211service.com
Najlepsze i najgorsze gry Batmana

Batman: The Movie Arcade - 1991
Atari-Arcade
Ponownie oparty na filmie, ten oldschoolowy beat-em-up zawierał rzeczywiste głosy i motywy z filmu. W Batmobilu i Batwingu znajdowały się również sekcje jazdy z perspektywy pierwszej osoby, w których trzeba było strzelać odpowiednio do samochodów i helikopterów. Warto zauważyć, że kostium nietoperza jest wzorowany dokładnie tak, jak ten noszony w filmie – nic z tych uroczych fioletowych bzdur.

Batman: Powrót/Zemsta Jokera - 1991-1992
Sunsoft - NES, Genesis, GameBoy
Dziwnie zapowiadany jako pół-kontynuacja filmu, ale przede wszystkim czerpiący inspirację z komiksów, Joker powraca i Batman musi go zabić – ponownie. Tutaj rządzą przewijane w bok poziomy akcji, z różnymi wzmocnieniami broni. Znany również z posiadania jednych z najlepszych grafik, jakie kiedykolwiek widziano na NES, ponieważ rzeczywisty Batman i postacie były znacznie większe niż wcześniej. Pomysłowa, a także jeden z ostatnich razy, gdy zobaczyliśmy licencję Batmana opartą wyłącznie na komiksach.

Powrót Batmana - 1992-1994
Konami - NES, Super NES, PC
Sega - Genesis, Master System, Sega CD, Game Gear
Atari — Ryś
Mniejsza o i tak już nasycony rynek klonów Final Fight we wczesnych latach 90., Batman Returns był naprawdę cholernie dobry (przynajmniej na SNES). Opierając się na niesamowicie mrocznej kontynuacji Tima Burtona, chodziłeś od lewej do prawej, bijąc bzdury z klaunów, Catwoman i Penguin na poziomach opartych na filmie. Wersja Genesis mocno kontrastowała – z poziomami zawierającymi ciemniejszą paletę kolorów i przypominała prostą grę akcji.

Batman: serial animowany – 1993
Konami - GameBoy
Pierwsza gra oparta na niesamowitej kreskówce, w której kontrolujesz Batmana (a czasami Robina) w kolejnym side-scrollowym bijatyce. Na końcu każdego poziomu walczysz z jednym z głównych złoczyńców z serii - Jokerem, Człowiekiem-zagadką, Catwoman, Mr. Freeze itp.

Przygody Batmana i Robina - 1994
Konami - SNES
Sega - Genesis, Sega CD, Game Gear
Znowu - dwie szalenie różne gry. W wersji SNES grywalny jest tylko Batman, który przemierza środowiska wierne serialowi animowanemu i walczy z niemal każdym głównym złoczyńcą. Z drugiej strony wersja Genesis była notorycznie frustrująca (poważnie, nienawidziliśmy tej gry), ale przynajmniej gracz drugi mógł grać jako Robin. Każda walka z bossem była również rozgrywana w innym stylu (przewijanie jak w trybie 7 dla Szalonego Kapelusznika, użycie plecaka odrzutowego kontra Mr. Freeze). Wersja Sega CD była taka sama jak Genesis, z wyjątkiem dodatkowych poziomów jazdy i animowanych custcenów stworzonych specjalnie na potrzeby gry.

Grupa Zadaniowa Ligi Sprawiedliwości - 1995
Uznanie - SNES, Genesis
Zły badass Darkseid ma zamiar przejąć Ziemię i od Ligi Sprawiedliwości zależy, czy będzie to gówno z siebie. Czekaj - naprawdę? Najwyraźniej jedynym sposobem na pokonanie złego geniusza jest pokonanie miazgi innych bohaterów w tej ogólnej, kiepskiej i niezrównoważonej grze walki. O tak, Batman jest w obsadzie.

Batman na zawsze - 1995-1996
Uznanie — Super NES, Genesis, GameBoy
Sonda — GameGear, PC
Oparty na neonowym korowodzie udającym trzeci film (wiemy, naprawdę nam się podobał, kiedy się pojawił), ten ohydny beat-em-up zawierał postacie przechwycone w ruchu (pomyśl o cyfrowych wojownikach Mortal Kombat) i kazał ci uderzać i kopać podobnie wyglądających bandytów na śmierć. Na koniec walczysz z Tommym Lee Jonesem i Jimem Carreyem w mo-capped. Nie mogę o tym wystarczająco szybko zapomnieć.

Batman Forever: Gra zręcznościowa – 1996 r.
Uznanie — Arcade, PlayStation, Sega Saturn, PC
Kolejny beat-em-up, tym razem z głębią pierwszego planu/tła, jak na przykład Final Fight – Batman Forever: The Arcade Game, umożliwił ci jeszcze raz zagrać jako Val Kilmer i Chris O’Donnell. W tym celu zebrałeś mnóstwo ulepszeń, takich jak wybuchające granaty lub płonące batarangi. Oczywiście, możesz zadać kombinację 400 ciosów losowemu bandycie. On już nie żyje, Batmanie. On już nie żyje.

Batman i Robin - 1998
Uznanie — PlayStation, Saturn
Mike Nelson z Mystery Science Theater 3000 sława o nazwie Batman i Robin nie jest najgorszym filmem, jaki kiedykolwiek nakręcono, ale najgorszym rzecz kiedykolwiek zrobiony. Co za tym idzie, bijatyka 3D z Georgem Clooneyem, Chrisem O'Donnellem i Alicią Silverstone, która prowadzi się jak gówno i wygląda jak gówno, oparta na najgorszej rzeczy, jaką kiedykolwiek stworzono, nie jest wart twojego czasu. Och, Batmanie. Ty i twoje szaleństwa.