Life is Strange: True Colors Wavelengths zatacza krąg historii Steph i nie mogę przestać o tym myśleć

Life is Strange: prawdziwe kolory długości fal

(Źródło zdjęcia: Square Enix)





Długo po tym, jak osiągnąłem koniec Życie jest dziwne: prawdziwe kolory DLC Wavelengths, nie mogę przestać myśleć o tym, jak dobrze zamyka historię Stepha Gingricha i zatacza koło. Wszystkie gry Life is Strange rozgrywają się w tym samym wszechświecie i jako postać, którą po raz pierwszy spotykamy w Life is Strange: Before the Storm, Steph jest naszym bezpośrednim połączeniem z postaciami i wydarzeniami z pierwszej części. Ponieważ True Colors koncentruje się na historii Alex, tak naprawdę nie możemy badać powiązań Steph z Arcadia Bay ani tego, jak jej historia ukształtowała ją jako osobę. Podejmując rolę Steph w Wavelengths, naprawdę możemy zagłębić się w jej przeszłe doświadczenia i uzyskać pewne zamknięcie na zakończenie oryginalnego Life is Strange z nowej perspektywy.

W całym DLC możemy otworzyć okno na przeszłość Steph dzięki występom postaci takich jak Chloe i Rachel i zobaczyć z pierwszej ręki, jak próbuje poradzić sobie z bolesną rocznicą związaną z pierwszą grą. Jako wieloletni fan, Wavelengths naprawdę wydaje się idealnym zakończeniem historii Steph, która tak skutecznie prowadzi nas do True Colors, i naprawdę cieszyłem się z możliwości lepszego zrozumienia jej jako osoby. A jeśli jesteś nowy w serii, DLC zapewnia fantastyczną konfigurację dla Steph, która jest prawdopodobnie jedną z najlepszych postaci w serii.

Jeśli jesteś nowy w Life is Strange, pamiętaj, że w pierwszej grze Life is Strange i Wavelengths pojawią się spoilery fabuły.



Wspomnienia Arkadii

Life is Strange: prawdziwe kolory długości fal

(Źródło zdjęcia: Square Enix)

Czytaj więcej

Life is Strange: True Colors Wavelengths DLC



(Źródło zdjęcia: Square Enix)

Life is Strange: True Colors Wavelengths – „Czułem się, jakbym dał Stephowi DLC”

Musiałem się emocjonalnie przygotować, zanim zanurzyłem się w Life is Strange: True Colors Wavelengths DLC. Nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że ten bonusowy odcinek oficjalnie zakończył mój czas z True Colors – przez lata każda gra Life is Strange zajmowała zakątek mojego serca i zazwyczaj trudno mi odpuścić . Chociaż Wavelengths zakończyło się wrażeniem właściwego pożegnania, nie spodziewałem się, że skłoni mnie to do tak głębokiej myśli o moich czasach z poprzednimi grami Life is Strange.



Na początku Wavelengths na ekranie pojawia się pytanie, które szybko wydobywa na powierzchnię falę emocji. Jest to monit z prośbą o potwierdzenie, czy grałeś w Life is Strange Season 1. Jeśli odpowiesz „Tak”, zostaniesz zapytany o ostateczny wybór, którego dokonałeś w związku z losem Arcadia Bay. Pytania te natychmiast pokazują, że zakończenie pierwszej gry w jakiś sposób wpłynie na odcinek, w którym Steph po raz pierwszy przenosi się do Haven Springs.

Jeśli grałeś w pierwsze Life is Strange, będziesz wiedział, że ostateczny wybór, którego musisz dokonać, nie jest wcale mały. Czy ratujesz Chloe i niszczysz Arcadia Bay, czy też poświęcasz Chloe i ratujesz wszystkich w nadmorskim miasteczku? W końcu konsekwencje tego wyboru wplatają się w historię Steph w całym Wavelengths, gdy widzimy, jak stara się wyjść z przeszłości. Podczas jednego sezonu w DLC bardziej stonowana Steph odpycha wszystkich, próbując poradzić sobie z rocznicą tego, co wydarzyło się w Arcadia Bay. Wraz z odniesieniami do jej doświadczeń w Przed burzą widzimy, jak próbuje uporać się z tymi bolesnymi wspomnieniami, zachęcając ją od swojego starego kumpla Mikey'a Northa. Jako osoba, która zdecydowała się uratować miasto, doświadczam, jak mój wybór nadal wpływa na nią poprzez interaktywne obiekty w sklepie z płytami, które przywołują wspomnienia z Arcadia Bay.

