211service.com
Najtrudniejsi bossowie JRPG
Walka twojego życia

Japońskie gry RPG uwielbiają podawać walki z bossami w trzech różnych wariantach. Te łagodne stanowią trudne, ale uczciwe wyzwanie, testując swoje umiejętności bez posuwania się zbyt daleko. Ci kwaśne to zwykle po prostu jakiś idiota z ogromnym paskiem zdrowia, który zostaje pokonany przez spamowanie komendą ataku. I są też Boscy bossowie, którzy przekraczają tak słabe, stworzone przez człowieka klasyfikacje, by istnieć w panteonie spotkań, których przeznaczeniem jest rozbicie zwykłych śmiertelników jak fale o kamień.
Znasz te, o których mówię: szefowie tak absurdalnie silni, że przekonują cię, że są naprawdę nie do pokonania, a może nadużywają specjalnych ataków, które zmniejszają twoje HP do „martwego”. Twoim jedynym wyjściem jest nadmierne planowanie i szlifowanie, połączone z dogłębnym zrozumieniem, jak działa gra. Tylko nieliczni — dumni — mogą zwyciężyć w tych legendarnych starciach. Mamy już kronikę RPG, które odważyły się być inne . To są bossowie, którzy odważyli się ich pokonać.
Demi-Fiend - Digital Devil Saga: Avatar Tuner

Deweloper Atlus ma coś w rodzaju reputacji, gdy rozwala bossów, którzy sprawiają, że chcesz przebić głowę przez blok cementu – a Demi-Fiend ma serce z cementu. Powszechnie uważany za jeden z - jeśli nie ten - najtrudniejsza walka z bossem w całym wieloświecie JRPG, Demi-Fiend wymaga ścisłego przestrzegania kilku wąskich strategii, aby spróbować manipulować sztuczną inteligencją - a nawet wtedy ten boss może nadal wywracać się i mordować bez ostrzeżenia.
W rzeczywistości Demi-Fiend manipuluje Wami w taki sam sposób, jak ty jemu. Jeśli spróbujesz zrobić coś, co narusza ten schemat – na przykład wyposażyć się w pewne umiejętności pasywne lub skończyć walkę zbyt długo – po prostu cię zabije. W rzeczywistości ten boss ma tak wiele narzędzi do leczenia się i zakończenia twojej drużyny jednym atakiem, że aż dziw, że w ogóle zadaje sobie trud walki z tobą.
Elżbieta - Persona 3 FES

Po Demi-Fiend, Elizabeth jest kolejnym przystankiem w pociągu Atlus All-Star Pain Train(tm). Ten łagodny pracownik windy jest prawie niemożliwy, chyba że spędzisz większą część dwa rozgrywek przygotowujących się dla niej. To co najmniej dzień lub dwa twojego życia, które minęło tylko po to, by mieć przywilej natychmiastowego zabicia, ponieważ użyłeś niewłaściwego ataku.
Widzisz, Elizabeth jest twoją złą byłą małżonką w formie gier wideo. Użyj niewłaściwego ruchu w niewłaściwym czasie i BAM! to koniec gry. Brak pytań. Jest niesamowicie zaborcza – natychmiast zabija wszystkich członków drużyny poza bohaterem – a jeśli spróbujesz odeprzeć jej ataki, zrobi to wyrzuć piekło i trafisz za 9999 (dobre 9000 punktów powyżej maksymalnego zdrowia). Ten paskudny i kapryśny goniec hotelowy jest polem minowym niewypowiedzianych zasad, które mają tragiczne konsekwencje; lepiej nie krzyżuj jej.
Gaza - Legenda Legai

