Norman Reedus publikuje dziwaczny filmik z Robbie the Rabbit z Silent Hill

Norman Reedus i Królik Robbie

(Źródło zdjęcia: Norman Reedus)





Nowe wideo Silent Hill opublikowane przez Normana Reedusa ożywiło spekulacje, że rola gwiazdy w serii horrorów mogła nie zakończyć się wraz z P.T.

Reedus zamieścił na Instagramie krótki film, który pokazuje, jak idzie obok Robbiego Królika, dziwacznej maskotki z parku rozrywki, który stał się podstawą serialu, począwszy od Silent Hill 3. Film jest pokryty psychodelicznymi efektami kolorystycznymi i jest celowo zniekształcony, ale można to zauważyć Reedus w stylizowanym kostiumie szkieletowym, z jedną ręką za plecami, kroczy dumnie obok zakrwawionego królika, jakby ci dwaj byli starymi kumplami. Jej podpis to słowo „G'nite”.

Post udostępniony przez normana reedusa (@bigbaldhead)



Zdjęcie przesłane przez on

Reedus publikuje wszelkiego rodzaju dziwacznie edytowane filmy na swoim koncie na Instagramie, więc nie ma w tym nic szczególnego. Ale fakt, że to wideo przedstawia go obok znanej postaci z Silent Hill, kiedy Reedus pierwotnie miał być bohaterem projektu Silent Hills Hideo Kojimy, jest bardzo A Thing.

Problem polega na tym, że nie wiemy, czy Reedus po prostu oddaje hołd tym cierpliwym fanom Silent Hill, czy droczy się z nadchodzącym ogłoszeniem, które sprowadzi go z powrotem do franczyzy, czy po prostu pomyślał, że byłoby fajnie zrobić dziwny film z dziwacznym facetem w kostiumie króliczka i Robbiem. Musimy tylko poczekać i zobaczyć, czy ta ostatnia złośliwość Silent Hill gdziekolwiek pójdzie.



Chociaż Konami nie ogłosiło żadnych oficjalnych informacji na temat przyszłości serii Silent Hill, zawarło umowę ze studiem The Medium Bloober Team na tworzenie projektów opartych zarówno na nowych, jak i istniejących franczyzach – a ponieważ Bloober Team specjalizuje się w horrorach, jest to naturalne zastanawiać się, czy nowy Silent Hill może być pierwszym na liście.

Gdzie indziej, Keiichiro Toyama, twórca Silent Hill, udostępnił trochę demonicznie wyglądającej grafiki koncepcyjnej swojego pierwszego projektu. A to niezależne studio, które połowa internetu uważała za przykrywkę dla Hideo Kojimy, ogłaszającego jego powrót do serii Silent Hill na gorącą chwilę, wypuszcza w sierpniu specjalną aplikację Realtime Experience, która da fanom z pierwszej ręki spojrzenie na to, czym naprawdę jest Abandoned. (co znowu nie jest Silent Hill).

Jakkolwiek to wszystko się rozpada, miejmy nadzieję, że otrzymamy nowy tytuł Silent Hill do dodania do naszej listy najlepsze horrory pewnego dnia.