Recenzja The Many Saints of Newark: „Wszystko, czego można oczekiwać od historii Soprano”

(Zdjęcie: Warner Bros.)

Nasz werdykt

Gwałtowne, wciągające, mrocznie zabawne i głęboko ludzkie… wszystko, innymi słowy, czego można oczekiwać od historii Soprano.





Werdykt GamesRadar+

Gwałtowne, wciągające, mrocznie zabawne i głęboko ludzkie… wszystko, innymi słowy, czego można oczekiwać od historii Soprano.

Czternaście lat po tym, jak The Sopranos zakończyli swoją przełomową serię, nadchodzi ten niesamowity prequel. Fani sagi gangsterskiej HBO z New Jersey mogą się radować; The Many Saints of Newark to wszystko, czego byś chciał.

Historia obejmuje od połowy lat 60. do wczesnych lat 70., kiedy Tony Soprano jest jeszcze w szkole (no cóż, kiedy nie griftuje), ale wyraźnie chłonie wszystko, co robią jego starsi krewni. Tony'ego grają William Ludwig, a później Michael Gandolfini – syn ​​zmarłego Jamesa Gandolfiniego, który tak pamiętnie zapoczątkował tę rolę. Oba są świetne, a Gandolfini łapie niektóre maniery swojego ojca; Ale gdy ojciec Tony'ego (Jon Bernthal) jest w więzieniu, a jego matka (Vera Farmiga) kończy się jej dowcip, światło reflektorów pada na Dickie Moltisanti (Alessandro Nivola), mężczyznę, na którego patrzy młody Tony.



Jak fani wiedzą, Dickie jest ojcem Christophera, którego Tony podobnie wziął pod swoje skrzydła w serialu. Fabuła rozpoczyna się, gdy brutalny ojciec Dickiego, Aldo „Hollywood Dick” Moltisanti (Ray Liotta), wraca z Włoch z nową narzeczoną (Gabriella Piazza), ale to małżeństwo nie przetrwa. Chcąc zdobyć władzę, niestabilny Dickie jest przerażający w swoich działaniach.

Narracja łączy się z prawdziwym życiem, gdy na ulicach wybuchają zamieszki w Newark w 1967 roku. Narastają napięcia rasowe między społecznościami włosko-amerykańskimi i afroamerykańskimi, których symbolem jest konflikt Dickie z Haroldem McBrayerem (Leslie Odom Jr.), najemnym strzelcem, który niebezpiecznie wplątuje się w życie osobiste Dickie.

Napisana wspólnie przez twórcę Sopranos, Davida Chase'a i Lawrence'a Konnera (który napisał wiele odcinków), jest bardzo fascynującą historią początkową. Nivola i Liotta wyróżniają się w pierwszorzędnej obsadzie, podczas gdy młodsze wersje znanych postaci – wujek Junior (Corey Stoll), Silvio Dante (John Magaro) i Big Pussy (Samson Moeakiola) – wplatają się w historię, która się gotuje. pierwsza godzina, przed eskalacją, ekscytująco, w końcowych etapach.



Nieco dziwacznym pomysłem jest film opowiadany z grobu przez Christophera (Michael Imperoli). To nie do końca działa, ale sama Rodzina Soprano nigdy nie bała się wypróbować dziwacznych, przypominających sen momentów. W większości reżyser Alan Taylor ( Thor: Ciemny Świat ), inny weteran Sopranos, nie pomylił się, odzyskując ducha serialu.

Z Tonym, zbuntowanym uczniem, który marzy o grze w NFL, jest obserwatorem tego mafijnego życia; ale kluczem do sukcesu filmu jest to, jak zręcznie ustanawia świat wybuchowej przemocy i łatwych pieniędzy, do których ostatecznie zostanie przekonany.


The Many Saints of Newark trafi do kin w Wielkiej Brytanii 22 września, a do kin w USA 1 października. Film Sopranos będzie również transmitowany na HBO Max w tym samym czasie, co w kinach – uzyskaj to, co najlepsze Ceny HBO tutaj.



Werdykt 4

4 z 5

Recenzja The Many Saints of Newark: „Wszystko, czego można oczekiwać od historii Soprano”

Gwałtowne, wciągające, mrocznie zabawne i głęboko ludzkie… wszystko, innymi słowy, czego można oczekiwać od historii Soprano.

Więcej informacji

Dostępne platformyFilm
Gatunek muzycznyDramat
Mniej