Nie daj się zwieść temu staruszkowi — jest o wiele bardziej żwawy, niż na to pozwala jego wiek. Wyposażony w potężną zbroję i kończący świat Astralny Miecz, szybko poradzi sobie z twoją drużyną, jeśli wcześniej nie spędziłeś dużo czasu na szlifowaniu. Kilka razy zmierzysz się z Gazą w pełnej potworów Sol Tower w Legend of Legaia, gdzie staruszek spędza swoje zmierzchowe lata mordując potwory zamiast, powiedzmy, robienia na drutach koców lub układania puzzli z 3000 elementów.
To drugie spotkanie Gazy, w którym jest wzmocniony przez Saru, jest szczególnie trudne. Uwielbia podbiegać i łączyć członków drużyny, zadając przy tym oszałamiające obrażenia. I to tylko jego normalny atak. Stamtąd ma coś, co nazywa się Neo Star Slash, zaklęcie obszarowe, które zmniejsza HP całej twojej drużyny praktycznie do zera. Jeśli w tym momencie skończą ci się przedmioty lecznicze i MP, oznacza to koniec gry.
Długotrwała wola - ostateczny miks Kingdom Hearts II

W magicznym królestwie Kingdom Hearts dwaj tajni bossowie wspięli się na szczyt jako najtwardsi wrogowie serii: Długotrwała wola, a następnie pretendent do tronu, Mysterious Figure z Kingdom Hearts: Birth by Sleep. Ale podczas gdy Mysterious Figure to 10-minutowa fiesta tocząca się z unikiem, Długotrwała Wola to cudownie zaprojektowane spotkanie, które ma na celu przetestowanie twojego opanowania Kingdom Hearts II jako całości.
Niezależnie od tego, czy skupiasz się na magicznych atakach, negatywnych kombinacjach, zmianie formy, czy jakiejkolwiek innej strategii, każda z nich jest realną taktyką przeciwko temu ciężko opancerzonemu wrogowi. Długotrwała wola zareaguje wtedy w naturze za pomocą równie zróżnicowanego arsenału ataków, mieszając ich kolejność między spotkaniami, aby żadne dwie walki nie były dokładnie takie same. Zwycięstwo wymaga rozpoznawania wzorów i improwizacji w równych częściach, dzięki czemu jest to satysfakcjonująca - choć szalenie trudna - walka z bossem.
Luca Blight - Suikoden II

Mówi się, że na liście zdominowanej przez opcjonalnych super bossów, Luca Blight jest w stanie stanąć obok nich jako jeden z najbardziej obciążających ostatecznych bossów w historii JRPG. Nie ma lochów w końcowej fazie gry, przez które można się przeczołgać, zanim stanie przed nim, ani nie wypuszcza macek ani nie przekształca się w jakiegoś złego upadłego anioła. To tylko człowiek, aczkolwiek wystarczająco wyszkolony, by rozbić twoją armię szybciej niż maluch rozbija klocki Lego.
Ta krwawa łaźnia zaczyna się od podzielenia ogromnej armii postaci na trzy oddziały, z których każda walczy z Lucą pojedynczo, aby go zmęczyć. Podczas gdy sojusznicy Luki są drobnymi irytacjami, sam Wielki Zły rozdziera cię na strzępy za pomocą kombinacji wielokrotnych ciosów, które dziesiątkują nawet najbardziej krzepkich sojuszników. A gdy twoja dziewiąta postać upadnie, twoja pewność siebie bez wątpienia się rozpadnie – ale jeśli uda ci się wygrać, Luca pojawi się z powrotem, by po raz ostatni starć się z bohaterem. Nie uda ci się tam, a biegniesz przez półgodzinną rękawicę od nowa.
Miguel - Chrono Cross

Miguel jest prawdopodobnie najsłabszym wpisem w tym temacie, służąc jako szef fabuły w środkowej fazie gry, ale to nie znaczy, że jest garbaty. Jeśli nie będziesz ostrożny, Miguel przejmie kontrolę nad całym przebiegiem walki, zmieniając pole bitwy na białe (w zasadzie czyni go silniejszym), używając podstępnej kombinacji TurnBlack w AntiBlack, aby okaleczyć poszczególne postacie. W połączeniu z arsenałem magicznych ataków Miguel trzyma cię w napięciu, gdy kopiesz mięso Chrono Cross.
Jego prawdziwą siłą jest jednak podkreślenie jednego z najbardziej frustrujących, wywołujących wściekłość faux pas w projektowaniu bossów. Jest obszerny atak, który musisz przeczekać, zanim faktycznie z nim walczysz, i lepiej uwierz, że cała sekwencja jest nie do pominięcia. Na szczęście Miguelowi udaje się obalić pełny, rozpalony do białości tryb wściekłości, pozwalając ci uciec z bitwy i zapisać, aby upewnić się, że nie będziesz musiał ponownie siedzieć w jego historii.
Redrum - Xenogears

