Lorraine Bracco z rodziny Soprano była „zdenerwowana” ostatnią sceną dr Melfiego

Lorraine Bracco w The Sopranos

(Źródło zdjęcia: HBO)





Lorraine Bracco ujawniła, że ​​nie była zadowolona ze sposobu, w jaki showrunner The Sopranos, David Chase, zakończył karierę jej postaci, terapeuty Tony'ego (James Gandolfini), dr Melfi.

„Pamiętam, że byłem zdenerwowany kierunkiem, w jakim David [Chase] sprowadził Melfiego”, powiedział Bracco Podcast Talking Sopranos , prowadzone przez aktorów Christophera Moltisanti i Bobby'ego Baccalieri Michaela Imperioli i Steve'a Schirripa (poprzez zderzak ).

W przedostatnim odcinku serialu Melfi kończy sesje terapeutyczne z Tonym po tym, jak koledzy doradzili jej, że socjopaci często korzystają z terapii rozmową.



„Po prostu czułam, że chciał, żebym pozbyła się [Tony]” – kontynuowała. „Poczułem, że zrobił to w bardzo nagły sposób. Nie sądzę, że powinna była to zrobić w ten sposób. Chciałbym, żeby było to bardziej znaczące. Myślę, że troszczyła się o Tony'ego. Nawet jeśli był popieprzony i nigdy się tak naprawdę nie wyprostował. Ale myślę, że naprawdę jej na nim zależało. Nie spędza się z kimś siedmiu lat, a potem go odrzuca. Źle się z tym czułem.

Ostatni raz widzieliśmy świat The Sopranos w prequelu na dużym ekranie Wielu świętych Newark , który został wydany na początku tego roku. Chase podobno również prowadzi rozmowy z HBO o kolejnej serii po filmie – wcześniej mówił, że byłby zainteresowany nakręceniem kolejnego filmu, którego akcja rozgrywa się w świecie młodego Tony'ego Soprano, ale tylko pod warunkiem, że będzie mógł współpracować ze scenarzystą The Sopranos Terrym Winterem.

Jeśli już oglądałeś (i oglądałeś ponownie) The Sopranos, sprawdź naszą listę najlepsze programy telewizyjne wszechczasów, aby uzyskać więcej inspiracji do oglądania na małym ekranie.