Okno na przeszłość

Life is Strange: prawdziwe kolory długości fal



(Źródło zdjęcia: Square Enix)

Ponieważ w oryginalnej grze doświadczyłem tych wydarzeń tylko jako Max, jest coś tak potężnego w patrzeniu na rzeczy z perspektywy Stepha. Jako mieszkaniec Arcadia Bay, który znał Chloe i Rachel, Steph nie była bezpośrednio zaangażowana w historię Maxa ani w ostateczny wynik dla miasta. Mimo że znajduje się na obrzeżach pierwszej historii i widzimy ją tylko przez krótki czas w Przed burzą, zrozumiała jest, że jest podjęta przez ciebie decyzją i na bardzo osobistym poziomie wciąż próbuje ją przezwyciężyć. Nigdy nie spodziewałem się, że pomyślę o tym, jak moje działania będą odgrywać rolę przez te wszystkie lata później, w czwartym wpisie z serii, ale Wavelengths naprawdę popchnęło mnie do myślenia o wszystkim, co Steph, a co za tym idzie, ja przeszedłem w czołówce do tego DLC.

Kiedy natknąłem się na zdjęcie Stepha i Mikey'a grających w D&D, wraz z notatką od Mikey'a, która brzmi: „Pomyślałem, że może ci się spodobać przypomnienie, jak daleko zaszliśmy”, po raz kolejny zastanawiam się nad moim czasem z serią. Wciąż pamiętam, jak pierwszy raz spotkałem Steph jako Chloe w Arcadia Bay i jak szybko polubiłem jej postać. Teraz, lata później, widzę, jak Steph prowadzi własną historię i na własne oczy widzę, jak daleko zaszła od swojego pierwszego pojawienia się.

Life is Strange: prawdziwe kolory długości fal

(Źródło zdjęcia: Square Enix)

Eksplorując wspomnienia Steph o Chloe i Rachel, a także czas spędzony w Arcadia Bay, Deck Nine naprawdę pogłębia jej doświadczenia i sprawia, że ​​staje się bardziej związana z nią jako postać. Steph próbuje skonfrontować się z własnymi uczuciami związanymi z przeszłością i w chwili, gdy słyszę retrospekcje jej czasu z Chloe i Rachel, nie mogę powstrzymać smutku razem z nią. Stałem się tak bardzo przywiązany do tych postaci w każdej iteracji i nawet po tylu latach wciąż borykam się z własnymi uczuciami do wydarzeń z poprzednich gier.

DLC uświadamia mi, że najwyraźniej nadal nie mam do czynienia z historiami z gier Life is Strange, które pojawiły się przed nim i nie sądzę, że kiedykolwiek będę. Ale kiedy patrzę, jak Steph zyskuje poczucie zamknięcia i ma szansę na nowy start w Haven Springs, Wavelengths naprawdę pozwala mi docenić, jak wiele ta seria dla mnie znaczyła przez lata i jak nadal mnie głęboko pogłębia. dbać o jego charaktery. Kiedy DLC dobiega końca, wraz z pierwszym spotkaniem Stepha z Alexem w sklepie z płytami, z powodzeniem prowadzi nas wprost do True Colors i naprawdę dopełnia historię Stepha. Jest wiele powodów, dla których jeszcze długo będę myślał o długościach fal, ale sposób, w jaki wydobył moją miłość i przywiązanie do serialu, jest czymś, czego nigdy nie zapomnę.


Life is Strange: True Colours dało mi wybór, o którym nie mogę przestać myśleć .