Redrum jest paskudny z dwóch powodów. Najpierw spędza czas w jednym z najbardziej sadystycznych lochów, jakie kiedykolwiek wymyślono: Nortune's D-Block Sewers. Ten labirynt nieszczęść zawiera podstępną kombinację zwrotów akcji, zwrotów akcji i trujących potworów, które sprawią, że będziesz beznadziejnie zagubiony, a twoje zdrowie będzie rosło. Wtedy, gdy skończą ci się przedmioty lecznicze i antidotum, przypadkowo natkniesz się na tego bossa, szukając wyjścia.
Po drugie, gdy tylko rozpocznie się walka, Redrum używa zdolności – trafnie nazwanej „Redrum” – do zmylenia i zatrucia cała impreza (jakby nie były już zatrute). Następnie nieustannie uderza cię atakami kradnącymi życie, które odnawiają jego zdrowie szybciej, niż możesz je osłabić. Twoim jedynym wyjściem jest uwolnienie serii kombinacji, aby zadać obrażenia seryjne – ale w ten sposób uruchamiasz atak zwany Morderstwem. To nie tylko zabija jednego z członków twojej drużyny, ale także leczy Redrum o kwotę równą maksymalnemu HP ofiary.
Sho Minamimoto - Świat kończy się z tobą

The World Ends With You to doskonały dodatek do niesamowitej biblioteki JRPG DS, nawet jeśli prawie na pewno zapewni Ci cieśni nadgarstka. Aha, a jeden z jego szefów jest po prostu nieprzyjemny. Sho Minamimoto to prawdziwy sukinsyn; teleportuje się po polu bitwy, zanim zdołasz zdobyć kilka trafień, i nieustannie odradza kilka potworów, krzycząc w kółko tę samą linię: „Tak zetta slow!”
Nikt nie osądziłby cię za obniżenie poziomu trudności do poziomu łatwego, gdy raz za razem poda ci własną dupę na talerzu. Ale jeśli odmówisz, oto jedna przydatna wskazówka, która może pomóc ci go uśpić: spróbuj użyć szpilek, które nie wymagają przeciągnięcia go rysikiem DS. Okazuje się, że w przeciwieństwie do każdego innego wroga w grze, właśnie to aktywuje jego zdolność teleportacji.
Yiazmat - Final Fantasy XII Międzynarodowy

W Final Fantasy znajduje się obszerna stajnia potężnych super bossów — od wypasionej Ruby Weapon w Final Fantasy VII, po nieprzewidywalną Ozmę w Final Fantasy IX. Jednak ogólny konsensus mówi, że nawet te bestie można łatwo pokonać, jeśli gracze odrobią pracę domową i odpowiednio się przygotują. Yiazmat z Final Fantasy XII również pasuje do tej kategorii, z dość przewidywalnym wzorcem ataku, który jest możliwy do opanowania, jeśli grasz uważnie. Ale jest pewien haczyk...
To, co sprawia, że Yiazmat jest tak wymagający – i ostatecznie popycha go na skraj przepaści – to biblijny czas potrzebny tej bestii na pokonanie. Jeśli gwiazdy mają rację i we wszechświecie jest sprawiedliwy i kochający Bóg, to może... może - skończysz za godzinę lub dwie. Być może. Ale bardziej prawdopodobne jest, że twój tyłek zleje się z kanapą, gdy odliczasz czwartą, piątą lub nawet sześć godzin pozbawiając 50 milionów bajillionów punktów wytrzymałości, nie mówiąc już o wyczerpujących pracach przygotowawczych.