry. Rozmawiając z GameMe + i Total Film, duet oferuje wgląd w powrót do Matrixa bez wchodzenia w szczegóły, dając nam wspaniałe wyczucie tego, czego możemy się spodziewać po Zmartwychwstaniu, bez dokładnego informowania, co będzie dalej. Jednak jeśli jest coś na wynos, to jest to, że nadchodzący film jest zakotwiczony przez miłość między ich bohaterami, a czasami sceny między Neo i Trinity były prawie „przytłaczające” dla obu aktorów.

Poniżej przeczytaj nasze pytania i odpowiedzi (zredagowane pod kątem długości i jasności) z Reevesem i Mossem lub posłuchaj wywiadu na najnowszy odcinek podcastu Inside Total Film .



Matrix od tak dawna jest częścią waszych DNA. Czy kiedykolwiek wyobrażałeś sobie przyszłość Neo i Trinity?

Keanu Reeves: Od tej postaci do tego, co dzieje się teraz – to było zaskakujące.

Carrie-Anne Moss: Nigdy nie wyobrażałam sobie, co to mogło być, dopóki nie usłyszałam, że to robimy. A potem wpadłem na kilka pomysłów, wyobrażając sobie przed czytaniem w stylu: „No, jak [Lana Wachowski] to zrobi?”. A potem, kiedy już czytaliśmy, nie mogłem sobie wyobrazić, co stworzyła na stronie.



Reeves: Myślę, że Neil Thomas Anderson chciał po prostu być z Trinity i mieć szczęśliwe życie. I tak się nie stało. I to uczucie jest tak naprawdę główną siłą napędową postaci w Zmartwychwstaniach, stara się do tego wrócić.

Miłość między tymi dwoma postaciami jest w nowym filmie tak namacalna. Czy tym razem granie w ten związek było inne?

Reeves: Mieliśmy scenę, w której nie chcę zbytnio się oddalać, ale jesteśmy razem w tej samej scenie. To było naprawdę emocjonujące zagranie tej sceny. Tęsknota, połączenie – stwierdzone i nieznane. Kilka razy było to przytłaczające.



Moss: To było dla nas wszystkich – dla [Keanu], mnie i Lany, i tych dwóch postaci, które spotykają się razem, a nie razem. Chcesz ich razem. A potem myślę, jak [Lana] ułożyła te sceny w retrospekcje starszej wersji. Zaskoczyło mnie, jak bardzo czułem się emocjonalnie, czuć całą tę historię w montażu, sposób, w jaki ona to zmontowała, tak naprawdę czułem 20 lat. To było naprawdę dobrze zrobione. Byłem tym poruszony.

Nie jest spoilerem stwierdzenie, że w zwiastunach jest scena, w której Neo ogląda materiał z pierwszego filmu Matrix, a w nowym filmie są momenty, które odtwarzają kultowe momenty. Czy miałeś deja vu na planie?

Reeves: Scena, o której mówisz, rozgrywa się w kinie. I są dwa krzesła, i na nich Morfeusz i Neo siedzieli w The Construct z oryginalnego filmu. Więc i wtedy, zobaczyć obrazy na ekranie, znowu było emocjonalne, to było coś obiecanego, i smutek i teraźniejszość i po prostu, co do cholery się dzieje?!



Macierz

(Źródło zdjęcia: Warner Bros.)

Neo i Trinity powracają, ale grasz nimi nieco inaczej. Czy zmiana sposobu grania tych postaci była trudna?

Reeves: To było zabawne, ekscytujące, wymagające. Ponieważ masz tę historię i masz te powiązania. I założenie [nowego] filmu, prawie go nie znasz, ale czujesz to. Czy to była twoja przeszłość? Jesteś jak przeglądanie albumu ze zdjęciami. A ty na to: „Czy to ja? Czy to ja? Co to znaczy?'

Moss: Ale także każdy, kto patrzy wstecz na swoje życie, 20 lat temu, jesteśmy inni. Oczywiście film przenosi to na inną warstwę. Ale wiem, spoglądam wstecz na 20 lat temu i myślę sobie: „Naprawdę? Czy to ja? Nie pamiętam tego. No tak. Pamięć jest interesująca.

Reeves: Mówi o tym w filmie! Rzeczywistość, fikcja, fikcja, rzeczywistość?

Matrix zawsze zadawał tyle pytań i był wypełniony tak wieloma pomysłami – relacja między człowiekiem a maszyną, wolność wyboru. Który aspekt tego scenariusza wydał ci się najbardziej interesujący?

Moss: Na pewno historia miłosna dla mnie.

Reeves: Ale wszystkie te inne rzeczy też. Dla mnie to było całe życie, cała raison d'etre robienia tego wynika z tego tęsknoty, z tej perspektywy miłości, od postaci, od filmowca, do filmu, do jego implikacji, poprzez wszystkie warstwy i rzeczy, o których mówisz, wszystkie czujące aspekty postaci obracają się i myślą o miłości. I zastanawiając się, cóż, co robimy? Jak to robimy? Co to znaczy? Jakie są konstrukty? Czym jest kontrola? Co to jest bunt? Czym jest wolność? Co jest prawdą? Co jest fałszywe? Ale jest też świetna akcja Matrix. I to jest zabawne. Nie mogę mówić za nikogo innego, ale uważam to za zabawne.

Patrząc wstecz na swoją podróż do Matrixa, co będzie dla Ciebie najbardziej cenione?

Moss: Myślę, że praca z Keanu jest dla mnie po prostu niesamowita. I coś, co naprawdę cenię. Więc robiąc to, znowu, nie zrobilibyśmy tego ponownie. Te chwile były dla mnie bardzo wyjątkowe. I oczywiście ponowna praca z Laną i całym jej niesamowitym zespołem, którym się otacza. A potem jest jeszcze jeden kawałek, który mnie bardzo poruszył: kiedy rozmawiam z ludźmi, zwłaszcza z ludźmi, którzy widzieli ten film, gdy mieli 16 lub 17 lat, na których to naprawdę wywarł wpływ i mają głębokie filozoficzne pytania o to, co to znaczy i czym jest Matrix. Naprawdę czuję się zaszczycony, że mogę być częścią czegoś, co zadało te pytania.


Matrix Resurrections jest w kinach od 22 grudnia. Sequel jest również dostępny w HBO Max w USA od tego samego dnia. Więcej informacji znajdziesz w naszym przewodniku po najlepsze filmy science fiction cały czas.